aa c⁎⁎j tam, pewnie jak zwykle pomylił z dzikiem ¯\_(ツ)_/¯
#bekazmysliwych #bekazpodludzi #przyroda #zwierzeta

aa c⁎⁎j tam, pewnie jak zwykle pomylił z dzikiem ¯\_(ツ)_/¯
#bekazmysliwych #bekazpodludzi #przyroda #zwierzeta

@festiwal_otwartego_parasola mnie zastanawia w tym momencie dlaczego, jezeli zrobil to mysliwy, nie zakopal truchla, zeby ukryc slady? Rys spierdolil z miejsca postrzalu? Jezeli tak, to z tego co wiem, mysliwy i tak ma obowiazek wysledzic ranione zwierze i dobic. Tak wiele pytan, tak malo odpowiedzi. Do tego "odlamki" pocisku. Z broni mysliwskiej pocisk chyba nie powinien sie rozpasc?
Zaloguj się aby komentować

Ropuchy szare i żaby trawne wspinające się na drzewa zaobserwowali w miejskim parku naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP). To pierwszy odnotowany w Polsce przypadek takiego zachowania tych płazów. Niektóre ropuchy znajdowały się ponad 2 m nad poziomem gruntu.
W komunikacie uczelni...
Ligustr pospolity (Ligustrum vulgare) od dawna jest wykorzystywany w Europie jako krzew żywopłotowy
Na terenach południowej Anglii i Walii, wraz z innymi gęsto sadzonymi krzewami i drzewami, wyznaczał czasem w przeszłości granice posiadłości ziemskich, tworząc szpalery. Sadzono go również w angielskich ogrodach elżbietańskich z przełomu XVI i XVII wieku, w których małe, pieczołowicie formowane żywopłoty o geometrycznych kształtach odgrywały szczególnie istotną rolę.
Sytuacja zmieniła się trochę po sprowadzeniu do Europy innego gatunku ligustru: ligustru jajolistnego (Ligustrum ovalifolium) i jego krewniaków naturalnie rosnących w Japonii i Korei. W sprzyjających warunkach ligustry te pozostają zimozielone, co szybko przysporzyło im popularności – coraz częściej zaczęły pojawiać się w europejskich ogrodach i parkach, podobnie jak ich rozmaite odmiany oraz hybrydy uzyskiwane z różnych gatunków.
Ligustr jajolistny zrobił zawrotną karierę w Anglii, gdzie obecnie jest chyba najczęściej spotykanym krzewem żywopłotowym, a jego odmiany o złocistych lub złocistozielonych liściach, takie jak Vicaryi czy Aureum, są często uznawane za jedne z najbardziej ozdobnych. Z kolei hybryda Ligustrum x ibolium, uzyskana ze skrzyżowania ligustru jajolistnego z ligustrem tępolistnym (Ligustrum obtusifolium), oraz jej odmiany są najpopularniejszymi roślinami żywopłotowymi w Stanach Zjednoczonych.
W Polsce najpowszechniej spotykany jest ligustr pospolity – jeden z naszych „domyślnych” krzewów miejskich, kilkadziesiąt lat temu szczególnie często sadzony w strefach zieleni na osiedlach, wokół budynków użyteczności publicznej, zakładów pracy czy nawet parkingów. Do dziś cieszy się popularnością jako odporna, szybko rosnąca, dobrze osłaniająca od wiatru roślina żywopłotowa.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #krzewy #ogrodnictwo #historia
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

@Navane widze solidarnosc antytujowa w narodzie mocno. A przytoczy jeden z drugim jakies konkrety, czy tak bedzie tylko rzucal na prawo i lewo zaslyszanymi, nieprawdziwymi mitami? To, ze tuje wam sie juz opatrzyly w ogrodach to jedno, ale zalet tych roslin jest duzo a wad niewiele, dlatego sa przez ludzi wybierane i lubiane. Ja rowniez mam posadzone tuje wokol dzialki i sobie chwale. Inne rosliny tez sa spoko, zalezy co kto lubi
Zaloguj się aby komentować
Mam pytanie!
W łazience pojawił mi się trzmiel, ledwo dychał, pewnie dostał się przez uchylone okno.
Przez ostatni tydzień były mrozy -4-7°C a teraz w ciągu dnia +6°C.
Pewnie mu się system zresetował i myśli, że już wiosna.
Podałem mu kawałek gruszki i wodę z cukrem.
Spadł z parapetu ale jakoś po tym zaczął się ruszać.
Dopelzl do kaloryfera i teraz przy nim się ewidentnie grzeje.
Pytanie natury egzystncjonalnej:
Wywalić go na zewnątrz czy od razu uśmiercić.
Jak ma powoli zdychać to wolę mu to ułatwić.
Ps. Żona nie chce zwierzątka w domu.
#owady #przyroda #kiciochpyta
Zaloguj się aby komentować
Dziś trochę o ligustrze w starożytności. Swoją łacińską, a pośrednio także polską nazwę ligustry zawdzięczają przede wszystkim żyjącemu w I wieku n.e. Pliniuszowi Starszemu, który w swojej „Historii naturalnej” wymienił roślinę zwaną ligustrum – najpewniej ligustr pospolity (Ligustrum vulgare), jedyny występujący naturalnie na terenie Europy.
Nazwa ligustrum wywodzi się prawdopodobnie od łacińskiego ligare („wiązać”, „splatać”), z kolei nazwa ligustru popularna w starożytnej Grecji – spiraira – może pochodzić od greckiego speira („zwój”, „lina”).
Ligustr już w starożytności był znany jako roślina ozdobna, nadająca się na żywopłoty i łatwa w kształtowaniu, z tego też względu bywał niekiedy sadzony w ogrodach. Miał też pewne znaczenie w plecionkarstwie, a jego młode, giętkie pędy mogły być wykorzystywane jako materiał do wiązania. Mógł mieć również zastosowanie jako roślina barwierska, barwiąca na kolory żółty, brunatny, a nawet niemal zupełnie czarny.
Współcześnie wiemy, że ligustr jest rośliną trującą, jednak w przeszłości – zarówno w starożytności, jak i w czasach późniejszych – bywał często stosowany w leczeniu rozmaitych schorzeń. Według Pliniusza Starszego, jego sok miał korzystnie wpływać na ścięgna, stawy oraz niwelować chorobliwe uczucie zimna lub zimne dreszcze. Jego liście miały z kolei być powszechnie stosowane do leczenia przewlekłych wrzodów lub – po posypaniu ich odrobiną soli – do niwelowania bolesnych owrzodzeń w jamie ustnej. Owoce ligustru były używane do zwalczania choroby zwanej phthiriasis, która miała być wywoływana przez lęgnące się w skórze człowieka robactwo, a także do leczenia otarć i odparzeń na udach. Stosowano je też w leczeniu chorób układu oddechowego u kurcząt.
Współcześnie ligustr ma niewielkie znaczenie jako roślina lecznicza – może poza jego gatunkami naturalnie występującymi w Chinach, które są stosowane w tak zwanej tradycyjnej medycynie chińskiej.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #krzewy #historia #starozytnosc
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Zaloguj się aby komentować
#ptaki #ornitologia #przyroda #natura
Samiec jera zaobrączkowany dzisiaj w ramach Akcji Karmnik.

@jedzczarnekoty Ciężko nie zgodzić się z zastrzeżeniami wobec obrączkowania, bo często są to słuszne obawy. A fotografowanie ptaków w ręce to też śliski temat, bo mimo wszystko jest to niepotrzebny stres dla ptaka, który już przecież dostał obrączkę i powinien móc odlecieć wolno. Niedawno spotkałem w terenie obserwatora, który dla zasady nie czytał obrączek na mewach, bo też miał problem z tą metodą znakowania ptaków. Kłopot jest tylko taki, że w sumie nie ma za bardzo alternatywy, która pozwoliłaby prowadzić podobne badania jak te z wykorzystaniem obrączek.
Zaloguj się aby komentować
Jak trzmiel, koliber lub homar
Motyl ten naśladuje jednak swoim wyglądem nie kolibra czy homara, ale trzmiela: przypomina go rozmiarem, ma częściowo przejrzyste skrzydła, czarne odnóża i puchaty odwłok z czarnymi i żółtymi pasami, a kiedy pożywia się nektarem, stara się nawet poruszać jak trzmiel
Na pierwszym zdjęciu: po lewej stronie Hemaris diffinis, po prawej – trzmiel.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych


Zaloguj się aby komentować
Sphinx vashti, motyl nocny z rodziny zawisakowatych występujący w centralnej części Ameryki Północnej. To całkiem spora ćma, której rozpiętość skrzydeł po rozłożeniu osiąga nawet 10 cm - jej gąsienice żerują wyłącznie na dwóch gatunkach roślin: śnieguliczce białojagodowej (Symphoricarpos albus) i śnieguliczce koralowej (Symphoricarpos orbiculatus).
Swoją nazwę łacińską zawdzięcza postaci królowej Waszti z biblijnej Księgi Estery.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #rosliny
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Zaloguj się aby komentować
Dalsza część przygód z krukiem, który chciał jeść, śledził nas przez ok 2h i nawet postanowił nam towarzyszyć podczas drogi, bardzo ciekawy jegomość
https://www.youtube.com/watch?v=7PjHhDpRNCw
#heheszki #przyroda #ptaki
@kopytakonia okolica Karpacza https://maps.app.goo.gl/hFt3wxUxv3WFHcev6
Zaloguj się aby komentować
Spotkałem na szlaku kruka, który bardzo chciał jeść, uparciuch straszny, a do tego śledził nas przez prawie 2h
https://www.youtube.com/shorts/EeQvYMwr63s
#heheszki #przyroda #ptaki
Zaloguj się aby komentować

Naukowcy z Niemiec w niedawnych badaniach konfrontowali mrówki z jednego gniazda z konkurentkami z innej kolonii, co często kończyło się zaciekłą walką. Owady, które spotkały się z obcymi osobnikami, pamiętały te negatywne doświadczenia i kiedy znów napotykały mrówki z gniazda, które wcześniej...
Dziś ciekawostka z cmentarnych zarośli
Śnieguliczka zaczęła też odgrywać pewną rolę w przystrajaniu mogił. W czasach, kiedy zdecydowana większość grobów nie miała kamiennych pomników, porządki przed świętem Wszystkich Świętych ograniczały się często do odchwaszczenia grobu, posypania go z wierzchu czystym piaskiem i obłożenia go jedliną. W niektórych regionach dodatkowo układano na takich mogiłach krzyże z owoców śnieguliczki – taka dekoracja była nie tylko estetyczna, ale i zarazem całkiem trwała, bo owoce tego krzewu mogą przetrwać praktycznie całą zimę. W dodatku ich biel mogła mieć też znaczenie symboliczne, na przykład wiązać się z czystością.
Miejscami takie praktyki przynosiły dość nieoczekiwane, choć jak najbardziej naturalne konsekwencje. W miarę jak dany grób, część cmentarza lub nawet cały cmentarz pogrążał się w zapomnieniu i zaniedbaniu, mogiły zaczynały stopniowo zarastać śnieguliczką, która powyrastała z układanych na nich owoców.
Zarośla śnieguliczki napotkane w nietypowym miejscu – na przykład w środku lasu, gdzie normalnie raczej nie powinna rosnąć – mogą niekiedy wskazywać na to, że znajdował się tam kiedyś cmentarz. Podobnym wskaźnikiem bywa też lilak (Syringa vulgaris), również chętnie sadzony w przeszłości w pobliżu grobów.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #krzewy #zwyczaje #cmentarze
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Zaloguj się aby komentować
Śnieguliczki mają przeważnie białe owoce - ale nie tylko, bo różne som
Śnieguliczka Doorenbosa (Symphoricarpos x doorenbosii), hybryda wyhodowana z kilku różnych gatunków, ma w zależności od odmiany białe, białoróżowe lub różowe owoce. Odmiana zwana Mother of Pearl (pierwsze zdjęcie) ma największe owoce spośród wszystkich ogrodowych śnieguliczek.
Kolejną popularną hybrydą jest śnieguliczka Chenaulta (Symphoricarpos × chenaultii) wyhodowana we Francji w 1912 roku. To niski krzew o drobnych listkach, który dość często można spotkać w miastach w pasach zieleni. Ma niewielkie owoce w kolorze jasno- lub ciemnoróżowym (drugie zdjęcie), a odmiana Brain de Soleil wyróżnia się dodatkowo intensywnie złotożółtymi liśćmi.
Śnieguliczka koralowa (Symphoricarpos orbiculatus), zwana też mąkoliną, rośnie naturalnie we wschodniej i środkowej Ameryce Północnej, ale jest też uprawiana jako roślina ogrodowa. Ma drobne, różowe lub czerwonawe owoce (trzecie zdjęcie).
Chińska śnieguliczka Symphoricarpos sinensis ma najciemniejsze, niebieskoczarne lub niemal zupełnie czarne owoce (czwarte zdjęcie) – jest jednak rzadka i występuje jedynie lokalnie w środkowych i południowych Chinach.
#ciekawostki #przyroda #natura #ogrodnictwo #rosliny #krzewy
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych




Zaloguj się aby komentować
Co ma wspólnego osiedlowy krzak z pierwszą amerykańską wyprawą lądową na zachód? Otóż całkiem sporo
Śnieguliczka białojagodowa (Symphoricarpos albus)
Podczas słynnej amerykańskiej ekspedycji Lewisa i Clarka do wybrzeży Pacyfiku, która miała miejsce w latach 1804 – 1806, pozyskano wiele okazów botanicznych. Wśród nich znajdowały się między innymi nasiona dziko rosnącej śnieguliczki, które Lewis zebrał i zabezpieczył w regionie rzeki Kolumbia. Przekazano je następnie prezydentowi Thomasowi Jeffersonowi, który z kolei przesłał je zaprzyjaźnionemu ogrodnikowi i szkółkarzowi, Bernardowi McMahonowi z Filadelfii – był on w pewnym sensie mentorem Jeffersona w sprawach związanych z botaniką.
W ciągu kilku następnych lat McMahon wyhodował z nasion krzewy i rozmnożył je, a z uwagi na ich urokliwe, białe owoce nadał roślinie angielską nazwę snowberry-bush („krzew śnieżnej jagody”). Okazało się, że krzaczki rosną dzielnie, nie są wymagające, łatwo się rozmnażają i na dodatek cieszą oko – idealne, żeby wypromować je jako roślinę ozdobną.
Do Europy, a konkretnie do Anglii, pierwsze nasiona śnieguliczki zostały sprowadzone w 1817 roku. Krzew bardzo szybko stał się tam popularną nowością, w szczególności w ogrodach otaczających zamożne posiadłości. Do Polski śnieguliczka trafiła jako roślina ozdobna w 1824 roku, a z czasem – jako uciekinier z upraw – zaczęła dziczeć i zadomawiać się na nieużytkach, na przydrożach i na skrajach lasów, stając się miejscami gatunkiem inwazyjnym.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #krzewy #ogrodnictwo #historia
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Zaloguj się aby komentować
#ptaki #ornitologia #zwierzaczki #fotografia #przyroda
Wczoraj wróciłem z weekendowego wypadu nad Bałtyk i Zatokę Pucką. Zrobiliśmy z moją drugą połówką trochę zdjęć, niestety większość była nieostra. Wybrałem kilka fajniejszych obrazków.





Zaloguj się aby komentować
Od środka też jak śnieg
Wystarczy jednak obrać lub rozkroić owoc, a zaraz stanie się jasne, że śnieguliczka przypomina śnieg nie tylko z zewnątrz, ale także od wewnątrz. Mezokarp (czyli potocznie miąższ) otaczający jej nasiona wygląda jak zmrożony – jest biały, gąbczasty, a na dodatek lekko iskrzy się w świetle jak prawdziwy śnieg.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #krzewy
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Zaloguj się aby komentować

Nie tylko ptaki są znane z bardzo długich migracji. Niektóre nietoperze przemieszczają się tysiące kilometrów przez Europę, Afrykę czy Amerykę Północną. Jednak o migracjach latających ssaków wiemy znacznie mniej niż o ptasich lotach długodystansowych. Naukowcy z Instytutu Zachowania Zwierząt im....
Folia bąbelkowa z czasów dzieciństwa
Okazuje się, że zabawa w ich rozdeptywanie, rozgniatanie lub rzucanie jest w pewnym sensie uniwersalnym elementem dzieciństwa w wielu regionach Ameryki Północnej i Europy. Dzieci w krajach anglojęzycznych znają owoce śnieguliczki między innymi jako popberries czy throwberries, w Szwecji – jako Smällbär, w Niemczech – jako Knallerbesen.
Najpopularniejszą zabawą jest rozdeptywanie „strzelających” owoców, ale we wspomnieniach niektórych osób pojawia się też rzucanie nimi w inne dzieci, układanie z nich linii lub innych wzorów na chodniku, lub nawet wydmuchiwanie ich przez rurkę w stronę okien sąsiadów. W Irlandii, gdzie owoce śnieguliczki są popularnie znane jako billy busters, wariantem zabawy jest rozgniatanie „strzelającego” owocu tuż przy uchu, przypuszczalnie po to, by trzask wydawał się jak najgłośniejszy.
W przeszłości krzewy śnieguliczki były często sadzone w pobliżu placów zabaw, przedszkoli i szkolnych boisk, i wciąż często można je tam spotkać. Współcześnie jednak, z uwagi na to, że owoce śnieguliczki są trujące
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #krzewy #ogrodnictwo #dzieci #dziecinstwo
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Zaloguj się aby komentować