Zdjęcie w tle

damw

GURU
  • 1460wpisy
  • 5185komentarzy

W sobotę 29 marca 2025 r. czeka nas wyjątkowe wydarzenie astronomiczne – częściowe zaćmienie Słońca. Jak informuje NASA, tego dnia Księżyc przesunie się przed tarczą słoneczną, rzucając cień na północną część Atlantyku


Jeśli będziecie chcieli obserwować to zjawisko (częściowe zaćmienie będzie też widoczne z Polski), koniecznie chrońcie oczy!


Obserwacja częściowego zaćmienia Słońca może być fascynująca, jednak patrzenie bezpośrednio na Słońce również przez sprzęt optyczny**, niesie ryzyko uszkodzenia wzroku**. Aby cieszyć się bezpiecznym widokiem, pamiętajcie o następujących zasadach:


- okulary do zaćmień: upewnijcie się, że używacie certyfikowanych okularów spełniających normę ISO 12312-2. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie zapewnią odpowiedniej ochrony;

- rzutowanie obrazu: skieruj teleskop na Słońce i rzutuj jego obraz na kartkę papieru;

- filtry do teleskopów: jeśli korzystacie z teleskopu lub lunety, pamiętajcie o użyciu specjalnego mylarowego filtra słonecznego;

- zdjęcie rentgenowskie lub szkło spawalnicze o bardzo wysokim stopniu przyciemnienia.


Częściowe zaćmienie Słońca rozpocznie się 29 marca 2025 roku około 08:50 UTC (czasu uniwersalnego), a zakończy o 12:43 UTC. Lokalne pory obserwacji w Polsce przypadają na południe, kiedy to - jak podaje magazyn Urania - około kwadrans po 12:00 Księżyc może przesłonić od 15% do nawet 26% tarczy słonecznej. Największe zakrycie przypadnie na zachód kraju, a najmocniej „nadgryzione” Słońce zobaczą mieszkańcy Szczecina (do 16%), zaś najmniej efektownie zjawisko zaprezentuje się nad Białymstokiem (6,88%).


Szczecin:


  • Start: 11:34

  • Maksimum: 12:22

  • Koniec: 13:09

  • Zakrycie: 15,43% (najwyższe w Polsce)


Gdańsk:


  • Start: 11:43

  • Maksimum: 12:27

  • Koniec: 13:12

  • Zakrycie: 12,74%


Poznań:


  • Start: 11:40

  • Maksimum: 12:23

  • Koniec: 13:07

  • Zakrycie: 11,38%


Łódź:


  • Start: 11:46

  • Maksimum: 12:26

  • Koniec: 13:05

  • Zakrycie: 8,03%


Warszawa:


  • Start: 11:50

  • Maksimum: 12:28

  • Koniec: 13:06

  • Zakrycie: 7,35%


Wrocław:


  • Start: 11:41

  • Maksimum: 12:22

  • Koniec: 13:03

  • Zakrycie: 9,33%


Kraków:


  • Start: 11:49

  • Maksimum: 12:24

  • Koniec: 12:59

  • Zakrycie: 5,26%


https://geekweek.interia.pl/kosmos/news-29-marca-zacmienie-slonca-nad-polska-o-ktorej-godzinie,nId,21323135


#astronomia #ksiezyc #polska

Zaloguj się aby komentować

@damw mam sztuczkę na reddish Brown, pękły mi schody a miałem ostatnie.

Potrzebujesz pędzelek jak do plakatówki i aceton (może być zmywacz do paznokci jak posiadasz żonę co maluje)

Na miejsce pęknięcia pędzelkiem nanosisz aceton i szybko łączysz.

Trzyma się całkiem dobrze

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

29 listopada 1993 (tak podaje GOG lub 3 grudnia 1993 - wikipedia) miała premierę jedna z kultowych gier wydana na Amigę. Do tej pory pamiętam, jak próbowałem się do kuzyna na wakacje wprosić, żeby móc sobie dłużej pograć. Ofc skończyło się inaczej niż myślałem (wujek wywalał nas z mieszkania na cały dzień i mogliśmy wrócić na obiad a potem dopiero wieczorem. Na cały dzień musiał nam wystarczyc trzepak i piłka na jakiejś zabitej dechami wsi która była typowym PGR'em - zawsze miałem łeb do interesów xD) ale sentyment i #nostalgia pozostały do dzisiaj.


