#ryby

14
249

No nareszcie udało się coś urwać na spinning!


Po dwóch młokosach i jednym podrostku wpadł taki oto 1.5kg kawaler.

Niby niewiele, ale moje ostatnie próby spinningu były mocno rozczarowujące, więc fajnie było w końcu coś wyciągnąć


Pomorskie, jedno z jezior w okolicach Żukowa.


#wedkarstwo #ryby

77697794-d552-474d-8bcb-31af5c73bfe9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wandelia zyskała złą sławę ryby wpływającej do cewki moczowej. Czy trzeba się jej bać?


Czyli fragmenty artykułu, który polecam w całości, bo to niesprawiedliwe, żebym tylko ja czuł dyskomfort genitalny, podczas czytania. Ten tekst jest kompletne normalny, ale z jakichś powodów to jedna z tych rzeczy, która przeraża mnie jak cholera. XD


-I FRAGMENTY I-----------------------

Ameryka Południowa jest zamieszkana przez najróżniejsze gatunki zwierząt, z których wiele budzi autentyczną grozę wśród tubylców i turystów. Jaguary, pumy i jadowite węże to jeszcze nie wszystko. Niebezpieczeństwo czyha także w wodzie. W końcu Amazonka, najdłuższa rzeka świata, jest terenem łowieckim wielkich anakond, kajmanów, piranii i żarłaczy tępogłowych. Opinią jednego z najniebezpieczniejszych żyjących tam zwierząt cieszy się także wandelia – niewielka, niepozorna ryba. Czy rzeczywiście jest tak groźna, jak głoszą opowieści na jej temat?


Jak wygląda wandelia?

Jest pozbawiona łusek i podobnie jak węgorz ma wydłużone ciało. Jej płetwa grzbietowa nie zawiera promieni twardych. Na pokrywach skrzelowych wandelii występują ostre, skierowane do tyłu kolce. Otwór gębowy jest wyposażony w króciutkie, za to ostre jak szpilki zęby. Osobniki z tego gatunku są przezroczyste. Ciało niektórych okazów jest zabarwione na żółto lub ciemnożółto. Wandelia jest niewielka. Osiąga długość od kilku do kilkunastu centymetrów i grubość od kilku do kilkunastu milimetrów.


Vandellia cirrhosa to gatunek pasożytniczy. Pożywia się krwią dużych ryb, pasożytując na ich skrzelach. Gdy namierzy żywiciela, wpływa w jego pokrywę skrzelową. Następnie swoimi kolcami przytwierdza się do łuku skrzelowego.


Podobno niewielka ryba jest w stanie przedostać się do cewki moczowej osób pływających nago lub oddających mocz do rzeki. Zdaniem niektórych naukowców, ma ją wabić zapach mocznika Substancja ta w niewielkim stężeniu jest obecna w wydalanej ze skrzeli wodzie. Właśnie dlatego ma dochodzić do pomyłkowych ataków na ludzi.


Wśród rdzennych mieszkańców obszarów, na których występuje ten gatunek, panuje przekonanie, że bezpieczni nie są nawet ludzie stojący na brzegu lub na pokładzie łodzi. Podobno wandelia potrafi przepłynąć wzdłuż strumienia uryny i dostać się do cewki moczowej.


Gdy do tego dojdzie, jedynym właściwym postępowaniem jest wizyta u lekarza. Wandelia nie jest w stanie samodzielnie wypłynąć z tak wąskiego otworu. Kolce wyrastające z pokryw skrzelowych ryby kotwiczą się w tkankach, przez co jej usunięcie jest bardzo trudne. Podobno czasami udaje się to zrobić metodą endoskopową. Gorszy scenariusz przewiduje interwencję chirurgiczną.


Zatem, mit czy fakt? Bardzo trudno o jednoznaczną odpowiedź. Faktem jest, że takie przypadki odnotowano w literaturze, ale przyjmując, że były prawdziwe, należy uznać je za incydentalne, zwłaszcza że w XXI wieku nie opisano ani jednej sytuacji, w której wandelia pasożytowała na człowieku.


-------------------------

Niby wiedziałem, że istnieje taka ryba, ale przy takich tekstach wyobraźnia mi pracuje za bardzo. XD

#sowietetate #ciekawostki #natura #ryby

243dca40-fb32-422c-9fb5-1a2914eb76de
8ee8282b-94a4-4627-984d-99d13336e435
bff895c9-f1e0-430f-875a-980e4da39730
3b3e5634-572b-4032-b273-b037df67d83f

@Dziwen jakieś 15-20 lat temu słyszałem o tej rybce od Cejrowskiego. Już w tej chwili nie pamiętam czy któraś z książek czy któryś program z cyklu "Boso...".

Wojtek lubi wymyślać różne chujowiny więc jest szansa że to jest jakiś urban legend, ale fakt, wolałbym nie sprawdzać na sobie ;)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Znalazłem sobie wśród pól piękne dzikie starorzecze, droga tam żadna nie prowadzi, więc dziś był "prawdziwy" off-road po ugorze, potem wodery, sierp I koromyslo z drążka reakcyjnego i linki by oczyścić stanowisko, pierwsza próba połowu po oczyszczeniu wypadła słabo, bo było tylko kilka niemrawych brań drobnicy, zobaczymy za kilka dni co tam w wodzie siedzi.

#nivaznegdziedroga

#offroad

#ryby

e5c8b28b-6906-449b-9934-efa21a413af5
a913035f-219e-431c-87c2-7e3922287717
cc143f02-ff68-4ee1-9f91-fa936280bdd1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@winiucho „wrocił do wody cały i zdrowy” to po co go łowiłeś i narażałeś na utratę zdrowia / życia?

chyba nigdy nie zrozumiem tego hobby xd

@winiucho hmm no myśliwi z tego co kojarzę to nie strzelają sarnie w nogę, robią wspólne selfie, a potem ja wypuszczają, żeby potem się wykrwawiła na wolności. Tylko zabijają, oprawiają i zjadają

@winiucho sory, ale dla mnie to tak samo dziwne jak dla kolegów wyżej. Nie chciałbym żeby ktoś mi dla zabawy wbił hak do ryja i podduszał (podtapiał), dziwne macie to hobby

Zaloguj się aby komentować

Ziomka niżej, który używa płetw do chodzenia po dnie morskim znaleziono w pobliżu Sala y Gómez w Chile. Nie jest to pierwszy tego typu przypadek, ale kolejny, który urealnia SpongeBoba. Używając angielskiej terminologii (bo ta Polska bywa cholernie nieintuicyjna) należy on do rodziny morskich ropuch.


Jednym z wyróżniających się stworzeń jest rodzaj "chodzącej" ryby, z wyłupiastymi oczami i skórą, która wygląda na szydełkowaną. Jest to rodzaj ropuchy morskiej - rodzaj głębinowej żabnicy słynącej z ponurego wyrazu twarzy i świecącej przynęty, która zwisa przed jej twarzą, aby przyciągnąć zdobycz. Jego przypominająca serwetkę skóra składa się z małych igieł, które prawdopodobnie zapewniają ochronę i otwory na narządy zmysłów.


Ropucha morska ma zmodyfikowane płetwy, które pozwalają jej chodzić po dnie morskim - częściowo jako strategia łowiecka, a częściowo dlatego, że jest to bardziej energooszczędne niż pływanie.


Nadal dość mało o nich wiemy.

Pierwsze 2 zdjęcia, wliczając mema to ta "nowa" ropucha, a 3 kolejne to ziomeczki z tej samej rodziny. Prace nad oceną, czy "nowa" jest "nowa" nadal trwają, ale te ryby znaleziono w dość odizolowanym miejscu i stąd założenie, że są bardziej odpryskiem, niż częścią większej całości.


------------------------------

https://www.nationalgeographic.com/animals/article/walking-fish-deep-sea-new-species-chile


> #sowietetate < Tag do obserwowania i blokowania

#ciekawostki #chile #ryby #natura #spongebob

b5953018-3b39-4427-98e5-795cbe35ac36
0da1a0d8-6485-4718-8f48-02437526cb9d
f4e0a889-0520-4cc9-a424-cfcb7a5a489e
30efa236-7182-4310-bc3d-56601aac5960
403c8c1d-747f-4630-997d-f1eb6cf206ef

Zaloguj się aby komentować

Tak trzeba żyć. Może i bestie nie biorą ale jest kontakt z naturą i czil i kiełba z ogniska,czego chcieć wincyj. Junior jest w niebo wzięty. Powiedział że to najlepszy prezent na dzień dziecka 🥲

#nivaznegdziedroga

#ryby

36ae65e7-49a4-4625-ae8c-7cce1a69a058
cce0ee28-80be-4bc4-9446-dc7e9d867c72
95066709-7a5e-4a3f-a65e-50309568b5ac
901167ae-c416-41e4-a8bc-1f4b7a90fb02

Ehhh, ten wędkarski klimat. Nie do podrobienia. Zazdroszczę, bo czasu ciągle mało, a tego typu imprez brakuje mi strasznie. Z fartem tam. Połamania!

Tak godzinę przed Wami? Twarze takie, że nie wierzę Ci. Kolor drewna świadczy o świeżym ścięciu. Dobrze, że tablice pokazałeś.


Nie tnij świeżych drzew więcej

Zaloguj się aby komentować

Tama w Pitlochry, Szkocja. Na drugim i trzecim zdjęciu widoczny zespół zbiorników o różnych poziomach wody ale połączonych ze sobą, dzięki nim łososie mogą ominąć tamę i płynąć w górę rzeki. Czasami zdarza się, że samice płyną w dół rzeki, z fochem...

#szkocja #emigracja #ryby #przyroda

af08cd32-471c-4679-8a19-3c7ba7cc33db
e60cd8ce-6923-4187-9bae-a228b18e3b4b
7dee6ee5-e576-482c-ad18-2b495bbf752b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować