Biały, puszysty pajączek Samice skakuna Paraphidippus fartilis mają ciała pokryte długimi, kremowymi lub białymi włoskami, co nadaje im wyjątkowo sympatyczny i puchaty wygląd. Samce, dla kontrastu, są prawie czarne z metalicznym połyskiem.
Skakuny z tego gatunku dorastają do około 10 mm i występują w Ameryce, na obszarze Teksasu, Kalifornii Dolnej Południowej, południowego Meksyku i Panamy. Lubią przebywać na roślinach z rodziny szparagowatych takich jak agawy czy juki.
W Sieci można natknąć się na mnóstwo uroczych zdjęć skakunów noszących "kapelusiki" z kropli wody. Można nawet spotkać się z informacją, jakoby skakuny korzystały z takich kropli jak z przenośnego źródła wody do picia.
Nie jest to jednak prawdą. Skakuny nie lubią mieć na sobie wody, na dodatek woda w większych ilościach może być dla nich niebezpieczna - może zablokować otwory, przez które powietrze przedostaje się do narządów oddechowych pająka, i uniemożliwić mu oddychanie. Na filmikach, na których właściciele próbują umieszczać kroplę wody na ciele skakuna, często wyraźnie widać, że pająk broni się przed tym i raz po raz próbuje się jej pozbyć.
Spryskiwanie owadów, pajęczaków (niekoniecznie żyjących) czy roślin wodą w celu uzyskania efektu rosy przed zrobieniem zdjęcia to popularna sztuczka stosowana przez niektórych fotografów. W przypadku skakunów, trend na kroplę wody zapoczątkowało dwóch fotografów, których zdjęcia szybko zostały uznane za urocze i zdobyły popularność.
Skakuny są turbo. Żałuję, że kiedyś nie złapałem sobie jednego stricte do hodowli. Teoretycznie są uważane za najbardziej inteligentne pająki. W przeciwieństwie do takich ptaszników, które są z grubsza prymitywne :)
Piątki w polityce rzadko są super atrakcyjne, ale dzisiaj działo się tyle, że gdyby nie nasz szanowny reporter @bojowonastawionaowca, jedno wydarzenie zostałoby zupełnie przeoczone. A moim zdaniem, zasługuje zdecydowanie na większe wyróżnienie, niż jedno zdanie w którymś tam punkcie.
Otóż 17 października 2025 roku, Polska zrobiła prawdopodobnie jeden z ostatnich kroków, by w pełni móc się określać cywilizowanym krajem, w kontekście traktowania zwierząt.
Olbrzymia większość sejmowa zagłosowała bowiem za nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadzi zakaz barbarzyńskiej hodowli zwierząt na futra.
"Za" głosowali prawie wszyscy z koalicji rządzącej, większość z PiSu "i okolic" oraz całe Razem. Tak, nawet PSL zagłosował prawie w całości "za". Jako jedyni w całości "przeciw", zagłosowali rzecz jasna reprezentanci ruskich kurew, chłopskiego rozumu, selektywnej wolności oraz ogólnego braku RiGCzu. Mela wam na ryje, a nawet rzekłbym że całe wiadro.
Nie chcę dzisiaj skupiać się na detalach, że późno, że mogłoby być inaczej itd.
Jak projekt przejdzie przez senat i zostanie podpisany przez prezydenta, od 01.01.2034 legalne maltretowanie i mordowanie zwierząt na futra będzie całkowicie nielegalne. Brawo!
Skakun, który postanowił zostać mrówką Mrówczynka (Myrmarachne formicaria) to niezwykły pająk z rodziny skakunowatych, dorastający do 5-7 mm, który pod względem wyglądu przypomina mrówkę. Ma wydłużone ciało w kolorze brązowoczerwonym i smukłe odnóża - podczas poruszania się unosi ich przednią parę nad ziemię, co naśladuje mrówcze czułki. Samce wyróżniają się ponadto mocno wydłużonymi, skierowanymi do przodu szczękoczułkami.
Po co pająkowi mrówczy kamuflaż? Jak się okazuje, mrówki są niesmaczne dla wielu gatunków ptaków, ponieważ zawierają kwas mrówkowy - a zatem upodabniając się do mrówki, skakun zniechęca potencjalne drapieżniki.
Mrówczynka żyje na łąkach, skrajach lasów i przy brzegach wód, ale w naszym kraju jest dość rzadko spotykana. Nie jest jednak jedynym skakunem, który przypomina mrówkę. Podobny kamuflaż stosują jej krewniacy: mróweczka myśliwy (Synageles venator) i mrówczyn bojownik (Leptorchestes berolinensis) (dwa ostatnie zdjęcia). Pająki te również występują na naszych terenach, ale są nieczęsto obserwowane - a jeśli już są widywane, bardzo łatwo pomylić je z prawdziwymi mrówkami.
Pajączek za ćwierć miliona Bodajże wczoraj uczestniczka teleturnieju "Milionerzy" odpadła przy pytaniu za 250 tysięcy złotych, ponieważ nie wiedziała, czy rozciągnik mchuś ma skrzela, czy kądziołki. Być może nie wszyscy kojarzą tego pająka o jakże sympatycznej nazwie, więc w dzisiejszej ciekawostce będzie kilka informacji na jego temat - kto wie, kiedy mogą się przydać
Rozciągnik mchuś (Marpissa muscosa) wydaje się całkiem mały i dorasta zwykle do 7-11 mm, jednak jak na skakuna występującego na naszych terenach to już całkiem sporo. To jeden z największych skakunów żyjących w środkowej części Europy i można go spotkać także w Polsce.
Mimo że jest gatunkiem pospolitym, czasem trzeba się uważnie rozglądać, żeby go zauważyć. Lubi suche, nasłonecznione miejsca i pionowe powierzchnie - chętnie przebywa na ścianach, ogrodzeniach, korze drzew i drewnianych płotach, można go też spotkać na skrajach lasów i w ogrodach. Jego ubarwienie pomaga mu maskować się w otoczeniu. Jak wszystkie skakuny, namierza ofiarę posługując się wzrokiem i atakuje, skacząc na zdobycz. Nie stanowi zagrożenia dla ludzi.
A wracając do pytania, czy ma skrzela, czy kądziołki - ma oczywiście kądziołki przędne
Dziś mi się wyświetliło, że wielu ludzi tego szukało w Google. Po nazwie i dzięki memowi łatwo zgadnąć, że to pająk, a jak pająk, to ani zęby trzonowe, ani skrzela i chyba nie pióra.
Tak, teraz jestem taki mądry, ale jakbym oglądał na żywo, to pewnie bym nie był. Ale nie ma co gdybać, teraz jestem mądry xd
Najbardziej kolorowy pająk Chrysilla volupe to maleńki, mierzący zaledwie kilka milimetrów skakun występujący na Sri Lance, w Indiach, Nepalu i Bhutanie. Pomimo swoich miniaturowych rozmiarów wyróżnia się niezwykle żywymi, opalizującymi kolorami układającymi się w podłużne pasy i plamy.
Równie kolorowe są gatunki pokrewne, jak Chrysilla lauta żyjący w lasach deszczowych w Chinach, Wietnamie i Mjanmie (trzecie zdjęcie).
Śniące pajączki Przeprowadzane w ostatnich latach obserwacje i badania wykazują, że pająki z rodziny skakunowatych mogą doświadczać aktywnej fazy snu przypominającej w pewnym stopniu naszą fazę REM i śnić.
Zaobserwowano, że skakuny z gatunku Evarcha arcuata podczas snu poruszają się od czasu do czasu, a nawet podkurczają przez sen odnóża - co przypomina trochę niekontrolowane, mimowolne ruchy pojawiające się w fazie najgłębszego snu, w którym doświadcza się marzeń sennych.
W przypadku małych skakunów, których ciała są częściowo przezroczyste, udało się dodatkowo zaobserwować, że pojawiają się u nich okresowo szybkie ruchy siatkówki, które w ciągu nocy wydłużają się i nasilają, trwając około 77 sekund i powtarzając się mniej więcej co 20 minut. W tych samych fazach badacze zaobserwowali u małych skakunów nieskoordynowane ruchy ciała – pająki wierciły się przez sen, poruszając lekko odwłokiem i kądziołkami przędnymi, a także na przemian podkurczając i prostując odnóża.
Według jednej z teorii, faza REM oraz pojawiające się w jej czasie sny pomagają zwierzętom, które ich doświadczają, "trenować" przez sen umiejętności niezbędne do przetrwania. Sny pozwalają na przetworzenie informacji zebranych w ciągu dnia, a także odgrywają rolę w uczeniu się i regeneracji mózgu.
Jeszcze do niedawna sądzono, że tylko kręgowce doświadczają snu dwufazowego i potrafią śnić. Okazuje się jednak, że ta umiejętność może być rozpowszechniona w świecie zwierząt dużo bardziej niż nam się zdawało. Zachowania wskazujące na występowanie snu dwufazowego zaobserwowano jak na razie nie tylko u skakunów, ale też m. in. u ośmiornic.
Kichani, jak dzisiejszy poranek?
Na poprawę humoru dawka dobrego czochranka do drugiej kawusi.
To nie AI. Pan Joar Berge prowadzi sanktuarium dla zwierząt i codziennie buduje z nimi wyjątkową więź.
Krowy to zaskakująco mądre zwierzęta. Tylko trzeba im umożliwić wykorzystanie potencjału.
Mój dziadek miał kiedyś dwie krowy. Matka i córka. Starsza była jak pies. Przychodziła na zawołanie, słuchała komend typu "odsuń się" lub "stój", cieszyła się na mój widok i skakała z radości, a nawet wtulała się i nadstawiała szyję do drapania. Była niesamowita.
A jej córka to totalne przeciwieństwo. Nic nie ogarniała i była wyjątkowo oporna na współpracę. Tak, jej nikt nie poświęcił uwagi za młodu bo nie było na to czasu.
Skakunowate (Salticidae), zwane też po prostu skakunami, to najliczniejsza rodzina pająków obejmująca około 13% wszystkich gatunków pająków - obecnie wchodzi w jej skład niemal 700 opisanych rodzajów i ponad 6000 gatunków skakunów.
Skakuny są popularnie znane jako najbardziej urocze pająki na świecie. Odpowiadają za to przede wszystkim ich oczy - ich jedna para jest szczególnie duża w porównaniu do pozostałych i skierowana na wprost, co nadaje im sympatyczny wygląd i tworzy wrażenie, jak gdyby były wiecznie zaciekawione i nawiązywały kontakt wzrokowy z obserwatorem. Skakuny wydają się przy tym puszyste i miękkie dzięki pokrywającym ich ciała włoskom, a także miewają żywe kolory i wzory, co czyni je atrakcyjnymi wizualnie. Są aktywnymi, małymi pod względem rozmiarów pająkami, mają znakomity wzrok i żywo reagują na ruch w otoczeniu, a niektóre ich zachowania, takie jak machanie przednimi odnóżami, wydają się ludziom szczególnie urocze.
Niektóre nietoperze potrafią składać uszy Zaobserwowano, że niektóre nietoperze mające wyjątkowo długie uszy składają je podczas spoczynku - trochę na podobnej zasadzie, jak składają skrzydła. Z uwagi na podobieństwo kształtu określa się często, że nietoperz składa uszy w "baranie rogi".
Inne długouche nietoperze, jak na przykład gacek brunatny (Plecotus auritus), podczas odpoczynku lub hibernacji chowają uszy pod skrzydłami - dzięki czemu nie marzną i nie są narażone na przypadkowe uszkodzenia.
Najmniejszy nietoperz świata Najmniejszym nietoperzem, a zarazem najmniejszym ssakiem świata pod względem długości ciała, jest świnionos malutki (Craseonycteris thonglongyai), zwany też ryjkonosem malutkim. Mierzy od 2,8 do 3,4 cm, a jego waga nie przekracza 3,2 g.
Jak wskazuje jego nazwa, świnionos malutki ma podobny do świńskiego ryjek. Żeruje o zmierzchu i przed wschodem słońca - poluje na małe owady i inne stawonogi, które chwyta w powietrzu lub wyłapuje z okolicznej roślinności. Żyje wyłącznie w Tajlandii i Mjanmie, w niewielkich jaskiniach krasowych w tropikalnych lasach monsunowych, a z uwagi na bardzo ograniczony zasięg występowania należy do najbardziej zagrożonych ssaków na świecie. Jego populacja w Tajlandii liczy około 2300 osobników, a w Mjanmie około 1300.
Nie pisałem, bo jestem z natury powściągliwy i raczej wycofany, ale dziś napiszę. Bo #zyciejestdobre
Mam właśnie zjazd absolwentów mojej budy, odbywa się regularnie co kilka lat. Specyfika i atmosfera takich zjazdów jest niesamowita. Zwykle jest tak, że już na koniec jednej takiej imprezy odlicza się czas do kolejnej. Byliśmy zżyci, bo przez 5 lat mieszkania w internacie dorastaliśmy razem, bardzo często rówieśnicza grupa zastępowała rodzinę; różności przeżywaliśmy wspólnie, z jednego jedliśmy i w jedno sraliśmy. To zbliża Znamy się, powiedzmy, ponad 30 lat, przeorało nas życie. Są tacy, których nie widziałem 3 miesiące, są tacy, których nie spotkałem 20 lat. Trzymamy kontakt i właśnie powoli uzupełniamy obecność. Najpierw było przebieranie nogami i od dobrych 2 miesięcy oczekiwanie na spotkanie. Jedni już trzeci dzień są na miejscu, drudzy mają jeszcze dziś i jutro przed sobą. Wczoraj dobiłem do swoich, posiedzieliśmy, pogadali, ucieszyłem się nimi i tym spotkaniem. Potem długo w noc nie umiałem wyłączyć głowy, leżałem w łóżku i myślałem o nich, a po 4 godzinach snu mój mózg mnie zerwał na równe nogi. Dziś ciąg dalszy. Bardzo mi z tym dobrze.