#zycie

5
520

Brutto to powinno być pracownikowi na łapę. Wtedy ten na kolanach do US-u płacić podatki z zarobionych.


Taki hói skarbówa by zobaczyła.

Podatek dochodowy to kradzież. Powinien być prosty jeden VAT na wszystko o jakiejś niskiej stawce, który idzie do lokalnego rządu i tylko od rzeczy luksusowych.


Dlaczego płacimy VAT (value added tax) od prądu? Prąd jest dobrem luksusowym? Czemu od leków jest VAT? Albo od książek.


Ps

Zanim ktoś mi zarzuci że się c⁎⁎ja znam to w tym miesiącu moja kwota podatku, zusu srusu była 5 cyfrowa.

Zaloguj się aby komentować

Podłogi umyte całe te, chłop też się wykąpał i ogolił, teraz kolacja i ostatnie minuty uciekającego weekendu spozytkuje na jakiś serial i książkę

#przegryw #niedzielawieczur #zycie

@Abcdef90 no dziwne, powinien się wykąpać wczoraj żeby dzisiaj na mszę być czystym. Kto to widział się w niedzielę kąpać i na dodatek golić jeszcze

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry


(° ͜ʖ °)


Czy lubisz swoją pracę?


#pytanie #hejto #polska #zycie #pracbaza

2604165e-2edf-4d0c-a8e1-8d311468a200

Czy lubisz swoją pracę?

589 Głosów

@cyber_biker jest nawet spoko, ale jak nie miałem tyle do roboty to było lepiej xD no i dyrekcja się zmieniła i uczucia mieszane. Raczej czas iść dalej. Nie wiem którą opcję zaznaczyć.

@cyber_biker W porównaniu do innych prac moja jest fajna, ale ogólnie koncept sprzedawania sporej części życia jest do d⁎⁎y. Moim celem jest nie musieć pracować i już niedługo prawdopodobnie się to uda

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Skipper1231 przeciętny Polak, który jęczy i narzeka na wszystko żyje życiem, które jest marzeniem dla większości ludzi z tej planety ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

To jakaś głupota, to może dotyczyć osób koło 30, które udają przed sobą, że mają 25, ale starsza osoba raczej nie wypiera, że jest starsza

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Parole (also known as provisional release or supervised release) is a form of early release of a prison inmate where the prisoner agrees to abide by behavioral conditions, including checking-in with their designated parole officers, or else they may be rearrested and returned to prison.

Zaloguj się aby komentować

Kto rano wstaje temu pan Bóg daje...

Ta jesne.

Kto rano wstaje ten będzie nie wyspany a Bóg dał mi w paczkoamcie nadprogramową paczkę a z racji że jestem uczciwy to zadzwoniłem na infolinię InPost.


ja: dzwonie

Bot: dzień dobry jestem bla bla bla sztuczna inteligencja pomogę ci

Bot: widzę że masz paczki na ten nr tel podaj numer paczki z którą jest problem (cztery ostatnie liczby)

Ja: łącz z konsultantem

Bot: nie zrozumiałem

Ja: K O N S U L T A N T

bot: niestety konsultanci pracują 7 - 22

Ja: patrzę na zegarek 6:52 plus pogoda 7° i deszcz

Wyglądałem trochę jak na zdjęciu niżej xd

To czekam na ta magiczna 7


Próba nr 2


Bot: dzień dobry bla bla bla

Ja: łącz mnie z kimś kto ma mózg

Bot: ok, łącze z konsultantem.


Po 10 minutach i dwóch konsultantach paczka wróciła do paczkomatu. Więc jeśli jesteś ze Szczecina i zamówiłeś z allegro jakieś uszczelki to nie ma za co.


