W sobotę stały się jednocześnie 3 rzeczy nieoczekiwane:
Manat wyszedł do ludzi
Z siostrami
Obcować z "kuluro wyższo kurła"
Do filharmonii się wybrałem. A na jaki c⁎⁎j? A no bo grali piosenki z #anime XD
Dopierdolone XD
"Zaczęli" Yu-Gi-Oh, co mnie z zaskoczenia złapało. Death Note było sporo.
Z Bleacha było Number One, czego się nie spodziewałem. Wyszło... tak se. Liczyłem raczej na Treachery, bo to by się z orkiestrą i chórem zgrało jak 150 i widziałem, że kiedyś grali, ale niestety nie tym razem.
Opening Elfen Lied i Dark Aria z Solo Leveling - KLASA K⁎⁎WA, highlighty wieczoru dla mnie.
Gurange z Demon Slayera - czuć było, że laska jest pewna tego jak tego, że ma telefon w kieszeni, na bank grali to wiecznie i wszędzie. Więc czuć było, że oblatane, ale jakoś tak nie wiem.
Z One Piece był 1 opening nawet. No i Binks. Nie wiem czemu po polsku, ale grunt że był.
Cosplayerzy byli, przy tych z One Piece aż skisłem:
Wychodzi załoga, wychodzi Zoro, podchodzi do Luffyego. Stukam siostrę łokciem:
- "Widać że fake, nie zgubił się".
Schodzą ze sceny, poszedł w drugą stronę, Sanji go ściągał XD. Aż mi łza poszła XDD.
No i na koniec wisienka na torcie - bis openingiem z pokemonów
Droga Ozzy'ego Ossbourna widziana jego oczami, z robotniczych przedmieść Birmingham, na szczyty list przebojów, na dno alkoholizmu, i z powrotem na szczyt.
Trochę się bałem czytać jako trzydziestolatek. To co imponowało mi w gwiazdach rocka kiedy byłem szczylem, teraz wzbudza co najwyżej politowanie. Ale nie zawiodłem się.
Narkotykowo-alkoholowych ekscesów jest tutaj oczywiście pełno, ale przez to wszystko przebija się osobowość dobrego, prostego chłopaka z klasy robotniczej, który przebył w życiu niesamowitą drogę.
Są wakacje, lato, słonko świeci. Postanowiłem więc porzucić na te dwa miesiące ideę przyświecającą mi w tagu #preczzmitologizacjalat90 i karmić Was czystą #nostalgia nie skalaną myślą złą. #lata90 #szkola #hejto40plus #hejto30plus
Czy byliście kiedyś w pustej szkole w wakacje? Ja bylem i mimo, że lato i ten cudowny czas pełen beztroski powodował, że szkoła nie była tym o czym chciałem myśleć, to jednak zdarzyło mi się chodzić jej korytarzami w tym czasie. Mama mojego kumpla Marcina była kucharką i kiedyś poszliśmy do naszej podstawówki w wakacje, bo miało się obyć jakieś wielkie sprzątnie kuchni. Postanowiliśmy skorzystać i zobaczyć, jak to jest w szkole, gdy są wakacje. Mama Marcina wpuściła nas tylnym wejściem i... dziwne uczucie. Pusto, głucho, przez okna wpada gorące światło słońca. W klasach stoją puste ławki, gdzieś brzęczy obijając się o rozgrzaną szybę zagubiona mucha. Każdy dźwięk i krok słychać głośniej. Przeszliśmy korytarzem na parterze i poszliśmy na piętro. Stanąłem w oknie i patrzyłem na psute szkolne podwórko. Nieco dalej na boisku kilku chłopaków grało w piłkę. Spod pobliskiego szpitala wychodzili ludzie. Ktoś szedł na zakupy do sklepu. Cisza szkolnego korytarza dziwnie kontrastowała z życiem za oknem. Patrzyłem na to chyba kilka minut. Z tego dziwnego stanu wyrwał mnie głos Marcina "ej zobacz, jak się fajnie ślizga po korytarzu". Pobiegliśmy a raczej poślizgaliśmy się ku schodom i zbiegliśmy na dół. Nie wiem dlaczego, ale do dziś to wszystko dość dobrze pamiętam, mimo że minęło ponad 30 lat.
@WatluszPierwszy to uczucie nie znika. Często kończyłem późno lekcje, wychodziłem ze szkoły np. 17:00 bo siedziałem w świetlicy i za mną praktycznie zamykano drzwi. Nigdzie nikogo. Ten obraz szkoły, która przed 3-4 godzinami tętniła życiem, hałasem, sprawami, rytmem, teraz taki wyciszony mocno mnie uspokajał. Lubiłem przejść się pustym korytarzem, czasem wybierałem dłużsżą drogę przez wszystkie kondygnacje. I to nawet mimo że nienawidziłem szkoły i jakieś 90% wspomnień mam złe albo bardzo złe.
10 lat po tym jak wyszedłem z podstawówki wróciłem tam w odwróconej roli, prowadziłem zajęcia dodatkowe z angielskiego. Nadal pusta szkoła mocno mnie uspokajała.
Byłem wielokrotnie bo mnie wrobili w latanie ze sztandarem po uroczystościach w wakacje. Miałbym z tego podwyższone zachowanie, wpis na świadectwie i nagrodę na koniec roku. Oczywiście jedyne co dostałem to udar słoneczny.
Szkoła w wakacje kojarzy mi się tylko z zapachem farby olejnej połączonej z chujnią.
Muszę kupić sztycę do mojego Van Rysela, oczywiście chcę karbonową, bo francuziki wrzuciły aluminiową. Zrobiłem tak już ponad 3k km ale dość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nigdy nie kupowałem sztycy, polecacie coś? Czegoś unikać? Czy to w ogóle bez znaczenia? Średnica 27.2 mm.
W czasie SC oddublował się, mimo że nie miał do tego prawa. Decyzja, który samochód jest zdublowany, a który nie, zapadła w momencie, kiedy zjechał do pit lane i chwilowo był przed Leclercem, bo droga po alei jest krótsza niż tor. System uznał więc, że nie jest zdublowany, ale za chwilę i tak wrócił na swoje miejsce. Gdy został wydany komunikat, że samochody mogą się oddublować, zrobił to, mimo że nie było go na liście. Dostał rzadko widywaną karę +1 okrążenie.
@IronFist Nie no, tutaj ciężko się go czepiać. Efektywnie był zdublowany to się oddublował, team powinien ogarnąć że ta linia pomiaru była gdzie była i go nie złapała.
@Vakarian Może źle napisałem, ja się z niego nie wyśmiewam, odkąd pamiętam to on kombinuje niezależnie od inżynierów, a patrząc na to kto siedzi w Ferrari i jakie decyzje czasem podejmują to Sainz byłby tam TOP xP
Dżiani sie boi ze Trump zabierze piłkę i pójdzie do domu xD bo temu przygłupowi z USA może wszystko odjebać... będzie o to grubsza inba bo cyrk się robi większy jak w Korei 2002
mam wrażenie że tam jest jakaś równia pochyła bo Sepp Blatter to był skorumpowany dziad i wybierał miejsca mundiali za łapówki, a Łysy chyba ma czelendż, żeby go przebić, bo nie tylko bierze hajs za wybory to jeszcze aktywnie ustawia turnieje.
@Opornik mi się podobała, ale byłem wielkim fanem pierwszej części z Dentonem, więc być może różowe okulary trochę. Plus zrobili świetne promo jeszcze przed premierą https://www.youtube.com/watch?v=mEr8dMqWYNY