No i ten epicki kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=5Fl1pCPb504


War

Never been so much fun

War

Never been so much fun

War

Never been so much fun

War

Never been so much fun

Go up to your brother

Kill him with your gun

Leave him lying in his uniform

Dying in the sun


War

(...)


Cannon Fodder - gdyby ktoś chciał, to na GOG jest za mniej niż 6 pln


#retrogaming #gry #amiga

5d7fac91-de5f-482d-a50d-499b0de790db
2b30487c-110f-4641-b171-1346c7a3919c
2b05bf5a-0a80-4d47-8d72-ca1e98a5e136
b66422db-cba7-472e-ab77-3e5d34a726d6
3038b415-06ee-4fe7-a5e0-f87ed6832702

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tempo produkcji zbrojeniowej przyśpiesza. Do końca 2025 UE ma produkować do 2 milionów pocisków rocznie. Jednak zapasy kluczowych komponentów topnieją. Jedyny znaczący europejski zakład produkujący trotyl znajduje się w Polsce.


Europa się zbroi. Wraz z kolejnymi zamówieniami ciężkiego sprzętu wojskowego rośnie zapotrzebowanie na amunicję wielkiego kalibru. Realia wojny w Ukrainie zmuszają UE do zwiększenia produkcji pocisków - głównie standardowej dla NATO - kalibru 155 mm oraz 120 mm.


Europejskie zakłady pracują pełną parą, ale wyśrubowane tempo ma wzrosnąć jeszcze bardziej. Jak zakłada Komisja Europejska, do końca 2025 UE ma produkować do 2 milionów pocisków rocznie. Bruksela przeznaczy na to 90 mln euro. Zamierza stworzyć specjalny pożyczkowy fundusz zbrojeniowy, z którego do krajów członkowskich ma popłynąć 150 mld euro. Zakłada jednocześnie, że 65 proc. wydatków z tego funduszu ma zostać przeznaczonych na przemysł europejski.


To dobra informacja, jednak problem w tym, że aby zwiększać zdolności obronne Europy i dalej maksymalizować produkcję sprzętu i amunicji, potrzebne są konkretne materiały wybuchowe, jak choćby proch i trotyl, a te - jak alarmował niedawno Bloomberg - są na wyczerpaniu.


Problemy te pojawiły się, ponieważ:

Produkcja amunicji w całej Europie została zaniedbana. Teraz pilnie musimy odbudowywać możliwości produkcyjne. Wynikało to z przekonania, że w Europie pełnoskalowej, konwencjonalnej wojny z symetrycznym wrogiem już nie będzie. Zmieniła się koncepcja obronności, a produkcja została przestawiona i dostosowana do eksportu - wyjaśnia w rozmowie z money.pl dr Jakub Olchowski, ekspert ds. bezpieczeństwa w Instytucie Europy Środkowej.


Wśród europejskich firm produkujących trotyl i proch można wymienić m. in.: Chemring Nobeli Rheinmetall ale i one mają problemy z dostarczaniem wymaganej ilości materiałów wybuchowych:

Problem zgłasza np. norweska firma Chemring Nobel, która działa na pełnych obrotach, ale portfel zamówień - jak informował Bloomberg - ma zapełniony na wiele lat. Podobnie niemiecki Rheinmetall planuje zwiększyć produkcję prochu o ponad 50 proc. do 2028 roku, jednak nawet to może okazać się niewystarczające.


Podczas gdy proch, z którym również są problemy, produkowany jest w kilku krajach (w Niemczech, Francji, Holandii, Belgii oraz Polsce. W budowie jest również potężna fabryka w Rumunii), jedynym dużym i znaczącym miejscem produkcji trotylu w UE jest Polska, a dokładnie Zakłady Chemiczne "Nitro-Chem" S.A. A jak dużym? A no aż tak:


Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” S.A. to największy w Europie i jeden z największych na świecie producentów trotylu i materiałów wybuchowych.


