223 494 + 21 = 223 515
Miałem tylko 40 minut luźne więc mogłem siedzieć na d⁎⁎ie albo coś zrobić.
Pocisnąłem więc ile się dało pod ten wstrętny wiatr.
Słońce pięknie świeci.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik


Nowy właściciel Hejto
223 494 + 21 = 223 515
Miałem tylko 40 minut luźne więc mogłem siedzieć na d⁎⁎ie albo coś zrobić.
Pocisnąłem więc ile się dało pod ten wstrętny wiatr.
Słońce pięknie świeci.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Idę na siłownię-zajmie mi to godzinę- robimy zakłady.
Czekam na paczkę miała być wczoraj, o 7³³ wydana do doręczenia.
Kurier akurat przyjedzie w tę godzinę czy nie?
#kurier #kurierzy
Zaloguj się aby komentować
Według twarożan nasza początkową reakcja na brak Twarogu może być naturalna i rozsądna, jednak z biegiem czasu wzmacnianie lub utrwalanie cierpienia przez ciągłe się na nie uskarżanie przestaje być naturalne i rozsądne. Zwierzęta mogą ryczeć z bólu i lizać Twaróg czas jakiś, ale nie rozmyślają o tym tygodniami ani nie piszą listów do przyjaciół (bo nie mogą trzymać pióra z tuszem), narzekając, jak źle śpią. Qvintus nauczył się, jak cierpieć brak Twarogu i dzięki temu mniej cierpieć (...). W ten sposób musiał sobie poradzić zarówno z przewlekłym bólem żołądka, jak i chorobą z tęsknoty za Twarogiem podczas pierwszej wojny mlekańskiej, w której poprowadził Twarożan do zwycięstwa.
Adelbert von Bimberstein, Myśl jak klinek Twarogu
#słowotwaroże #twarożyzm

Zaloguj się aby komentować
Byłem na siłowni ale nadal czuję braki w energii po maratonie. Jednak taki wysiłek wypala glikogen do zera.
Zrzuciłem za to o jeden ciężar w dół i zrobiłem świetny trening każda seria do upadku.
Zwiększam jednak delikatnie ilość węglowodanów w diecie aż odbuduję zapasy w mięśniach, a może to jeszcze ze dwa dni zająć pewnie.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 400 kcal
Spalone: 3 300 kcal
Kroki: 18 200
Bieg: 6.17 km
Trening: push na siłowni + cable crunch (do upadku dwie serie)
Książka: kilka stron
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Dzisiaj miałem bardzo dobry humor. Wstałem zadowolony bo świadomie odpuściłem jeden z obowiązków aby się spotkać z kumplem na kawę i pogadać. Coś też trzeba mieć z życia dla siebie.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
32 900,64 + 6,17 = 32 906,81
Regeneracyjne.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
#polityka #zgodaponadpodzialami #jakubwiech

Zaloguj się aby komentować
Szanowne starsze panie, rage quit to nie wyjście.
Polecam zapisać się do newslettera dr Bartka a poleci wam skuteczne rozwiązania na złagodzenie problemu.
#znikajacyuzytkownicy #afera #usunkonto #menopauza
xD

Zaloguj się aby komentować
Oto
#słowotwaroże
Uwielbiam ten cienki szczypiorek.
#adelbertgotuje #sniadanie
Jak zjem to na siłownię czas.


Zaloguj się aby komentować
Okazuje się, że musiały przyjechać razem z tym pudełkiem korniki.
Córki pojemnik na duperele.
Na szczęście nigdzie indziej się nie przeniosły.
Robię im wakacje w Tunezji.
#owady #szkodniki #drewno

Zaloguj się aby komentować
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 100 kcal
Spalone: 2 600 kcal
Kroki: 14 000
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jestem dzisiaj wykończony. Chyba nadal w deficycie po wczoraj, ale walić. Odcinam się grubą kreską.
Cały dzień muliło mnie bardzo bo masakrycznie źle spałem w nocy- budziłem się co chwilę, było mi gorąco i niewygodnie. Ewidentnie zmęczenie mięśni.
Dlatego odpuściłem dzisiaj bieganie i siłownię- posprzątałem za to trochę mieszkanie.
Jutro już idę zrobić trening, dorzucam twarogu i może regeneracyjna jazda na rowerze jak czas pozwoli- a raczej nie pozwoli.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Mój pierwszy maraton w końcu. Takie były wstydliwe podejścia do niego od jakiegoś czasu. Któryś z was tutaj powiedział o starszym gościu, który co roku biega na urodziny w prezencie dla siebie tyle ile ma lat...
Stwierdziłem, kurde to ja nie dam rady?
Plan optimum to było 35 km, ale wcześniej nie planowałem trasy to wybiegłem 19.5 km od domu, do Raciniewa, na miejscówkę Pawła Jumpera i wróciłem lekko okrężną drogą.
Dystans papatonu wszedł lekko. Nawet się nie zmęczyłem, chociaż na 20km lekko poczułem łydki. Kolejne kilometry leciały, żele wchodziły średnio co 30 minut. Wyglądało to tak:
Miałem żele po 30g węglowodanów w opakowaniu.
-śniadanie- miska płatków, łyżeczka miodu, odżywka białkowa 30g z mlekiem migdałowym
~4km- pierwszy żel jak zaczęło mi się robić biało (zawsze tak mam, za mało węgli chyba na śniadanie)
~12km- baton proteinowy (20g białka, 6g tłuszczy, 25 g węgli) + żel
~20km- zatrzymałem się na około 1-2 minuty zrobić zdjęcie i zjeść kolejnego batona
~25km- pierwsze spowolnienie mimowolne -żel
~29.4km- żel, no i tutaj się zaczęło, dopadła mnie KOLKA
Do tego momentu utrzymałem tempo eleganckie ale nie forsujące pomiędzy 5
~32 km-kolejny żel, kolka puściła ale już tempa nie byłem w stanie wyrównać. Spadłem tak do 6
~35-36km- żeli już nie było, batonów również, woda w bukłaku nieprzyjemnie ciepła, ale była ŻABKA! Oranżada Helena, Pepsi lemon z cukrem i dr pepper, którego wziąłem dwa łyki i wylałem bo było za dużo.
-39 km- było już dreptu, dreptu w tempie 6
-42 km- finito, dom.
Maraton to na razie max co mogę zrobić. Na dłuższy czas odpuszczam długie biegi. Max 15 km na utrzymanie formy ale widzę jak mi to glikogen z mięśni zjada (dystans koło papatonu) bo pomimo przyjmowania płynów (około 3 litrów w czasie biegu plus około litra przed) to waga przed biegiem 82.2 spadła do 80.6 kg xd po biegu.
Dodatkowo popełniłem chyba błąd żywieniowy bo zjadłem baton proteinowy podczas biegu i chyba stąd ta kolka. Następnym razem trzeba odłożyć ego na bok i spokojnie przejść do marszu na te minutę i dobrze zjeść.
Zabrałem też trochę za mało kalorii ale nie jakoś tragicznie, mimo to od pewnego momentu musiałem myśleć o tym, że kończą mi się żele.
Sprzęt: plecak do biegania SWAY, bukłak 2l w plecaku, 4x żel energetyczny Decathlon (czerwone owoce najgorsze bo "palą" w gardło, cytryna najlepsza), 2x żel energetyczny sis (te są słabe bo takie mdłe w smaku...), buty Saucony Triumph z którymi się przeprosiłem (bo mi się zapietki wytarły i jeb naprawiłem ale obcieraly wtedy jeszcze nie zagojone pięty) i dobrze bo nie robiły żadnego problemu.
Edit: trochę żałuję, że nie wziąłem jako rezerwę tych żeli z Biedronki bo jednak 250 kcal za 5 zł mogłoby mnie mocno podratować i wydaje mi się, że to byłoby adekwatny "kop" po tym 25-30 kilometrze.
Słuchawki na uszy: zacząłem mocno bo soundtrack z dooma eternal, potem płyta Toń - Korzenie, potem włączyło mi się bluesowe plumkanie i musiałem przełączyć na coś bardziej motywującego: Tiamat a potem jakąś elektronika.
Zakładałem, żeby nie przesadzić i cały bieg wstrzelić się w 10km/h i dokładnie to mi się udało. Nie analizowałem, co dałoby mi czas poniżej 4 godzin bo nie chciałem się psychicznie zmuszać- celem był dystans, a nie dystans w czasie.
Jestem zadowolony z osiągnięcia jak na staż w bieganiu 9 miesięcy.
Wysiłek przy dystansie ponad papaton, rośnie już nie liniowo, tylko mam odczucie, że wykładniczo. Tu już musiałem od początku mieć pewną zagrywkę psychiczną, otóż:
MURY ILIONU
Wyobrażałem sobie, że mój umysł i cały ja jesteśmy schowani za murami antycznej twierdzy. Tak jak to wyglądało w filmie Troja. Tylko ja znam przeciwnika na wylot i jego sztuczki- w końcu to była część mnie kiedyś.
Gdy zaczynało być ciężko, wracałem do Ilionu i odnajdywałem się na polu bitwy z hordą czarnego czegoś. Ja heros nie mogłem się poddać- spływało na mnie światło i przeciwnik padał, a nogi niosły dalej.
Ostatecznie gdy dotarłem do domu obraz był jeden.
Ja zwycięzca- bo wygrałem z najtrudniejszym przeciwnikiem- sobą.
W domu czekały na mnie kluski z twarogu.
#bieganie #biegajzhejto #maraton
#galaretkanomore

Zaloguj się aby komentować
Miałem najlepsze urodziny od wielu lat. No i wybitną świeczkę na torcie.
#galaretkanomore
Spalone: 6 100 kcal
Zjedzone: nie wiem ale dużo mniej, coś koło 4 000- 4 500 kcal
Kroki: 50 500
Bieg: 42.2 km - pierwszy maraton
Spacer: 3 km z dziećmi
Rozciąganie: 25 minut
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Byłem z dziećmi na spacerze, obejrzeć makiety kolei, zjeść lody. Potem pojechaliśmy na działkę do moich rodziców zjeść tort. Porozciągałem się na trawniku bo była cholerna potrzeba, zgnębiłem toksyka na hejto, aż się jadem zadławił.
To był wybitnie dobry dzień. Jeszcze mam haj biegacza.
Jutro wrzucę swoje przemyślenia z przygotowań i z samego biegu.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Byłem na wystawie modeli kolejowych. Co roku w szkole podstawowej nr 4 w Fordonie mamy taką atrakcję.
Najmłodszy syn był zachwycony.
#modelarstwo #kolej #pkp #pociagi





Zaloguj się aby komentować
31 575,31 + 42,2 = 31 617,51
Zrobiłem sobie prezent na 35 urodziny.
Żyję.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
Widzimy się za co najmniej trzy godziny. Elo
#bieganie #galaretkanomore

Zaloguj się aby komentować
Ten Philips czy DeLonghi?
Czy coś innego w tym budżecie? (Do max 1200 zł).
Piję tylko czarną i dolewam migdałowego.
#kawa #ekspresdokawy


@AdelbertVonBimberstein ja mam taki i nie narzekam, osobno jest pojemnik na mleko (aktualnie w lodówce) i robi x wersji kaw. Także z takiej już zmielonej. Myślę, że za 1200 już go wyłapiesz. Z moich takich prywatnych wniosków, to szukaj takiego, który ma wężyk, którego koniec możesz wsadzić do np. kartonika z mlekiem. Wygodniejsze to...

DeLonghi produkuje ekspresy, a Philips branduje ekspresy od Saeco - jeden i drugi włoch, ale DeLonghi chyba raczej nie zwinie się z dnia na dzień, a Philips od pewnego czasu ma dziwne ruchy w segmencie "consumer" i w sumie nie wiadomo jak długo będzie w ekspresach, a w razie W czy Saeco będzie wspierało dalej ten sprzęt i robiło części.
Zaloguj się aby komentować
#galaretkanomore
Zjedzone: sporo, było ciasto, była gięta z grilla, myślę, że pod 4 000 kcal
Spalone: 2 800 kcal
Kroki: 14 800
Spacer: 6 km
Rower z dziećmi: 2.5 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Dziwne jest to, że ostatnie dni sporo jem a waga stoi na 81.3 kg. Hmmm.
Jutro na bank spodnie. XD
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
335 014,84 - 6,0 = 335 008,84
Było co grzybów.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
W ogóle ubrałem na spacer do lasu koszulkę zapewniająca 100 procent odporności na postrzał od myśliwego xd
#las #bekazmysliwych

Zaloguj się aby komentować
A tych to już nawet nie zbieram
#grzyby #las


Zaloguj się aby komentować