Komisja Europejska wrzuciła statystyki dotyczące zmiany w liczbie wypadków śmiertelnych na drogach, z których wydaje się, że powinniśmy być dumni.
Ale nie, polak nie byłby sobą gdyby się nie zesrał, że nie może zapierdalać swoją blaszaną puszką ponad 100km/h po zwykłej drodze na której co kilka metrów są ostre zjazdy i z 5 sygnalizacji świetlnych a 4 pasy są na długości 1,5km.
Mając obok ekspresówkę.
Takim przygłupom powinno się eliminować prawo jazdy dożywotnio, a nie tylko na 3 miesiące
@festiwal_otwartego_parasola to nie human being tylko jakiś j⁎⁎⁎ny niedorozwój. jak chce być takim human beingiem to niech z buta zapierdala, bo o ile dobrze kojarzę to auta nie wyewoluowały razem z człowiekiem
Holenderskiego kierowcę autobusu aresztowano na dwa miesiące, jednak firma przewozowa wpłaciła za niego wysoką kaucję. Po zwolnieniu z aresztu mężczyzna wrócił do Holandii. Nie stawiał się w sądzie, więc sprawę umorzono, ponieważ nie było szans na ściągnięcie go z powrotem do Polski i osądzenie.
"Ponad tysiąc wypadków i dziesięcioro zabitych, to tegoroczny bilans przejazdów na elektrycznych hulajnogach – wynika z danych policji, do których dotarła „Rzeczpospolita”. Plagą są prywatne urządzenia, z których zdejmuje się blokady prędkości.
Statystyki są alarmujące: w tym roku, tylko do połowy października, wydarzyło się już 1056 wypadków, w których poszkodowane zostały osoby poruszające się na elektrycznych hulajnogach – to o niemal 70 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. W ciągu dwóch lat wzrost jest dwukrotny."
"Szokujące są zwłaszcza dane dotyczące dzieci w wieku 7-14 lat. W ciągu dwóch lat nastąpił czterokrotny wzrost wypadków z ich udziałem. Jeszcze dwa lata temu doszło do 66 wypadków z ich udziałem, rok później do 123, a w roku obecnym – było ich już 359."
No dokładnie urządzenia są niebezpieczne. Juz samo zostawianie ich w na ścieżkach rowerowych jest niebezpieczne. Ja wywróciłem się o to jadąc rowerem bo akurat tak się zlała z zielonym trawnikiem i asfaltem że nie było jej widać. Walnąlem w nią bo na chwilę spuściłem głowę i zaliczyłem glebę. Normalnie policja powinna przyjmować zgłoszenia o pozostawionych chulanigach na ścieżkach i chodnikach i rekwirować sprzęt jako porzucony. A jak bolt chce odzyskać to opłata za przechowywanie i transport dla policji.
Ten wpis jest super, można go zamieszczać w słowniku jako przykład "błędu przeżywalności". Oczywiście, że "nikt z nas nie umarł", gdyż ci co umarli nie biorą udziału w dyskusjach internetowych.