#inpost #heheszki #pasta ale jednak #zycie #czujedobrzeczlowiek

1041719b-c5aa-4abb-9be7-87125fe755c1

Zaloguj się aby komentować

@A_a Dziwne jest to bycie w wieku średnim. Mam 41 lat. Przyjaciół pozostało ledwie kilku, na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, którym bezgranicznie ufam. I to nie to, że z resztą ludzi się pokłóciłem, po prostu stopniowo przestaliśmy się kontaktować, bo tematy naszych zainteresowań rozeszły się kompletnie, a do tego większość zajęta jest wychowywaniem dzieci. Finansowo nie stoję może jak programiści z 15k na rękę, ale zdecydowanie zarabiam ich więcej niż mając dwadzieścia czy trzydzieści kilka lat. Seksy są fajne, relaksujące, ale kondycja już nie ta co dwie dekady temu i na żadne maratony raczej nie mam co liczyć. Zdrowie - na szczęście! - cały czas dopisuje i tylko na migreny, które mam od 25 lat, muszę regularnie coś brać. Ogólnie moi rodzice byli trochę patusami, wywodzę się z nieciekawego domu i tak nadziwić się nie mogę, że moje życie przybrało dosyć stabilny, normalny charakter i powoli się starzeję z roku na rok. Łapię się czasem z tym zaskakującym poczuciem: "To to tak ma wyglądać?!". Ma ktoś podobnie?

Zaloguj się aby komentować

Stary provaider przestał spełniać moje oczekiwana więc zacząłem czyścić skrzynkę przed zamknięciem, sprawdzam wszystko przed usunięciem i znalazłem jakimś cudem moją ustną prace maturalną ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Duży sentyment mam do niej ponieważ jest to praca która cześciowo wpłyneła na mnie i moje postawy a jeszcze bardziej zrobiła to osoba z którą omawiałem swoją prace.


Człowiek nie jest idealny a przy niej był własnie taki etap w życiu który w jakiś sposób ukierował mnie czy jako osoba trudna pójdę w stronę patusów czy będę przynajmniej aspirował do bycia, obcowania z ludzmi lepszymi odemnie.

Praca przy niej zaczęła uświadamiać mi że droga na skróty nie jest drogą najlepszą chociaż nawyk pozostał.

Słysze że łatwo oceniam ale ciężko ocenia się samego siebie a jeszcze ciężej się odrzuca pomysły, poglądy z którymi człowiek symatyzuje ponieważ są w jakiś sposób wadliwe, niekompatybilne.

To w sumie spowodowało że dziś lubię dyskutować w kulturalny sposób z osobami z którymi się nie zgadzam niż lizać i być lizanym po d⁎⁎ie., awers do lizodupów mam silny.


W pracy nie pozwolono mi na przedatawienie postaci Boga jako postaci fantastycznej, w sumie słusznie bo był to rok po moim hardcore ateiźme (nawiasem mówiąc debilizm) a poglądy agnostyczne nie były w pełni ukształtowane a wiem że chciałbym w pracy prowokować przelewając do niej swoją złość.


No i lata strzeliły, młodość uciekła, młodzieńcza beztroskość zniknęła tak jak piękne młode ciała.


#gownowpis #dyskusje #zycie #matura #fantasy

82e30303-26af-481c-a089-cbd71eb59afa

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu Tak ogólnie to rozwój - duchowy i fizyczny też.

Oprócz tego stawiam sobie małe cele do realizacji w ciągu roku, miesiąca i każdego dnia. Rano robię sobie w myślach listę zadań, które chciałbym dziś zrealizować.

Powiem Ci, że jest to śmieszne ale wiedząc o tym, że mam do zrobienia określoną ilość pompek; kilometrów marszobiegu; do przeczytania daną ilość stron książki; medytowania daną ilość czasu. Dzięki temu wiem po co codziennie rano wstaje z łóżka.

Staram się rozwijać i realizować na wielu płaszczyznach też takich jak np. relacje z bliskimi.

Każdego dnia odnoszę swoje małe sukcesy i na każdy nowy miesiąc wyznaczam sobie nowe cele zwiększając swoje limity. Dzięki temu czuje, że staje się lepszą wersją samego siebie i do tego dążę. W ten sposób żyje mi się zdecydowanie lżej niż kiedyś jak nie wiedziałem po co ja właściwie się rano obudziłem.

@cebulaZrosolu Mam taki cel żeby osiągnąć wolność finansową i poświęcać na pracę około pół etatu miesięcznie żeby mieć czas na czynności które sprawiają mi przyjemność.

Zaloguj się aby komentować

Jak się zabić bezboleśnie i zostawić po sobie przystojnego trupa?


W aktualnych czasach dążenia do nieosiągalnych celów, nieśmiertelności, wiecznej młodości, pełnej akceptacji otoczenia i samouwielbiania zapominamy o pewnym aspekcie życia jakim jest śmierć.

Kwestia czy umrzemy jest oczywista, ale jak to zrobimy jest poniekąd w naszych rękach.

Wchodzenia maszyniście na traumę reszty życia jest kurestwem, tak samo jak wydyndanie się w lesie gdzie może nas znaleźć jakiś dziecko przechadzające się na ten przykład z psem czy kotem.

Pytanie jakie mamy opcje, jeśli już musielibyśmy z różnych powodów. Nie być roślinką dla rodziny, finansową tragedią leczenia czy innymi tego typu kwestiami.


#zycie #smierc #bycalboniebyc

deafone userbar

Zaloguj się aby komentować

Game changerem w moim życiu jest lek amantadyna, to co na covida było popularne. Dostałem to jak ostatnio byłem w szpitalu. Choruję na stwardnienie rozsiane i jedynym objawem jaki mam to jest, a w sumie było - kurewskie zmęczenie. Szczególnie latem, ale to takie zmęczenie, że jak było ciepło to ni c⁎⁎ja ani gadać, ani łazić, ani nic. Trup jednym słowem. A odkąd mi dali ten Amantix, co prawda jako leczenie off label to jest zupełnie inne życie. Mam energię cały dzień. I to nie jest placebo, bo się tak dobrze nie czułem naprawdę długo. Od 2 miesięcy czuję się szos. I na rowerze zapierdalam i codziennie nad morze łazimy, na siłowni full p⁎⁎da. Za⁎⁎⁎⁎ste są te piguły. Jak ktoś z jakiegoś powodu jest ciągle zmęczony to może spróbować jako leczenie ostatniej szansy xD


#gownowpis #zycie #choroby

evilonep userbar

Ciekawe czy na RZS, też tak zadziała, bo też wiecznie chodzę wypompowany. Od prowadzącego dostałeś, czy psychiatra?

Zaloguj się aby komentować

Na końcu jest "oh" czyli tłumacząc na nasze "j⁎⁎ać to, nic z tego nie będzie, idę do żabki po dwusetę" - chociaż i tak już na początku się gnojek zatacza xd

Weź tu zatrudnij dwulatka z piętnastoletnim doświadczeniem na budowę, no niby da się.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@jmuhha - idź na to gdzie kolejki do takiego specjalisty są największe - wtedy będziesz mogła prywatnie wołać sobie taką kasę, że w kilka lat dorobisz się domu, samochodu i kota.

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór.


Jak dobrze wiecie, ludzie czasem podążają za piorunującymi. Ktoś wam da pioruna, a wy sprawdzacie "od kogo oni są".

Tak też było w moim wypadku i poczytałem kilka wpisów użytkowniczki @koniecswiata publikującej ciekawe wpisy na tematy kształtowania własnej osoby.


Temat, który chciałbym poruszyć jest związany z nazwanym teraz przeze mnie "pielęgnowaniem traumy". Oznacza to krótko mówiąc sytuację, w której po praktycznym dostosowaniu się do życia, ktoś po trudnym przeżyciu wciąż ocenia swoje poczynania w kontekście przeżytego "mocnego kopa".


Powiedzmy, że może to być kara więzienna, długa hospitalizacja, odłączenie od społeczeństwa z różnych innych powodów, psychiczne załamanie. Człowiek po jakimś czasie siłą rzeczy ocenia to czego doświadcza w kontekście traumy. Jeżeli trudne wydarzenie odcięło go od jakichś możliwości, bardziej przeżywa powrót lub trudności w ponownym przeżywaniu tego, co kiedyś go cieszyło.


Jednak co, kiedy mija czas, człowiek się asymiluje, ale dalej ocenia wszystko w kontekście swojego dawnego problemu?


Np. sądzi, że może żądać mniej, bo lepiej, że cokolwiek ma. Że jest, niezależnie od sytuacji, szczęściarzem, bo było gorzej.


Czy człowiek powinien całe życie czuć się jakby wstał z martwych, czy raczej w pewnym momencie powinien zakopać swoją przeszłość i raczej czerpać z życia tak, jakby nic się nigdy nie wydarzyło? Czy może powinien wybudować własny pomnik, który będzie czcił do śmierci? Oczywiście są sytuacje, które pozostawiają piętno aż do śmierci, ale nie wszystkie mają taką moc. Nie czuję się osobą kompetentną do stawiania ostatecznych wniosków, ale może ktoś miałby ochotę przedstawić swoją wizję na postawione zagadnienie.


Nawiasem mówiąc, ostrożnie z tymi piorunami


#dyskusje #psychologia #pytanie #zycie

Po traumie/mocnych przeżyciach masz szerszą skalę porównania do trudności w życiu. Chyba każdy, kto otrze się o realne widmo śmierci, bardziej docenia życie i mniej się przejmuje „pierdołami”. Można to przekuć na swojego rodzaju stoicyzm.

@FrytBajt2057 Hej, minęło już trochę czasu od Twojego wpisu, ale pozwolę sobie na niego odpowiedzieć, bo jest bardzo ciekawy. Nie jestem specjalistą w dziedzinie traumy, ani nawet psychologiem, po prostu ciekawią mnie te tematy, dlatego przytoczę kilka cytatów, w których może znajdziesz jakiś rodzaj odpowiedzi na swoje pytania. Cytaty dotyczą zagadnienia czym trauma jest, a czym nie jest. Trauma jest zapisana gdzieś tam często w nieświadomości i nie mamy do niej świadomego dostępu, że możemy sobie postanowić nagle "Aha, to ja teraz decyduję, że to wydarzenie nie będzie miało na mnie wpływu, nie będę się przejmować pierdołami i zaczynam żyć od nowa i będę wdzięczny za każdy dzień i za to co mi się przydarzyło też będę wdzięczny". No nie, to tak nie działa.


W przeciwieństwie do „zwyczajnych” wspomnień (zarówno dobrych, jak i złych), które są dynamiczne i zmienne w czasie, traumatyczne wspomnienia są stałe i niezmienne. Są śladami przytłaczających doświadczeń z przeszłości, głęboko wrytymi w umysł, ciało i psychikę cierpiącej osoby. Te bolesne, zamrożone ślady nie są podatne na zmianę, nie ulegają też wpływowi nowych informacji. Ta „stałość” nie pozwala nam stworzyć nowych strategii ani wydobyć nowych znaczeń. W naszym życiu nie ma miejsca na świeże, wiecznie zmienne „teraz” i spokojny przepływ. Tym sposobem przeszłość żyje w teraźniejszości, lub jak napisał Wiliam Faulkner w Requiem dla zakonnicy: „Przeszłość nigdy nie umiera. Nie jest nawet przeszłością”. Przeciwnie, żyje jako zbiór przeróżnych lęków, fobii, objawów fizycznych i chorób.


Peter A. Levine - Trauma i pamięć

Zaloguj się aby komentować

Tak się ostatnio zastanawiam jakie zdanie opisuje mnie w tym momencie mojego życia.

Wyszło mi:

"A tak dobrze się zapowiadał."

A jak to byłoby u Was?

#rozkminy #zycie

@psalek babcia mi karierę księdza zapowiadała jak byłem młody to na pewno oczekiwania zawiodłem.


Też kurna jakie czasy, w sumie ta fucha księdza jeszc nie tak dawno to zła nie była byleby mężatek nie ruszać i uważać żeby nikt zdjęć nie porobił jak się jeździło na dziewczyny no ale jak młodszy byłem to ja myślałem że z tym celibatem to jest tak na poważnie xd

Zaloguj się aby komentować