Hejto.pl
Zdjęcie w tle

AdelbertVonBimberstein

Lider
  • 2588wpisów
  • 25768komentarzy

Nowy właściciel Hejto

Zaloguj się aby komentować

Idę na siłownię-zajmie mi to godzinę- robimy zakłady.

Czekam na paczkę miała być wczoraj, o 7³³ wydana do doręczenia.


Kurier akurat przyjedzie w tę godzinę czy nie?


#kurier #kurierzy

Kurier przyjdzie jak będę na siłowni?

91 Głosów

@AdelbertVonBimberstein wczoraj do 16 czekalem na ekspres przelewowy, wyszedlem o 16:15

i o 16:25 telefon ze on z paczka, no to kazelm mu sie pi⁎⁎⁎⁎lic i powiedzialem ze jutro jestem do 12 i jak nie zdazy to go pi⁎⁎⁎⁎le

Zaloguj się aby komentować

Według twarożan nasza początkową reakcja na brak Twarogu może być naturalna i rozsądna, jednak z biegiem czasu wzmacnianie lub utrwalanie cierpienia przez ciągłe się na nie uskarżanie przestaje być naturalne i rozsądne. Zwierzęta mogą ryczeć z bólu i lizać Twaróg czas jakiś, ale nie rozmyślają o tym tygodniami ani nie piszą listów do przyjaciół (bo nie mogą trzymać pióra z tuszem), narzekając, jak źle śpią. Qvintus nauczył się, jak cierpieć brak Twarogu i dzięki temu mniej cierpieć (...). W ten sposób musiał sobie poradzić zarówno z przewlekłym bólem żołądka, jak i chorobą z tęsknoty za Twarogiem podczas pierwszej wojny mlekańskiej, w której poprowadził Twarożan do zwycięstwa.


Adelbert von Bimberstein, Myśl jak klinek Twarogu

#słowotwaroże #twarożyzm

2be4ba14-3a11-480b-8be3-d3cc46c6b6ec

Zaloguj się aby komentować

Byłem na siłowni ale nadal czuję braki w energii po maratonie. Jednak taki wysiłek wypala glikogen do zera.

Zrzuciłem za to o jeden ciężar w dół i zrobiłem świetny trening każda seria do upadku.


Zwiększam jednak delikatnie ilość węglowodanów w diecie aż odbuduję zapasy w mięśniach, a może to jeszcze ze dwa dni zająć pewnie.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 3 400 kcal

  • Spalone: 3 300 kcal

  • Kroki: 18 200

  • Bieg: 6.17 km

  • Trening: push na siłowni + cable crunch (do upadku dwie serie)

  • Książka: kilka stron

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Dzisiaj miałem bardzo dobry humor. Wstałem zadowolony bo świadomie odpuściłem jeden z obowiązków aby się spotkać z kumplem na kawę i pogadać. Coś też trzeba mieć z życia dla siebie.


#adelbertthemighty

c6b4bfdf-a302-42c5-8e41-d77911a68bf2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szanowne starsze panie, rage quit to nie wyjście.

Polecam zapisać się do newslettera dr Bartka a poleci wam skuteczne rozwiązania na złagodzenie problemu.


#znikajacyuzytkownicy #afera #usunkonto #menopauza


xD

acb428a5-b9f0-48d0-9e71-d21fff14dca0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#galaretkanomore


  • Zjedzone: 3 100 kcal

  • Spalone: 2 600 kcal

  • Kroki: 14 000


#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Jestem dzisiaj wykończony. Chyba nadal w deficycie po wczoraj, ale walić. Odcinam się grubą kreską.


Cały dzień muliło mnie bardzo bo masakrycznie źle spałem w nocy- budziłem się co chwilę, było mi gorąco i niewygodnie. Ewidentnie zmęczenie mięśni.


Dlatego odpuściłem dzisiaj bieganie i siłownię- posprzątałem za to trochę mieszkanie.

Jutro już idę zrobić trening, dorzucam twarogu i może regeneracyjna jazda na rowerze jak czas pozwoli- a raczej nie pozwoli. Jestem niewolnikiem swojego rodzicielstwa niestety.


#adelbertthemighty

5896b623-5825-4da5-b852-f82cd10679d2

Zaloguj się aby komentować

Mój pierwszy maraton w końcu. Takie były wstydliwe podejścia do niego od jakiegoś czasu. Któryś z was tutaj powiedział o starszym gościu, który co roku biega na urodziny w prezencie dla siebie tyle ile ma lat...


Stwierdziłem, kurde to ja nie dam rady?


Plan optimum to było 35 km, ale wcześniej nie planowałem trasy to wybiegłem 19.5 km od domu, do Raciniewa, na miejscówkę Pawła Jumpera i wróciłem lekko okrężną drogą.


Dystans papatonu wszedł lekko. Nawet się nie zmęczyłem, chociaż na 20km lekko poczułem łydki. Kolejne kilometry leciały, żele wchodziły średnio co 30 minut. Wyglądało to tak:


Miałem żele po 30g węglowodanów w opakowaniu.


-śniadanie- miska płatków, łyżeczka miodu, odżywka białkowa 30g z mlekiem migdałowym


~4km- pierwszy żel jak zaczęło mi się robić biało (zawsze tak mam, za mało węgli chyba na śniadanie)


~12km- baton proteinowy (20g białka, 6g tłuszczy, 25 g węgli) + żel


~20km- zatrzymałem się na około 1-2 minuty zrobić zdjęcie i zjeść kolejnego batona


~25km- pierwsze spowolnienie mimowolne -żel


~29.4km- żel, no i tutaj się zaczęło, dopadła mnie KOLKA


Do tego momentu utrzymałem tempo eleganckie ale nie forsujące pomiędzy 545. Tutaj musiała przyjść decyzja, nie rozbiegam tego nie cholery więc wchodzę w marsz i bieg.


~32 km-kolejny żel, kolka puściła ale już tempa nie byłem w stanie wyrównać. Spadłem tak do 620.


~35-36km- żeli już nie było, batonów również, woda w bukłaku nieprzyjemnie ciepła, ale była ŻABKA! Oranżada Helena, Pepsi lemon z cukrem i dr pepper, którego wziąłem dwa łyki i wylałem bo było za dużo.


-39 km- było już dreptu, dreptu w tempie 600 z okazjonalnym chodzeniem około 100 m w kilometrze


-42 km- finito, dom.


Maraton to na razie max co mogę zrobić. Na dłuższy czas odpuszczam długie biegi. Max 15 km na utrzymanie formy ale widzę jak mi to glikogen z mięśni zjada (dystans koło papatonu) bo pomimo przyjmowania płynów (około 3 litrów w czasie biegu plus około litra przed) to waga przed biegiem 82.2 spadła do 80.6 kg xd po biegu.


Dodatkowo popełniłem chyba błąd żywieniowy bo zjadłem baton proteinowy podczas biegu i chyba stąd ta kolka. Następnym razem trzeba odłożyć ego na bok i spokojnie przejść do marszu na te minutę i dobrze zjeść.


Zabrałem też trochę za mało kalorii ale nie jakoś tragicznie, mimo to od pewnego momentu musiałem myśleć o tym, że kończą mi się żele.


Sprzęt: plecak do biegania SWAY, bukłak 2l w plecaku, 4x żel energetyczny Decathlon (czerwone owoce najgorsze bo "palą" w gardło, cytryna najlepsza), 2x żel energetyczny sis (te są słabe bo takie mdłe w smaku...), buty Saucony Triumph z którymi się przeprosiłem (bo mi się zapietki wytarły i jeb naprawiłem ale obcieraly wtedy jeszcze nie zagojone pięty) i dobrze bo nie robiły żadnego problemu.


Edit: trochę żałuję, że nie wziąłem jako rezerwę tych żeli z Biedronki bo jednak 250 kcal za 5 zł mogłoby mnie mocno podratować i wydaje mi się, że to byłoby adekwatny "kop" po tym 25-30 kilometrze.


Słuchawki na uszy: zacząłem mocno bo soundtrack z dooma eternal, potem płyta Toń - Korzenie, potem włączyło mi się bluesowe plumkanie i musiałem przełączyć na coś bardziej motywującego: Tiamat a potem jakąś elektronika.


Zakładałem, żeby nie przesadzić i cały bieg wstrzelić się w 10km/h i dokładnie to mi się udało. Nie analizowałem, co dałoby mi czas poniżej 4 godzin bo nie chciałem się psychicznie zmuszać- celem był dystans, a nie dystans w czasie.


Jestem zadowolony z osiągnięcia jak na staż w bieganiu 9 miesięcy.


Wysiłek przy dystansie ponad papaton, rośnie już nie liniowo, tylko mam odczucie, że wykładniczo. Tu już musiałem od początku mieć pewną zagrywkę psychiczną, otóż:


MURY ILIONU

Wyobrażałem sobie, że mój umysł i cały ja jesteśmy schowani za murami antycznej twierdzy. Tak jak to wyglądało w filmie Troja. Tylko ja znam przeciwnika na wylot i jego sztuczki- w końcu to była część mnie kiedyś.

Gdy zaczynało być ciężko, wracałem do Ilionu i odnajdywałem się na polu bitwy z hordą czarnego czegoś. Ja heros nie mogłem się poddać- spływało na mnie światło i przeciwnik padał, a nogi niosły dalej.

Ostatecznie gdy dotarłem do domu obraz był jeden.

Ja zwycięzca- bo wygrałem z najtrudniejszym przeciwnikiem- sobą.


W domu czekały na mnie kluski z twarogu.


#bieganie #biegajzhejto #maraton

#galaretkanomore

82a343b0-d23f-4d42-8cc2-1a2c2c414bf8

Zaloguj się aby komentować

Miałem najlepsze urodziny od wielu lat. No i wybitną świeczkę na torcie.


#galaretkanomore


  • Spalone: 6 100 kcal

  • Zjedzone: nie wiem ale dużo mniej, coś koło 4 000- 4 500 kcal

  • Kroki: 50 500

  • Bieg: 42.2 km - pierwszy maraton

  • Spacer: 3 km z dziećmi

  • Rozciąganie: 25 minut


#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Byłem z dziećmi na spacerze, obejrzeć makiety kolei, zjeść lody. Potem pojechaliśmy na działkę do moich rodziców zjeść tort. Porozciągałem się na trawniku bo była cholerna potrzeba, zgnębiłem toksyka na hejto, aż się jadem zadławił.


To był wybitnie dobry dzień. Jeszcze mam haj biegacza.


Jutro wrzucę swoje przemyślenia z przygotowań i z samego biegu.


#adelbertthemighty

8780ed6f-36ca-4b68-87f7-eaed4d1d60d9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein a mogłeś biec wczoraj, w Oslo Maratonie, za pieniądze, w deszczu, spalinach i z tłumem spoconych ludzi. Ale nie, wybrałeś samotne bieganie, nawet mi ciebie nie żal


Tak naprawdę to graty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@AdelbertVonBimberstein Gratulacje! królewski dystans jest Twój ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niekończącego się zapasu zdrowia i twarogu życzę

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein ja mam taki i nie narzekam, osobno jest pojemnik na mleko (aktualnie w lodówce) i robi x wersji kaw. Także z takiej już zmielonej. Myślę, że za 1200 już go wyłapiesz. Z moich takich prywatnych wniosków, to szukaj takiego, który ma wężyk, którego koniec możesz wsadzić do np. kartonika z mlekiem. Wygodniejsze to...

9d3b2fe6-100c-47f5-8fe4-67af6ebac7de

DeLonghi produkuje ekspresy, a Philips branduje ekspresy od Saeco - jeden i drugi włoch, ale DeLonghi chyba raczej nie zwinie się z dnia na dzień, a Philips od pewnego czasu ma dziwne ruchy w segmencie "consumer" i w sumie nie wiadomo jak długo będzie w ekspresach, a w razie W czy Saeco będzie wspierało dalej ten sprzęt i robiło części.

@eloyard @100mph @razALgul @trixx.420 @Kronos @pszemek

Dzięki za rady, ostatecznie dorzuciłem i wziąłem

Melitta Latticia OT frosted black F30/0-100

Bo podobno jest cichy i dosyć kompaktowy.


Jak mi się pierwszy ekspres będzie sprawował dam potem znać. Wiadomo, najważniejsze aby się nie psuł.

85244ba8-cac0-4d1e-b9a9-fa5a4c45850a

@AdelbertVonBimberstein Podobno jak nie wiesz co wybrać to najlepiej rzucić monetą, jak będzie w powietrzu to uświadomisz sobie co chcesz żeby wypadło.

Widzę że pytanie o rady na Hejto to wyższy stopień wtajemniczenia. Czytając opinie dociera do ciebie że zupełnie inny i chuj mi zrobicie

Zaloguj się aby komentować

#galaretkanomore


  • Zjedzone: sporo, było ciasto, była gięta z grilla, myślę, że pod 4 000 kcal

  • Spalone: 2 800 kcal

  • Kroki: 14 800

  • Spacer: 6 km

  • Rower z dziećmi: 2.5 km


#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Dziwne jest to, że ostatnie dni sporo jem a waga stoi na 81.3 kg. Hmmm.


Jutro na bank spodnie. XD


#adelbertthemighty

fa8c754f-e7c0-435b-894b-fe7ec6a2e045

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować