#zalesie

12
4240

Umówiłem się dziasiaj na spontanie, że idziemy w góry, z cukru nie jesteśmy i nie ma złej pogody tylko są złe ubrania. Do miejsca spotkania miałem 12 km więc uznałem, że rower będzie idealnym pojazdem na taki dystans. Kiedy wyjeżdżałem z domu to zaczęło padać, całą drogę na szczyt oczywiście też padało i moją drogę powrotną też. Wiecie kiedy przestało? Jak byłem pół kilometra od domu xD No ale już jesteśmy umówieni na następną wycieczkę więc było warto

#gory trochę #zalesie a trochę #chwalesie

f5038d44-cb59-4eb8-8ba0-73330ddc0e0e
1b8c81e7-1454-40e0-b967-fe54d7c2a257
cdaf34ff-f3c2-46de-96dc-28ba789e0439

Zaloguj się aby komentować

ehh średnia pogoda a tak bym se pojechał po chlebek Praojców


Kurde chciałem podłączyć PC pod TV i odpinam kabel od ps5- HDMI o nie da rady. ciągnę z całych sił i trzyma jak przyspawany JAPIERDOLE

#ps5

#superszturmowieccontent

#zalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj mi również stuknęła cynamonowa/aliminiowa 10 rocznica po ślubie. Bywało różnie, często życie nie rozpiszczało. Czasami na noże, ale finalnie kocham swoją żonę i patrząc na dzisiejsze czasy i czytając nie które wpisy wiem że takiej jak moja to ze świecą szukać 😀 w sumie nie wiem po co ten wpis. Po prostu cieszę się że dobrze trafiłem no i troche #chwalesie


#slub #zonabijealewolnobiega #zalesie

f9b888fb-57cf-49f4-99f5-08e2ab4a8c31

Fajnie, że wam się układa. Ja jestem 13 po ślubie i też nie narzekam. Jak się jest ze sobą szczery od początku, to na takim fundamencie związek przetrwa praktycznie wszystko. Dużo miłości, szczerości i .... hajsu życze !

Zaloguj się aby komentować

@Oolie Kiedyś mieszkałem parę miesięcy nad takim balkonowym palaczem to na początku kaszlałem od tego a potem pod koniec się przyzwyczaiłem i jakby mi potem brakowało tego dymka trochę, to chyba już był nałóg a nigdy nie paliłem. Tam paliło chyba kilka osób, co chwila palili.

Zaloguj się aby komentować

Kruci, prawie codziennie chcę przestać tylko lukrować i zacząć się udzielać, ale jakoś nie mogę się przełamać, a obiecałem @moralnesalto, że będę się udzielać ;/.


#zalesie

PositiveRate userbar

Zaloguj się aby komentować

Jestem na reczitalu z żoną. Pani śpiewa, żeby wziąć jej dłonie i czynić nimi dobro. Nie jest łatwo to znieść. Trzymajcie kciuki, żebym nie wyraził przypadkiem swojego zdania, bo mnie zlinczują a różowa się obrazi - jej się podoba.

Edit: okazuje się, że pani ma chorom curke i dzięki temu zdobywa zasięgi na insta....

#muzyka #koncert trochę #zalesie

63b555d3-be36-4e47-b59a-fc04a8a2024a

Zaloguj się aby komentować

@bori miga się od napisania opowiadania w aktualnej edycji #naopowiesci Co najgorsze, swoją postawą demoralizuje pozostałych kawiarenkowiczów, w związku z tym NIKT, powtarzam to NIKT, do tej pory nie napisał i nie opublikował swojego opowiadania.


Moje serduszko krwawi


#zafirewallem #gownowpis #zalesie

Zaloguj się aby komentować

#motoryzacja #zalesie


Alfa Romeo Tonale. Każdy punkt podparcia jest pod plastikową klapką, każda klapka przypięta czterema spinkami, tak mocnymi,że trzymają jakby od tego zależała przyszłość planety...


