Co Wy na to? 30.03.2026

Poniedziałek, pogoda raczej z tych mniej nastrajających pozytywnie, to chociaż tutaj spróbuję optymistycznie Już za 3 miesiące wakacje! I o ile sytuacja międzynarodowa raczej nie nastraja pozytywnie do podróży na drugi kraniec globu, więc mogło się trochę pozmieniać, tak plany u większości z Was pewnie są już w etapie przynajmniej zaawansowanym. Zapraszam do podzielenia się nimi


Pytanie na dziś: Czy mam już plany na wakacje?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

#cowynato #ankieta #wakacje #odpoczynek

#owcacontent

Czy mam już plany na wakacje?

450 Głosów

Komentarze (73)

Tak, w tym roku Toskania w Czerwcu. Oczywiście bez All-Inclusive które strasznie zniekształca odbiór kraju w którym przebywamy.
Lot + Apartament + Samochód na miejscu.

U mnie plany wakacyjne są przełożone na okres około października, kiedy to w ramach miesiąca miodowego zamierzam się wybrać w podróż niemalże wzdłuż Morza Śródziemnego - jak dobrze pójdzie, to wejdzie Portugalia, Hiszpania, Francja, Włochy, Słowenia, Chorwacja, Grecja i Turcja

@bojowonastawionaowca

Ja w przyszłym roku srebrne.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Planuje na luty Maderę albo Teneryfę tylko w duecie zamiast obżarstwa i pijaństwa.

@bojowonastawionaowca zaznaczyłem "nie mam zdania", bo nadal kombinuję co zrobić. Finanse niestety wyglądają gorzej niż zakładaliśmy z żoną. Celować będziemy we Włochy, ale cholera wie czy się nie skończy na pozostaniu w kraju tego lata. Nic nie wiadomo... jesteśmy w impasie wakacyjnym.

@Furto poważnie.

Takie wakacje z prawdziwego zdarzenia miałem w życiu raz, jak byłem w wieku 13 lat.

Może i smutne, może i gówno widziałem, ale nie jest mi jakoś BARDZO z tym źle

Teraz dodatkowo od prawie 7 lat opieka nad niepełnosprawnym synem i tak czas leci

Żyje nadzieją, że za te 4-5 lat jak wszystkie dzieci podrosną to się na jakieś fajne wybiorę, a póki co niestety zostaje praca, remonty domu i opieka nad żoną i dziećmi

@LaMo.zord teraz rozumiem. Myślę, że sporo prawdy jest w tym powiedzeniu, że jak czegoś nie doświadczyłeś, to nie odczuwasz straty. Ostatecznie i tak najważniejsze by być szczęśliwym "w swojej bańce"

@bojowonastawionaowca W tym roku lajtowo bo w sierpniu mi się chyba rodzina powiększy


Więc jak czillout to Mazury i mój ulubiony ośrodek w Wilkasach nad Jeziorem Niegocin <3

Do tego na spokojnie jakiś rejsik, klasycznie Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, bunkry jakieś i koncerty w tawernie

67d12abc-72e1-4e25-88d4-d87c29ea788b

@WatluszPierwszy No to już zależy czego oczekujesz i co masz w planach ;P

Ja mieszkam stosunkowo niedaleko, na samym przedsionku Mazur, więc 'zwiedzanie' mam już raczej za sobą i jedziemy typowo do ośrodka wypoczynkowego gdzie jest bar pod nosem z widokiem na jezioro, ogrodzony teren, plac zabaw itp.
Żeby zejść na plażę jest trochę schodów, ale wynagradzają to widoki z góry ;P
Z ośrodka jest 500 metrów do tawerny z muzyką na żywo i kolejne 100 metrów do 'głównej' plaży.
Po drugiej stronie jeziora leży Giżycko, gdzie można taryfą wyskoczyć na wieczorne balety, lub jedzenie w innej knajpie.
Mają dość spoko wesołe miasteczko z kołem widokowym, ale knajpy faktycznie raczej na masówkę nastawione - nic mnie spejcalnie nie zachwyciło.

