Przeklejam Wam ciekawy wpis z wykopu odnośnie #wybory #polityka
#csiwykop #afera #wybory
Możliwe ze z tymi wynikami z drugiej tury jest serio coś nie tak. Wygenerowałem skrypt w pythonie który sumuje wyniki do tuple'i - Biejat, Zandberga, Trzaskowskiego a do drugiej wartości tupli Brauna, Mentzena i Nawrockiego. Klucz słownika to kod terytorium, a wartość to tuple Trzask - Nawrocki. Później czytam kolejną csv i jeśli na danym terytorium transfery głosów wskazywałyby na Trzaskowskiego to wyrzucam błąd. Łącznie jest ponad 2000 takich błędów.
W kolejnym skrypcie jeśli w danym obwodzie był błąd to flippuje wyniki wyborów na terytorium tej gminy.
Oto rezultat:
Processed 2496 rows from wyniki_gl_na_kandydatow_po_gminach_w_drugiej_turze_utf8.csv.
Votes were swapped for 2496 TERYT codes based on the provided error list.
--- Adjusted Total Votes (after potential swaps) ---
@MJB Kod jest wygenerowany przez AI (widać choćby po okomentowaniu, tak robi AI) i podejrzewam, że może zwracać zwyczajne bzdury (nie chce mi się analizować kodu z wysrywu wykopka sry).
Jednakże sam fakt dziwnych anomalii z ogromnym przechodzeniem poparcia na Nawrockiego to jest temat do wyjaśnienia i podobno PKW już o tym wie.
Dajcie sobie siana, w kilku komisjach się walnęli, fajnie, że to się wytyka i poprawia. Wyniku to nie zmieni. Na wykopie jest kilka wpisów o tym, że spisek i wyśmiewajacych spisek. Jak dla mnie oba wpisy pisał szmatecki.
Demokraci w Polsce pogodzili się z porażką, exitpole bardzo słabo dla nich wypadły (50.3% i dużo odmów - te też PiS sfałszował?) i kolejnego dnia Trzaskowski już uprzejmie pogratulował i podziękował. PiS takiej klasy nie ma więc takie wysrywy o spiskach są mu na rękę, bo to ich poziom i to poprawia ich gówniany wizerunek.
Nie patrzcie na miniony, patrzcie na polityków koalicji, wszyscy pogodzili się porażką i żaden jej nie neguje, jak PiS przegrywa to takiego gówna nie propagują randomy z sieci tylko Kaczyński na korytarzu sejmowym.
@iNoodles Może chciałby zrobić ekstradycję wszystkich Ukraińców w wieku poborowym tak aby Zełeński mógł ich przymusowo wysłać na front? Ukraina będzie wtedy zadowolona, prawica narodowa będzie zadowolona, a lewicę będzie d⁎⁎a piekła gdy jakiś uciekinierów przed wojną wyślemy na śmierć. Win, win, win.
No i po Polsce. Trudno się mówi, było w pewnym momencje fajnie, ale to nie wróci i trzeba planować już na upadek demokracji za parę lat. W sumie nie o tym ma być, a o logice wyborczej.
Słyszę głosy, że Trzaskowski to zły kandydat. Źle, bo liberał. Źle bo tamto i sramto. Zupełnie jakby niektórzy zapomnieli, że prawica to obecnie bańka informacyjna. Pracowałem miesiącami nad pewnym prawicowcem. Tak w ramach hobby. Jedyne co udało mi się uzyskać, to obrzydzenie Brauna. Ale nie zmieniło to założeń - Tusk to zło, trzeba ratować Polskę, Jezusie-Maryjo. Chłop nadal uprzedzony do Ukraińców, bo tak mu Memcen powiedział i nie ważne, że przytoczyłem konkretne przykłady, że Memcen perfidnie kłamie. Że takie szkalowanie ludzi i generowanie nienawiści jest po prostu okrutne i ma straszne konsekwencje. LGBT? On katolik, to wiadomo, może nie "pedały do gazu", ale robią parady, więc zło. A poza tym wyjebongo, Tuska trzeba powstrzymać....
...cholera, znowu dygresja.
No to przejdżmy do meritum. Po 8 latach rządów, które cechowały nieudolność, buta, złodziejstwo, pycha, chamstwo i okrucieństwo, dotykające ludzi absolutnie niewinnych, przyzwoitych, czasem całkiem zwyczajnych ( postać szmateckiego i sprawę syna posłanki Filiks, czy też nagonki na prokurator Wrzosek, albo na biednego chłopaka zaatakowanego przez lochę z broszką w rządowym Audi, no i jeszcze Ziobro dręczący lekarzy), PiS przewala wybory.
Rządzi PO. Mijają 2 lata. Nie spełniają obietnic. No i przykro. Jednak jest spokój, kultura, państwo powoli odzyskuje sprawność, TVP z "walenia młotem po łbie" wraca do delikatnych sugestii, prokuratura robi swoje, ścigają Mateckiego i paru innych zawodników, których Duda broni. Podatki mi nie rosną. Inflacja spada. Kredyt tanieje.
Jest dobrze.
A potem wchodzę na Hejto, Wykop, FB i czytam, że "TVP jak za PiS", rząd nic nie robi i w ogóle dramat i ja nie wiem, czy żyję na jakiejś innej planecie?
Podstawowa funkcja rządu to zapewnienie sprawnego funkcjonowania państwa i pośrednio społeczeństwa. Utrzymanie tego kraju w przyzwoitej kondycji również długoterminowo, bez stresowania obywateli i odstraszania inwestorów. Czy naprawdę PO to zawaliło? Nie sądzę.
Ludzie stale porównują PO do ideału, a wobec PiS nie ma ŻADNYCH wymagań. Wyborcy PiS chcą "zatrzymać Tuska" i zrobić tu drugie Węgry (w tym są akurat dobrzy), choćby po trupach.
Wyborcy niezdecydowani są w praktyce niezdecydowani między okazyjnym swędzeniem łydki teraz, lub wieloletnią walką z rozwolnieniem. I skoro łydka za wolno przestaje swędzieć, to może jednak k⁎⁎wa rozwolnienie lepsze?
A byście się dzięki PiS zesrali, kochani "wymagający symetryści", co głosowali na Nawrockiego/zagłosują za 2 lata na PiS i "niezdecydowani", co mają wszystko w d⁎⁎ie.
51 procent obywateli to nie jest beton pisowski czy nawet prawicowy o którym piszesz, tylko jest tam sporo ludzi którzy są niezadowoleni z obecnego rządu i to nie z powodu tego że rząd nie dotrzymuje obietnic, tylko najzwyczajniej szkodzi obywatelom w niektórych przypadkach bardziej niż PIS. Mówienie że od KO wymaga się idealności to jest grube niezrozumienie działań obecnego rządu. O tym w jaki sposób szkodzi zrobiłem 2 duże wpisy dzieląc je na tematy ekonomiczne i społeczne.
No i kampania która polega tylko i wyłącznie na straszeniu PiSem - bo to wystarczy, okazało się że nie wystarczyło i budza się z reka w nocniku. Kampania z brakiem przekonywania do siebie ludzi, osób głosujących na inne partie. Stawianie na to że rząd działa dobrze, nie myli się i ani kroku wstecz, żadnego posypywania głowy popiołem czy chowania czegoś lub kogoś do szafy, bo w końcu możemy wszystko a wy zagłosujecie na nas bo alternatywą jest PIS, co przez niektórych może być odczytywane jako szantaż gdy kampania jest tylko negatywna a nie pozytywną, co z pewnością nie motywuje do głosowania.
Przegrali tylko i wyłącznie na własne życzenie przez własne działania i bycie zbyt pewnym siebie. Zabrakło kilkaset tysięcy co można było wyrwać na wiele różnych sposobów w czasie trwania rządu lub w czasie kampanii tylko że nic w tym temacie nie zrobiono. Ale oczywiście lepiej jest obwiniać wszystkich wokoł za to że przegrali przy tak nisko zawieszonej poprzeczce wmawiając że wymaga się od nich idealności.
Z tym upadkiem demokracji to bym nie przesadzał. Nawet jak pis wróci to pamiętaj, że mieli domknięty system osiem lat i mimo prób, lewych zagrywek, itp to nie udało im się niczego obalić. A czasu było sporo. Faktycznie co im udało rozjeb**ć to ich, ale ja ciągle mam na dzieję, że jest od tego odwrót. Chociaż mam też obawy patrząc na prognozy Dudka, że każdej następnej władzy trudno jest się cofnąć i ponaprawiać rzeczy.
Nie, ale żyjesz w swojej lekko paranoicznej bańce - tobie jest dobrze, rządzą ci od twojego plemiennego totemu, a to tamtych trzeba nawracać i ewangelizować, żeby wyłączyli myślenie i włączyli TV czy coś tam. Do tego gimboateizm i zerowa chęć do dyskutowania z kimś, kto myśli inaczej - myk pisiora katola zamordystę na czarno, co się rozdrabniać.
No i teraz, kiedy jednak wygrał typ spod innego totemu, jest piskliwe zawodzenie jak to demokracja upada, tenkraj upada, Węgry, Białoruś i dosłownie NSDAP wyłapuje żydów na ulicach, żeby związać ich w baleron i podstawić Braunowi do wybatożenia. Jeśli to nie jest syndrom oblężonej twierdzy, to nie wiem co nim jest.
Dzisiejsze komentarze polityczne brzmią jak business as usual. Zatem powiosłuję nieco pod prąd.
Wybory prezydenckie to kronika zapowiedzianej porażki. KIM JESZCZE musiałby okazać się kandydat PiSu, żeby kandydat Platformy wygrał???
PiS zrobil strategiczną analizę pożądanych cech kandydata. Miał on być osobą, której nie da się powiązać z rządem PiS i miał być tym, na którego w drugiej turze zagłosują wyborcy Mentzena.
Platforma nie robi analiz strategicznych. Jest tak przekonana o własnej samozajebistosci, że analizy strategiczne nie są potrzebne. Platforma uważa, że jest „lepsza” i w związku z tym istnieje moralny obowiązek głosowania na kandydatów Platformy. Oni uważają, że „im to zwycięstwo się po prostu należy” - to cytat za anonimowym przedstawicielem sztabu. W tym przekonaniu wspierają ich prawie wszystkie media.
PiS zrobił casting na kandydata, który będzie wypełniał założenia strategii.
W Platformie żaden casting nigdy nie był potrzebny. Wybory między Trzaskowskim a Sikorskim były pozorne i zorganizowane wyłącznie po to, żeby nie można było powiedzieć, że Trzaskowski jest kandydatem Tuska. Platforma mówi: „dajemy ci kandydata i masz na niego głosować”. O co Ci chodzi? Że liberał? Że poglądy liberalne podziela co najwyżej jedna trzecia społeczeństwa? Że żaden Prezydent Polski nie był nigdy liberałem? Że scena polityczna przesunęła się w prawo (przy ich wsparciu)? Że już raz przegrał wybory, a teraz ciągnie jeszcze na sobie niezadowolenie z rządu? Platformie to nie przeszkadza. Platforma da Wam kandydata niewybieralnego i będzie się dziwiła, że go nie wybraliście.
Lubię i cenię Rafała, głosowałam na niego w drugiej turze i uważam, że byłby dobrym prezydentem. Ale nigdy nie był i nigdy nie będzie dobrym KANDYDATEM na prezydenta!
PiS wziął do sztabu ludzi, którzy WYGRYWALI wybory. Szczerze, gdyby w sztabie PiSu byli tacy „spece” od kampanii jak ci z Platformy - Nawrocki nie byłby nawet trzeci.
Platforma wzięła do sztabu tych, co zawsze. Ludzi, którzy PRZEGRALI WSZYSTKIE KAMPANIE, które robili, również tę w 2023 roku. W 2023 roku Platforma PRZEGRAŁA z PiSem. Platforma ostatni raz wygrała duże wybory w 2011 roku. To półtorej dekady. Od tego czasu Platforma robi cały czas to samo i tak samo i oczekuje innego rezultatu I robi to samo i tak samo przy ogromnym aplauzie mainstreamowych mediów. Może warto to przemyśleć?
PiS robi skrupulatne badania i na ich podstawie profiluje kandydata, na ich podstawie decyduje o tematach, o słowach, o kierunkach ataku.
Platforma zamawia badania, płaci za nie grube pieniądze, a potem jeden członek sztabu z drugim członkiem sztabu siadają i mówią, „eeeee, nie wydaje mi się, MI SIĘ WYDAJE, że jest inaczej”! Widziałam to, słyszałam to, nie raz, nie dwa razy. Nie można ich przekonać, bo to co im się wydaje, jest najważniejsze. NIE WIEDZĄ, ŻE NIE WIEDZĄ i pozostają w radości własnej ignorancji.
