
damw
- 1565wpisów
- 5510komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Lubię to wyzwanie. Dość łatwe, a sporo piorunów się dodatkowych dostaje
Szkoda tylko, że tak rzadko się losuje ostatnio.
#gownowpis #hejtowyzwanie

Zaloguj się aby komentować
Największe turbiny wiatrowe na świecie mają Chiny, ale Europejczycy nie chcą być gorsi. Siemens Gamesa ukończyło instalację ogromnej konstrukcji morskiej o mocy aż 21,5 MW. Średnica wirnika to aż 276 metrów.
Na razie konstrukcja Siemens Gamesa, nad którą prace ukończono 2 kwietnia, nie jest rozwiązaniem dostępnym komercyjnie. Firma wyjaśnia, że jest to testowe urządzenie, które ma na celu sprawdzenie różnych nowych technologii. Program pilotażowy mający potrwać do 2027 r. pokaże, czy warto je wykorzystać w turbinach dostępnych dla klientów.
Nie zapadła jeszcze decyzja, czy turbina będzie oferowana komercyjnie - wyjaśnia Christian Bruch, CEO i prezes Siemens Energy.
Obecnie najpotężniejszą turbiną wiatrową do montażu na morzach może pochwalić się Dongfang Electric. Chińczycy zbudowali konstrukcję o mocy aż 26 MW. Jej piasta znajduje się na wysokości 185 metrów, a średnica wirnika to aż 310 metrów.
Chiny chwalą się, że przy sprzyjających warunkach rocznie jedna taka turbina może wyprodukować aż 100 GWh energii, co powinno zaspokoić zapotrzebowanie na prąd aż 55 tys. gospodarstw domowych.
Wyścig nie dobiegł końca i nadal trwa. Europejczycy z World Wide Wind mają pomysł, aby zbudować turbinę wiatrową wielką na aż 400 metrów i oferującą moc 40 MW. Na razie jest to jednak plan, który Norwegowie chcą zrealizować do końca dekady.
#wiadomosciswiat #energetyka #wiatraki #newsydamwa <---- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio powiedział w Brukseli, że to nieprawda, iż rynki się załamały po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa nowych ceł. "Rynki zareagowały na dramatyczną zmianę globalnego porządku w zakresie handlu, ale się dostosują" — ocenił.
Według niego zarzuty o to, że Amerykanie żądają od sojuszników zwiększenia wydatków na obronność, a jednocześnie uderzają w ich gospodarki, nakładając cła, są "niesprawiedliwe". Podobnie jak sugerowanie, że amerykańskie cła doprowadziły do załamania się rynków.
"Nie, rynki się nie załamują, tylko reagują na dramatyczną zmianę globalnego porządku w zakresie handlu" — powiedział amerykański sekretarz stanu.
Polityk tłumaczył, że sytuacja jest bardzo prosta.
"Jeśli jesteś firmą i wytwarzasz swoje produkty w Chinach i nagle twoi akcjonariusze zdają sobie sprawę, że produkcja w Chinach będzie kosztować znacznie więcej, twoje akcje spadną. Ale ostatecznie rynki się dostosują, tylko muszą wiedzieć, jakie obowiązują zasady" — powiedział.
Rubio zauważył, że USA uważają się za największy rynek konsumencki na świecie. Jednak w rzeczywistości jedyną rzeczą, którą eksportują są usługi.
"Musimy z tym skończyć i wrócić do czasów, w którym będziemy krajem zdolnym do produkcji i zdolnym do zapewnienia miejsc pracy Amerykanom. A żeby o zrobić, musimy zresetować dotychczasowy globalny porządek handlowy" — tłumaczył.
Wyraził przekonanie, że pozwoli to Amerykanom uniezależnić się także od produkcji z Chin.
I teraz najlepsze xD
"To, co robią Chiny, jest oburzające. Oni niczego nie konsumują, wszystko, co robią, to eksport, zalewanie i zakłócanie rynków. Oczywiście oprócz wszystkich taryf i barier, które wprowadzają" — powiedział.
Po prostu oburzające i nie do pomyślenia, że jakiś kraj może produkować i sprzedawać!
#polityka #usa #chiny #newsydamwa <-- do czarnolistowania
@damw zaraz zaraz
importowali mało skomplikowane towary z innych krajów, które produkowali tam ludzie pracujący za psi c⁎⁎j / miskę ryżu, płacąc im za to zielonymi papierkami których sobie mogą w każdej chwili wydrukować dowolną ilość, a reszta świata chętnie je bierze wierząc w ich wartość
eksportowali dobra hi-tech wytwarzane przez własnych obywateli na wysokopłatnych stanowiskach
i postanowili ten stan zmienić, tak?
No za mądry to on nie jest. Koszty produkcji w US dla wielu produktów będą dużo wyższe niż nowe cła. Niewiele firm zdecyduje się przenieść produkcję, a jak już, to będzie to trwało.
Ogólnie Stany wpuściły się w pułapkę ograniczonej podaży przy niezmiennym popycie. Co się wtedy dzieje? Ano rosną ceny. A jak rosną ceny, to rośnie presja płacowa, a jak rośnie presja, to rośnie inflacja. I tak wkoło macieju dopóki popyt nie siądzie. W ograniczenie konsumpcji przez usańców nie wierzę, więc wy⁎⁎⁎ie im inflację. Kwestia paru miesięcy.
Zaloguj się aby komentować
Niezły ten dzień wyzwolenia xD Dajesz dalej Cheetos xD
Jeśli ktoś liczył, że piątkowa sesja przyniosła odbicie po czwartkowych spadkach, to szybko się rozczarował. Amerykańskie giełdy wystartowały w czerwonych barwach i tak go także zakończyły.
Sesja w piątek rozpoczęła się od spadków, w ciągu dnia spadki tylko się powiększyły. Przypomnijmy.
Na otwarciu sesji Dow Jones Industrial spadał o 2,20 proc., indeks S&P 500 pikował o 2,34 proc., a Nasdaq, który wczoraj był liderem spadków, dołował o 2,82 proc.
W ciągu dnia było niewiele lepiej. Spadki cały czas się pogłębiały.
Ostatecznie na zamknięciu Dow Jones Industrial zakończył dzień z wynikiem 5,5 proc. na minusie, S&P 500 stracił 5,97 proc., a Nasdaq finiszował spadkiem o 5,6 proc.
Dwie sesje od "dnia wyzwolenia" i dwie sesje mocno spadkowe. Już czwartkowa przecena spowodowała, że S&P 500 osiągnął najniższy poziom od czasu wygranej Donalda Trumpa w wyborach w listopadzie. Jeśli dołączymy do nich wyniki z ostatniego dnia notowań na amerykańskiej giełdzie to wyjdzie nam, że obecnie wycena indeksu jest niższa o 17 proc. w porównaniu z niedawnymi rekordami.
Dow Jones Industrial radzi sobie lepiej, ale niewiele. Skumulowane spadki przez ostatnie dwa dni zbiły wycenę do poziomów o 14 proc. niższych w porównaniu z niedawnymi szczytami.
Najgorzej wypada Nasdaq, który w porównaniu do grudnia ubiegłego roku, kiedy indeks bił rekordy wyceny, spadł o aż 22 proc.
Podczas piątkowej sesji mocną przeceną objęte były notowania spółek technologicznych, które mają dużą ekspozycję na Chiny. Kurs Apple stracił 7,3 proc., akcje Tesli zniżkowały 10,4 proc., a kurs Nvidii poszedł w dół 7,4 proc.
Traciły też notowania Caterpillar (spadek o 5,8 proc. ) i Boeing (spadek o 9,5 proc.), spółek eksportujących do Chin.
#wiadomosciswiat #gielda #usa #newsydamwa <---- do czarnolistowania
@damw o właśnie, coś o czym wczoraj zapomniałem powiedzieć - Chiny bardzo dobrze rozegrały wczorajszy dzień i odpowiedź na amerykańskie cła, puszczając informację o kolejnych odpowiedziach w stronę USA tuż przed rozpoczęciem sesji giełdowej. Czytelny sygnał w stronę amerykańskich inwestorów: my się będziemy bronić, najbardziej oberwiecie wy, dlatego wpłyńcie na Trumpa, żeby skończył z wojną handlową (której Chiny się bardzo boją, ale nie mogą wyjść na słabszych)
Zaloguj się aby komentować
W Środzie Śląskiej pod Wrocławiem ruszył wielki zakład XEOS. To tam będą serwisowane silniki najnowocześniejszych samolotów pasażerskich świata. Business Insider Polska miał okazję zobaczyć halę od środka.
Zakład XEOS to efekt współpracy firm GE Aerospace i Lufthansa Technik
Zobaczyliśmy, jak wygląda proces naprawiania i serwisowania silników lotniczych
Przedstawiciele firmy powiedzieli nam też, jakich pracowników szukają do dolnośląskiego zakładu
Otwarty właśnie zakład XEOS zajmuje powierzchnię 35 tys. m kw., na co składa się hala inspekcji wstępnej silników, główna hala montażowo-demontażowa oraz zaawansowana linia czyszczenia i inspekcji. Jest także centrum szkoleniowe i komora testowa.
Jak mówi Robert Burton, dyrektor zarządzający XEOS, na razie dolnośląski zakład zatrudnia 250 osób, ale chce dalej rekrutować. Niewykluczone, że przyjmie w przyszłości jeszcze ok. 50 pracowników. W rozmowie z Business Insider Polska Burton stwierdził, że w rozwoju może pomóc automatyzacja — takie systemy mogą na przykład bardziej efektywnie transportować silniki pomiędzy różnymi częściami zakładu.