Zakładając jednak, że europejska produkcja ma drastycznie wzrosnąć, a 65 proc. wydatków ma trafiać do europejskich firm, można się spodziewać, że również zapotrzebowanie na trotyl od polskiego dostawcy drastycznie wzrośnie.


Podkreślmy, że produkcja trotylu w Europie obecnie opiera się jedynie na polskiej produkcji zakładów Nitro-Chem. Finlandia co prawda zamierza wybudować nową fabrykę trotylu w porcie Pori, aby zmniejszyć zależność od importu i zaspokoić potrzeby sektora obronnego, ale to dopiero plany.


Według nieoficjalnych doniesień UE importuje również trotyl z krajów spoza Wspólnoty, takich jak Turcja, Indie, Serbia, a nawet Chiny.


Polska spółka zaopatruje w trotyl USA. Pod koniec kwietnia ubiegłego roku Nitro-Chem informował o podpisaniu kolejnej umowy, tym razem z amerykańskim Paramount Enterprises International (PEI) na dostawę TNT, o czym donosił Reuters.


Z dostępnych informacji można się jednak dowiedzieć, że przed 2022 r roczna produkcja trotylu w zakładach Nitro-Chem wynosiła około 10 tys. ton. Po inwazji Rosji na Ukrainę, wraz ze wzrostem zapotrzebowanie na materiały wybuchowe, produkcja została zintensyfikowana. Ale czy Nitro-Chem ma jeszcze moce do zaspokojenia rosnącego popytu?


Tempo i wielkość produkcji w spółce jest adekwatna do skali zamówień zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W przypadku nowych kontraktów i zamówień istnieje możliwość dalszego zwiększenia tempa produkcji z wykorzystaniem obecnego i budowanego potencjału. Temu będą służyć kolejne inwestycje prowadzone w spółce, zarówno w rozwinięcie już działających linii produkcyjnych, jak też infrastrukturę i nowe urządzenia - informuje money.pl Joanna Żarnowska, odpowiedzialna za komunikację Nitro-Chemu.


https://www.money.pl/gospodarka/potrzeba-milionow-pociskow-oczy-zwrocone-na-polske-mamy-kluczowa-fabryke-7139233740188416a.html


Warto podkreślić, że Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” zostały laureatem prestiżowego plebiscytu Diamentów Forbesa 2025 w kategorii firm o poziomie przychodów powyżej 250 mln zł w województwie kujawsko-pomorskim:

https://nitrochem.com.pl/cms/aktualnosci/454/nitro_chem_laureatem_diamentw_forbesa_2025


Wyróżnienie to jest dowodem na to, że "Nitro-Chem" to spółka, która nie tylko działa na rzecz budowania potencjału obronnego państwa, ale jest również wiarygodnym i stabilnym partnerem biznesowym, który z sukcesem łączy innowacyjność z odpowiedzialnym podejściem do zobowiązań finansowych. Dba również o rozwój swoich pracowników, ich kompetencje oraz środowisko pracy. Sukcesy takie jak ten są efektem wspólnego wysiłku całego zespołu.


Diamenty Forbesa wskazują firmy w najlepszej kondycji finansowej. W tegorocznej, już siedemnastej, edycji statuetki trafiają tylko do tych firm, których wartość wzrosła w ciągu ostatnich 3 lat co najmniej o 20 procent.


#wojsko #wiadomoscipolska #wiadomosciswiat

Zaloguj się aby komentować

Wstanie człowiek rano, powstawia trochę wpisów, które fajnie łapią pioruny, odpala nowe #hejtowyzwanie i mu się losuje najgorsza kupa: zapiorunuj 10 komentarzy. No kurde, wolałbym zdobądz 150 piorunów albo 150 piorunów za wpisy xD


#zalesie

320a1140-3817-4455-a9be-88eb43e0d4c0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ej, a wiedzieliście, że:


  1. Niedźwiedzie polarne mają czarną skórę – to jedno z przystosowań do zimnego klimatu, dzięki ciemnej barwie pochłania ona więcej światła słonecznego, które ogrzewa ciało zwierzęcia.

  2. Krowy „muuuczą” z akcentami charakterystycznymi dla ich regionu, mają dialekty, tak jak ludzie (austriacka krowa nie dogada się z polską mućką).

  3. Motyle mają receptory smakowe na stopach – zamiast języków mają ssawkę, na której obecna jest pewna liczba kubków smakowych, podobnie jak na czułkach, jednakże większość  receptorów smakowych  znajduje się właśnie na stopach (kurde, w ich przypadku strasznie nie fajnie jest wdepnąc w kupę).

  4. Sępy oddają mocz na nogi i stopy, aby schłodzić się w upalne dni w procesie termoregulacji zwanym urohydrozą.

  5. Ośmiornica ma trzy serca, które spełniają nieco odmienne role: jedno serce rozprowadza krew po całym ciele, podczas gdy dwa dodatkowe, tzw. płucne serca  pompują ją przez skrzela, aby pobrać tlen.


https://cep.uj.edu.pl/ciekawostki/-/journal_content/56_INSTANCE_n6xsHie4W8iP/139445489/153235427


#ciekawostki #zwierzaczki

@damw ad 1. Niedźwiedzie polarne są tak dobrze przystosowane do mrozu, że w naszym klimacie padną z przegrzania. W Polsce ma je chyba tylko zoo w Warszawie. Mają tam cały czas dostępny lód, żeby się schładzać

@radziol @damw Ad.1 (2) Misie polarne mają czarną skórę ale ich futro jest .... przezroczyste.


Futro niedźwiedzia polarnego nie jest białe, tylko przezroczyste. Tworzą je tysiące włosów wypełnionych powietrzem, które chronią go przed zimnem. Światło odbija się od futra, dając wrażenie, że jest białe

[...]

Kiedyś przypuszczano, że włosy futra służyły jako włókno optyczne przewodzące światło do czarnej skóry, gdzie mogło być pochłaniane – hipoteza ta została obalona przez niedawne badania[18].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nied%C5%BAwied%C5%BA_polarny

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zagraniczne wakacje trwające 2–3 lata, wspinaczka na szczyt piramidy Cheopsa lub wizyta w komnatach króla – tak bawili się na „urlopach” polscy szlachcice.


Gdy 400 lat temu ktoś zapytał dworzanina księcia Albrychta Stanisława Radziwiłła, gdzie jego pan rezyduje, ów odparł, że: „w karecie, bo przywykł do drogi”. Elity I Rzeczypospolitej były bowiem niezwykle ruchliwe. Magnaci wizytowali majątki, podróżowali do stolicy i do leczniczych wód, ich synowie i bogaci szlachcice udawali się na naukę do obcych krajów. Zaściankowe szaraczki pielgrzymowały do świętych miejsc albo przyłączały się do orszaków możnych panów, aby nabrać obycia.


Zamiast wakacji panowie bracia wyruszali w wieloletnie wyprawy zwane peregrynacjami, których celem były nauka, zbawienie lub nabycie ogłady. Awantury, napady banditti, wojny, zarazy i egzekucje to atrakcje, które czekały na wczasowiczów i podróżnych w XVII wieku. A wakacje trwały wówczas zamiast dwóch miesięcy czasem nawet dwa–trzy lata.


Najczęściej spotykaną podróżą była, jak podaje Dorota Żołądź-Strzelczyk, peregrinatio academica: wyprawa za granicę w celu zdobycia wiedzy i wykształcenia, do połowy XVII wieku obowiązkowa dla każdego magnackiego syna, a nawet – dla potomka średnio zamożnego szlachcica.


W Europie działało wówczas ponad 60 uniwersytetów, zarówno katolickich, z których wielką sławą cieszyły się Bolonia, Padwa, Paryż, Innsbruck, jak i protestanckich – w Wittenberdze, Heidelbergu i Genewie. Podróżował do nich Jerzy Ossoliński, późniejszy kanclerz, który najpierw zapisał się na uniwersytet w Grazu, a po półrocznej przerwie studiował w Lowanium. Następnie udał się do Francji przez Niderlandy, jak pisał: „dla widzenia i przypatrzenia się rzeczom godnym, także zwyczajom różnych narodów, co wiele młodemu człowiekowi pomaga do godności i eksperiencyjej”.


Gdyby ktoś jeszcze był zainteresowany jakie jeszcze "wycieczki" się wtedy odobywały (w końcu powstały w tamtym okresie nawet poradniki dla podróżnych), czy nawet jakiego rodzaju "egzotyczne" pamiątki próbował przywieźć do Polski Mikołaj Krzysztof Radziwiłł to może zajrzeć tutaj:


https://ciekawostkihistoryczne.pl/2025/03/26/polska-szlachta-na-wakacjach/


#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Zaloguj się aby komentować

Unia Europejska rozważa uderzenie zwiększonymi taryfami na usługi z USA, w tym przede wszystkim te oferowane przez big techy. To ma być odwet za cła, które Donald Trump nakłada na europejską branżę motoryzacyjną. "Financial Times" pisze w tym kontekście o "handlowej bazuce".


Według nieoficjalnych informacji "FT" w Unii kiełkuje pomysł, by wprowadzić kolejne cła odwetowe na Stany Zjednoczone.

Jeden z unijnych dyplomatów powiedział dziennikowi, że "Amerykanie uważają, że to oni mają przewagę eskalacji w wojnie handlowej, ale my również mamy taką możliwość". Jak dodał, ostatecznym celem jest złagodzenie napięć i osiągnięcie kompleksowego porozumienia handlowego.


Potencjalna walka może obejmować ograniczenia praw własności intelektualnej głównych amerykańskich firm technologicznych. Może to obejmować zakaz zdobywania kontraktów rządowych przez sieć satelitarną Starlink Elona Muska.


Według "FT" Unia Europejska musi być ostrożna, by nie eskalować wojny zbyt mocno. "Bruksela nie chce ryzykować odcięcia dostaw gazu ze Stanów Zjednoczonych, które są kluczowe dla potrzeb energetycznych kontynentu" — czytamy. Dlatego kolejne sankcje UE mogą dotyczyć właśnie usług, a nie towarów.


Zdaniem części ekspertów UE może być zmuszona do użycia "bazuki handlowej", aby zadać Stanom Zjednoczonym jeszcze większy ból gospodarczy.


"Narzędzie to może pozwolić Komisji Europejskiej na ograniczenie działalności amerykańskich banków, unieważnienie patentów lub uniemożliwienie firmom uzyskiwania przychodów z aktualizacji oprogramowania lub streamingu" — czytamy w "FT".


No to się zaraz zacznie podnoszenie cła na wszystko, a za pół roku będziemy tylko mówić: tanio to było....


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/ft-unia-rozwaza-odwet-na-usa-handlowa-bazuka/bywdmh2


#wiadomosciswiat #usa #gospodarka

Patrząc po tym w jakiej d⁎⁎ie są Chiny z aplikacjami mobilnymi (tak, ich socjale to są nasze socjale z 2015r) i na to że w Eu nie ma praktycznie big social network gigantów, to mogłoby to być dobre miejsce właśnie do rozwoju takiej konkurencji dla meta, i to by ich bolało

I bardzo dobrze dla naszego it to by było dobre pivot na usługi europejskie, j⁎⁎ać aws, azure i google cloudy 😉

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ej a widzieliście o tym, że w bankomacie jeśli wpiszecie PIN od tyłu (np 4321 zamiast 1234) to bankomat wypłaci wam pieniądze i od razu wezwie na miejsce policję?


Mowa tutaj o tzw. Reverse PIN Panic Code i aby Was dalej nie ściemniać od razu powiem, że poprzedni akapit to ściema, ale była bardzo blisko wprowadzenia. W USA nawet mają na to patent, ale rozwiązanie nigdy nie zostało finalnie wprowadzone. Pierwotnie miało ono służyć w sytuacji, gdy ktoś by was zmuszał do wypłaty gotówki (porwanie/rozbój).


