Dziś przed sklepem podeszła do mnie pewna Pani, poprosiła o zapłacenie za jedzeni. Całkiem elokwentna, ubrana czysto i schludnie. Nie podejrzewałbym żulerstwo. Około 20zł, serek, szynka, chleb itd. Po wyjściu ze sklepu coś mnie tknęło. Popatrzyłem gdzie zmierza, do grupki żuli za rogiem.


Nigdy więcej się nie dam. Nigdy.


#zycie #bezdomnosc #spoleczenstwo

Komentarze (12)

Kiedyś dawno w Skerniewicach koło rynku kupiłem jakiemuś żulowi/bezdomnemu serek, chleb i maszynkę do golenia.

Dopiero później mnie tknęło, że przecież są od tego instytucje pomocowe...

teraz "spierdalaj" to moje przywitanie i jednocześnie pożegnanie.

Polecam wszystkim dowiedzieć się gdzie jest najbliższy punkt pomocy takim ludziom (tj głodnym, nie mówię o alkoholikach; jakieś bractwa św Alberta, mopsy gopsy etc) i kazać im tam iść bo tam otrzymają pomoc. Jeśli nie wiedzieli o tym to się właśnie dowiedzieli i jeśli pójdą to rzeczywiście pomogliście człowiekowi, a jeśli to miejsce ich nie zadowala to niech spierdalają pasożyty zasrane co nie chcą się ogarnąć.

@ZohanTSW Wydaje mi się że oni dokładnie wiedzą w jakim punkcie co mogę otrzymać. Jednak nie pójdą tam, pić zabraniają.

@Marchew tak też słyszałem, wtedy chuj im w dupę, wszystkich takich można wrzucić do jednego wora. Ci co rzeczywiście potrzebują pomocy to ją dostaną

kiedyś podbija do mnie młody zmęczony typ, żebym mu odpalił hajs na alko. Po odprawieniu z kwitkiem prosi, żebym chociaż mu coś do jedzenia kupił. No to wbijam do sklepu biorę jogurt i bułkę i stoję w kolejce do kasy. Patrzę a ten widząc, że c⁎⁎ja będzie z picia spierdolił spod sklepu.

Zaloguj się aby komentować