Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?

Zaloguj się aby komentować

176 + 1 = 177


W przerwie między Strasznymi Filmami film uważany za straszny, strasznym nie będąc. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Matrix: Revolutions

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Larry (Lana) Wachowski, Andy (Lilly) Wachowski

Kategoria: #akcja #scifi

Czas trwania: 129 min

Moja ocena: 7/10


Neo wie już, co musi zrobić, aby dać ludzkości szansę i zapanować nad panoszącym się bez kontroli Smithem. W międzyczasie Zion walczy o przetrwanie w nierównym starciu z maszynami.


Krążą opinie, że jest to najgorsza część z oryginalnej trylogii, z czym od dawna się nie zgadzam. Początek jest dość toporny, to fakt: Neo na stacji, beznadziejnie grająca dziewczynka, niezręczne tłumaczenie zmiany aktorki grającej wyrocznię (Gloria Forester niestety zmarła w 2001 roku), cały wątek z klubem i Merovingianinem... Ech, ciężko się to gryzie, ale później jest już dużo lepiej. Osobiście podobało mi się skupienie bardziej na walce mieszkańców Zionu z maszynami - akcja wylewa się z ekranu, cały czas coś się dzieje, dodatkowo mamy statek prowadzony przez Niobe, jest fajnie. Mocnym elementem jest również postać Bane'a, a konkretnie to jak fenomenalnie Ian Bliss, który się w niego wciela, zdołał emulować grę Hugo Weavinga. Finalna walka jest spoko, choć zdecydowanie bardziej w napięciu trzymała mnie konfrontacja Neo ze Smithem w pierwszej części. Polecam jako dobry akcyjniak na wieczorny seans.


#filmy #kino #filmmeter

fd9869e1-219b-4ddc-aa8a-9aa389af8ede

Mi nie podibał się ten najazd maszyn na Zion, było ich za dużo żeby się dało od nich obronić i przez to wyglądało to nierealistycznie że im się udało

Zaloguj się aby komentować

175 + 1 = 176

Tytuł: Maria Antonina

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Biograficzny / Dramat historyczny

Reżyseria: Sofia Coppola

Czas trwania: 2h 3m

Ocena: 8/10


Lubię filmy Sofii Coppoli za to, że się po prostu toczą. Nie potrzebują być dynamiczne by zaspokoić dopaminowe pragnienia widza. Ale tutaj akurat "Maria Antonina" jest dość dynamiczna.


Nie jest to typowa biografia, nie poznajemy Antoniny od dzieciaka, ale dopiero od progu wejścia w dorosłość, gdy jako podlotek wybiera się z Wiednia do Wersalu, gdzie wyjdzie za mąż za następce francuskiego tronu. Nie oglądamy też jej smutnego i tragicznego końca - ten film to wyłącznie wyjęty obrazek z życia młodej Austriaczki w Wersalu.


Gdy zasiadałam do tego seansu nie widziałam za bardzo Kirsten Dunst w takiej klasycznej kostiumowej roli, nie z tą typową amerykańską słodką buzią. A jednak Dunst świetnie się sprawdziła i jest wielkim, wręcz ogromnym filarem tego filmu. Zresztą to chyba najlepsza rola tej aktorki, przynajmniej peak za czasów jej młodości.


Copolla proponuje nam wycinek życia młodej królowej. Więc oglądamy jej wejście na Wersal, to jak przyzwyczaja się do życia na nowym terenie, jak w końcu odnajduje się tam i czerpie ile można z życia - jako nastolatka, jako młoda kobieta, jako żona, kochanka i matka. I nagle okazuje się, że mimo innej pozycji społecznej, innej aury, innych czasów ta młoda kobieta niewiele się różni od innych młodych kobiet.


W filmie mamy całą paletę kolorów, która ma oddać przepych dworskiego życia, jest to specjalnie ograne w filmie, chociaż na koniec wiemy, że to nie te piękne bogate wnętrza, ale wschód słońca na tle wielkiego budynku będą podsumowaniem tego cudownego okresu życia Marii w tym miejscu. W każdym razie skrupulatnie poznajemy szczegóły wnętrz, wyglądu pomieszczeń, potraw, które spożywa młody król z królową, albo jak wygląda rytuał ubierania Marii.


Film Coppoli nie ocenia żony francuskiego króla - to po prostu rzucona w wir historii młoda dziewczyna, która potrafi się adaptować, ale też bawić się tym, co dostała. Więc Maria, gdy w końcu poczuje się swobodniej, zyskuje przyjaciół, baluje, imprezuje. Nawet z mężem się dogadują, może poza sprawami łóżkowymi, ale i te w pewnym momencie dojdą do skutku.


"Maria Antonina" jakby przedstawia nam kolorową młodość ze współczesnym sznytem - na przykład w tle nie leci muzyka tamtego okresu, ale jakieś młodzieżowe piosenki rockowo-popowe.


Piękne zdjęcia, wspaniała rola Dunst i kunszt reżyserski Sofii - czego chcieć więcej. Aż dziwne, że wcześniej tego filmu nie obejrzałam.


Podobną rzecz, z tym wycinkiem życia kobiety towarzyszącej, zrobi wiele lat później Coppola w dość niedocenianej "Priscilli", tyle że tam dynamika filmowa nie będzie nam ułatwiać seansu jak w "Marii Antoninie".


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

89808ba0-259f-4070-accd-3f65f1e035ce
584ea1b1-102e-45fc-9730-c5fe29a7c506
f97eb471-f2cd-4e46-92fc-6708a9cc5ec5

Zaloguj się aby komentować

174 + 1 = 175

Tytuł: Uzbrojony tylko w kamerę: Życie i śmierć Brenta Renauda

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Brent Renaud, Craig Renaud

Czas trwania: 39m

Ocena: 5/10


Ten short dokument, w przeciwieństwie do "Diabeł ma zajęcie", przynajmniej chwyta za serce i wyciska łzy.

To taka pośmiertna laurka dla Brenta Renauda, reportażysty dziennikarza, który stracił życie w trakcie relacjonowania wojny w Ukrainie. Tak więc poznajemy na szybko trochę Brenta, jego marzenia, jego pragnienie relacjonowania z różnych zakątków świata.


Nie wiem co więcej napisać, jakoś nie przypadły mi te short doci. Może po prostu lepiej się czuję w pełnometrażowym dokumencie, a takie ścinki nie potrafią mnie wciągnąć.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

7ad9e6ae-fd8f-40e5-b242-91d3890ec747

Zaloguj się aby komentować

173 + 1 = 174

Tytuł: Diabeł ma zajęcie

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Geeta Gandbhir

Czas trwania: 31m

Ocena: 4/10


Seans z racji tego, że dwa z nominowanych krótkich filmów dokumentalnych do Oscara są na HBO.

To dzień z życia szefowej ochrony w klinice aborcyjnej w USA. Czyli przygotowanie z rana do otwarcia kliniki, przedstawienie codziennych "obserwatorów", czyli antyaborcjoniaków, którzy stoją pół dnia pod kliniką i z głośnika dolatują przemowy o ochronie życia poczętego, oraz wystawa obrazków o rzezi płodów.


Potem przyjęcia pacjentek, krótkie rozmowy, i koniec.


Nie wiem czego się spodziewałam, ale moim zdaniem nie ma wiele w tym filmie. Rozumiem ideę - prawo aborcyjne w USA kurczy się z każdym rokiem, ale ten film nie miał mnie przekonać do czegoś, tylko wrzucić w jakąś opowieść. Tymczasem ta opowieść nie zachwyca, nie czuję żadnego vibe, nie potrafię się utożsamić ani z Tracy. Rozumiem jej rozterki, które właściwie dotyczą tylko jednego - przetrwać kolejny dzień w tym pierdolniku.


Dla mnie średni film.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

3e929ab0-1bef-440c-ae7b-3a1817a6c829

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

170 + 1 = 171


Tytuł: Christy

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Biograficzny / Sportowy

Reżyseria: David Michôd

Czas trwania: 2h 15m

Ocena: 7/10


Nie podchodziłem do filmu Christy jak do typowego filmu biograficznego, bo nie znam się na boksie ani na samej bokserce, o której opowiada ta historia. Mimo to główna rola aktorska wypadła całkiem dobrze, a ogólnie poziom aktorstwa był okej. Fabuła jest raczej schematyczna, podobna do klasycznych filmów o bokserach w stylu Rocky, więc nie ma tu niczego wyjątkowo odkrywczego. Mimo to to przyjemny film na jeden wieczór i ogólnie mi się podobał.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#film #ogladajzhejto #filmmeter

59fb12db-70b2-4fcb-9fe8-a86252bca658
kopytakonia userbar

psiakostka. żeby zamaskować jej... atrybuty, musieli chyba wynająć moce obliczeniowe całego Pixara, tyle jest do zasłonienia

@Hjuman przecież ta laska nie jest jakoś zajebiście seksowna.

Normalna dupa jakieś 7/10, a ludzie się podniecają, bo ktoś im wdrukował za pomocą mediów w łeb, że to seksbomba

Zaloguj się aby komentować

168 + 1 = 169

Tytuł: Houdini

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Dramat

Reżyseria: George Marshall

Czas trwania: 1h 46min

Ocena: 7/10


Spektakularna, ale tragicznie krótka kariera magika i iluzjonisty o imieniu Harry Houdini, którego sztuczki nie mające wyjaśnienia przeciwstawiły się bezpieczeństwu


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

f2b8acec-fc28-481a-907d-150e35084485

już nie czytacie tego co wrzucacie? tłumaczenie maszynowe też może człowieka wpędzić w kłopoty, np w pracy zarobkowej

Spektakularna, ale tragicznie krótka kariera magika i iluzjonisty o imieniu Harry Houdini, którego sztuczki nie mające wyjaśnienia przeciwstawiły się bezpieczeństwu

@Hjuman dzięki. Za bardzo nie czytałem co było w opisie z filnweba bo stamtąd wrzucam.

Chuj edytować już nie mogę


Obiecuję poprawę

Zaloguj się aby komentować

167 + 1 = 168


Tytuł: Naga broń

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Akiva Schaffer

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 7/10

Heh, niby ruszylo sentymentem ale jednak lesliego ciezko jest dogonić.

#filmmeter #filmy

1fad388f-d8e4-4b06-ad99-8122e6614595
Cybulion userbar

@Cybulion Leslie to była klasa sama w sobie, ale moim zdaniem bardzo udany film. Niczego nie udawał, zgrabnie nawoływał do oryginału i nie bał się pogrążyć w absurdzie oryginału

Zaloguj się aby komentować

166 + 1 = 167

Tytuł: Spongebob: Klątwa Pirata

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Derek Drymon

Czas trwania: 1h28

Ocena: 7/10

Jestem dziwny, to i spongebob przypadl mi do gustu, ot lekka bajeczka na sobotnie odmóżdżenie.

#filmmeter #filmy #animacja #spongebob

f6a07553-6df1-4227-b204-4433c2f41f33
Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

165 + 1 = 166


Tytuł: Tajny Agent

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Kleber Mendonça Filho

Czas trwania: 2h 38m

Ocena: 6/10


Brazylia, rok 1977. Po konflikcie z biznesmenen uniwersytecki profesor musi uciekać pod przykrywką do rodzinnego miasta


Pomimo intryg, ukrytych agentów, zleceń zabójstw, konspiracji i innych rzeczy które można potraktować jako żywcem wziętych z brazylijskiego bonda - to nie jest film akcji. Nie tworzy się tutaj szpiegowski thriller, film idzie w bardziej spokojniejszą (a przynajmniej spokojniejszą niż się spodziewałem) drogę studium bohatera walczącego ze skorumpowanym systemem. Skupia się na pojedyńczym przypadku, ale spośród jego relacji z rodziną, innymi prześladowanymi jednostkami, a także przez multum pobocznych wątków, dostajemy bardzo szczegółowy obraz całego społeczeństwa brazylijskiej dyktatury.


Na minus na pewno pierwszy akt - widz jest wrzucony w sam środek chaosu wszystkich wątków fabularnych, długo zajmuje połapanie się w historii. Wydaje mi się że sporo by zyskał przy drugim oglądaniu, kiedy dokładnie wie się jakiego filmu się spodziewać


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

7c4d7a03-c3bc-4c08-98ad-95f859f1c123

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

164 + 1 = 165


Tytuł: The Green Book

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Peter Farrell

Czas trwania: 2h 10m

Ocena: 7/10


Film o trasie koncertowej czarnoskórego geniusza muzyki klasycznej i włoskiego cwaniaka z północy na południe, w czasach silnego rasizmu (akcja odbywa się w 1962) w Stanach Zjednoczonych, w szczególności w południowych stanach.


Dobry do przytulenia się


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

9bad9e6f-eec9-48ae-9fed-522d9a18bd9b

@Piechur oglądałem go dawno temu i nie czułem żeby historia była na siłę byle "postępowo". Powiem nawet że zaciekawiła mnie na tyle żeby zainteresować się tematem postrzegania osób czarnoskorych w tamtym okresie.

Zaloguj się aby komentować

163 + 1 = 164


Tytuł: Fokstrot

Rok produkcji: 2017

Reżyseria: Samuel Maoz

Czas trwania: 1h 53m

Ocena: 9/10


Rodzice izraelskiego żołnierza dowiadują się że ich syn poległ na służbie. Lawina niekontrolowanych wydarzeń rozpoczyna się, gdy okazuje się to jednak pomyłką


Gorzej działa mi jako satyra na izraelskie wojsko, trochę pachnie memem poniżej (chociaż na pewno jest anty-IDF, nie dawałbym pozytywnej opinii gdyby nie było). Bardziej mi podchodzi jako film o absurdzie: decyzjach niby racjonalnych, które wymykają się spod tej racjonalności i jakiejkolwiek kontroli.. Sytuacjach z których nie można wyciągnąć żadnych lekcji, można tylko przeżyć i iść dalej.


Film mocno zmienia tony w ciągu filmu, z dramatu w absurdalną komedię i z powrotem, w kółko. Zdecydowanie highlightem jest środkowa sekcja na posterunku, kiedy film najbardziej staje się absurdalną komedią. Uwielbiam humor tego filmu, nie odbiera nic dramatowi całej sytuacji a kontrastuje. Sprawia że kulminacja całego filmu mocno wchodzi


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

e69cad7d-409e-4540-a5da-c6252a3175bf
a9295d86-b9ca-4469-b7db-4e272947b98c

Zaloguj się aby komentować

162 + 1 = 163

Tytuł: Prawo Alabamy

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Andrew Jarecki, Charlotte Kaufman

Czas trwania: 1h 57m

Ocena: 8/10


Ten dokument jest nominowany do Oscara w tym roku, więc pomyślałam, że warto zerknąć, szczególnie, że jest dostępny na HBO.


Wstrząsające jest to, że takie rzeczy dzieją się w niby cywilizowanym świecie. To obraz czystej samowolki władz, w tle wałek na miliard dolarów, a na planie ogólnym wielka tragedia i wielka niesprawiedliwość. Nie ma tam równowagi sił, wygrywa silniejszy, słabszy po porażce jeszcze zapłaci więcej.


To antylaurka systemu więziennictwa w USA. Niby wiadomo, że przyjęło się życzyć przestępcom jak najgorszej kary - niech się męczą i pracują, ale to już ma znamiona zwykłego niewolnictwa, obozu pracy, którego nie powstydziliby się faszole z trzeciej rzeszy.


W stanie Alabamy nadanie więźniów wynosi 200 procent! Ale spoko, w zamian służba więzienna jest ograniczona mocno. By tuszować owe niedogodności (spokojnie, to nie jedyne, w filmie jest tego cała lista jak upodlić człowieka, albo go skasować gdy okazuje się niewygodny), w stanie Alabamy istnieje prawo, które zakazuje mediom dostępu do więzień. Twórcy dokumentu korzystają więc z nielegalnego przepływu telefonów wśród więźniów i zyskują kontakt z dwoma aktywistami oraz niektórymi innymi więźniami, którzy nagrywają warunki, w których żyją i jak są traktowani przez strażników.


Ludzi jest tak dużo, że niektórzy po prostu śpią na podłodze, a nie na pryczach. W izolatkach w ciągu jednego dnia można wyłapać kilkanaście szczurów, zalew narkotyków (zgadnijcie kto je przemyca), notoryczne bicie więźniów przez strażników (tak, sami strażnicy przemycają narkotyki i nielegalne telefony).


W takim więzieniu strażnicy mają wolną rękę, a jak ta ręka za bardzo im się omsknie to łatwo to zatuszować. Świadkom zabicia więźnia zagrozić wystarczy brakiem zwolnienia warunkowego.