Inżynierowie po zdalnych się zaczynają

a2cad454-12d9-41b7-82b5-305b328e7eb6
1e77d6b7-440b-45cd-a1f0-c6b4d0e957c2

Zaloguj się aby komentować

To serio przyszło w takiej paczce. Ja myślałem że to pomyłka i przysłali coś innego. Jednak nie. Jak to będą dalej tak pakować to następnym razem buty przyjdą w kartonie po lodówce.


#zalesie ale też trochę #heheszki

5856629d-8cc0-4262-8170-b97ce42ffd24

Zaloguj się aby komentować

Kiedy już zrobiło się ciepło, zaczęło mi się fajnie jeździć na rowerze, a dodatkowo wyleczyłem zapalenie rozcięgna i dostałem nawet lekarską zgodę na powrót do biegania to złapałem zapalenie ucha i to dość mocne...


Widać 3 krzyżyk na karku, bo organizm już sam jest sobie sterem, wędkarzem i rybą...


#zalesie #chorujzhejto

419552c0-7f6d-4ccb-82d1-f4de8491a533

Zaloguj się aby komentować

Kurde, za dzieciaka się kilometry dziennie robiło. Teraz młoda dostała na urodziny #rolki więc tata musiał kupić żeby razem chodzić. Zawsze chciałem mieć Rollerblade, a używki można kupić całkiem sensownie. Tylko co z tego, skoro jak założyłem to myślałem, że się na nich zabiję. Jak to lekko i aksamitnie jedzie. Myślałem, że tego się nie zapomina, ale chyba jednak nie Czeka mnie nauka od nowa.


#przemyslenia

#dzieci

#chwalesie

#zalesie

e830885e-a9a6-4d2b-88b9-d5b0a9ecb8e0
PanNiepoprawny userbar

Zaloguj się aby komentować

Jak mam do wyboru przyjemny sen albo nieprzyjemny, to zdecydowanie wolę ten drugi.


Przy przyjemnym śnie człowiek żałuje że się obudził, a przynajmniej żałuję że jego życie nie jest takie jak we śnie.


Nieprzyjemny sen przynajmniej sprawia że chcesz wracać do rzeczywistości.


#zalesie #sny #rzeczywistosc #przemysleniazdupy #psychologia

344a5923-d32c-45e6-bb40-b984bb757732
Opornik userbar

Jakie sny wolisz

46 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Właśnie kończę pięciodniową imprezę pod żaglami. Zaprosiła mnie firma, której produktami handluję od lat. Pierwszy raz byłem na żaglach. Jak wiało to było fajnie, ale dla mnie to zbyt wielka loteria z tym wiatrem. Na 4 dni na wodzie tylko jednego wiało na tyle, żeby była jakaś frajda.


Jak nie wieje to co można robić? Oczywiście pić. Od rana do wieczora, a później przez całą noc. Piją wszyscy, piją na umór. Na co dzień nie piję, ot od wielkiego dzwonu. Dwa pierwsze dni próbowałem się dostosować, ale szybko wymiękłem. Ile można?

Dorośli ludzie drący ryja, puszczający gównomuzykę z boomboxów i te klimaty, a do tego nie bardzo jest jak przed nimi uciec. Spróbuj usiąść gdzieś na uboczu i nie pić - co 3 minuty musisz się tłumaczyć. Słabe.


Głupio myślałem, że pojadę pod żagle, posłucham książek, odpocznę, wyśpię się. O naiwności!


#zagle #mazury #alkohol #zalesie

3c53f6a6-34e0-4ff5-89d5-4159bb9afe19
5a6609d6-93f7-4e76-8885-b0f785d1bd1f
1bbaedbd-eec3-43e5-9f4f-88e573d1b239

@Half_NEET_Half_Amazing a tak, ta pisowska d⁎⁎⁎ka miała imprezę w porcie z którego wypływaliśmy. W pewnym momencie w nocy wbija się do nas jacht na⁎⁎⁎⁎ny koleś. Pytamy: a kto Ty? A on: ja z Kanału Zero. Nie wiem na co liczył, ale usłyszał tylko: to wypierdalaj xd. Chyba przyzwyczajony, bo szybciutko się ewakuował.