PiS wychodzi poza swoją bańkę. Skrupulatnie bada, czym można zniechęcić do głosowania wyborców demokratycznych.
Platforma chce jeszcze więcej własnej bańki zamiast wyjścia poza bańkę. NIE WIDZI, NIE ZNA świata spoza swojej bańki. Nie rozumie, że WŁASNA BAŃKA NIE DA ZWYCIĘSTWA. Że trzeba wyjść z własnej strefy komfortu do ludzi spoza bańki. Że trzeba ich wysłuchać i zrozumieć. Że trzeba mieć dla nich ofertę polityczną. Że trzeba zawalczyć o ich głosy!
Nie, to nie jest efekt 800plus! To naprawdę jest bardziej skomplikowane.
Kiedy PiS robi konwencję czy ważny briefing każde słowo, każdy przekaz jest tam odpowiedzią na to, co im wyszło z badań. Robią próby, pracują z kandydatem i z każdą osobą, która ma wystąpić na scenie. Przekaż jest w stu procentach pod kontrolą. (W założeniu, bo w tych wyborach się nieco posypali. Ale nawet to dali radę ustać).
Kiedy Platforma robi konwencję budzi się zwykle wieczorem dzień przed wydarzeniem. Wtedy rozpoczyna się łapanka na ludzi, którzy mają wystąpić. Nikt nie wie, o czym ci ludzie będą mówić, nie wiedzą tego nawet ci, którzy mówią! A najgorsze jest to, że kandydat również nie ma przekazu, bo nie wpadli na to, że taki przekaz się przygotowuje. Że się go przygotowuje na podstawie badań! Nie ma przygotowanego komunikatu, oferty do strategicznie istotnych grup elektoratu. Platforma mówi to, co IM SIĘ WYDAJE. A że wydaje im się błędnie, to tym się już nie przejmują.
PiS potrafi ukryć Kaczyńskiego, Morawieckiego, nie eksponować ich, nie mobilizować najtwardszego elektoratu przeciwników.
W kampanii Platformy w kluczowym momencie komunikację przejmuje Pan Premier Donald Tusk! Ktoś to w końcu musi powiedzieć: Panie Premierze, oni przez osiem lat swoich rządów SKUTECZNIE nadali Panu zły wizerunek. Nie zmienił Pan tego. Czy naprawdę badania zaufania społecznego nic dla Pana nie znaczą?
Oni mogą mieć najgorszy rząd i utrzymywać poparcie społeczne przy 18% inflacji! Bo wiedzą, czym jest komunikacja!
Nasz rząd uważa, że jest tak wspaniały, że komunikacja nie jest mu do niczego potrzebna. Bo skoro aksjomatem jest, że Platforma jest „lepsza” to wszyscy mają to wiedzieć i nawet nie próbujcie tego kwestionować.
Za chwilę rozpoczniecie rytualne szukanie winnych. Będziecie Platformo ich szukać wszędzie, ale nie u siebie. Nasza polityka zmieniła się w blame game. Nie, Szymon Hołownia nie jest winny porażki Rafała. Gdyby nie wystartował, Rafał miałby jeszcze gorszy wynik, bo duża część z jego elektoratu poszłaby do Mentzena już w pierwszej turze a w drugiej zagłosowałaby na Nawrockiego.
Ile razy, ilu ludzi, ile analiz ma jeszcze pokazać, że polaryzacja sprzyja PiSowi. Polaryzacja winduje w górę PiS i Platformę, ale PiSowi pomaga bardziej. Ale co tam, mainstream idzie dalej w tę polaryzację. Wspaniale! Złóżcie sobie Drodzy Państwo gratulacje! Właśnie zbieracie efekty własnych działań!
Tyle mówimy o rozliczeniach. Myślę, że każdej partii przyda się porządne rozliczenie tych wyborów. Ale szczególnie partii, która przegrała w drugiej turze, mimo że miała WSZYSTKIE NARZĘDZIA, żeby wygrać, poparcie mainstreamu, możliwości, które daje pozycja partii rządzącej, kasę.
Mignął mi na portalu dla starych bab screenshot z wpisu jakiegoś wychodka z komentarzem że młodzi gardzą wyborcami drugiej strony. Że to nie prawda co piszę. Oczywiście szambo w komentarzach tak samo na portalu białkowa. Oczywiście tylko jęczeć potrafią bez myślenia dlaczego do tego doszło.
Co prawda autor napisał nie prawdę ale tylko w jednej kwestii. Walą najtańsze browary te wymienione to są premium.
Tak wygląda smutna rzeczywistość Polski C na wschodzie. Robota w polu rano a potem walenie tanich browarów na ławce pod sklepem. Zupełnie jak w serialu ranczo. Żadnych perspektyw na zmianę. Młodych nie ma, kobiet nie ma i tak sobie zdycha Polska gminna zaściankowa. Na własne życzenie. Myślenie też nie jest ich zbyt mocną stroną.
Nawrocki w gminie Rawa Mazowiecka uzyskał 75%, a Trzaskowski 25%. To nie jest polska C na wschodzie, do Warszawy jest stamtąd 80 km, do Łodzi 60 km. Moim zdaniem to nie jest kwestia braku perspektyw w gminie Rawa Mazowiecka.
@ImTheOne mentalności. Wydaje mi się że młodzi się nasłuchali że za komuny na wsi to było wspaniale, a teraz jest chujnia. Jak się leżało najebanym cały dzień na ciągniku w pgrze to było wspaniale
@30ohm bążur, znam ludzi ze wsi, znam ludzi z dużych miast i to nie tylko w Polsce. Przede wszystkim ludzie na wsi boją się i nienawidzą czegoś czego nie znają. Każdy kto interesuje się tylko swoją d⁎⁎ą będzie mniej podatny na poznanie innego postrzegania świata. Ma gość dużo racji ale mógłby to napisać z mniejszą pogardą
Szymuś, do wyborców innych opcji politycznych nie mówi się drutem kolczastym ( #pdk ) tylko przekonuje do SWOJEJ WIZJI POLSKI.
Mówcie tak dalej do wyborców Mentzena, Brauna, Batyra, a zapewniam ciebie, że w 27 roku PiS wraz z koalicjantem będzie miał większość KONSTYTUCYJNĄ mordo.
Czy ktoś się spotkał z taką sytuacją w komunikacji miejskiej, czy tylko ja mam takie "szczęście"?
Jedziesz sobie spokojnie tramwajem albo autobusem, nagle wsiada koleś i drze się na całą japę że PiS jest wspaniały a wy pier....e warszawioki, wy hu.., ku.. jeb..e doigracie się jeszcze, dopadniemy was. I tak pierdzieli językiem Macierewicza i Kaczyńskiego bluzgając przy tym niemiłosiernie.
W ostatnim czasie już cztery razy miałem taką sytuację, za każdym razem był kto inny, więc to pewnie nie jest przydatek tylko jakaś zorganizowana akcja?
@pss8888 są różne oszołomy na świecie. Kiedyś był ten gość który wypisywał na murach "PiS i PO rozpijają Polaków" albo taka kobieta która często tramwajami jeździła i mówiła coś o tym, że Gronkiewicz jest Żydówką.
Duże Miasta jako fatalne miejsca do życia destrukcyjnie wpływają na swoich mieszkańców - ścisk, hałas, smród, drożyzna, zanieczyszczenia, hordy desperatów z prowincji obniżające stawki wynagrodzeń. Nie dziwota, że siada to słabszym jednostkom na psychikę.
Wiem, że zaczynacie mieć temat #wybory i #polityka głęboko w nosie, ale jednak pozwolę sobie napisać parę słów. Pomimo bardzo złej kampanii nadal jestem rozczarowany i zrezygnowany, że ktoś taki jak Nawrocki został prezydentem. Cieszę się, że pracowałem w komisji i po szybkim zliczeniu głosów nie oglądałem serwisów informacyjnych tylko skoczyłem na piwo. Oczywiście wtedy ze znajomymi też komentowaliśmy wybory, ale jakoś odkąd dołączyłem do zabawy to nikt nie wspomniał o jednym fakcie, o którym dowiedziałem się następnego dnia. Rano obudziłem się z przepotężnym plaskaczem, jaki mi zapewnili Trzaskowski i Tusk. Pierwszy ogłaszając się zwycięzcą zanim zostały podane wyniki, drugi wiadomością, że bierze się do roboty. Jeszcze Hołownia dowalił, że koalicja zaraz ustali swoje priorytety. Mieli na to dwa lata.
Jak mam się angażować w życie społeczne w tym kraju? Nie chcę być biernym Polakiem, też chcę mieć coś do powiedzenia i mieć wpływ na to, co budujemy. Szczyt PiS nadal obraża takich jak ja, ciesząc się, że wygrała "Polska normalna". Nie ma czegoś takiego jak "Polska normalna", jest po prostu Polska, dzieląca się na ludzi dobrych i złych. Tych pierwszych jest o wiele więcej i ci pierwsi mają zróżnicowane poglądy. Zaznaczę, szczyt PiS, bo choć jestem zdecydowanie KO to dwa lata temu świetnie się bawiłem na urodzinach przyjaciela, który jest jednym z radnych z PiS, a do zabawy zaprosił głównie swoich przyjaciół z partii. I wszyscy byli w porządku. Tylko o ile potrafiłem zrozumieć wiele w ich poglądach, tak teraz dostałem zawieszenia przy Nawrockim i jego życiorysie. Tu przydałby się ktoś obeznany w psychologii, na której nigdy się nie znałem.
No ale przejdźmy do drugiej strony. KO i jej partnerzy z koalicji traktują wyborców PiS, Konfederacji i jej podobnych jakby nie istniała. Byłem parę razy na wsi u dziadka, gdzie z nim i paroma jego sąsiadami rozmawialiśmy o polityce. Uchodziłem za ciekawostkę, bo niby bardzo blisko z PO, a jednak zainteresował się nimi i szanował ich pogląd na świat, choć zostając przy swoim zdaniu. Cała moja robota, by przekonać dziadka do rezygnacji z popierania Nawrockiego poszła na marne. Republice się udało umocnić to zdanie, cierpliwie tłumacząc dziadkowi, że Nawrocki może i ma coś na sumieniu, ale takie same lub gorsze rzeczy robi Tusk. Zadziałało. Jeszcze nie pytałem o kropkę na końcu zdania, ale pewnie ta kropka ma kształt ziemniaka od Gajewskiej. Niby tylko jedno zdjęcie, ale wyraża więcej niż tysiąc słów. O ile są zdjęcia Nawrockiego ze snusen, to jednak w oczach większości jest to wyłącznie zdjęcie wpadka, ot chłop dał się przyłapać. A Gajewska i jej znajomi odpowiedzi za social media przecież byli świadomi publikowania zdjęcia. Wyszło niezręcznie, bardzo niezręcznie. Jak prowincja (zaznaczę, że chodzi mi o termin geograficzny, a nie łatkę wobec jej mieszkańców!) nadal będzie ignorowana to życzę wszystkim powodzenia.
Piwo piłem z osobami, które głosowały na Trzaskowskiego. Mają swoje firmy, domy, wakacje po Europie, myślą o karierach politycznych. Choć podzielałem ich poglądy to jednak tego wieczoru czułem dystans, bo zamiast firmy mam etat za niewiele ponad minimalną, nadal jestem zmuszony mieszkać z rodzicami, na wakacje po Europie mogę pozwolić sobie tylko raz w roku i na tydzień, żyjąc na diecie czokoszokowej, a w polityce sukcesu nie odniosę, bo jestem wycofany i nie znoszę social media. Cóż, lepiej mi wychodzi pójście na piwo i dyskusja o polityce z kimś, kto ma inne poglądy, ale to jest passe, bo polityka opiera się na głupich memach i tiktokach od wszystkich stron. Jeśli ja czuję dystans, żyjąc względnie całkiem dobrze (inna sprawa, że z racji dokładania się do rachunków rodzicom a nie z życia od dziesiątego do dziesiątego w mikrokawalerce), to co ma powiedzieć kilku milionów Polaków żyjących naprawdę źle? Ci konserwatywni widząc Nawrockiego, który ludzi pokibicować i prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić jest po prostu wiarygodniejszy. Bardzo mnie boli takie postrzegane, ale poza rozmową nic więcej nie zrobię, dopóki nie obmyślę nowego sposobu na przekonanie do własnego zdania. Nie, tym sposobem nie będzie zakodowanie dekodera, by nie odbierał Republiki. Skuteczne to jak wylanie wódki u alkoholika, który ma pieniądze i monopolowy pod nosem i który za chwilę kupi sobie nową flaszkę i jeszcze wystawi mi rachunek za tamtą wylaną. Rząd miał dwa lata na spróbowanie zrobienia porządku z Republiką. Nawet nie podjęli próby, bo Prezydent i KRRiT zablokują. No nawet jeśli to doceniłbym chociaż gest.
PiS pluje na mnie, pokazuje, że mogę sobie w d⁎⁎ę wsadzić swoją uczciwość, skoro byle kryminalista dostaje azyl w Pałacu Prezydenckim, a inny niebawem obejmie urząd w tymże. Boli mnie, że ich nienawiść wylewa się na wielu ludzi, którzy będą gotowi podnieść rękę na innych, którzy mają inne poglądy. No ale k⁎⁎wa również dostrzegam, że PiS jako jedyny "dowoził ustawy". Może i poszli na łatwiznę dając 500+ do ręki, ale k⁎⁎wa w jakiś sposób pomogli najuboższym. Te tysiące, co tak poparło Nawrockiego, jest karmione papką z Republiki i tym podobnych, wiązane z zasiłkami przyznanymi przez PiS. Drugie tysiące patrzy na tych pierwszych z pogardą, widząc w nich "wsiowych głupków, którzy dali się przekupić". Wszystko poszło za daleko. Jedni zagryzą jak wymusisz detoks od Sakiewicza, drudzy czytając nagłówki Newsweeka i Politykę będą ignorować resztę kraju i uważać się za oświeconych.
Czuję się głęboko zrezygnowany, bo PiS za chwilę wróci do władzy. Przyspieszone wybory są faktem, to przewidziałby nawet Jackowski. A po plaskaczach od Trzaskowskiego i Tuska dodatkowo chodzę wkurwiony przez ich pychę i lenistwo. Mam k⁎⁎wa za swoje. 13 kandydatów, co inny to lepszy. Jestem zaskoczony, że ta skundlona polityka jeszcze się trzyma. Jestem zaskoczony, że w tym kraju jakiś wariat lub człowiek wyjątkowo zły nie zapragnął dokończyć tego, co planował Brunon K. I wreszcie jestem zaskoczony, że jeszcze nie staliśmy się Rwandą.
Najwyższa pora wydorośleć i przestać udzielać się pod #polityka W tym kraju po prostu się nie da. Już czuję dystans i dostrzegam, że lada moment każda wierchuszka z chęcią skundli mnie na amen. Mam jedno życie i widząc, że każdy u góry ma mnie w piździe wolę spędzić kolejne lata przy innych zajęciach. Wolę resztę życia spędzić obserwując jeże w ogródki i jaszczurki na kamieniach niż z jakąkolwiek gazetą lub telefonem, gdzie na pierwszej stronie jest polityka.
@JapyczStasiek Samoobrona i LPR, Palikot, Nowoczesna, Kukiz, Polska 2025... Dziękuję, już mam kurwa tych trzecich z koncesją na bycie sezonową alternatywą głęboko w dupie.
@onpanopticon Napisałbym, że masz rację, ale mam przed oczami młode wilki pokroju Berkowicza, Jakiego czy też nawet Myrchy i Gajewskiej. Wymieniłbym kogoś z Lewicy (czy tej w koalicji czy z Razem), ale oni są tak leniwi i tak się nie angażują, że ich nie znam. Hołownia ze swoim ruchem miała przynieść nową jakość i co? I gówno, weszli w koalicję z PSL, a dziś mówią o tym, że trzeba ustalić konkrety. I co, kolejny oddolny ruch, tym razem młodych, cokolwiek zmieni? Też będzie przybudówką.
Uważam, że bardzo się mylisz w sprawie wcześniejszych wyborów, które nazywasz faktem. No, ale skoro powołujesz się a jasnowidza Jackowskiego, to nic dziwnego.
@fadeimageone Dziś musiałem młodemu, inteligentnemu z wyższym wykształceniem, koledze tłumaczyć, że to fejk bo był pewny, że tak było i nawet gotową narrację do całej sytuacji miał i stwierdził:
"Ten filmik to jest po prostu "uśmiechnięta Polska" w pigułce: przeświadczenie o własnej wyższości i pogarda dla tych spoza "elity""
@fadeimageone Ja nie mam problemy z tym, że wrzucasz bo sama sytuacja żenująca w opór xd
Tylko no właśnie - sama sytuacja jest dla mnie wystarczająco żenująca, żeby krytykować, a ludzie na bazie fejkowego filmiku sobie nakręcają narrację i jak tu ma być dobrze