Więcej info tutaj:

https://en.wikipedia.org/wiki/ATM_SafetyPIN_software


#ciekawostki #banki #bankomaty

893d9ab1-e728-44e0-888b-b6d279451af8

Zaloguj się aby komentować

Czuję olbrzymią satysfakcję, że PGZ podpisze dzisiaj z Agencją Uzbrojenia kontrakt na wozy piechoty Borsuk. Wartość umowy to ponad 6 mld zł – mówi w rozmowie z Business Insider Polska minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski. Szef resortu wierzy, że to nie koniec dobrych informacji z PGZ w marcu i wskazuje, że za chwilę może dojść do przełomu w sprawie budowy fabryki amunicji 155 mm.


  • Do polskiej armii trafi 111 wozów piechoty Borsuk, a kontrakt, jaki wojsko podpisze dzisiaj z PGZ, opiewa na przeszło 6 mld zł

  • Minister aktywów Jakub Jaworowski w rozmowie z Business Insider Polska liczy, że Borsuk stanie się towarem eksportowym polskiej spółki

  • Szef MAP wierzy, że to nie koniec dobrych wieści z PGZ w marcu i sugeruje, że wkrótce powinna się rozstrzygnąć kwestia budowy fabryki amunicji 155 mm


Minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski potwierdza w rozmowie z Business Insider Polska, że Agencja Uzbrojenie podpisze dzisiaj z kontrolowaną przez Skarb Państwa Polską Grupą Zbrojeniową (PGZ) umowę, która zapewni armii nowe wozy piechoty Borsuk. Wartość kontraktu to przeszło 6 mld zł, a dostawa dotyczy 111 pojazdów.


Nowy bojowy wóz piechoty (BWP) zastąpi stare i wysłużone BWP-1 będące w służbie blisko 60 lat.


— To świetna wiadomość z wielu powodów. Po pierwsze, nowy BWP Borsuk to polska konstrukcja opracowana przez konsorcjum firm państwowych i prywatnych. To znaczy, że jest to nasz polski "autonomiczny" produkt, z którego możemy być dumni, który zwiększy zdolności obronne Polski. Mam nadzieję, że trafi on także kiedyś eksport – mówi nam szef resortu aktywów


Głęboko wierzę, że to nie koniec dobrych informacji dla PGZ w marcu i że w najbliższych dniach zrobimy kolejny krok do budowy fabryk amunicji 155 mm – dodaje Jakub Jaworowski.


Na początku marca minister mówił, że oczekuje do końca miesiąca od PGZ biznesplanu dotyczącego budowy fabryki amunicji. W ubiegłym roku rząd podjął decyzję o przeznaczeniu na ten cel 3 mld zł. Teoretycznie proces składania wniosków o dofinansowanie budowy fabryki do podlegającego resortowi aktywów Funduszu Inwestycji Kapitałowych jest otwarty. Tajemnicą poliszynela jest jednak, że rząd chce, aby cały łańcuch wartości, jaki wiąże się z budową zakładu produkującego amunicję, głównie 155 mm, wzięły na siebie kontrolowane przez państwo podmioty wchodzące w skład PGZ.

Więcej info:

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/pgz-i-huta-stalowa-wola-maja-umowe-na-bwp-borsuk-nowe-miejsca-pracy/cw3n5c8


#wojsko #wiadomoscipolska #wojskopolskie

@Gilgamesh ramowa była chyba na 1400. Dzisiaj jest wykonawcza czyli już zlecenie produkcji. Pewnie za chwilę będą lecieć kolejne umowy

Czyli 2030, dwa lata po wojnie :p


Dziennik twierdzi, że dostawa zakontraktowanych dzisiaj pojazdów powinna mieć miejsce nie później niż w 2028 r.

No nareszcie ale i tak rozczarowanie, 100 sztuk w 4 lata gdzie straty pojazdów opancerzonych rosji na Ukrainie to już 20 tysięcy.

Zaloguj się aby komentować