@Olmec pływamy co roku na 5 dużych łajb. Pije mało kto i umiarkowanie. Jesteśmy zamknięci tydzień w towarzystwie skrajnie inteligentnych ludzi, gdzie gorąca dyskusja trwa cały czas. Od rana po noc. Nie mogę się doczekać kolejnego wyjazdu i już mi źle na myśl, że będzie trzeba robić ostatni klar portowy.


No ale tak, jak trzeba się bujać na silniku, to jest słabo, ale nawet jakjzelszy wiatr to frajda i zabawa z obsługą jachtu.

Zaloguj się aby komentować

Pijcie ze mną wodę, miałem dziś ostatnie zajęcia na studiach!


Jutro wpadam tam jeszcze po wpis do książeczki w sekretariacie jednej z katedr, potem czeka mnie ostatni egzamin (w trzech postaciach ofc, teoria, praktyczny i ustny) i skończy się długi etap w moim życiu. Z początku wypierany, potem koszmarny, zasłużenie przyjemny i z powrotem męczący (bo trwał zbyt długo).


Krótko: spędziłem w stadium studenta 8 lat. Tak, słownie: osiem lat. Najpierw zaliczyłem dwa lata innego kierunku, a potem sześć obecnego. I nie, nie miałem po drodze przerw, nie powtarzałem innych lat, takie to sześcioletnie studia sobie wybrałem.


Dłużej:


Jeśli mam być szczery, nie czuję, żebym odniósł życiowy sukces.


Nie zrozumcie mnie źle - jestem bardzo wdzięczny rodzinie, mojej dziewczynie i wszystkim, którzy w tym czasie wspierali mnie w dowolny sposób. Po prostu przez cały okres studiów, łącznie z tym dwuletnim epizodem, czuję jak ktoś lub coś dyszy mi w kark. Czas uciekał, a ja nadal na uczelni. Nadal w fazie śmieszka studenta.


Wreszcie jestem trochę spokojniejszy, ale nie mogę powiedzieć że się cieszę. Kiedy dostałem się na medycynę, a konkretnie na pierwszą z uczelni do których aplikowałem (finalnie dostałem się do 3 i to właśnie trzecią wybrałem) przez cały jeden dzień czułem błogość. To zdecydowanie pozostanie moim core memory - było upalne lato, wróciłem do rodziców i oglądaliśmy z bratem Miami Vice, pijąc zielone lipton ice tea. Teraz nic takiego nie czuję. Nawet odrobiny satysfakcji.


Podobno po tych studiach można odczuwać dwie rzeczy - syndrom oszusta, albo kompleks boga. Ewentualnie oba naraz. Druga z opcji raczej mi nie grozi, co do pierwszej nie mam pewności, ale zdecydowanie nie czuję się na siłach żeby to ocenić.


Ale widzę światełko w tunelu i mam wrażenie, że satysfakcja jeszcze nadejdzie. Staż podyplomowy zacznie się dopiero w październiku (a jeśli nie zdam to w marcu, bo do końca lipca muszę złożyć papiery w OILu, inaczej będę podlegał późniejszej rekrutacji na staż). Tym światełkiem są moje zainteresowania. Widzicie, pierwsze trzy lata studiów płynąłem na fali ekstrawertyzmu, która została mi po szkole średniej. Spędzałem więcej czasu z ludźmi, niż na samorozwoju. W połowie studiów tendencja się odwróciła. Uczę się języków obcych, pożeram podręczniki do astronomii i astrofizyki, książki w ogóle, nadal uczę się różnych gałęzi medycyny, prowadzę dziennik. Za to prawie w ogóle nie spotykam się ze znajomymi (ciężko też dograć grafiki - po tylu latach w zasadzie wszyscy pracują, robią jakieś projekty, prężnie działają w kołach naukowych czy pielęgnują swoje zainteresowania).


Wiele znajomych osób ostrzy sobie ząbki na pierwszą wypłatę stażową, nierzadko dzieląc skórę na niedźwiedziu.

Część zdziwi się, że kwota brutto to nie netto, nawet jeśli nie skończyli 26 r.ż.

Część przejdzie ten sam cykl co młodsi koledzy na innych studiach - obkupią się na potęgę (i dobrze, ich pieniądze, ich sprawa).

Ja za to już wiem, że wybiorę się do psychiatry, psychologa i na terapię. W trakcie studiów zauważyłem, że rozdział o ADHD w podręczniku do psychiatrii brzmi jak moje dzieciństwo w pigułce. No i zacznę zbierać na pewien okrągły, błyszczący przedmiot.


Btw. ile dawaliście za pierścionek? Czytałem o dwóch wypłatach i wydaje się to rozsądnym kosztem.


Końcowo: studia to fajna przygoda, ale wszystko można popsuć złym nastawieniem. Niedługo zyskam papier na leczenie ludzi, więc czymś będę mógł się pochwalić. Z drugiej strony - zmarnowałem 8 lat na porównywaniu się do znajomych, którzy dostali się wcześniej na studia, albo wybrali inne drogi życiowe. W rezultacie powstała spirala: nie mogę cieszyć się z życia, bo się uczę - nie jestem w stanie się uczyć, bo jestem zmęczony, sfrustrowany. Dwa lata minęły od kiedy faktycznie zacząłem inwestować w swój rozwój poza studiami (zwariować można, jeśli się nie ma innych zainteresowań niż przedmiot studiów). I jeszcze nie zacząłem czuć, że żyję.


Jeśli znajdą się zainteresowani, wrzucę parę przemyśleń o studiach medycznych, tym razem bez biadolenia. Choćby jak wyglądały zajęcia, co należałoby (moim zdaniem) zmienić, żeby to lepiej działało.


#autorefleksja #studia #medycyna #chwalesie ale też #zalesie #muszenaterapie #studiujzhejto

@Laryngoskop Też studiowałam 6 lat, ale nie była to medycyna


A co do pierścionka, to nie kieruj się wydaną kwotą, tylko wybieraj taki, żeby się jej podobał.


Mnie osobiście śmieszy "złoty pierścionek z diamentem, praktycznie taki sam jaki ma tysiące innych osób, ale najważniejsze, że za jedną wypłatę". No ale to ja, ty weź pod uwagę preferencje swojej wybranki. Jedni wolą prostą klasykę, inni rzeczy niebanalne. Może bardziej od diamentu podobają jej się inne kamienie? Może coś robionego na zamówienie? A może jest kobietą, której wystarczy kapsel od tymbarka?

@Laryngoskop Powodzenia na egzaminach! A jak myślisz o pierścionku to polecam @Darkinvaider robi świetne pierścionki. I na pewno dobrze doradzi.

@Laryngoskop spędziłem 7 lat na dwóch kierunkach i w sumie nie żałuję. Nikt mnie nigdy o dyplom nie pytał, ale drugie studia pomogły mi w znalezieniu obecnej, bardzo fajnej pracy

A jak jesteś na medycynie, to prędzej czy później się opłaci. Z fartem i do góry głowa.

Zaloguj się aby komentować

ja pitole, ostatni raz w lecie byłem chory 5 lat temu, śmieszna historia bo jechałem pksem do ówczesnej dziewczyny i nie potrafiłem wyłączyć nawiewu nad moim fotelem. natomiast teraz rozchorowałem się we własnym pokoju, prawdopodobnie przez to że wiatrak troche na mnie wiał. trzymajcie za mnie kciuki cobym szybko się wyreperował bo troche rzeczy mam do zrobienia i poziom do zaniżenia

#zalesie

Zaloguj się aby komentować

#sztafeta #bieganie #zalesie


Ehhh wczoraj musiałem mieć wykonany zabieg medyczny i na minimum tydzień jestem wyłączony z biegania i w ogóle wysiłku.

Taki już nawyk sobie wyrobiłem, że w głowie ciągle za mną chodzi przebieżka, gdzie ciało ledwo po schodach wchodzi.

Zaloguj się aby komentować

Ehh biednemu to zawsze c⁎⁎j w oczy i wiatr w d⁎⁎ę, chciałem odpalić auto, nagle szarpnęło i już nie odpaliłem, jutro będę wiedział co się popsuło oraz poznam koszt naprawy ¯\_(ツ)_/¯


#motoryzacja #suseuspamuje no i trochę #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować