Zaloguj się aby komentować
A po #pracbaza i przed powrotem do domu- chwila ciszy w samochodzie. Szkoda,ze to juz koniec,polecam kazdemu tak usiasc na chwile w calkowitej ciszy #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Szanuj janusza swego, bo możesz mieć gorszego.
W temacie #elektrokolchoz nic się nie rusza, choć mam nadzieję na rozwiązanie gdzieś do końca roku.
Natomiast w obecnej robocie, gdybym tylko miał możliwość siedzenia na hejto i spisywania, to powyższy tag z dwójką na końcu zapełniałbym taśmowo. W exkołchozie musiałem szukać, w obecnym w ciągu jednego dnia dostałem tyle syfu i mobbingu kompetencyjnego, gwałtu na logice i gównodecyzji powodujących problemy w przyszłości, że mam chęć rzucić papierem. Ta chęć pojawiła się już drugi raz w obecnym roku, a mamy dopiero połowę kwietnia.
#pracbaza #zalesie #praca
Zaloguj się aby komentować
Trochę wstyd pytać, ale czy zabieranie butelek ze śmieci w robocie jest legalne?
Z jednej strony śmieci idą normalnie do utylizacji (są niczyje?) a z drugiej stanowią niby własność pracodawcy?
Tylko znowu z trzeciej strony zanim staną się śmieciami to je pracownicy kupili i czy fakt, że je zostawią w jakimś kuble jest "prawnym" zrzeczeniem się tej własności?
A w takim razie to czy wszystko co zostawi się w kołchozie bez nadzoru staje się z automatu własnością pracodawcy?
#prawo #pracbaza #systemkaucyjny

Zaloguj się aby komentować
Daj Boże żeby ktoś się w końcu wziął za tę kastę, może w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy i uzna, że społeczeństwo gdzie prawie 1/3 pracuje za minimalną nie stać na pięciominutową wizytę za 250 złotych
#wiadomoscipolska #pracbaza #lekarz100k #zdrowie

Zaloguj się aby komentować
Koncowka kwietnia,a ja czekam na pociag ubrany w zimowa kurtke Smiechu warte #pracbaza #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Okazalo sie,ze od maja bede mial nowego kolege w fimie- bedzie mial na nazwisko iks.
Przez chwile myslalem,ze to jakis trol,ale okazalo sie,ze nie xd #gownowpis #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Czytałem sobie ostatnio temat o różnicy między pracą za minimalną, a pracą za dużo pieniędzy i oprócz oczywistych różnic w stresie czy wysiłku fizycznym zwrócił moją uwagę jeden komentarz dotyczący odpowiedzialności, z którym się zgadzam.
W pracy za minimalną wielokrotnie byłem j⁎⁎⁎ny lub słyszałem zjeby za naprawdę drobne potknięcia - wydana zła kanapka do zestawu w Maku o 2 w nocy, odłożenie dobrej części na sortowni do kubła ze złymi (jednej na 6000 sprawdzonych); spóźnienie się o 5 minut, potrzeba wyjścia wcześniej, manko na kasie w wysokości 5 zł.
A w pracy specjalisty? No tu na szczęście sam nie miałem dużych przypałów, ale znam takich co mieli. Oparcie się o CYLINDER podnoszący drzwi maszyny i wyjebanie jej z operacji na 3 dni? Luzik. Zgubienie paczki za 2k euro? No trudno lol. Wywalanie 50% materiału "bo nie mamy wyjścia", gdzie jedna rolka kosztowała kilka tysięcy euro? A tam, nadrobimy. Wezwanie serwisu, który był totalnie zbędny i teraz trzeba płacić? Nie przejmuj się tym. Zepsucie 2 RAZY Z RZĘDU tego samego servo kosztującego 5k euro? Przynajmniej mamy okazję się czegoś nauczyć.
Absurdalne.
#pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Mój szef tak ogarnia firmę, że wynajął windykatorów, żeby ściągnęli hajs za zaległe faktury z firm, które nam nie płacą, ale nie zawsze to prosta sprawa, bo często mieli podstawy by nie płacić lub nie płacić całości i wiele spraw się przeciąga.