W promieniu 50km jest Wilczy Szaniec, Kętrzyn, Ryn, Mikołajki, Park Dzikich zwierząt w Kadzidłowie (polecam z dziećmi, można sarenki głaskać i karmić), również w tym promieniu spływ Krutynią idealny dla początkujących wioślarzy - ale tu można się nadziać na niezłe tłumy faktycznie - wszystko zależy czego szukasz i jak wcześnie jesteś w stanie wstać ;P

Ale ja tam jeżdżę grillować i pić Kormorany, ładować bateryjki i nie narzucać nikomu aktywnych atrakcji ;P

Ostatnio byliśmy dwa lata temu, ale w sumie przed samym sezonem, więc było bardzo spoko.


7020e046-9847-4571-ba9a-83f63f0161b6
793906c5-9369-410e-a589-de4d5bc3ff80
0d97e109-8f4e-4904-991a-60ca764266c1

@zuchtomek my raczej jeśli mielibyśmy się wybrać na Mazury, to typowo by uciec na weekend od miasta, posiedzieć, pomoczyć się w wodzie. Aktywnie, to lubię spędzać dłuższy letni urlop.

@WatluszPierwszy To jeszcze kwestia czy chcesz się całkiem odciąć czy jednak z jakimś zapleczem.
Bo osobiście to wolę wolnostojące domki, ale tu jedziemy ekipą i z dzieciakami - więc bar z pizzą i zapiekankami, jakieś automaty na kulki, cymbegaje, plac zabaw, druga tawerna i jakieś markety w zasięgu nóg robią robotę, a na samym ośrodku też jest raczej spokojnie (ale to już wiadomo - zależy na jakich sąsiadów się trafi, dlatego my wynajmujemy cały podwójny domek z tarasami na wschodzie z widokiem na jeziorko

2f55f76b-1313-4fb7-a5d7-237580a4d57c
efebc2ca-5ef0-4332-9758-666faa041fe3
aba22bb7-ddc7-4c70-8127-f74c74368aa6

@bojowonastawionaowca w tym roku Grecja - głównie Rodos, ale wypad do Aten + Santorini, bo moją siostrę i miejsce zaślubin, trzeba dzieciom pokazać xD

@bojowonastawionaowca nie mam dzieci, ostatnie co chciałbym robić, to odpoczywać w lipcu czy sierpniu, gdy wszędzie są ludzie z dziećmi. Zazwyczaj wakacje ogarniam w maju i we wrześniu/październiku. W tym roku pierwsze plany mam na końcówkę kwietnia, a jak później - zobaczymy.

@WujekAlien do czasu, gdy nie mieliśmy dzieci, to robiliśmy tak samo. Wakacje, to był dla nas początek września. Większy spokój wszędzie, mniej turystów.

@WatluszPierwszy tak samo. Ale teraz termin wakacji wyznacza mi żłobek ¯\_(ツ)_/¯ tzn można lecieć kiedyś jeszcze, ale trzeba kombinować z kolejnym urlopem

Omijam wyjazdy latem. Za dużo hałasującej, nie potrafiącej się zachować tłuszczy. Mogę ewentualnie skoczyć gdzieś blisko w las na weekend. Spędzałem teraz święta i sylwestra daleko za granicą, polecam ten stan. Poza tym w tym roku będę miał mega wydatki, więc chyba nawet nigdzie nie pojadę pierwszy raz od 7 lat ehh...

@bojowonastawionaowca wakacyjny weekendowy wypad nad morze do Holandii zaplanowany. Dłuższy urlop na ferie jesienne (końcówka października) jeszcze jest tematem otwartym.

Oczywiscie, że mam plany, właśnie dopiąłem wynajem auta, ostatni nocleg i szlifuję plan zwiedzania + plany alternatywne (gdyby coś było niedostępne lub pogoda nie pozwalała). Nazwijcie mnie pojebem ale zazwyczaj już 6-9 miesiecy wczesniej mam zaplanowane gdzie pojadę, zaklepane wolne i kupione bilety ¯\_(ツ)_/¯

@bojowonastawionaowca Ja mam plan na trekking z plecakiem i namiotem. Może uda się w Skandynawii, a jak nie to pewnie GSB (wtedy bez namiotu)

@bojowonastawionaowca Jakoś od połowy lipca będzie gówniana zabawa w przebieranie pampersów. Więc na wolne jedziemy po świętach.

@bojowonastawionaowca miałem być w marcu na 2 dni w Kairze w muzeum ale nie wypaliło. 2 tyg urlopu za mną, w połowie w domu, połowa w okolicy - zaliczam go na plus. W czerwcu ojciec ma 80 lat więc w tym roku w pl tydzień i to byłoby tyle urlopu. Poremontuję coś w resztę dni.

W wakacje to tylko polskie morze lub Skandynawia (choć w tym roku i to może być problemem przy drugim malym dziecku).

Nigdy zrozumiem jeżdżenia w lipcu na południe Europy, gdy nawet w Polsce jest gorąco.

W sierpniu 2 tygodnie w Hiszpanii, ale przyznam że za tym nie przepadam, koszmarny upał i kiepskie tłuste jedzenie. Jedynie zabytki są warte obejrzenia, arabsko hiszpańska historia, fajne górzyste widoki.

@bojowonastawionaowca Ja tam jestem już po 2 mini wakacjach. Zakładam jeszcze 2 wyjazdy w tym roku plus wycieczki rowerowe i jakieś domki już w PL. Jak to się mawiało? Jak chcesz rozśmieszyć boga powiedz mu o swoich planach.

@bojowonastawionaowca Za biedny jestem na typowe wakacje ("biedny", większość pieniędzy odkładam na kupno mieszkania i stąd żyję skromnie), ale odłożyłem sobie kilkaset złotych, które wydam na weekend... w Radomiu. 19 czerwca jadę tam na koncert Jarre'a.

Mam jeden urlop w kwietniu za granicą, a potem to już raczej coś w kraju, do końca roku. Wyskoczył mi niezakładany wcale remont chaty, do której wracam po kilku latach przebywania w ciepłym mieszkanku. Duży, nieplanowany wydatek jednak zrobi swoje spustoszenie w portfelu, więc w tym roku muszę się ograniczać Ale za dwa lata na pewno będzie Japonia!

Właśnie kończę urlop , tydzień na Maderze. Ładna pogoda akurat się trafiła. Po wielu dniach deszczów i silnego wiatru.

Wschód słońca na pico areiro wiatr 60km/h z porywami do 120 piękne . Zdjęcia nie oddają klimatu tego miejsca.

@Crox Faktycznie takie emocjonujące te lądowania? Sama wyspa kozaczek? Masz porównanie może z teneryfą? Mam sie tam znaleźć z wrzesień październik. Ciekawe.

@Dildorsz Same lądowanie jak każde inne, jak jest niebezpiecznie to odwolują. Jedyne co to mieć szczęście w wyborze daty przylotu, bo tam czesto są opóźnione lub odwołane loty właśnie ze względu pogody.

Sama wyspa świetna, każdy znajdzie coś dla siebie. Najlepsze były dla mnie szlaki po levadach, jak ktoś lubi dużo chodzić zwłaszcza po górach to jest dużo ścieżek PR tutaj. Jedynie trzeba uważać, bo wszystko jest mocno oblegane przez turystów , jak coś na stronie do kupowania biletów (simplifica) jest obłożone dużą ilością ludzi to jeszcze kilka godzin po będzie problem z parkowaniem i trzeba czasem z pół kilometra dojść.

Są też mniej wymagające miejsca z widokami gdzie wystarczy podjechać i przejść max kilkaset metrów.

Na upartego można spędzić tu i 3 miesiące a nie zwiedzi się wszystkiego.

Jedynyne to trzeba pamiętać to że jadąc z południa na północ wyspy pogoda zmienia się drastycznie i warto zawsze mieć w aucie bluzę i kurtkę, a na szlaki buty trekkingowe nieprzemakalne, bo po niektórych szlakach płynie woda w poprzek ścieżek. Warto też sprawdzać pogodę na lokalnej stronie, a nie na polskich, bo się sporo mylą , ja pod koniec używałem strony foreca.

Do Teneryfy nie ma porównania, to moja pierwsza wyspa, na której byłem.


Edit.

Bardziej emocjonujące od lądowania jest jeżdżenie krętymi drogami pod górkę, jak jest ciasno tak że nie możesz przepuścić nikogo z na przeciwka, a odpuścić gazu nie wypada, bo może później zabraknąć mocy w samochodzie. Raz prawie na czołówkę mi koleś wyjechał, na szczęście było gdzie uciec

Zaloguj się aby komentować