#tatry

12
340

Zaloguj się aby komentować

Byłem dzisiaj zakręcić kółko po Tatrach, na Krzesanice i dalej na Kopę Kondracką, nie dość, że mi morde spaliło bo jak dziecko zapomniałem kremu, to jeszcze się okazało, że zegarek mi nie wytrzymuje 20km nawigacji :/ Mam Amazfita Trexa 3 i na 17 kilometrze się wyłączył. Miałem wgrana trasę z GPXa no i tak myślę, że również włączenie ekranu ruchem nadgarstka, ma ktoś ten zegarek i go testował na podobnych trasach? Wcześniej bez nawigacji i samą rejestracja wytrzymywał 40km.

Żaden ze mnie fotograf ale wrzucam kilka fot.

#tatry #amazfit #trex3 #gory

e705518b-392c-456a-91ca-5ff46a2a95e6
9b920249-6fae-4960-a53c-a6ecb3f09dd1
d02351cc-5b21-441f-8d81-e9a7e6eb9066
9c7da35e-69d8-4d1c-b7d9-a87b4890eb91
726a3f5b-b639-4034-8c60-ab062eb3692a

@IronFist miałem pierwszego TRexa, nie testowałem go aż tak, ale już wtedy wydawał mi się tylko udawać takiego twardego i wytrzymalego, Twój wpis jedynie potwierdza, ze zmiana była krokiem w dobrym kierunku:) piękna trasa, widoki super, zazdroszczę;)

Zaloguj się aby komentować

Zagadka!

Co to za szczyt?

Jeśli nikt nie zgadnie, podpowiedź przyjdzie jutro : )


ps. Tak, to są Tatry ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#tatry #gory #podroze

51754bd6-85c4-4278-be45-1a1929f9de27

Zaloguj się aby komentować

Mój support na triathlonie Harda Suka. Zawodnik dotarł do mety w pierwszej piętnastce i zmieścił się w wyśrubowanym limicie czasowym. Ogólnie wystartowało 78 wariatów a na czas dotarło jedynie 32, wielu odpadło z powodu kontuzji.


- Etap pływanie 5km Zawodników załadowali na prom i o godzinie 16:00 wyrzucił na środku jeziora. Do moich zadań należało niesienie bojki na start, odebranie trackera GPS na kolejne etapy i dojechanie na metę etapu. Kumpel dopłynął blisko pół godziny szybciej niż planował.


- Etap rowerowy 240km Gdy mój zawodnik wyszedł z wody i zaczął się przebierać ja szykowałem mu jedzenie i uzbrajałem rower w lampki, liczniki itp. Za zawodnikiem można było jechać dopiero od 30 kilometra. My obraliśmy taktykę, że ja będę czekał w okolicach 50 kilometra i potem już na granicy ze Słowacją. Najważniejszym kryterium było, żeby punktu nie rozbijać na zjazdach ani długich płaskich fragmentach żeby go niepotrzebnie nie wychowywać. O ile na pierwszym punkcie była lotna wymiana bidonów to na granicy był już chwilowy postój i zmiana odzieży na cieplejszą gdyż zachodziło powoli słońce i zbliżała się noc. Nie mogliśmy jedynie znaleźć przezroczystych okularów, także była mała obawa przed wpadającymi owadami w oczy. Od tego momentu jadę już za zawodnikiem. Jako, że zawody odbywały się przy otwartym ruchu drogowym gdy tylko auta za mną nie mogły nas wyprzedzić jechałem naprzód parkując gdzieś na poboczu. Nie blokowałem ruchu i przy okazji była możliwość wymiany kilku zdań i ewentualne uzupełnienie braków w zaopatrzeniu kalorycznym. Na zjazdach o ile to było możliwe doświetlałem drogę długimi światłami, gdyż prędkość kolarza dochodziła nawet do 70km/h. Mieliśmy dwa krótkie postoje wymuszone rozładowaniem raz przedniej, raz tylnej lampki. Jeden postój na żądanie bo mi rowerzysta zgłodniał. Wtedy pojechałem 15 kilometrów dalej, odpaliłem kuchenkę turystyczną na poboczu i zagotowałem solidną porcję zupy pomidorowej, do której wrzuciłem makaron z soczewicą. Tak noc mijała dość szybko, nie czułem zmęczenia drażniło mnie za to bardzo każde mrugające czerwone światełko dlatego sporą część trasy jechałem za zawodnikiem w okularach przeciwsłonecznych. Trafiło się nam kilkumetrowe zbłądzenie ale widok znaku wjazdu na drogę ekspresową zawrócił nas po kilku sekundach. Po wjeździe do kraju w Chochołowie opuszczam swojego zawodnika i pędzę na wjazd do Doliny Chochołowskiej gdzie rozkładam matę a na niej wszystko na etap biegowy. Ponownie odpalam kuchenkę i tym razem gotuję makaron spaghetti w zupie pomidorowej. Dołącza do mnie dwóch znajomych którzy od początku mają pomóc na etapie biegowym. Nastawienie zawodnika bardzo dobre, etap rowerowy kończy 40 minut wcześniej niż zakładał.


-Etap biegowy 55km Jadę na parking na Łysej Polanie i kładę się spać na fotelu. Po przebudzeniu i śniadaniu biegnę do Murowańca i tam śledząc GPS oczekuję swojego zawodnika. Od supporterów dostaje informację, że są już przed Kasprowym i dostaje listę napojów do kupienia. Po blisko 20 minutach czekania w kolejce udaje mi się kupić zamówione płyny akurat 5 minut przed dotarciem mojego zawodnika. Od tego momentu dołączam do zespołu i lecimy w cztery osoby. Zawodnik pierwszy raz był w Tatrach i mocno narzeka na bieganie po kamiennych stopniach. W sumie cały czas idziemy, moje porady po powolnym biegu na płaskich fragmentach nie skutkują. Namawiamy go na wciśnięcie w siebie żeli lub jakiegoś jedzenia ale rozmowy słabo nam idą, gdyż on chce przyjmować tylko napoje. Podejście na Przełęcz Krzyżne wykańcza nam triathlonistę zarówno fizycznie jak i psychicznie(nigdy nie był w tak stromym terenie). Nasze zejście jest wolne i bezpieczne stawiając małe kroki i asekurując się rękoma. Dalej w drodze do "piątki" zawodnik sporo marudzi także otrzymuje kilka solidnych zdań i zaczyna jeść. Wybiegam lekko do przodu i wolno trupczę, robię zdjęcia i opowiadam wymyślone historie jak to już blisko do mety. Cukier chyba wszedł kumplowi w żyły bo pojawia się uśmiech i zaczyna powoli biec. Pod schroniskiem mój zawodnik otrzymuje ogromne wiwaty i brawa co sprawia, że lekko przyspiesza. Mijamy Świstówkę i znów kryzys tym razem, że nie wyrobimy się w czasie, mimo to powoli dalej przebiera nogami. Widok Morskiego Oka i mety daleko w dole a raczej odległość do niej nie pociesza zawodnika, który cały czas twierdzi, że nie zdąży przed nocą. Cały czas powtarza, że ma dość kamieni a ja mu nawijam w kółko, że na dole jest jeszcze 300 metrów asfaltem i tam może zapieprzać ile będzie chciał. Ostatnie metry biegnie jednak spokojnie ale najważniejsze, że biegnie. Bieg kończy o wiele wolniej niż planował ale mimo zmęczenia na twarzy pojawia się uśmiech.


Support to kawał ciężkiej roboty trzeba być specjalistą dietetyki i psychologii w jednym. Najważniejsze jest wciskanie w zawodnika kalorii by nie doprowadzić do deficytu kalorycznego. Wyraźnie widać jak zawodnika dopada kryzys i trzeba to szybko prostować. Szybki spadek siły, nagłe wstrętne marudzenie to główne oznaki. Ważne też było ciągnąć go od punktu do punktu niż wmawiać, że meta niedaleko.


Pozwolę sobie zawołać zainteresowanych

@Ragnarokk @Shivaa @t0mek @Piechur @Vekh @Czemu_nie @onpanopticon @szczeppan @icecrypt @myoniwy @Augustyn_Benc-Walski @AndzelaBomba @arturdwieszopy @Meverth @Kilik @RogerThat @Zioman @AbenoKyerto @Hugs @adamszuba @bucz @3t3r @Czarmiel @Fafalala @Jurajski_Huncwot @vredo @izopropanol @Okrupnik @wiro @Dzemik_Skrytozerca @Baltyk @LaMo.zord @bori @Ravm @k0201pl @HerrJacuch @Lubiepatrzec @LeniwaPanda @Trypsyna @scorp @ciszej @xepo @splash545 @Mefiaczek @AndrzejZupa @devoxik @don_pistachio @Yes_Man @Jarosuaf @TheCaptain @roadie @AdelbertVonBimberstein @pingWIN @bojowonastawionaowca @Compositum @cebulaZrosolu @Fly_agaric @wiatrodewsi @Rozpierpapierduchacz @BoguslawLecina @Mr.Mars @Wi-fi


#gory #triathlon #tatry

c46df0d7-7930-41b9-a18d-093ff4fe8ccf
40a59048-0b3f-4c9b-8670-ba1d350f3e99
41373aaf-01ed-4b11-9b6a-f0b0ddb8f8c8
67f72835-f8d9-439e-a07d-182757a27889

@Z_buta_za_horyzont


bardzo ciekawe, znajomi opowiadali trochę jak wygląda support dla “zwykłego” Iron Mana, ale tutaj widzę roboty znacznie więcej.


jaką zawodnik miał wcześniejszą historię startów triathlonowych i jak długo się przygotowywał?

Zaloguj się aby komentować

Ludziska trzymajcie kciuki! Robię za support znajomemu, czeka mnie cała noc jazdy za rowerem i przebiegnięcie fragmentu trasy biegowej. Muszę spełniać zachcianki chłopa, gotować mu i poić a na koniec pomóc trafić na właściwy szlak do mety przy Morskim Oku.


Harda Suka Triathlon:

- 5 km pływania w Jeziorze Orawskim na Słowacji.

- 240 km rowerem z przewyższeniem ok. 3000m dookoła Tatr.

- 55 km biegu z przewyższeniem ok. 5000m główną granią Tatr.


#triathlon #gory #bieganie #tatry

76a12219-1531-4204-afcf-27f6cf4194d5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gdyby ci ludzie serio słuchali katolickiego wyznania nie byliby katolikami.

Na szczęście, pomimo indoktrynacji w szkole i na ulicach, można sobie takie imprezy omijać szerokim łukiem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W Tatrach zamarzł turysta - dzwonił, że jest mu zimno i nie ma siły, szedł z Kondrackiej na Giewont. Ciało bez oznak życia znaleziono na grani między kopą a przełęczą w stroju biegowym (!!!). Tymczasem warunki pogodowe vid rel:


#tatry #topr #gory

Zielczan userbar

@Zielczan wybrał się w jakichś lekkich ciuchach, a potem przy takim wietrze dzwonił, że "zimno mu było"... ja j⁎⁎ie, w takim wietrze jak do nich dzwonił to już pewnie mało co czuł. A podobno szczytem debilizmu są te lampucery co się wybierają w góry w klapkach...

@Zielczan Na Słowacji podliczono by go na dość wysoką kwotę za akcję ratunkową, dlatego tam jest mało takich debili. Ale w Polsce ratowników opłaca państwo, czyli nikt, więc nie trzeba być odpowiedzialnym.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

wolę taką pogodę bardziej niż czyściutkie niebo bo można trafić na przykład taki widok na #tatry w chmurach


#gory #wedrowki #beskidwyspowy

e014b657-4860-48b0-9dc2-737e23b83410
3335b229-b6d5-4a9f-b01d-e3e914128830
6164d4fe-fae8-4569-9819-1ef9e32e3682

Zaloguj się aby komentować

Wróciła druga kamera na Hali Gąsienicowej, nawet pan TOPR'owiec się załapał


ps. poprawiono też kadr pierwszej kamery (drugie zdjęcie), już nie widać paskudnego dachu po lewej stronie

@Zielczan 'owy Kościelec wygląda pięknie (° ͜ʖ °)


#tatry #gory #halagasienicowa

1a34b014-2f96-41ff-8218-69657051fd08
f1527320-f73b-48db-a7f4-4d60218f4821

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po wielu latach nastąpiła zmiana lokalizacji kamerki na Hali Gąsienicowej.

Wygląda na to że to zmiana chwilowa na czas remontu jednego z budynków. Nowa lokalizacja jest wg. mnie ciekawsza, obejmuje najbardziej mięsistą część gór ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Pierwsze foto - nowy kadr pierwszej kamery

Drugie i trzecie foto - stare kadry obu kamer

Druga kamera obecnie nie działa


#tatry #gory

f626f493-2616-4fac-a006-f8efdae5b09c
d34e1c2d-9966-4313-a0cd-fd9eff82d347
6b08ed77-fed1-4eda-91ba-e4a38ba98bb4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Drogo w Tatrach? Niestety, tak...

Od 1 maja ministerstwo transportu wprowadziło jednolitą cenę 4 € za każdy pojedynczy przejazd pociągami TEŽ i OŽ – nawet jeśli jedziesz tylko jeden przystanek. Do tego dochodzą dodatkowe opłaty serwisowe przy zakupie biletów w kasie lub u konduktora, co oznacza, że rodzinny wypad w góry może kosztować więcej niż… zostawienie samochodu na parkingu na cały dzień.

Decyzja ta wywołała falę sprzeciwu i wielkich emocji: mieszkańcy, organizacje turystyczne i ekologiczne nie kryją oburzenia, zwłaszcza że nikt ich nie zapytał o zdanie.

Co więcej, ta decyzja może zniweczyć wieloletnie starania o ograniczenie ruchu samochodowego w Tatrach i promowanie transportu publicznego.


Strasznie drogo, w zeszłym roku z ziomkiem z popradzkiego plesa jechalismy na szczyrbskie pleso jeden przystanek, bo tak zeszliśmy z Rysów, a auto było na SP. Jak za 3 minutowy przejazd miałbym zapłacić koło 18 zł to już wolałbym iść z buta xD


#gory #tatry #slowacja #kolej


Źródło: https://www.slowacystka.pl/2025/05/wielkie-emocje-pod-tatrami.html

Zielczan userbar

Zaloguj się aby komentować