Zdjęcie w tle

owczareknietrzymryjski

Mistrz
  • 640wpisów
  • 5076komentarzy
owczareknietrzymryjski userbar

Zaloguj się aby komentować

#google wprowadziło ten swój tryb #ai w wyszukiwarce i chyba już całkiem ubiło google doodle. Teraz jak się kliknie w takiego doodla z logo to kieruje prosto do AI czatbota zamiast do fajnej minigierki, w której można przepalać czas. Jestem oburzony bo to już drugi dzień. Wczoraj też tak było


59dee35e-96cd-4514-89dc-fcdfcd57204c
owczareknietrzymryjski userbar

@owczareknietrzymryjski mozesz przepalać czas gadając z czatbotem i przepalać im czas pracy gpu na bzdury.

Podwójny zysk bo nie tylko swoje zasoby marnujesz ale i googla

@owczareknietrzymryjski jestem oburzony, że nie dokończono serii gierek z Półksiężycem. Zamiast 12 było tylko 7, nie wiadomo czemu nie skończyli.

Zaloguj się aby komentować

Wreszcie przyszedł zamówiony Ollee Watch. Kupiony 12 września, nadany 2 października (na trackingu niby z Holandii), dotarł do mnie 17 października. Cena 55usd + 10usd (wysyłka) + 25,50 cła.


Jeśli ktoś nie wie co to jest to jest to zastępczy moduł do niektórych zegarków casio m.in. F-91W, A158W (generalnie z modułem Casio 593) który dodaje sporo możliwości. Moduł BT + aplikację na telefon do zarządzania ustawieniami, liczenie kroków, lepsze podświetlenie (sterowanie barwą i mocą), gierki, strefy czasowe, licznik (to jest super), czasomierze, mierzenie temperatury, tętna, dodawany jest też tag NCF który wkleja się pod ekran który można dowolnie zaprogramować w telefonie w aplikacji do tagów NFC. Wszystko na tym samym wyświetlaczu zasilane tą samą baterią CR2016 która może to napędzać przez 10 miesięcy a nawet więcej gdy włączy się tryb oszczędzania energii (zegarek wybudza ekran jak ruszysz ręką).

Wymiana modułu była bardzo prosta. Jest filmik od producenta na stronie. Aplikacja na ios i na androida obie bardzo dobre. Nie trzeba jej do niczego więcej niż ułatwienia sobie życia i przesyłania ustawień na zegarek. Niemal wszystko można sobie wyklikać z zegarka ale zajmuje to trochę dłużej. Jedyne większe rzeczy, które trzeba zrobić z aplikacji to wyłączenie/włączenie trybów zegarka (stoper, gierki i inne które przewija się przyciskiem mode) oraz sterowanie ich kolejnością, bajery jak animacje, kolor podświetlenia (dioda RGB).


Po niespełna jednym dniu testowania jestem pozytywnie zaskoczony. Nie nastawiałem się na wiele ale za tą cenę dostałem sporo. Czuć jakość w produkcie, jakby ktoś robił to dla siebie z pasji a potem wydał to jako produkt bo znajomi mu mówili, że to jest super i ludzie to kupią. Co pewnie miało miejsce bo robił to jeden ziomek w Kanadzie.


Więcej aktualizacji w następnym tygodniu bo będę testować dokładność zliczania kroków w porównaniu z Garminem Instinct 2x. Jeśli macie jakieś pytania to śmiało pytajcie. Ten zloty a skromny to @Wrzoo


#olleewatch #casio #zegarki @cebulaZrosolu

1e27940d-936c-4cc9-9b2d-4f53dd2eb2cb
0f301468-5410-4ef8-99ee-76d9e54d3957
91e9a206-a7b2-4199-87ca-1f165ad73138
owczareknietrzymryjski userbar

@owczareknietrzymryjski widziałem jakiś czas temu na r/casiomods.


Gdyby ktoś zrobil takie coś z podmianą lcd i możliwością odczytu powiadomień z telefonu to szarpałbym jak Reksio szynkę

Zaloguj się aby komentować

1438 + 1 = 1439


Tytuł: Piknik na skraju drogi i inne utwory

Autor: Arkadij Strugacki, Borys Strugacki

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381693776

Liczba stron: 925

Ocena: 10/10


Ostatnio na Gorzowskim hejtosoczku pytałem o polecajki zbiorów opowiadań bo chciałem sobie coś poczytać. Zapomniałem o tym, że od kilku lat na półce mam tę kobyłę od Strugackich w której jest 5 opowiadań: Piknik na skraju drogi, Poniedziałek zaczyna się w sobotę, Trudno być bogiem, Miliard lat przed końcem świata, Ślimak na zboczu.


Bardzo dobrze mi się to wszystko czytało. Opowiadania były zróżnicowane każde ze swoim klimacikiem, bohaterami, specyficznym światem no i były długie na tyle, że można się wciągnąć na nieco dłużej (około 150-250 stron każde).


Piknik na skraju drogi to og opowiadanie o stalkerach. Poniedziałek zaczyna się w sobotę to trochę saszka potter albo akademia pana wanii (to chyba podobało mi się bardziej od pikniku). Trudno być bogiem średniowieczny klimat i rozkminy na temat ludzkiej natury. Miliard lat przed końcem świata to trochę jak proces kafki. Ślimak na zboczu to trochę jak paragraf 22 i gdzie są pieniądze za las w jednym. Przynajmniej to moje odczucia po przeczytaniu tych opowiadań.


Nieironicznie, z czystym sumieniem daję dyszkę bo świetnie się bawiłem podczas czytania każdego opowiadania. Nawet nie było mi przykro po przeczytaniu każdego utworu bo wiedziałem, że zaraz będzie kolejny jak również długość była odpowiednia. Ani za długie ani za krótkie. Wcześniej nic od nich nie czytałem ale na pewno na tym zbiorze nie poprzestanę.


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #pikniknaskrajudrogiiinneopowiadania #strugaccy

026a61e8-a272-4e45-8734-fc2b03dd98ca
owczareknietrzymryjski userbar

Strugaccy u mnie też na propsie. Zawsze jakoś porównywałem ich do Asimova. Może przez taką naiwność fabuły. Jednak są bardziej konkretni w prowadzeniu narracji.

@owczareknietrzymryjski świetny zbiór. Dwie pierwsze pozycje najbardziej mi się podobały. Śmieję się, że "Poniedziałek..." to taki radziecki Control.

Zaloguj się aby komentować

#jesiennewyzwania #sernik #gotujzhejto


Upiecz chleb bądź jesienne ciasto


No to jedziemy. Upiekłem razem z @Wrzoo jedynie słuszne ciasto - Sernik. Jesiennym elementem był miód kasztanowy prosto ze Słowenii.


Miód kasztanowy ma wyraźnie kasztanowy aromat w smaku i zapachu. Był to jedyny słodzik dodany do ciasta. Ciasto musiało okrzepnąć w lodówce przez noc żeby się związało a aromat miodu nieco stonował bo był strasznie intensywny. Całe mieszkanie pachniało jak podgrzewane kasztany. Następnego dnia był idealny. Użyliśmy krajanki zamiast mielonego twarogu.


Użyty przepis: https://uwielbiam.pl/przepis/sernik-z-miodem


Modyfikacje przepisu:

200g miodu zamiast 300g

czas pieczenia 70min zamiast 50

blacha prostokątna zamiast tortownica

herbatniki pełnoziarniste zamiast zwykłych

twaróg krajanka zamiast takiego mielonego z wiaderka

oczywiście że dodaliśmy rodzynki

f96fc69b-c05d-46be-a937-79c7d6cdc4af
owczareknietrzymryjski userbar

Zaloguj się aby komentować

@owczareknietrzymryjski Nie no, nie jestem dziewczyną.

W moje szkole, to tylko dla dziewczyn było. Facet z karteczkami był automatycznie autowany z męskiego kręgu

Zaloguj się aby komentować

@owczareknietrzymryjski ja mam nadzieję, że typ, który to wymyślił jest już na bruku. Jak można było zjebać jedną z ważniejszych funkcjonalności tego ekosystemu - połączenie wyszukiwarka + mapy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja myślałem że to pneumatyczny młot co go klient miesiąc temu do nas przyniósł w ja go pogoniłem bo starymi gownami się nie zajmujemy...

Zaloguj się aby komentować

@owczareknietrzymryjski Zrobione na odpierdol, jak to u nowoczesnych Greków. Dalej mają żałobę po I WŚ i nie wolno im przez to ciężej pracować xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1351 + 1 = 1352


Tytuł: Wiatr od morza. Sztil

Autor: Magdalena Witkiewicz

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Pracownia dobrych myśli

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368351101

Liczba stron: 320

Ocena: 10/10


Kontynuacja historii z poprzedniej książki autorki "Wiatr od morza. Sztorm". Poznajemy w niej historię Anny i Andrzeja i tego co wydarzyło się z nimi mniej więcej między ich maturą a tym jak mieli już 60 lat. Czyli generalnie poprzednia książka to było nakreślenie historii a tutaj samo mięsko. Strasznie chude i mało kaloryczne ale jakieś było. Na pewno ta książka lepsza od poprzedniej do tego stopnia, że te poprzedniej z serii nawet nie trzeba czytać. Wszystkiego i tak dowiemy się z retrospekcji a jak czegoś się nie dowiemy to mała strata.


Wszystkie zarzuty z poprzedniej recenzji pozostają w mocy także do tej części. Co do nowych to może to, że wątki z poprzedniej książki nie są jakoś super połączone z tymi z tej części. Pamiętam (albo tylko mi się tak wydawało), że jedna z bohaterek była nauczycielką w tej już tego chyba nie było i zostało to przemilczane. Podczas czytania miałem wrażenie, że był jakiś szkic tej całej opowieści. Pomysł na fajną całość. Jednak podczas podczas pisania jak wleciał jakiś pomysł to był klepany aż do jakiegoś połączenia z nowym, który też był maglowany do kolejnego. Wszystko to jakieś takie miałkie i płytkie. Jakby pisane w pośpiechu. Postaci bez wyrazu, każda taka sama. Jedynym OK wątkiem był chyba ten alkusowy. Dalej cienki jak d⁎⁎a węża ale wybijał się na tle reszty.


Jak ktoś nie ma co robić z czasem to polecam. Ot taka makulatura kobieca.


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #wiatrodmorza

78c6a1c8-5a0d-457a-876f-e20db5339cc0
owczareknietrzymryjski userbar

Zaloguj się aby komentować