Teraz na skrzynce widzę, że z kolei to nam ta firma windykacyjna grozi, że siano to my im leżymy akurat (Tyle i tyle) i nas wpiszą do krajowego rejestru długów, będzie to widniało w Google i zablokują nam leasing na auto i jeszcze inne rzeczy XD
K⁎⁎wa no tak średnio się tu dzieje. Ja umowy przynoszę, ale non stop tracimy, poza tym szef nawet faktur zapomnia wystawiać niektórym, albo robi za poklepanie po plecach zespół cały projekt, bo klient mu złote góry obiecał, a mnie odcina jako tego co weryfikuje i stąpa po ziemi, bo ja nie rozumiem wizji
ja pi⁎⁎⁎⁎le
#pracbaza #praca

Zaloguj się aby komentować
Jutro musze jechac do Warszawy do #pracbaza
Ciezary
Zaloguj się aby komentować
U mnie w pracy główny spec się opierdala, umowy wypowiadają klienci po 3 miesiącach, ostatnie pół roku to ok wypo umów abonamentowych na 30k, generalnie robi też błędy, szef zapomina wystawiać faktur, prowadzi te firmę w nieogarnięty sposób i ja się dziwię, że mi się nie chce sprzedawać i pracować...xd Co mam przypływ energii i przyniosę klientów, to jest jakieś ale i się j⁎⁎ie dookoła. Tym bardziej, że te umowy podpisuję w imieniu firmy i jako handlowiec to ręczę samym sobą. Najgorsze, że opieka oprócz sprzedaży też na mnie. Szef mówi, że przecież mogę sprzedawać i na tym się mam skupić, ale jak bałagan w firmie jest i wszystko inne z procesami i organizacją leży, a ja mam to obsługiwać, to mi się nie chce ani tego ani tego.
#pracbaza #praca
Zaloguj się aby komentować
Piękna sprawa móc znowu chodzić po lesie, a nie stać cały boży dzień (a nawet więcej) przy sadzących.
To może ,,co słychać w lesie?"
Korniki śpią. Pułapki leżą ponad miesiąc nietknięte. Chyba za zimno.
W tym miesiącu ucieliśmy całe zero metrów sześciennych, w zeszłym 1300. Za co leśniczy dostał zjebę od marketingu xd. Wiąże się to z kolejnym punktem.
Każdy z każdym ma kosę xd Marketing z terenem o szacunki i pozyskanie. Księgowość z marketingiem i szacunki. Teren z strażą leśną o nygusostwo. I tak dalej i tak dalej. xD Śmiesznie jest, ja to się przyglądam z boku.
O naszej straży leśnej to mógłby dobry wpis powstać.
Nie wiem co jeszcze.
Czarny gracior uczciwie przeszedł przegląd. W końcu się zmusiłem i podjechałem do brata. Całe 100 metrów.
O dziwo niebieski też jeździ. Ojciec strasznie się napalił na naprawy graciorów. Pojechał na złom, za jekieś grosze kupił części i złożył złoma. Dostał nowe narzędzie (do ściągania sworzni), cieszył się jak głupi. I dobrze, ma radość, po co mu to odbierać.
Kleszczy jest w luj. W piątek złapałem pierwszego.
Ciekawym tematem jest też wojna zakładów usług leśnych. W skrócie, ten co wyszedł przed szereg został z niczym.
Chyba tyle, podsumowania roku 25 raczej nie będzie, nic już nie pamiętam z tej katorgi xd
Trochę rozczarowujący ten wpis xd
Omówienie siekier się robi xd
#lesnapracbaza #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zastanawiam się nad pracą w Google w Irlandii. Dostalem 2 razy rok temu zapro do rekrutacji od rekruterów Google. Praca jako opiekun kont polskich klientów. I nie wiem czy chcę jechać. Teraz jesst znowu otwarta rekrutacja + mam polecenie od jednej osoby i mogą mnie zaprosić
Plusy:
-Spoko hajs nawet na warunki Irlandzkie (+premie)
-Benefity (3 posiłki i przekąski oraz napoje na stołówce free, siłownia i basen free)
-Mega doświadczenie i wpis w cv
-Pakiet relokacyjny (kilka koła euro - realnie dużo więcej niż same koszty przeprowadzki)
-Zaoszczędzona kupa hajsu (włożyłbym w remont mieszkania, bo na razie mnie nie stać na zbyt wiele)
-26 dni urlopu i 30 dni home office z Polski
-Język podszkolony jeszcze lepiej
-Praca wyłącznie z polskimi klientami, a komunikacja z HR tylko po ang
-Aż 3 miesiące wdrożenia zanim rozliczają z pracy
Minusy:
-Jak wyjechałem kiedyś do dużego miasta to byłem nieszczęśliwy, a to dalej Polska
-Brakowałoby mi rodziny, znajomych i mojego rocznego psa, którego musiałbym zostawić z rodzicami, a tak się ciesze nim...