Gdy matka jednego zabitych więźniów chce odkryć prawdę dowiadujemy się jak zwykły człowiek odbija się od tego systemu. Strażnik, który miał ponad 50 zgłoszeń od samych więźniów w związku ze swoją przemocą, nie dość, że nie odpowie za śmierć jej syna, to jeszcze dostanie awans.


Jaka jest odpowiedź władz Alabamy na problem z przepełnionymi więzieniami? Zbudowanie następnych. Co z tego, że tam będzie to samo, co z tego, że znów słabo wyszkolona kadra (w filmie są także wypowiedzi byłych strażników) będzie wynosić 1/3 absolutnie potrzebnej liczby obsługi? Za to można robić wałeczki i na odpowiednie konta wpłynie masa kasy - fundusz na zbudowanie nowych więzień w Alabamie wynosi jeden miliard dolarów, a jak zabraknie to się uszczknie z funduszu edukacyjnego, a co tam! A pani gubernator potem może się cieszyć drugą kadencją.


Tymczasem w więzieniu martwy człowiek może leżeć godzinami na pryczy, bo nie ma kto go "sprzątnąć". A świadek zabicia swojego współlokatora z celi, który nie chciał puścić pary (ale obiecał powiedzieć wszystko matce zabitego gdy wyjdzie), zostaje znaleziony martwy miesiąc przed wyjściem.


Wszystkie takie sprawy w sądzie są umarzane, a więźniowie, którzy "podskakują" trafiają do izolatek na lata, w bonusie wpierdol pałkami po głowie.


Ale największym rozpierdolem w tym filmie jest to, że więźniowie z całego stanu postanowili zrobić strajk - przestali nagle pracować. Co zrobił stan Alabama? Przydusił dawki żywnościowe, ostatnie więzienie padło po 16 dniach - wszyscy wrócili po tym do pracy. Czy coś się zmieniło? Nie. Ten strajk nie dał nic.


U nas pewnie byłaby to mega afera i natychmiast władze i rząd zaczęłyby się tym zajmować, no ale nasze więzienia to lux apartamenty przy tym gównie, w którym żyją więźniowie nie tylko w Alabamie, ale jak się okazuje w całych Stanach.


To film o raku, który zainfekował departament więziennictwa USA. O raku, którego już nie wytniesz. To zło w najczystszej postaci, ale łatwo je zignorować, bo przecież cierpią tylko ci, którzy na to zasłużyli, prawda?


Nieludzki system, który zalatuje czystym faszyzmem. Nie dla wrażliwych widzów ten film.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

91f22c17-5e7b-471a-ac1b-a78f9fcb8338

Zaloguj się aby komentować

161 + 1 = 162

Tytuł: Matrix: Pokolenie

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Benjamin Clavel

Czas trwania: 52m


Ocena: 3/10


Dobrze, że ten film był krótki. Może i fajnie powspominać Matrixa i jego powiązania lub wpływy, ale ogólnie nie dowiedziałam się tam absolutnie NIC NOWEGO.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

85c65e20-2c74-4532-8b97-dacd1f32bf33

160 + 1 = 161

Tytuł: Straż przyboczna

Rok produkcji: 1961

Kategoria: Akcja / Dramat

Reżyseria: Akira Kurosawa

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 7/10


Ten film to chyba najmniej mi przypadł z twórczości Kurosway, ale jak to bywa, nawet słabszy (w moim mniemaniu, żeby nie było) film jego - dalej jest świetnym tytułem ogólnie.


To historia walki w o władzę w pewnej osadzie, w którą wkracza doświadczony samuraj Sanjuro. Natychmiast jest rozchwytywany przez obu przywódców, ponieważ widzą w nim ostateczną broń w wygraniu sporu. Sanjuro postanawia przede wszystkim "grać" na siebie by jak najlepiej wypaść na interesie z klanami, ale z czasem ukaże się ludzka twarz Sanjuro, który uratuje niewinnych ludzi, daruje życie młodziakowi, który myślał, że zostanie wielkim wojownikiem ("lepiej być biednym niż martwym") i największym wygranym będzie właśnie sam Sanjuro, który pokona swoją duszę najemnika i wybierze dobro.


Sporo intryg, bardzo fajne walki (to zawsze u Kurosawy stoi na najwyższym poziomie), i tyle. Dla mnie wystarczy, choć nie ma to poziomu "Tronu we krwi" czy "Ran", ale wciąż jest to dobry, solidny Kurosowa, więc warto znać ten film.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

3b6b25be-32fc-4058-b226-d407c62021ea

Zaloguj się aby komentować

Weźcie dzieci, dziewczyny albo babcie na Zwierzogród 2. Jest lepszy od jedynki ^^

#disney #pixar #animacja #dubbing

A jak jesteście wstydliwi, biedni, samotni lub macie zakaz zbliżania -> stremio+orion

Nikogo, nawet samego siebie . Miałem ochotę iść na ten i ten, ale koniec końców, okoliczności takową odebrały. W dodatku z perfekcyjnym timingiem.

@MuojemuKotu jesteś poważny? Zmarło Ci dwoje dzieci? Każde w dniu premiery Zwierzogrodu?!

I nawet kurrrtkanawacie... nie obejrzałeś tej jedynki? To jest jakaś makabra. A co Ci się kojarzy z Dzikim Robotem? Albo nie, lepiej nie mów...

Tak, nie mów. Zepsułeś nastrój.

No i nie chcę Cię pogrążać, ale może gdybyś obejrzał tę jedynkę...

( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Heheszki Aż tak źle nie było, ale to bardziej wedle zasady - "There is always a bigger fish"


Oby trójkę wydali jak najpóźniej - do trzech razy sztuka. Więc na 4. powinno się udać, ale znając życie, będzie już gniotem

@Heheszki Mam z żoną i znajoma kiepskie wrażenia z tego filmu - czuliśmy się jakbyśmy przez 2 godziny oglądali tiktoki - non stop światła, kolory, wybuchy, akcja, nic odpoczynku. Musiałem potem długo odpoczywać, bo mi się mózg usmażył:)

@Orzech Ten opis pasuje w sumie do każdego filmu ze stajnii Disney/Pixar obejrzanego na smutno, na zmęczeniu lub z przymusu.

Film trwa 95 minut, nikt nie śpiewa, a wybuchów właściwie brak - może nie masz porównania, może oglądałeś inny film.

Jest wręcz odwrotnie - dominują mocno przegadane sceny, obraz jest płynny, bez stroboskopów i pozwala skupić się na rysunkach. Sceny przegadane w zabawny sposób, bez wysiłku - stara szkoła dialogów z podwójnym dnem - jak w Potworach i Spółce. Tyle samo jest tu z resztą tych wybuchów.


Jezeli ten film Cię tak zlasował to współczuję seansu "W głowie się nie mieści" albo "Ralpha demolki", jak nie widziałeś to unikaj - mógłbyś już nigdy się nie pozbierać


Tak, Zwierzogród to nie jest kino intelektualne, wciąż jest dla dzieci, ale ukierunkowali to oldschoolowo i to jest dla mnie fajne.

@Heheszki Mam tylko ból d⁎⁎y o przedstawianie szurów w pozytywnym świetle, na zasadzie "szury jednak mają racje" (nie mają, jesli mają to na zasadzie stojącego zegara co 2 razy dziennie dobrą godzine pokazuje). No ale to nie pierwsze dzieło amerykańskie gdzie leci taka narracja. Emmerich też uwielbia ten wątek, tam jest podkręcone to do maxa.

@Jarasznikos no dla mnie wylinka była momentem przełomowym, na samym początku. Czujny byłem-trop był świeży, a wściekły szef to zawsze poryczy jak ta krowa bez mleka -bydło ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Również koń mnie w ogóle nie przekonał w roli prezydenta, a jednak nieszury - bo normalni obywatele sobie tę gwiazdę większością wybrali (nie szury, ale szczury pewnie już tak- bo szczury na pewno poważnie traktują swoją rolę w demokracji, za to ogier ma parcie na szkło).


A co do bobra - ma w opozycji mocno szurniętrgo Rysia. I raczej lubią ją poza miastem. Może coś przeoczyłem, ale słowo SPISEK (itp) z jej strony chyba nie pada...


Przy okazji wzywam do zaopiniowania filmu @Megawonsz_9 @megawonsz9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować