#pracait

9
193

Dobry wieczer wszystkim! Piszę do szerokiej społeczności, bo ufam w polecenia. A szukam kontaktu do kogoś z Myszkowa lub okolic, kto para się magią IT Support i miałby przestrzeń na trochę współpracy. Jeden z moich klientów ma oddział właśnie w Myszkowie i zgłasza zapotrzebowanie na jedną, dwie lub trzy wizyty planowe w miesiącu w jego siedzibie. Proste rzeczy na pierwszej linii wsparcia. Jeśli znacie kogoś kogo możecie polecić, albo sami jesteście w biznesie wsparcia IT i Myszków jest do ogarnięcia - odezwijcie się w wiadomości.

#myszkow #it #b2b #pracait

Zaloguj się aby komentować

To ja:
https://www.youtube.com/watch?v=BTdOHBIppx8

Ech... Przyszedłem do firmy jako Product Designer dwa lata temu. Było fajnie.

W listopadzie zwolnili 3 z 5 biznes analityków w trzeciej rundzie layoffów w firmie w ubiegłym roku. Zostałem postawiony przed ofertą nie do odrzucenia:

"Maciek, ty i tak najlepiej znasz tę część produktu, no kto jak nie ty zacznie teraz ogarniać scope i jego priorytetyzację"

Człowiek był głupi, bał się że przy kolejnym layoffie poleci, to się zgodził.

W grudniu była czwarta runda layoffów, w porównaniu do stycznia firma skurczyła się o połowę. Wyjebano wszystkich QA, więc dostałem kolejną ofertę nie do odrzucenia:

"Maciek, ty i tak ogarniasz scope, to weź przy okazji napisz jakieś wytyczne pod UAT dla account managerów i ogarnij im jakiś proces testowy"

I tak wchodzę na linkedin, wchodzę na jakieś job boardy i widzę że nie mam za bardzo argumentów żeby się nie zgadzać na takie wrzuty...

Także po dwóch latach dostałem awans i teraz jestem designero-analityko-test managerem <3

#pracbaza #praca #korposwiat #productdesign #pracait

To jak devops teraz - sieci, OS, cloud., jakies skryptowanie / pisanie kodu, bazy danych - no sql, sql, kolejowanie miedzy mikrosewisami, orkiestratory kontenerow, kontenery, secops, finops itd itp

Zaloguj się aby komentować

W piątek miałam rozmowę o pracę do korpo w default city. Fajna rozmowa, kasa ok, stanowisko znow bardzo poważne, trochę wolalabym mniej na głowie ale ok. Dostałam zadanie rekrutacyjne. Rzucilam na nie okiem w piątek po rozmowie na 1 rzut oka i myślę sobie ok, wygląda prosto więc zostawiłam na ostatnia minute. Ale to był błąd xDDD W zadaniu były zaszyte chyba wszytskie pułapki logiczne jakie sie tylko dało tam zaszyć. Cos co myslalam, ze będę robić godzinę robiłam dwa dni, ale muszę przyznać, że się przy tym dobrze bawiłam ^^ Zadanie oddane na czas, mam nadzieję, że dobrze, ale moral z tego taki zeby jednak nie robić rzeczy na ostatni dzwonek bo się można srogo przeliczyć xD

#pracait #praca

@hatti-vatti praca w korpo nauczyła mnie właśnie, żeby wszystko robić na ostatnią chwilę. Bo jak zrobisz wcześniej to okaże się, że "doszły nowe wymagania" i wcześniej zrobioną robotę i tak trzeba by poprawić albo częściej - okazuje się, że w zasadzie to już nie jest potrzebne bo koncepcja się zmieniła

Zaloguj się aby komentować

Takie właśnie rzeczy programuję! Nie anteny, te niżej!

Przechodziłem obok i nie mogłem się powstrzymać. Tak, jestem popieprzony i nie warto mnie już leczyć!

#programowanie #programista15k #programista25k #pracait i trochę #chwalesie

919a470b-c9ff-4fee-bd0a-487c93d140e2

Zaloguj się aby komentować

@entropy_ jak dostaje zadanie rekrutacyjne to zawsze mówię, że mogę w firmie zrobić na ich laptopie. Jak nie chcą to elo. Nie będę plików dziwnych odpalać z Linkedina ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć, mam prośbę


Tl;dr Ze względu na sytuację życiową robię risercz o alternatywnych ścieżkach kariery


Jestem troche po trzydziestce i tak sie poukładało, że edukacja, którą przeszedłem, oraz relatywnie niekonkurencyjne doświadczenia rynkowe, zmuszają mnie do tego, żeby szukać alternatyw. W związku z czym zwracam sie do Was z prośbą o pomoc.


Robię risercz ścieżek kariery, które są pracą intelektualną, ale niekoniecznie biurową. Próg wejścia nie ma znaczenia, szukam inspiracji. Napiszcie co robicie, jakieś ogólne wrazenia, jaki czujecie potencjał Waszych branż i co tam Wam jeszcze do glowy przyjdzie.


Dla pełnego obrazu, pare slow o mnie, jezeli ktos jest ciekawy:


Zrobiłem hrowo-managementowy licencjat z alternatywnych metod zarzadzania mając na uwadze polski kontekst (tl;dr nie działają, bo zaufanie społeczne jest kuriozalnie niskie), mam tez podyplomowke z zarzadzania projektami i pare certyfikatow w tym zakresie. Chcialem robić magistra z kogni o profilu AI (zanim to bylo modne), ale pokonal mnie system wybierania przedmiotow na UJ. Po drodze nauczylem sie podstaw pythona, programowania obiektowego, algebry, dyskretnej i paru innych rzeczy, ale pociąg na wejscie do IT z ulicy odjechal lata temu. Generalnie nie mam problemu z siedzeniem po 8-10 godzin w ciagu dnia nad nauką, po prostu skonczyly mi sie pomysly czego właściwie sie uczyc, a wszyscy wiedza jak wyglada teraz rynek juniorski (w sensie nie ma go). Niestety okazuje sie, że oferty stażowe rowniez mnie nie dotyczą (głównie do 30 roku zycia).


Będę wdzięczny za poświęcony czas, besos


#kariera #praca #pracait

@Iknifeburncat zgadzam się z komentującymi wyżej - jeśli chcesz się przebranżowić to szukaj czegoś co może Cię zainteresować i co wymaga fizycznych umiejętności. Osobiście pracuję w branży produkcyjnej i pomimo pełnej automatyzacji i automatycznej kontroli jakości - człowiek jeszcze długo będzie niezastąpiony.

Praca umysłowa nawet w czasach AI pozostanie ale w dużo mniejszej liczbie niż teraz: jakość > ilość.

Wg Amodei'ego (CEO Anthropic'a) teraz powinien nastąpić moment kiedy 90% kodu jest generowane przez AI (https://www.businessinsider.com/anthropic-ceo-ai-90-percent-code-3-to-6-months-2025-3?IR=T), ja jeszcze tych 90% nie widzę ale 60% już tak (w szczególności nowe feature'y).

Jak poprzednicy mówili, dobrze jest się przebranżowić w coś co wymaga manualnej pracy. A napewno znajdziesz role gdzie potrzebne są zdolności manulane i kognitywne.

Pierwszy pomysł - praca manualna typu stolarz, glazurnik. Podejrzewam, że w parę lat od zera można już dobry hajs robić jak się jest ogarniętym. Minus - to praca fizyczna, im będziesz starszy tym będzie ciężej.

Drugi pomysł - doradca podatkowy - zawód zaufania publicznego, regulowany, pracy od za-je-ba-nia (w dużych miastach raczej) wymaganiem formalnym jest ukończenie studiów wyższych. Z minusów to musiałbyś opanować ogrom materiału w zakresie prawa, podatków i księgowości oraz zdać dosyć trudny egzamin zawodowy. Jeżeli temat cię interesuje ale zniechęcają egzaminy to sprawdź co to są ceny transferowe - w tej dziedzinie relatywnie łatwo zacząć pracować bez doświadczenia i w ciągu paru lat można dobrze się ustawić. AI doradztwo podatkowe zmieni ale nie ma bata aby IMO nie zastąpi dobrych specjalistów/managerów (specjalistów a nie ludzi przewalających papiery - tych już AI zastępuje).

Zaloguj się aby komentować

We wrześniu 10%

W listopadzie 5%

Dziś 25%


Normalnie rosyjska ruletka, człowiek zaczyna miesiąc i nie wie czy dokończy.


Trzymajmy się tam w tym IT, echhh...


#pracait #it #korposwiat

Zaloguj się aby komentować

Poprzednią pracę znalazłem przez Hejto. Po roku niestety się rozstaliśmy (zmiany priorytetów w firmie i przesunięcie kasy na inne działy) ale może uda się ponownie:

Zacząłem magistra z matematyki ze specjalizacją w analizie danych. Mam prawie 3 lata doświadczenia jako data engineer i ML developer.

Przez poprzedni rok wykonywałem obowiązki praktycznie każdej roli jaka jest w data science:

-Ogarniałem dane żeby je potem przeanalizować

-Analizowałem je

-Przygotowywałem raporty, wizualizacje, rekomendacje

-Zbierałem dane do uczenia modeli ML

-Uczyłem modele ML

-Oceniałem i dokumentowałem modele ML

-Dotrenowywałem istniejące


A oprócz tego byłem python developerem i pracowałem z chmurą.


Znacie kogoś kto by był mną zainteresowany? Najlepiej praca zdalna, a finansowo się dogadamy. Mam większe CV, ale na hejto chce skrótowo

#programowanie #datascience #machinelearning #pracbaza #praca #pracait

Powodzenia! Z ciekawości sprawdziłem czy mamy coś u nas. Niby jest coś z Data and Analytics, ale chyba bardziej od strony zarządzania platformą na której to działa.

Zaloguj się aby komentować

Zawsze miałem w pracy problem z byciem asertywnym i przez to dostawałem po d⁎⁎ie.


Maciek, a słuchaj, bo ty będziesz najlpeszy od tego - weź ogarnij "szybkie" mockupy dla klienta żeby zwizualizować ficzerki z roadmapy

Maciek, klient dorzucił do scope taką tam pierdołkę, weź to ogarnij jakoś szybciutko w wolnej chwili, dzięki!

Maciek, bo ten i tamten są na urlopach a my stoimy z robotą, dla ciebie to tylko chwilka a nam to udrożni sprawę


I tak przez cały czas. Próbowałem się nauczyć odmawiania w jakiś grzeczny sposób, ale potwornie źle się z tym czułem później słysząc że ktoś inny dostał to zadanie, a wiem że ma jeszcze więcej roboty niż ja.


I wtedy znajomy dev sprzedał mi jeden prosty sposób: "podeślij mi ticket"


Zamiast po prostu zgadzać się na wszystko ot tak, mówię "No pewnie, chętnie! Tylko podeślij mi plis co tam mam zrobić i wrzuć mi do jiry ticket z opisem co, jak i na kiedy". I nagle okazuje się że już w sumie nie jest nic pilne, że może to sobie jednak jakoś samo ogarną, może przekonają klienta że nie potrzeba.


Wspaniałe to jest jak powinność udokumentowania jakiejś wrzutki od razu działa u wrzucającego jak reality-check. Stosuję od dwóch tygodni i żałuję że nie znałem tego wcześniej :3


#uxdesign #pracait

@Maciek Raz w jednym korpo (wintel admin) był problem, bo za dużo urlopów przydzielili na święta / nowy rok. Na prośbę czy bym jednak zrezygnował z urlopu dostałem olśnienia i odpowiedziałem, że "skoro jest uzasadnienie, to proszę mi odwołać urlop". Jakoś nie było nagle potrzeby.

Potem podjebałem TLa do manago i puściłem farbę na spejsie, że TL robi akcje dywersyjną.

@Maciek lepiej pozno niz wcale. Ile masz lat stazu pracy? Jeszcze jakbys nie pracowal na taskach i z jira to bym zrozumial ale przeciez jira to jest podstawowy sposob rejestracji twojej pracy, a ty robiles rzeczy nierejestrowane

Zaloguj się aby komentować

@Bezkid @MostlyRenegade co to k⁎⁎wa jest wykształczenie informatyczne?


wiadomo że nikogo nie znajdą dają takie ogłoszenie bo muszą.

Zaloguj się aby komentować

Za godzinę zaczynam swoją przygodę z moim nowych, szwedzkim ciemiężcą. Już go mam dość.


#programowanie #programista15k #programista25k #pasjonat15k #pracait #pracbaza

Zaloguj się aby komentować

Moją pracę we wrześniu można podsumować jako: did absolutely nothing and still got paid

1. Na koniec sierpnia zostałem przypisany do pomocy działowi sprzedaży, aby w oparciu o feedback kilku ważnych klientów zaprojektować rozwiązanie pozwalające zobaczyć KPI dotyczące naszego produktu w prosty i przejrzysty sposób

2. Spędziłem cały tydzień na rozmowach z ludźmi ze sprzedaży żeby dowiedzieć się z czego korzystają teraz żeby mieć te dane, zrobiłem jakiś wstępny zarys rozwiąania i obgadałem go z biznes analitykami którzy stwierdzili że można z tym iść dalej

3. Jak gadałem z backendowcem żeby mi wstępnie wyestymował pracę, oraz powiedział czy istnieje coś z czego już możemy skorzystać aby takie dane pozyskiwać to powiedział: "ej, czekaj, toć coś podobnego już kiedyś było. Poszukam i wyślę ci linki to zobaczysz"

4. Okazało się że takie coś już kiedyś było projektowane, budowane, a nawet jest na środowisku testowym gdzieś, ale spadło w priorytetach i zostało zapomniane. Jest połowa września i wyszło że pół miesiąca pracowałem bez sensu Biznes analitycy z kamienną twarzą przyznali że tak, pamiętają że coś takiego było XD

5. Okazało się że to dawne rozwiązanie było zbyt dużym kombajnem i żeby to na szybko wdrożyć trzeba zmniejszyć scope i wrzucić na roadmapę, więc zrobiłem spotkanie ze sprzedażowcami i biznes analitykami żeby ustalić co wywalamy, a co zostaje żebym wiedział jak to przeprojektować.

6. Dziś mieliśmy spotkanie na którym mieliśmy dopiąć scope. Na to spotkanie przyszedł inny niż dotychczas backendowiec, bo nasz jest na urlopie. Jak zobaczył to co robimy to miał wielkie WTF, bo dokładnie taki ficzerek w tym tygodniu będzie wrzucany na produkcję XD


Okazało się że dwa zespoły pracowały nad dokładnie tym samym jednocześnie. Mało tego, biznes analitycy mieli wiedzę o tym co się dzieje, oba zespoły rozmawiały z tymi samymi ludźmi z działu sprzedaży, ale sprzedażowcy myśleli że po prostu tak dużo ludzi nad tym pracuje (to by tłumaczyło czemu czasem się wściekali że muszą coś powtarzać XD).

Ficzer może i działa, ale korzysta się z niego jak z gówna, bo projektował to jakiś dev który kiedyś miał jakiś kurs z figmy, a nie chciano angażować product designera XD


Nasi project managerowie nadal twierdzą że zespoły projektowe nie pracują w silosach i mamy efektywną komunikację w firmie XD


#korposwiat #pracbaza #pracait #ux

Ja pierdzielę, ale rozgardiasz. Tam jest potrzebne zatrudnienie kogoś, komu się chce, a nie kto unika odpowiedzialności. Współczuję współpracowników.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj ostatni dzień u mojego tajwańskiego ciemiężcy. Myśli przeróżne mam.

#pracbaza #programowanie #programista15k #programista25k #pracait

04eed4d8-815e-4dbb-9e65-11c778b49cbd

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj, chyba o 19:00 polskiego czasu, rozpoczyna się coroczny Apple Event, na którym gigant z Cupertino ogłasza premiery swoich nowych produktów. W planach są między innymi smartwatche.


Od kilku dobrych miesięcy krążą „plotki” że Apple znalazło nowego dostawcę modemów - MTK.


Tak się składa, że pracuję dla MTK… ba, nawet płacą mi za pisanie kodu dla modemów. Przypadek? Nie sądzę.


#programowanie #programista15k #programista15k #pracait #chwalesie #apple #applewatch

Zaloguj się aby komentować

Wiedzieliście, że Polska ma swój własny DCF77?!


Momentalnie na usta cisną się miliony pytań! A komu to potrzebne? Jak do tego doszło? Otóż okazuje się, że GUM prowadzi serwis e-Czas, którego jedną z części jest e-Czas radio.


Oczywiście, zamiast wykorzystać bardziej popularny DCF77, musieliśmy stworzyć własny protokół, który jest gorszy od DCF77. e-Czas gwarantuje dokładność synchronizacji poniżej (trochę analne stwierdzenie) 10ms, a błąd synchronizacji w DCF77 nigdy nie przekroczy 5.5us. Czyli mówimy tutaj mniej więcej o trzech rzędach wielkości różnicy, ale jak to było, nie będzie Niemiec pluł nam w twarz.


Odbiornik referencyjny jest zamieszczony na Githubie. Świetnie! Tja... Schemat w Eaglu z adnotacją, odsyłającą do schematu w KiCadzie. Okay, tylko dla kicadowej wersji nie ma PDFa, a mi nie chcę się ściągać specjalnie KiCada. RF frontend na scalaku, okay. DSP zrobione na lekko prehistorycznym PICu (mimo że projekt został wrzucony na Githuba w zeszłym roku, no ale może jest starszy). Z opisu odbiornika na stronie GUMu wynika, że demodulacja jest napisana w assemblerze. No okay, czyżby zabrakło mocy obliczeniowej i trzeba było ręcznie optymalizować kod? Tylko, że częstotliwość IF to 1kHz, a ten PIC może się kręcić do 40 MIPSów. A teraz najlepsze - kod źródłowy nie jest dostępny, tylko plik hex! Także ten...


W okolicach projektu oczywiście musieli się kręcić krótkofalarze. Jedną twarz nawet kojarzę.


#programowanie #programista15k #programista25k #pracait #telekomunikacja #radiokomunikacja #elektronika #telcozhejto

@groman43

błąd synchronizacji w DCF77 nigdy nie przekroczy 5.5us.

Cos na potwierdzenie tych rewelacji?

Bo z samej odległości 900km od nadajnika będę miał błąd 3ms - o trzy rzędy wielkości większy, niż piszesz.


Na 5.5us dokładność trzeba by znać odległość co do kilometra i robić na to ręczną poprawkę.

Zaloguj się aby komentować

Wszystko zaczęło się kiedy miałem 12 lat (albo w tych okolicach). Mój pierwszy, wymarzony komputer. Myślałem, że będę giercował całe noce. Myliłem się.


Niestety, okazało się, że z coś było nie tak z moim pierwszym komputerem. Gry, zaraz po odpaleniu, potrafiły się "minimalizować". Dopiero po kilku próbach mogłem zacząć zabijać Niemców w pierwszym Call of Duty albo ścigać się w Need for Speed Underground 2. Było to niewiarygodnie frustrujące. Nigdy nie dowiem się, na czym polegał błąd. Bug w Windowsie XP? Wadliwe sterowniki Nvidii? A może po prostu uszkodzona karta graficzna.


Byłem znudzonym nastolatkiem. Miałem komputer, miałem dostęp do Internetu, ale nie mogłem grać. To nie mogło skończyć się dobrze. Zacząłem programować.


Pisałem pierwsze programy Turbo Pascalu 7.0. Do dzisiaj pamiętam, że na końcu programu, po ostatnim "end" trzeba postawić kropkę. W sumie, to jedyna rzecz, którą pamiętam z Pascala.


Na samym programowaniu się nie skończyło. Poszedłem krok dalej. Odkryłem u siebie zamiłowanie do rzeczy niszowych, indie, off-topowych. Został hipsterem zanim stało to się modne. I zainstalowałem swojego pierwszego Linuksa - Mandrake, chyba w wersji 9.0.


Oczywiście, jak to z Linuksami bywa, coś tam tradycyjnie nie działało. Po kilku dniach poszukiwań w Internecie, na zagranicznych forach, znalazłem rozwiązanie. Musiałem "skompilować jądro"!!! Nie wiedziałem co to znaczy, nie wiedziałem dlaczego dokładnie muszę to zrobić. Wiedziałem tylko, że musiałem skompilować jądro.


Kompilacja jądra nie rozwiązana problemu. Ale to już nie miało znaczenia. Wszedłem na ścieżkę, z której nie było odwrotu. Zacząłem programować na poważnie - najpierw w C, potem w C++. Wreszcie zrozumiałem jaka jest różnica pomiędzy kompilacją a linkowaniem. Dowiedziałem się o innych architekturach niż x86 - ARM, Sparc, etc. Poznałem, co to endianness i przerwania procesora.


Sam Linuks mi już nie wystarczał. Musiałem zainstalować FreeBSD i oczywiście również skompilować jądro. Potem wróciłem na Linuksa, a konkretnie na Gentoo. Gardziłem gotowymi paczkami i uważałem, że wszystko trzeba kompilować ze źródeł.


Marzyłem, żeby dostać się na informatykę. I dostałem się. Ale nie taką zwykłą, tylko na starym Wydziale Elektroniki (W4) na PWr. Tam, dowiedziałem się o jeszcze bardziej niszowych rzeczach - DSP, FPGA. To było jak nieopisane spadanie w studni nieskończonego potencjału. Implementowanie stałoprzecinkowego FFT w VHDL od podstaw. Transformata falkowa jako podstawa mojej pracy inżynierskiej. Eh, wspaniałe czasy. Aż łezka mi się w oku kręci.


Aż w końcu nastał 1 października 2014. Przez czysty przypadek (a może zdecydowali tak starożytni bogowie) trafiłem to fińskiej firmy zajmującej się telekomunikacją bezprzewodową. DSP, FPGA, matematyka, informatyka, elektronika, system engineering. Wszystko w jednym miejscu! Czy może być coś piękniejszego? Ależ oczywiście, że nie!!!


Moje życie pewnie potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby nie te problemy z pierwszym komputerem. Przypadek? Może... a może po prostu tak miało być? Może to jest moja karma. Może o moim przeznaczeniu zadecydowali starożytni bogowie? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi!


Jestem kucem. Jestem pasjonatem. Jestem z tego dumny. Nikt nie jest w stanie mi tego zabrać. Właśnie skompiliwałem sobie kernela Linuksa na RISC-V w wersji 64 bitowej. Dla czystej przyjemności.


#programowanie #programista15k #programista25k #pasjonat15k #pracait

Zaloguj się aby komentować

#praca #cv #pracait #zalesie

Hmm, więc @moll robi sobie przerwę a pracowaliśmy nad moim CV, wolno szło bo miałem po drodze masę zajęć.

Jest tutaj może ktoś, kto by się podjął rzucenia okiem, pytam raczej o osoby zaznajomione z procesami rekrutacji?

Mogę Ci sprawdzić, zapłać 5 zł za generator CV w interview.me, tylko nie zapomnij anulować subskrypcji. Bardzo schludne i proste, a efekt super.

Zaloguj się aby komentować

Dalsze odkrywanie trybu pracy w firmie produktowej #it


Przez ostatni rok pracowałem z zespołem, gdzie dwie główne devki były, w mojej ocenie, dość nielotne.

Po każdym refinemencie jak już wiedziałem jakie są wymagania zabierałem się za design. Moje pliki z figmy zawsze zawierają mockupy poukładane tak że odzwierciedlają ścieżkę użytkownika i stany komponentów (jakieś errory, empty, active, hover itp.) tak żeby frontend dev miał wszystko na tacy. Czasem nawet robiłem klikalny prototyp i nagrywałem to żeby dev mógł łatwo obejrzeć jak wygląda happy path. Dodatkowo każda ścieżka posiada tytuł z linkiem do taska w jirze w którzym są kryteria akceptacji (np. dodawanie do koszyka JP-2137) tak że jak się czegoś nie rozumie z mockupów to można łatwo znaleźć dodatkowe informacje. Na każdym design handoverze tłumaczę dlaczego tak coś zostało zaprojektowane, w oparciu o co, i robię często dwie wersje: minimum z której nie da się już nic wywalić żeby nie zepsuć ficzerka, oraz pożądaną.


I jak przychodziło do implementacji, to i tak te devki potrafiły miesiąc po klepnięciu wszystkiego zadawać pytania "a czemu tak? a mi się podoba inaczej" albo "a jak to działa?", "a po co ten przycisk?". Mając dokładne mockupy, kryteria akceptacji i spotkanie z handoverem.


Przełknąłem to, nauczyłem się z tym żyć.


Ale przyszedłem do drugiego zespołu i jest to samo. Porozmawiałem w zespole o tym, bo pomyślałem że może to ja coś za dużo zakręciłem i się w tym gubią. Pogadałem ze znajomymi devami z innych firm żeby dali mi feedback czy takie coś pozwalałoby im mieć wiedzę co zrobić i jak i wychodziło że bez problemu.


I wtedy eureka, dotarło do mnie.


Otóż wczoraj przekazałem kolejne mockupy i dosłownie minutę później pisze do mnie PO projektu:

-Siema Maciek, bo Tomek jest zblokowany z taskiem, nie może rozkminić o co chodzi w tych mockupach

-Tak jak mówiłem na spotkaniu chodzi o blablabla, co jest dodatkowo opisane w tasku blablabla

i zatrzymałem się bo raz że wkurzyłem się że znów muszę to powtarzać, a dwa dlaczego ten dev sam do mnie nie napisze


I sobie pomyślałem, że jakby ten dev od razu wziął się do pracy, to wyszłoby że albo

a) zrobiłby to szybko i miał czas na dodatkową wrzutkę

b) jakby chciał to porobić na chillu to wyszłoby że robi to dłużej niż przewidywano i musiałby się tłumaczyć czemu


tak źle i tak niedobrze.


więc co robią devi?


W d⁎⁎ie mają te taski, mockupy, handovery itp. Oni już z góry wiedzą, że jak przyjdzie do implementacji to napiszą na priv (no bo wiadomo że nie na kanale zespołu) do PO czy innego BA że brakuje im danych do rozpoczęcia pracy, wrzucają taska na "blocked" i mają labę, bo wtedy druga osoba musi te informacje zdobyć. Zanim ten PO czy BA ogarnie o co chodzi i napisze do mnie, zanim ja mu odpiszę, zanim on upewni się że faktycznie wszystko jest i zanim odpisze devowi mija jakieś pół dnia, a może nawet i kilka dni jak BA uzna że może lepiej zrobić spotkanko. W tym czasie można mówić "no ja jestem zblokowany z tym taskiem" i mieć wywalone.


I podstawą tu jest pisanie na priv, nie bezpośrednio do ludzi którzy mogą ci pomóc, tylko znaleźć sobie takich który wielbią się w byciu potrzebnymi.


Serio, przejście z software house do firmy produktowej to nadal jest dla mnie odkrywanie nowych poziomów opierdalactwa i spychologii.


#pracbaza #pracait #korposwiat #design

@Maciek Miałem ostatnio podobną rozkminę na temat współpracy z Hindusami. Wszystko podane na tacy a oni i tak dopytują, organizują bezsensowne spotkania, rozpisują się na czatach. Potem i tak połowa rzeczy jest źle zrobiona i mijają kolejne dni a nawet tygodnie na poprawki, testy, spotkania. I tak w sprincie nasz zespół z Polski dostarcza dwa-trzy razy więcej niż koledzy z Indii.


I tu pojawia się pytanie czy dostajemy jakieś premie za bardziej wydajną pracę? A skąd - jedyna premia to task na pomoc hindusom bo znowu nie dowieźli. Czyli w nagrodę za więcej pracy dostajemy więcej pracy a oni pomoc od innych zespołów i więcej wolnego czasu. I kto tutaj jest frajerem? xD

@lipa13 sama prawda, robić trzeba tyle, ile wymagane jest minimum, reszta to frajerstwo. Sporo młodych ambitnych ludzi wchodzi do świata IT i chcą zaczynać od rewolucji. Praca 12h + doszkalanie? No pewnie! Przecież kochają poznawać nowe technologie i pokażą tym starym dziadom, jacy są zajebiści. Chwila moment mija 10 lat, wypalenie zawodowe, brak życia towarzyskiego, rodziny, depresja. No tak, warto było, przynajmniej prezes ma więcej czasu na kolejne wakacje i nowe Porsche.

@d.vil @lipa13 tylko że ja się sam nie przemęczam w pracy, czasem nawet się boję że ktoś pomyśli że się opieprzam. Robię tyle ile się wymaga w jakimś racjonalnym czasie, a i tak wychodzi na to że jakbym zaczynał pracę od środy to nic by się nie stało, bo większość devów nie pracuje praktycznie wcale (ale kalendarze zajebane spotkaniami XD)@lipa13

@Maciek miałem podobne odczucie jak zmieniłem stronę. W SH potrafiliśmy zrobić coś w 2 tygodnie a ta sama rzecz tutaj zajmuje 2-3 miesiące. I tak wszystko powoli się kręci. Kasa wypada, nikt nie ciśnie to tak powoli robimy.

@Maciek choopie, luzuj majty, nie ma się czym przejmować oraz za bardzo starać, jeżeli to nie praca nad urządzeniami medycznymi czy innymi technologiami kosmicznymi. Ile takie projekty żyją? Jak często ewoluują w inną stronę i Twoja praca po 4 -5 latach jest już nieobecna? Jest projekt, trzeba zrobić, na końcu ma działać. Ty masz mieć z pracy $ na uciechy a w 4 literach uśmiech bombelka prezesa z dodatkowej premii, którą usilnie chcesz dla niego wypracować.

Zaloguj się aby komentować