Po poprzedniej części, ta trochę zawodzi. Fabuła jest rozdrobniona na bodajże kilkanaście postaci. Sporo polityki, mniej akcji. Aczkolwiek jedna z bitew kosmicznych jest epicko napisana, miałem wrażenie, że wstrzymywałem oddech podczas czytania tego rozdziału.
To jednak tylko krótkie przebłyski, szału nie było. Co ważne, dotarłem do momentu gdzie skończył się serial. Także od kolejnego tomu czeka mnie odkrywanie nieznanego :)
@Belzebub latając trochę po sektorze prywatnym po całej Polsce w sumie - każda większa firma w PL korzysta z agencji pracy do ściągania "niewolników" którzy zapierdalają po 12h dziennie 6-7 dni w tygodniu za najniższą krajową. Wenezuelczycy/Filipińczycy/Etiopczycy/Ukraińcy/Białorusini itd.
31 lat minęło dokąd John McLane w "Szklanej Pułapce" latał po Nowym Jorku z transparentem, aż obecnie platformy, disneye i filmopoprawni ocenzurowali mu oryginalną treść..
Gróz na żóltych tablicach daje sporo korzyści, takich jak bezterminowy przegląd, brak konieczności ciągłości ubezpieczenia OC (ale jak wjeżdza na drogę publiczną to musi mieć) oraz możliwośc wjechania do SCT.
Takie coś już na żółtych blachach? A przecież wydaje się, jakby wczoraj sąsiad przyprowadził takie BMW z salonu i cała wieś przez płot oglądała, co to za nowość.
@Prytozord samochód nie musi być stary aby mieć żółte blachy. Jeśli jest wyjątkowy albo rzadki to konserwator może pozwolic na blachy. Inna możliwość to auto należące do muzeum jako eksponat.