Chciałem Święty Dystans dzisiaj, ale na 10 km znalazłem rzulty gzib- więc wróciłem niosąc tę relikwie świętą ostrożnie.
Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Przełamanie octem balsamicznym działa, ale ze swojej strony polecę jeszcze wodę z kaparów (też łyżkę). Oczywiście zamiast, a nie oprócz. Nawet jeśli nie lubisz kaparów, to bardzo, bardzo pasuje.
Znowu schudłem, muszę dołożyć kalorii. Znowu ta sama gadka wiem, ale kardio nie odpuszczę, kardio mi daje szczęście.
No i wyniki siłowe ten tydzień w dół ale to może być jeszcze after efekt po maratonie i wczoraj trochę rowerowałem ze 3 godziny.
No nic, przyszły tydzień lecę do Norwegii do pracy to trochę masy zrobię bo tam siłą rzeczy mniej czasu na bieganie, a na rower będzie już za ciemno po 19.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 700 kcal
Spalone: 3 400 kcal
Kroki: 12 000
Rower: 11.63 km (z młodym na rehabilitację podjechaliśmy) + 13.60 km (wyskoczyłem po kilka grzybów do lasu)
Trening: push na siłowni (dałem z siebie wszystko ale nie było paliwa/mocy we mnie) + cable crunch
Książka: kilka stron
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Z plusów- rosną mięśnie grzbietu i sylwetka w X zaczyna się rysować, no ale jak dalej będę w deficycie- w takim tygodniowym ujęciu to pójdzie to w uj.
Zatem dzisiaj jem w opór, aż będę najedzony, jutro bez większych aktywności bo szabat więc jem 500-800 kcal na plus.
@AdelbertVonBimberstein długi czas byłeś na deficycie, najpierw wysokim bo zrzucaleś kg, a później jak już utrzymywałeś wagę, to mimo wszystko chyba i tak dalej miałeś lekki deficyt. Przez to twój organizm pewnie potrzebuje trochę więcej czasu, żeby się przestawić na nabieranie masy.
@splash545 przede wszystkim potrzebuje kalorii i to wszystko. A w ciągu ostatnich 6 dniu mam za sobą maraton, 3 treningu siłowe do odcinki, bieg i 3 razy rowerowane w tym raz prawie 3 godziny w uczciwym tempie.
Nie samym twarogiem człowiek żyje, lecz także czystością myśli, która w Nim się objawia.
Bo cóż wam po stołach suto zastawionych, jeśli serca wasze głodne?
Kto zaś w prostocie i wdzięczności spożyje choćby kęs twarogu, ten więcej zyska niż ci, którzy tysiące klinków ofiar na ołtarzach brzucha swego składają.
Przychodzę do was bowiem nie jako lekarz ciała, lecz jako przewodnik dla ducha.
Nie nasycam żołądka, lecz oczyszczam serca z zepsucia, abyście mogli kosztować życia w Twarogu i prawdzie.
Od siebie dodam, że oprócz tego, że jest świetnym kucharzem (zrobił jedyne krewetki, które byłem w stanie zjeść- to ogromny komplement! XD) i naprawdę kocha gotowanie to również w mrocznych pandemicznych czasach robiliśmy razem na budowie i wie co to ciężka praca i wcale się od niej nie miga- chociaż lęk wysokości i praca na wysokości się nie lubią nie? xD
Od budowlańca do influencera xd co za upadek
#zabojczopyszne #kuchnia #gotowanie
PS Może nie powinien udostępniać tego zdjęcia, ale walić. Od budowy nie uciekniesz.
Pojeżdżone, trening zrobiony to co mogłem to na maksa.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 600 kcal
Spalone: 3 500 kcal
Kroki: 19 300
Trening: pull na siłowni
Rower: 21 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Mam nadzieję, że jutro też będę miał taki dobry humor. Jak z młodym szedłem tanecznym krokiem przez Auchan to jedna starsza pani się zapytała: tańczymy co?
-Trochę trzeba! - odpowiedziałem.
Jutro zjem te śliwki co mam w worku bo w końcu dojrzały i zmiękły. Trudno kupić dobre śliwki same twarde i mało słodkie.
Jak się uda to więcej pojeżdżę. Miałem zrobić trening nóg ale walić to trzeba korzystać z resztki pogody.
@AdelbertVonBimberstein jak do mnie dzwoni a mnie nie ma w domu to po prostu mówię żeby zostawił pod drzwiami, Ew mu kod do domofonu podam, ale najczęściej znają ten uniwersalny
@AdelbertVonBimberstein to on Ciebie przechytrzył. Przecież to Ty byś zrobił cały trening, a on by nie miał zapłacone za niedostarczoną paczkę. Szachy 5D. 😁