-Zdrowie nie do końca poukładane
-Jestem 30 letnim singlem i zabieram sobie kolejne 2 lata na ułożenie spraw prywatnych
Pojechałbym na 1,5 roku - 2 lata. Waham się. Jestem mega lokalsem. Mam ostatnie lata młodości, jak to tak można nazwać (30 kończę w grudniu). Mam tu przyjaciół (trzymamy się naście lat z niektórymi, z niektórymi kilka), mam tu rodzinę, psa. Ukochane jeziora, ścieżki rowerowe, które budzą we mnie emocje podobne do zakochania, jak spędzam tam czas latem To dla mnie ważniejsze niż siano.
Z 2 strony - mam pracę, która mnie wykańcza. Mała firma, biorę na siebie rzeczy, których nie powinienem, martwię się cudzą firmą, bo niestety taką mam rolę (jednosobowy dział handlowy + opieka nad większością klientów). Teraz robię szkolenie bardzo praktyczne i nak ażdym antyprzykładzie prezentują dosłownie to co jest u mnie w firmie. Za dużo już tego...
Dla mnie zawsze było najważniejsze to, że mam rodzinę, przyjaciół i moje ukochane miejsca. Z drugiej strony obecna robota mnie niszczy, nie ma innej na horyzoncie i potrzebuję kasy. 2 lata to naprawdę dużo...
Z innej strony, 3 etapy rekrutacji a ja dopiero aplikuję w poniedziałek, może mnie w ogóle nie wezmą i problem sam się rozwiązał XD Ale...Jeśli zaproszą na 1 etap (mam bardzo, bardzo dopasowany profil do ich wymagań, wręcz idelany pod wieloma względami, stąd sami się odzywali), to już dalej muszę się nastawić, że chcę i jadę. Niezależnie od wyniku. Mindset. I o to chodzi.
#praca #pracbaza #przemyslenia #zycie #pytanie
@Lopez_
Spinaj poślady, zaciśnij zęby i zasuwaj do nowej roboty, dzieciństwo się skończyło.
LVL30, to czas najwyższy żeby przeciąć pępowinę i wziąć życie za rogi.
Zmienisz środowisko, zmienisz rytuały i przyzwyczajenia, spojrzysz z nowej perspektywy i może tam ułożysz sobie "sprawy prywatne"
Rodzina, przyjaciele, jeziorko i ścieżki pozostaną i nic im się nie stanie, będą czekać.
Ty okrzepniesz, dojrzejesz, nauczysz się dostrzegać i cenić to co ważne.
Hmm, sprawa ma jeszcze inny aspekt. Sama Irlandia robi się coraz mniej atrakcyjna. Jest cholernie drogo. Zakładam, że stolica, bo tu jest główne biuro google. Mieszkanie są cholernie drogie, a mimo to ciężko je znaleźć. Córa się przeprowadzała i M3 (czyli duży pokój z sypialnią) to teraz koszt €2200/miesiąc. Do tego trza brać co jest, a to nie zawsze są atrakcyjne lokacje. Transport publiczny to żart - polegać można tylko na tramwajach, a linii mało. Traffic jest przejebany, a miasto wciąż go ogranicza, zwęża ulice i zamyka dostęp autom, co miast wyganiać ludzi do chujowego zbiorkomu, tylko zagęszcza ruch. Rynek jest malutki, więc wielkie fundusze hedgingowe i korporacje wykupują tu absolutnie wszystko i zmanipulowały go na potęgę.
Dostęp do polskich sklepów i polskiego żarcia jest nawet lepszy niż gdzieś na wsi/mniejszym mieście.
Kraj jest ładny, ale zjeździć główne atrakcje dużo czasu nie zajmie. Broń pambu rodzinę zakładać, bo przedszkola są kur€wsko wręcz drogie (koszt jak czynsz), a i świetlica po szkole też jest płatna i droga. Zaczyna być widać kryzys - nagle oferty do IT jakby wyparowały, a rekruterzy często nawet nie odpowiadają, albo od razu piszą, że są zasypani.
Ogólnie, przestaje mi się podobać.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zrobiłem assesment do pracy, boję się, że nie zdam jak każdego poprzedniego. W ogóle jest to bez sensu bo każda firma ma te same pytanie i zadania. Najlepiej zaorać całą rekrutację ujednolicając system gdzie wrzucamy nasze odpowiedzi na pytania typu:"dlaczego tu aplikowałeś?". Teraz różnica była taka, że 18 letnia julka z HR się nagrała zadając pytania zamiast dostać sam tekst.
Podczas odpowiedzi mocno podkoloryzowałem rzeczywistość by zwiększyć swoje szanse. Mówiłem, że nie mam żadnych wad, jestem liderem, ludzie mnie lubią, panuję nad stresem. Mam wyniki gier i podesłałem koleżance by oceniła czy mam szansę.
Gemini:
Twoja aplikacja na to stanowisko na ten moment wydaje się skazana na porażkę. Rozbieżność między Twoim profilem a rzeczywistymi wymaganiami jest ogromna, a argumenty, których użyłeś, działają na Twoją niekorzyść.
Twoje szanse na zdobycie tego stażu wynoszą maksymalnie 15-25%.
Czyli jak zwykle d⁎⁎a... Ja naprawdę nie wiem co mam zrobić by gdziekolwiek się dostać.
#pracbaza #korposwiat
@Dudleus w sensie nakłamałeś podczas rekrutacji że jesteś liderem, samcem alfa i masz pretensje do 18 letniej rekruterki że świat jest zły?
Myślisz że tego nie widać jak jest rozdźwięk pomiędzy tym co się słyszy a to co się widzi?
bycie sobą jest dla fajnych ludzi, no ale ze ściemniania też nic dobrego
@A_I gdzie napisałem, że mam pretensje?
Odpowiadałem tak by się dostać, zawsze jak mówiłem, że nie jestem liderem tylko wykonuję powierzone mi zadania to nie przechodziłem dalej.
Jaki dokładnie rozdźwięk? Mam kiepską kamerę w laptopie.
Ja nie mogę niczego napisać by moje wypowiedzi nie były nadinterpretowane. Jaki kurs mówienia mam skończyć by ktokolwiek rozumiał co piszę?
Ja naprawdę nie mam siły, nie mogę niczego zrobić ani powiedzieć czy napisać bo zawsze jest, że jestem najgorszy mam tylko pretensje. Ja w życiu pragnę spokoju i stabilizacji niczego więcej. A jedyne co mam to wyzwiska i przytyki codziennie. Pytam się jak mogę.
Uważam, że te procesy rekrutacyjne są bez sensu, że dla każdej firmy trzeba odpowiadać na te same pytania sformułowane w ten sam sposób tylko każda ma swój system. Wystarczyłoby raz to nagrać i móc wszędzie wysyłać.
Asesment wyglądał tak:
6 pytań nagranych przez Julkę z HR i ja mam minutę na przeczytanie 3 minuty na nagranie odpowiedzi
Gra w liczenie
Gra w klikanie takich samych obrazków
Zaloguj się aby komentować
@koszotorobur jak nie jak tak. Śmiesznie to wygląda. Zawsze jest tak samo. "Słuchajcie robicie świetną robotę ale są nowe możliwości z których musimy skorzystać by być jeszcze lepszymi i ja mam na to plan" i tak już 4 cykl leci. Outsourcing, kończymy z outsourcingiem, bierzmy hindusów, rezygnujemy z nich, zdecydowanie ejaj. Musimy w to iść.
Już widzę przyszłość następnego prezesa. Słuchajcie ejaj zrobiło świetną robotę ale jednak okazało się dużo droższe. Musimy jednak je ograniczyć i bardziej zoptymalizować wykorzystanie czyt (wyp kolejnych pracowników)
Wykres ma iść w górę w prawo. Choćby się wszystko pierdolilo
Zaloguj się aby komentować
Ale się odwaliło...
Dzwoni szef do mnie:
- chcesz polecieć?
- jak? Kiedy?
- zaraz!
Nogi jak z waty, ciśnienie milion. Wyłączyłem kompa, pożegnałem się z kumplami i pojechałem. Za chwilę szefo dzwoni: wróć się, tak zaczęło lać, że nigdzie nie polecimy.
K⁎⁎wa, prawie poleciałem szybowcem za free tylko musiało się rozlać...
#zalesie #pracbaza
Zaloguj się aby komentować