Ten to chyba dobrze zachlał, i mu się wydaje, że jest metrem
#heheszki #warszawa


Ten to chyba dobrze zachlał, i mu się wydaje, że jest metrem
#heheszki #warszawa

Zaloguj się aby komentować
Gość miał dobry refleks, a dzieciak dużo farta...
#rodzicielstwo #dzieci
Zaloguj się aby komentować



Zaloguj się aby komentować
xD Trump coraz śmieszniejszy jest:
Polowanie na czarownicę przeciwko Marine Le Pen jest przykładem na to, że "europejscy lewacy" wykorzystują prawo, by cenzurować politycznego przeciwnika – stwierdził w piątek prezydent USA Donald Trump.
Trump oskarżył "europejską lewicę" o cenzurowanie przeciwników poprzez prawo, odniósł się do sytuacji Marine Le Pen
Prezydent USA porównał sytuację Le Pen do swojej, zarzucając stosowanie podobnych praktyk wobec niego przez Demokratów
Marine Le Pen została skazana na pięcioletni zakaz ubiegania się o funkcje publiczne za defraudację środków publicznych
W opinii Trump sytuacja Le Pen jest analogiczna do jego, kiedy — jak pisze — "użyto przeciwko (niemu) grupy szaleńców i przegranych, takich jak Norm Eisen, Andrew Weissmann i Lisa Monaco".
Trump przyznał, że nie zna Marine Le Pen, ale "docenia ją za to, jak ciężko pracowała przez wiele lat". "Poniosła ona straty, ale nie poddawała się, a teraz, tuż przed wielkim zwycięstwem, złapali ją za drobny zarzut, o którym prawdopodobnie nic nie wiedziała — dla mnie brzmi to jak błąd »księgowy«" — ocenił.
Sąd skazał w poniedziałek ponad 20 działaczy skrajnej prawicy — byłych eurodeputowanych Frontu Narodowego (poprzednia nazwa RN), ich byłych asystentów, byłych skarbników i księgowych. Sąd uznał, że doszło do defraudacji środków publicznych, że w tym celu istniał cały "system", a Le Pen była "w centrum" tego systemu.
#polityka #usa #bekaztrumpa #newsydamwa <--- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Jest duża szansa, że jeszcze w tym roku wszystkie ogłoszenia o pracę będą musiały zawierać widełki płacowe. W końcu coś przydatnego uchwalą...
Jeszcze dziś Sejm mógłby uchwalić przygotowaną ustawę o jawności wynagrodzeń. Z poselskiego projektu wykreślono kontrowersyjne przepisy, dzięki czemu zyskał poparcie rządu. Zgodnie z nim pracodawca będzie zobowiązany poinformować kandydata o pensji na danym stanowisku. To jednak nie oznacza, że we wszystkich ogłoszeniach o pracę pojawią się informacje o wynagrodzeniu. Nowe przepisy mogą zacząć działać jeszcze nawet w tym roku.
Posłowie wykreślili z poselskiego projektu ustawy o jawności wynagrodzeń kontrowersyjne przepisy, pozostawiając tylko te niebudzące wątpliwości
Skupili się jedynie na jawności wynagrodzeń na etapie rekrutacji pracowników, a tym samym wyszli naprzeciw oczekiwaniom większości społeczeństwa
Karolina Pawliczak, poseł sprawozdawca, potwierdza Business Insider Polska, że projekt jest gotowy do uchwalenia nawet na trwającym posiedzeniu Sejmu
Nowe przepisy wejdą w życie w ciągu sześciu miesięcy od ogłoszenia. Jeśli więc Senat szybko się z nimi "uwinie", to zmiany mogą zacząć działać jeszcze nawet w tym roku
Z badań No Fluff Jobs wynika, że aż 92,9 proc. Polek i Polaków uważa pokazywanie widełek za ważny lub bardzo ważny element ogłoszeń o pracy. 91 proc. osób woli aplikować na oferty z podaną stawką, z tego 97 proc. 97 proc. osób w wieku 18-28 lat, czyli z tzw. pokolenie Z. W ich oczekiwania wpisuje się, poselski projekt ustawy o jawności płac, który już dziś mógłby zostać uchwalony. A jeśli nie na trwającym posiedzeniu Sejmu, to na tym zaplanowanym na 23 i 24 kwietnia.
Mamy już gotowe sprawozdanie, więc drugie i trzecie czytanie może odbyć się nawet w piątek. Nie znam jeszcze dokładnego harmonogramu głosowań, ale jest to prawdopodobne. Wszystko wskazuje na to, że proces legislacyjny może zostać zakończony — mówi Karolina Pawliczak, posłanka Koalicji Obywatelskiej, sprawozdawca. O jaki projekt chodzi?
Tak naprawdę chodzi o poselski projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy, o który od poprzedniej kadencji walczy Witold Zembaczyński, poseł Koalicji Obywatelskiej, Jego pierwotna wersja przewidywała jawność płac zarówno na etapie rekrutacji, jak i zatrudnienia. Prawo do informowania pracowników i ich przedstawicieli na temat wynagrodzeń budzą jednak kontrowersje, i sprzeciw organizacji pracodawców.
W trakcie prac nad projektem posłowie zdecydowali więc ograniczyć przepisy do jawności wynagrodzeń w trakcie rekrutacji. Takie podejście spotkało się z pozytywną opinią Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a w efekcie sejmowa Komisja nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach poparła w czwartek propozycję
#wiadomoscipolska #prawo #newsydamwa <--- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
No nie tak to miało wszystko wyglądać. 2 kwietnia to miał być dzień "odrodzenia " i wstawania z kolan amerykańskiej gospodarki, a w rzeczywistości z giełdy wyparowało 1,7 biliona dolarów.
Sytuacja była do tego stopnia nieciekawa, że telewizja informacyjna Fox News, która w USA uchodzi za sprzyjającą administracji Donalda Trumpa, usunęła w czwartek wieczorem tradycyjny pasek z notowaniami giełdowymi. To pierwszy taki ruch od 28 lat. Wszystko dlatego, że amerykańska giełda notuje gigantyczne spadki po decyzji prezydenta o wprowadzeniu nowych ceł na praktycznie cały świat.
Zazwyczaj widzowie oglądający stację informacyjną Fox News mogą na bieżąco śledzić sytuację na amerykańskiej giełdzie. Na tradycyjnym pasku od lat znajdował się segment z notowaniami głównych indeksów Wall Street.
Usunięcie potwierdza również korespondent RMF FM w USA Paweł Żuchowski. "Telewizja FOX News zdjęła wczoraj z ekranu pasek z notowaniami na giełdzie. Chyba po to, by widzowie stacji nie widzieli co się dzieje na giełdzie, w wyniku decyzji Trumpa dotyczących cel" — napisał na platformie X.
Po wprowadzeniu ceł na cały świat inwestorzy masowo sprzedają akcje wielu amerykańskich spółek. Najbardziej ucierpiały te, które w znacznej mierze opierają swoją produkcję na komponentach i materiałach sprowadzanych z zagranicy.
W efekcie jedne z największych strat zanotowały firmy z sektora produkcji elektroniki konsumpcyjnej, mebli oraz odzieży.
Nike, ikoniczna marka sportowa, straciła niemal 15 proc. swojej wartości. GAP, sieć odzieżowa popularna na całym świecie, spadł o 20 proc., zaś Dell, amerykański producent sprzętu komputerowego, zanotował stratę na poziomie 19 proc.
Ceny akcji Hewlett Packard zmniejszyły się o 14,6 proc., a Apple, lider branży technologicznej, zakończył sesję z przeceną 9,25 proc.
https://twitter.com/BigBlueWaveUSA/status/1907892395754270888
https://twitter.com/p_zuchowski/status/1908043108182262205
#wiadomosciswiat #polityka #usa #gielda #newsydamwa <---- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Amerykanie stracili kolejnego MQ-9 Reaper UAV
Drugi w ciągu 72h, siedemnasty stracony w Jemenie.
Łączny koszt to prawie 530 mln USD.
https://x.com/clashreport/status/1907701697977233620
#wojna #usa #wiadomosciswiat #newsydamwa <---- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Posłowie KO z Zespołu ds. Rozliczeń PiS poinformowali, że składają zawiadomienie do prokuratury na 6 posłów PiS, w tym prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi o okrzyki "morderco" kierowane na środowym posiedzeniu Sejmu w stronę Romana Giertycha. KO zwróci się też do komisji etyki.
O zawiadomieniu do prokuratury poinformowała na konferencji prasowej posłanka KO Katarzyna Kierzek-Koperska. "My, jako klub, nie możemy tak zostawić tej sprawy. Każde działanie, kiedy nawołuje się do nienawiści, do śmierci powinno być ścigane z urzędu" — powiedziała.
Kierzek-Koperska oświadczyła, że składane zawiadomienie dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa przez sześcioro posłów: Iwonę Arendt, Przemysława Czarnka, Jarosława Kaczyńskiego, Bartosza Kownackiego, Antoniego Macierewicza i Annę Krupkę. "Te osoby zostały zaewidencjonowane na monitoringu jako te, które wykrzykiwały "morderca" i te osoby w naszej ocenie powinny być pociągnięte do odpowiedzialności" – powiedziała posłanka.
Karolina Pawliczak dodała, że KO składa też wniosek do sejmowej komisji etyki ws. naruszenia przez te osoby zasad etyki poselskiej. Z kolei Roman Giertych przekazał, że kierowany jest też wniosek do Prezydium Sejmu, by zgodnie z Regulaminem Sejmu wyciągnęło konsekwencje wobec posłów PiS.
#polityka #bekazpisu #newsydamwa <-- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Dzieciaki, nie ma śniegu ale możemy zrobić kulig. Idziemy? Pewnie tato...
#heheszki #zonabijealewolnobiega #rodzicielstwo


Zaloguj się aby komentować
Odklejka Kaczyńskiego trwa dalej
Mocne słowa Jarosława Kaczyńskiego przed wejściem do budynku prokuratury, gdzie będzie przesłuchany w charakterze świadka, w związku ze śmiercią Barbary Skrzypek. Prezes PiS ocenił, że Roman Giertych powinien "spędzić resztę życia w więzieniu". W podobnych słowach odniósł się do prok. Ewy Wrzosek.
Jarosław Kaczyński oskarżył Romana Giertycha o przyczynienie się do śmierci Barbary Skrzypek, domagając się dla niego dożywocia.
Prokurator Ewa Wrzosek również znalazła się na celowniku Kaczyńskiego, który uważa, że powinna trafić do więzienia.
Śmierć Barbary Skrzypek jest badana przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga, a prezes PiS zostanie w czwartek przesłuchany jako świadek.
W środę na sali plenarnej Sejmu prezes PiS publicznie oskarżył posła KO o to, że jego działania przyczyniły się do śmierci Barbary Skrzypek. Posłowie opozycji poszli o krok dalej, nazywając Giertycha "mordercą".
Mamy do czynienia także doprowadzeniem do śmierci świętej pamięci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali, można powiedzieć, głównego sadystę, Giertycha, niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania i to jest dzisiaj sprawa naprawdę bardzo ważna - mówił w środę prezes PiS na sali plenarnej Sejmu.
Przed wejściem do budynku rozmawiał z dziennikarzami. Został zapytany też o prok. Ewę Wrzosek, która przesłuchiwała Barbarę Skrzypek.
Pani Wrzosek mam nadzieję, skończy tam, gdzie powinna skończyć. To znaczy państwowych zakładach karnych - skwitował prezes PiS.
To jest zamach stanu i ci ludzie w tym uczestniczyli na wolności. (...) No zobaczymy, czy wszystko mogą, czy też skończyć się dla nich tak, jak się powinno skończyć. Ja wierzę w to, drugie. Wierzę, że dobro zwycięża - podkreślił prezes PiS.
#polityka #bekazpisu #newsydamwa <--- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Kolumbia kupi szwedzkie myśliwce wielozadaniowe Saab 39 Gripen – ogłosił prezydent Kolumbii Gustavo Petro. Mają one zastąpić ponad 30-letnie izraelskie samoloty IAI Kfir.
"Flota samolotów, która zostanie zakupiona, jest całkowicie nowa. To Saab 39 Gripen" – napisał Petro w serwisie X. Dodał, że Kolumbia podpisała już w tej sprawie list intencyjny ze Szwecją.
Petro nie podał szczegółów na temat liczby ani kosztu maszyn. Kolumbijski dziennik "El Espectador" przekazał, nie ujawniając swoich źródeł, że strona szwedzka zaoferowała Kolumbii 12 Gripenów.
Kolumbijski minister obrony Pedro Sanchez powiedział w marcu agencji Reutera, że rząd w Bogocie od dawna chce zastąpić flotę starzejących się Kfirów i rozważa amerykańskie F-16, szwedzkie Gripeny i francuskie Rafale. Podkreślił przy tym konieczność ochrony suwerenności i zagrożenie ze strony zbrojnych grup rebelianckich.
#wojsko #szwecja #wiadomosciswiat #newsydamwa <--- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Jarosław Kaczyński zaproszony do prokuratury:
Szef PiS ma stawić się w czwartek rano w warszawskiej prokuraturze, gdzie zostanie przesłuchany w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym śmierci Barbary Skrzypek — podaje TVN24.
Przesłuchanie ma się zacząć o godzinie 9.30 w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga.
Do prokuratury wezwani są również wszyscy ci, którzy mieli kontakt z Barbarą Skrzypek po przesłuchaniu i w jego trakcie. Zeznania ma zatem złożyć także prokurator Ewa Wrzosek — wynika z informacji tej stacji. Przesłuchani mają zostać również austriacki przedsiębiorca Gerald Birgfellner, a także syn oraz mąż Barbary Skrzypek.