Na razie natomiast proces serwisowania silników lotniczych opiera się ciągle o pracę ludzi — i to się na razie prędko nie zmieni. Co trzeba zrobić, by znaleźć pracę w XEOS? Na wiele stanowisk serwisowych przyjmuje się ludzi bez doświadczenia z branży — i bez ukończonych specjalistycznych szkół. Firma bowiem szkoli chętnych na miejscu. Niezbędny, jak słyszymy na miejscu, "jest talent manualny" oraz odpowiednia motywacja.
Jak mówi Robert Burton, w bieżącym roku zakład chce obsłużyć 36 silników lotniczych. W przyszłości jednak ma być ich serwisowanych więcej — szef XEOS mówi, że docelowo chce obsługiwać "jeden silnik w każdy dzień roboczy".
Budowa zakładu kosztowała 250 mln dol., tegoroczne inwestycje w placówkę wyniosą natomiast dodatkowe ok. 40 mln dol.
#wiadomoscipolska #lotnictwo #technologia #newsydamwa <-- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wygląda na to, że Donald Trump postawił sobie za punkt honoru "uratowanie" TikToka w Stanach Zjednoczonych, bo właśnie zdecydował się na kolejne odroczenie jego wyłączenia. ByteDance musi w ciągu najbliższych 75 dni albo sprzedać swoje operacje w USA, albo aplikacja zostanie zablokowana. A przynajmniej teoretycznie, bo cała sytuacja powoli zaczyna przypominać Dzień Świstaka.
Chociaż początkowo nikt nie wierzył, że zakaz działania TikToka w USA ostatecznie wejdzie w życie, 19 stycznia tego roku 170 mln amerykańskich użytkowników zobaczyło na swoich urządzeniach komunikat o treści: “Przepraszamy, TikTok jest obecnie niedostępny. W USA weszło w życie prawo zakazujące korzystania z TikToka". Aplikacja zniknęła także z App Store firmy Apple oraz Google Play, a inne aplikacje należące do chińskiego ByteDance wyświetlały podobny komunikat.
Był to efekt decyzji Sądu Najwyższego, który utrzymał w mocy zakaz przyjęty z szerokim poparciem obu partii w Kongresie i podpisany w kwietniu przez prezydenta Joe Bidena. Przypomnijmy, że nie pozwala on amerykańskim firmom na hostowanie lub obsługę treści dla chińskiej platformy społecznościowej, chyba że sprzeda ona swoje udziały nabywcy z USA lub kraju sojuszniczego. Szybko okazało się jednak, że TikTok znalazł obrońcę w postaci świeżo zaprzysiężonego prezydenta Donalda Trumpa, więc tymczasowe zawieszenie działania TikToka trwało mniej niż jeden dzień.
ByteDance dostało wtedy czas do 5 kwietnia, aby zawrzeć umowę częściowej sprzedaży praw własności do TikToka, ale niestety nie wywiązało się z tego terminu. W związku z tym TikTok powinien znowu przestać działać, ale jak się okazuje Donald Trump ponownie zdecydował się "uratować" platformę.
I teraz najlepsze:
Nie chcemy, żeby doszło do wyłączenia TikToka. Z niecierpliwością czekamy na współpracę z TikTokiem i Chinami, aby sfinalizować umowę. Moja administracja bardzo intensywnie pracuje nad umową, która URATUJE TIKTOK i poczyniliśmy ogromne postępy. Umowa wymaga jeszcze pracy, aby wszystkie niezbędne zgody zostały podpisane
Natomiast Chiny warunkują zgodę na sprzedaż zniesieniem ceł:
Jak sugeruje CNN, powołując się na źródło zaznajomione ze sprawą, odroczenie przychodzi po tym, jak ogłoszenie przez Trumpa nowych ceł dosłownie wykoleiło umowę, która miała doprowadzić do przejęcia kontroli nad częścią TikToka przez amerykańskich właścicieli. Przedstawiciele ByteDance skontaktowali się z Białym Domem, informując, że Chiny nie zatwierdzą sprzedaży TikToka, dopóki nie rozpoczną się negocjacje w sprawie ceł.
#polityka #usa #chiny #newsydamwa <-- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@damw Znam jeden taki przypadek z życia. Rozwód, szczegółów nie znam ale się domyślam. Laska poszła w MLM, coaching, mentoring, rozwój osobisty i inne gówna. Zawsze jak widzę jej wrzutki na fejsie z mądrościami jak żyć to mam ochotę jej odpisać że za⁎⁎⁎⁎sty rozwój osobisty, rozwalić rodzinę swojemu dziecku.
Zaloguj się aby komentować
@damw jebla się w głowę i przy resecie do ustawień fabrycznych rozkłada nogi, przypadek? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować



Zaloguj się aby komentować