Ciasteczka francuskie z malinami i serkiem homogenizowanym. Takie se. Coś mi brakuje w nich.
#gotowanie


Ciasteczka francuskie z malinami i serkiem homogenizowanym. Takie se. Coś mi brakuje w nich.
#gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Doppelgänger. Sobowtór
Oglądając ten film, byłam przekonana, że to produkcja z lat '90. Jakieś takie zdjęcia, scenografia i oświetlenie, turpistyczny klimat, stara szkoła polskich dramatów, nie ma tu jakiegoś naśladowania Hollywood, amerykańskiej gadki. Dopiero z tym momencie, pisząc recenzję i sprawdzając info na necie, zorientowałam się że to film z zeszłego roku.
Kojarzycie to uczucie, kiedy jesteście u rodziców, jest odpalony cały czas TV z jakimś TVP, tak sobie zerknęliście jednym okiem znad smartfona na lecący akurat jakiś stary film z cyklu klasyka polskiego kina, jakiś ambitny dramat których generalnie nie lubicie, ale zaczyna was wciągać fabuła i finalnie siedzicie do pierwszej w nocy żeby go obejrzeć do końca?
Dokładnie takie miałam uczucie oglądając ten film. Obejrzałam do końca. Dobry był. Polecam. Dostępny na Netflixie.
#filmy
Zaloguj się aby komentować
Z takich turystycznych miejsc, których nie lubię, to Kazimierz Dolny. Niesamowicie przehypowane miasteczko ze słabym ratio ilość ludzi/ilość atrakcji.
Do Kazimierza prowadzą ze trzy wąskie drogi, co sprawia że jadąc tam, już parę kilometrów wcześniej stojąc w korku zaczynasz mieć dosyć, a to dopiero początek atrakcji, bo przed tobą jeszcze poszukiwanie miejsca parkingowego.
Ktoś powie - no może jedziesz tam w jakimś fatalnym terminie? Trudno trafić w inny, jak miasteczko zapada się pod ciężarem własnej popularności i ciężko trafić w jakiś termin, kiedy nie odbywa się jakiś jarmark pieczonego buraka i ziemniaka albo festiwal grania na dudach przez zespoły strażackie z Mołdawii i Kosodrzewiny, w związku z czym całe mikroskopijne miasto jest zapchane tak, że gdyby nie panna Władzia, nie byłoby gdzie palca wetknąć.
Z ciekawych rzeczy do zobaczenia to warto wejść na basztę i zamek i to w sumie wszystko.
#podroze
@GazelkaFarelka No do Kazimierza mam tak pewnie z 30 kilometrów. Ostatnio coś tam trochę zwiedzałem blisko 30 lat temu, na wycieczce szkolnej. Poza tym bywam ze 2 razy do roku w takiej jednej knajpce, bo mają coś co mi smakuje, choć ceny podłe.
Jeżdżę tam zazwyczaj w nocy i gdzieś tak zimą/jesienią, więc nie mam pojęcia o jakich korkach mówisz
Miasteczko jest w sumie ładne, ale przehajpowane do tak ku⁎⁎⁎⁎ko absurdalnego poziomu, że mi się w pale to nie mieści. Tam naprawdę nie ma nic do czego warto by było jechać paręset kilometrów, a mnóstwo ludzi tak przyjeżdża.
Bardziej mnie rozpierdala tylko pobliski Nałęczów, który też jest turystycznie popularny, a jego jedyną atrakcją jest w moim mniemaniu sanatorium
Zaloguj się aby komentować
Zamość - twierdza, która nigdy nie została zdobyta
Wyobraźcie sobie, że spodobało wam się jakieś miasto, w którym byliście i macie tyle kasy, że postanowiliście sobie zbudować swoje, podobne. No, tak właśnie robią Chińczycy. Ponad 400 lat temu zrobił to Jan Zamojski.
Po studiach w Padwie wraz z zaprzyjaźnionym włoskim architektem stworzyli od podstaw całe nowe renesansowe miasto. Wytyczono rynki, ulice, kamienice, kolegiatę (dziś - katedrę), kościoły oraz oczywiście pałac samego magnata. Miasto zostało otoczone systemem fortyfikacji - murów, szańców i fos. Umocnienia zdały egzamin podczas kilku oblężeń, w tym w czasach wojen szwedzkich - miasto nie zostało zdobyte, a wiele renesansowych zabytków ocalało - czego nie można powiedzieć o Wawelu, na którym dosłownie zostało wyrwane ze ścian wszystko, co dało się wyrwać, ładowane na barki i wywożone do Szwecji. Łącznie z ozdobnymi kamiennymi portalami.
Samo miasteczko jest w porównaniu z innymi mało turystyczne - miałam wrażenie, że większość ludzi na rynku to byli lokalsi, którzy wyskoczyli na niedzielny obiad. W muzeum byliśmy sami. W ogóle do muzeum strasznie trudno trafić, bo jest tylko niewielka tabliczka a drzwi wyglądają jak od lochu, nie otwierane od stuleci.
Niewielkie, można spokojnie przetuptać wszystko pieszo, w miarę zadbane (tutaj niestety, to co doskwiera wielu polskim miastom, żyje głównie tylko rynek, a w bocznych uliczkach już kamieniczki do remontu, zabite dechami okna - a szkoda), ewidentnie nie ma tylu turystów żeby to utrzymać. Zachowane umocnienia, fosy, bardzo ładne tereny zielone rekreacyjne wokół starego miasta. Zrujnowany niestety pałac, na którego remont choćby elewacji i frontu władze twierdzą, nie ma pieniędzy (co dziwne, w dobie różnorakich zewnętrznych dofinanoswań i funduszy, serio - w mniej turystycznych miejscach typu Biała Podlaska znalazły się pieniądze na renowacje zespołów pałacowych, przynajmniej zewnątrz i ogrodów).
Zwiedzanie w sumie na dwa wypady, przez jeden dzień z dojazdem w tą i z powrotem oraz obiadem nie udało nam się zwiedzić wszystkiego.
#podroze

Gościu!? Byłeś w Zamościu?
Zaloguj się aby komentować
Dyskusja na temat bananowca przypomniała mi moją wielokrotnie nawracającą i zawsze nieudaną zajawkę na hodowlę lithopsów, "żywych kamieni". Niby niewymagajacy sukkulent, kupowałam kwiatki w sklepie lub siałam z nasion (zamawiałam nawet jakieś odmiany zza granicy od pasjonatów), a za każdym razem mi zdychały albo stała się z nimi jakaś katastrofa typu kot wygrzebał całą zawartość doniczki i usiłował w niej nasrać (podłoże - piasek).
No popatrzcie, czyż nie są piękne?
Zdjęcie z neta.
#ogrodnictwo #roslinydoniczkowe


Zaloguj się aby komentować
Bananowiec odmiana jadalna Cavendish (w naszym klimacie do uprawy jedynie w donicach), spore drzewko w Castoramie za jedyne 58 zł
To nie była jakaś końcówka i wyprzedaż tylko normalna oferta, więc w innych pewnie też są w tej cenie.
#ogrodnictwo

Tylko ze on daje owoce po kilku latach a żeby je wogóle wytworzył trzeba swoje wydać na regularne nawożenie i liczyć że się uda.. Poza tym nie można go zasadzić w ogródku tylko w wielkiej i ciężkiej donicy która na zimę musi wylądować w domu przy oknie. Także jeśli zachęta do zakupu sa własnie owoce to radziłbym się jeszcze raz zastanowić i wpierw poczytać o uprawie tej odmiany.
Zaloguj się aby komentować
Focaccia
Ostatnio weszło dobrze, a został mi jeszcze przecier. Tym razem nie zapomniałam o serze
#gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Najszybszy sos czosnkowy
Do litrowego słoika wrzucacie że 4 ząbki czosnku, 3 łychy majonezu, 2 łychy gęstej śmietany, pół łyżeczki soli, całość blendujecie blenderem ręcznym. Zakręcacie słoik pokrywką i do lodówki na minimum godzinkę. Może postać parę dni.
Zamiast kupować sos że sklepu, można mieć własny pyszny sosik bez konserwantów i generowania zbędnych odpadów.
Można poeksperymentować co jeszcze tam dorzucić żeby podkręcić smak, np. koperek, pieprz, ale taka sama baza też jest wystarczająca.
#gotowanie


Zaloguj się aby komentować
Kolejna dostawa wędlin od mamy.
Ojciec ostatnio #keto świry więc średnio raz na miesiąc mama robi wędliny, to i nam się skapnie.
Krojone na porcje i do zamrażarki.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Najstarszy pochówek polskiej władczyni?
Na Wawelu w latach '60 okryto mało znany, a niezwykle ciekawy, wręcz sensacyjny pochówek kobiecy z początku XI wieku, na temat którego w zasadzie do dziś brak jakichkolwiek badań. Pochowano w nim ok. 35-letnią kobietę, o której randze - książęcej randze - świadczy to, że miejsce jej pochówku zostało uświetnione murowaną kaplicą, w czasach kiedy murowane budynki były niezwykłą rzadkością na ziemiach polskich. Płyta nagrobna została ozdobiona nordyckim ornamentem. Wiek i czas zgonu nie pasuje do żadnej znanej władczyni czy księżniczki z dynastii Piastów.
Ogólnie bardzo dziwne jest, że nie zrobiono żadnych badań - bo zachowany pochówek polskich władców z tamtych czasów jest absolutnie wyjątkowy. Dość by powiedzieć, że nie mamy żadnych szczątków Mieszka I czy Bolesława Chrobrego. Przebadanie DNA i izotopów pierwiastków, rekonstrukcja twarzy na podstawie czaszki mogłaby dać nam wiele odpowiedzi na wiele pytań (oraz całe mnóstwo nowych pytań).
#historia #ciekawostkihistoryczne
tldw: czy była to Świętosława, córka Mieszka, utożsamiana z Sygryd Storrada? Przekazy twierdzą, że zmarła w Anglii. Poza tym dlaczego miałaby być pochowana na Wawelu? Jeżeli jej szczątki wróciły do Polski, to raczej do rodzinnej Wielkopolski, niż na Wawel, z którym dynastia Piastów związała się dopiero w późniejszym okresie.
Zaloguj się aby komentować
Pomidor Gartenperle
W sumie nawet nie zrobiłam zdjęcia, bo miałam spuścić zasłonę milczenia nad tą szwabską odmianą pomidorów, które są opisane jako koktajlowe, a mają ze 4-6 cm średnicy i dosyć grubą skórę, co dyskwalifikuje go jako pomidor deserowy hodowany na własne potrzeby do bieżącego spożycia. Zamówiłam je z ciekawości, bo są bezpalikowe i polecane jako dobre do sadzenia w doniczkach, a moja mama część pomidorów właśnie sadzi w donicach.
Piszę jednak, ponieważ opinia mojej mamy o tych pomidorach była zgoła odmienna niż moja. Uprawia ona je pod gołym niebem, bez automatycznego podlewania, więc wszystkie krzaczki są bardziej narażone na choroby i suszę. Podobno właśnie ta odmiana u niej najlepiej owocowała, była najbardziej odporna na niesprzyjające warunki, a same pomidorki dobre na przeciery i keczupy. Więc pewnie jednak w przyszłym roku znowu przygotuję jej trochę sadzonek, chociaż u siebie w tunelu sadzić już nie będę.
#pomidory

Zaloguj się aby komentować
Pizza z resztek na grubym. Moja ulubiona.
#gotowanie #pizza
PS. Dopiero teraz zorientowałam się, że zapomniałam dać sera, ale już zjedzona i nikt nie zauważył

Zaloguj się aby komentować
Z takich znanych turystycznych miast w Polsce, najbardziej chyba lubię Toruń.
Mimo że jest tam sporo turystów - na tyle, że widać że to miasto żyje, żeby utrzymać turystyczne biznesy- to nie ma ich tylu, żeby zwiedzanie było męczące i frustrujące - nie jest tak, że co krok musisz się pomiędzy kimś przepychać, ceny są nieziemskie a do każdej atrakcji kosmiczne kolejki. Chociaż nie znoszę tłumów i turystycznych miejsc w środku sezonu, w Toruniu odpoczywam.
Nie ma problemu z zaparkowaniem w ścisłym pobliżu Starego Miasta.
Wszystko, co warto zwiedzić, znajduje się na Starym Mieście, w zwartej średniowiecznej miejskiej zabudowie, więc nawet kilkuletnie dziecko nie narzeka, że trzeba dużo chodzić, bo wszystko jest blisko. Całe jest zagospodarowane - nie ma tak, że w bocznej uliczce od rynku już straszą walące kamienice z oknami zabitymi dechami. Jest miejsce na również jakieś małe biznesiki.
Ogólnie całość ładna, klimatyczna i zadbana. Meeeega plus to stare drzewa. Piękne bulwary nad Wisłą.
Dużo zwiedzania, knajpek, kawiarni.
Pyszne pierniki. Serio, nie wiem czy to kwestia że są świeże partie z fabryki, ale smaczniejsze niż te same kupowane w sklepie.
Dodatkowo można się wybrać na rejs stateczkiem po Wiśle (atrakcja dla dzieciaków).
Zdjęcie zarypane z neta.
#podroze

@GazelkaFarelka nie wiem jak teraz ale w tych bocznych do Szerokiej uliczkach to nocą i w weekendy srogi wypierdol można było zarobić. Dziesiona też prawie gwarantowana.
Podobnie jak na niedaleko położonej od Starego Miasta ulicy Mickiewicza.
Tak było jak studiowałem na UMK w 2004-2009 czyli 57 lat temu.
@GazelkaFarelka Byłem w tym roku, faktycznie jeśli chodzi o turystykę to miasto zmienia się coraz bardziej na plus. Niestety mocnym rozczarowaniem był dom Kopernika, który wydawałby się flagowym obiektem miasta




Zaloguj się aby komentować
Najstarszy znany istniejący i nadal wykorzystywany most w Europie, a najprawopodobniej drugi na świecie.
Ma ponad 3 tys. lat.
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Zaloguj się aby komentować
Tarta z wędzonym łososiem i serem cheddar
Przepis od pana Roberta Makłowicza, opublikowany kiedyś na opakowaniu łososia sprzedawanego w Tesco.
Czas to około 45 minut, z czego 30 minut to czekanie, aż się upiecze.
Porcja na 2 dorosłe osoby, z ewentualnie dwójką małych dzieci, jak matka dba o linię. Wygląda na niewielką ilość, ale jest zapychające, rozgrzewające i sycące na długo. Idealne na zbliżające się już chłodniejsze, jesienne dni, aby zjeść obiad i iść jeszcze popracować w ogrodzie.
1 ciasto francuskie - pieczemy na złoto.
W międzyczasie trzemy na grubej tarce 150-200g sera cheddar, dorzucamy 100g (1 opakowanie) pokrojonego wędzonego łososia, 5 łyżek śmietany, 2 jajka, pieprz, gałka muszkatołowa (najlepiej świeżo zmielone/starte). Soli się nie dodaje, bo łosoś i ser są słone. Wszystko mieszamy i wykładamy na upieczone ciasto. Wstawiamy do piekarnika i zapiekamy do zrumienienia. Ja wstawiam na wyższą prowadnicę, na 25 minut na 200 stopni.
#szybkiobiad

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pomidory własne są, cytryny też, teraz pora na banany
#kwiatydoniczkowe

Zaloguj się aby komentować
Obcięłam cytrynę, bo wisiała na krzaku już dwa lata. Krzaczek słabo rośnie, od przesadzenia w zeszłym roku wypuszcza tylko kwiaty i owoce, a żadnych nowych liści, a chciałabym żeby poszedł w górę. Dałam mu ziemię do cytrusów, większą doniczkę, pałeczki nawozowe. Może ucięcie tej cytryny coś mu pomoże. Na krzaku zostało jeszcze 5 innych, ale zielone.
Spotkało mnie niemałe zaskoczenie. Po przecięciu okazało się, że jest to pełnoprawna, pachnąca i soczysta cytryna. Wygląda jadalnie aczkolwiek waham się czy ją zjeść jak normalne cytryny (czyli np. do lemoniady).
#ogrodnictwo #cytryny



Zaloguj się aby komentować
Wyobraźcie sobie, jak przychodzą do was znajomi na kawę i wyciągacie że spiżarki takie pyszne domowe ciasteczka migdałowe... To nie u mnie. Wpierdalamy na bieżąco.
#desery #gotowanie

Zaloguj się aby komentować