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/jaroslaw-kaczynski-ma-stawic-sie-w-prokuraturze/p4fkqkv
#polityka #wiadomoscipolska #newsydamwa <--- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Ojoj, nie pykło xD Chyba antysemityzm...
Izrael, jeden z głównych sojuszników USA, zdecydował się na ruch wyprzedzający, aby udobruchać Donalda Trumpa. Na nic się to zdało. Ten i tak nałożył cła.
Izrael tuż przed tzw. dniem wyzwolenia, jak nazywa Donald Trump cła nałożone na ponad 180 państw, wyeliminował dzień wcześniej wszelkie obciążenia na towary z USA. Na niewiele się to jednak zdało, bo Izrael i tak został objęty 17-procentowym cłem.
"Te taryfy pozostaną w mocy do czasu, aż prezydent Trump uzna, że zagrożenie wynikające z deficytu handlowego i leżącego u jego podstaw braku wzajemności zostało zaspokojone, rozwiązane lub złagodzone" – oświadczył Biały Dom.
Mark Mellman, prezes i dyrektor generalny Democratic Majority for Israel, cytowany w izraelskich mediach, skrytykował tę decyzję, twierdząc, że nałożenie wyższego cła na Izrael niż na Turcję czy Iran jest poważnym błędem. Podkreślił, że to działanie, które osłabia relacje gospodarcze jego kraju z USA.
#wiadomosciswiat #izrael #usa #newsydamwa <--- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Prezydent Trump oświadczył, że zagraniczny handel i praktyki gospodarcze stworzyły stan wyjątkowy, a jego rozporządzenie nakłada odpowiednie cła w celu wzmocnienia pozycji gospodarczej USA i ochrony amerykańskich pracowników. Uniwersalna 10-proc. stawka celna ma wejść w życie 5 kwietnia, zaś cła na poszczególne państwa - 9 kwietnia.
Donald Trump podczas swojego wystąpienia ogłosił, że nałoży indywidualną wzajemną wyższą taryfę na kraje, z którymi Stany Zjednoczone mają największe deficyty handlowe. Wszystkie inne kraje będą nadal podlegać pierwotnej 10% taryfie bazowej. Trump określił je mianem „deklaracji niepodległości gospodarczej” Ameryki i „dniem wyzwolenia”. Rozporządzenie IEEPA daje możliwość modyfikacji ceł. Pozwala to prezydentowi na podwyższenie taryfy, jeśli partnerzy handlowi podejmą działania odwetowe, lub na obniżenie taryfy, jeśli partnerzy handlowi „podejmą znaczące kroki w celu zaradzenia niewzajemnym porozumieniom handlowym i dostosują się do Stanów Zjednoczonych w kwestiach gospodarczych i bezpieczeństwa narodowego.”
Jak to wygląda w przypadku poszczególnych państw? Dla wszystkich w Unii Europejskiej będzie to 20%, Chin - 34%, Japonii - 24%, Indii - 26%, Korei Płd. - 25%. W przypadku Chin stawka ta zostanie dodana do ogłoszonych wcześniej 20% ceł, tj. będzie wynosić 54%. Dodatkowo Trump wyeliminował też tzw. wyjątek de minimis, pozwalający na sprowadzanie towarów o wartości do 800 dol. z Chin z pominięciem ceł. Ta luka stanowiła podstawę działalności chińskich platform e-commerce oferujących tanie produkty z ChRL takich jak Temu i Shein.
Dodatkowych ceł unikną natomiast Meksyk i Kanada: w przypadku produktów z tych państw nadal obowiązywać będzie albo handel bezcłowy według reguł umowy handlowej USMCA (jest to ok. połowa towarów), albo 25% stawka dla reszty towarów.
„Zaledwie” 10% stawką objęte zostaną produkty z Wielkiej Brytanii. 17% cło nałożone zostanie na towary z Izraela, mimo że ten wyeliminował dzień wcześniej wszelkie cła na towary z USA. Na opublikowanej przez Biały Dom liście nie ma natomiast Rosji (eksportuje ona do USA niewiele towarów ze względu na embargo na wiele produktów), podczas gdy Ukraina zostanie objęta 10% cłem. Wysokimi cłami objęte zostaną też azjatyckie państwa znane z produkcji tanich ubrań i innych artykułów. W przypadku Wietnamu to aż 46 proc., Bangladeszu - 37%, Tajlandii - 36% i Tajwanu - 32 %.
Więcej info:
https://defence24.pl/geopolityka/trump-uderza-clami-we-wrogow-i-sojusznikow-czas-deglobalizacji
#polityka #usa #wiadomosciswiat #newsydamwa <---- do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna


Zaloguj się aby komentować