#praca

17
1817

"Skończyło się areczkowanie! Jesteśmy głodni! " - o staroegipskim proteście robotników sprzed przeszło trzech tysięcy lat i o tym, co do niego doprowadziło.


Papirus nr 1880 przechowywany w Muzeum Egipskim w Turynie zawiera relację z pierwszego odnotowanego w źródłach pisanych, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, strajku robotniczego. Wydarzenia z nim związane miały miejsce w 29. roku panowania faraona Ramzesa III w Deir el-Medina - być może pamiętacie z poprzednich wpisów, że była to osada wysoko wykwalifikowanych rzemieślników zajmujących się budową i ozdabianiem królewskich grobowców.


Zgodnie z relacją, problemy zaczęły się - jak można się spodziewać - po tym, jak pracownicy z Deir el-Medina przestali otrzymywać należną im wypłatę w terminie


Skąd takie opóźnienia? Podstawową przyczyną była polityka faraona Ramzesa III, który za wszelką cenę starał się dorównać Ramzesowi II w przedsięwzięciach budowlanych oraz akcjach militarnych. Skutek tego był taki, że w pewnym momencie gospodarka kraju przestała nadążać za ambicjami władcy. Stopniowo pogłębiały się problemy ekonomiczne, a jednym z ich symptomów były coraz większe opóźnienia w dostawach zboża - podstawowego towaru, w którym m. in. wypłacano wynagrodzenia. Skarbiec państwa był mocno nadwerężony i jakby tego było mało, zanosiło się na to, że niebawem opustoszeje jeszcze bardziej - zbliżał się akurat jubileusz trzydziestolecia panowania faraona, na który nie szczędzono wydatków.


Podsumowując - wszystko to złożyło się na to, że obok Ramzesa w kraju zaczął panować Kryzys , który w końcu odczuli także pracownicy z Deir el-Medina.


Doszło do tego, że wypłata zaległego wynagrodzenia zaczęła się przeciągać tygodniami - a ponieważ podstawową formą wynagrodzenia w starożytnym Egipcie była żywność, można sobie wyobrazić, z jakimi problemami się to wiązało. Pracownicy zaczęli się skarżyć. Pierwszą, pokojową formą protestu było opuszczenie osady i okupowanie terenu nekropolii:


Rok 29, drugi miesiąc peretu (pora roku, w której ustępują wody Nilu), dzień 10. Tego dnia załoga (pracowników) minęła pięć posterunków wartowniczych na terenie nekropolii, mówiąc: „Jesteśmy głodni! Bo minęło już osiemnaście dni tego miesiąca” (odkąd mieli otrzymać zapłatę). I usiedli na tyłach świątyni Mencheperre (Totmesa III). Wtedy podszedł do nich skryba od zamkniętego Grobowca, a także dwóch brygadzistów, (dwóch) nadzorców i dwóch strażników, i krzyczeli do nich: „Wracajcie zatem (do pracy)”. Zarzekali się wielce (mówiąc): „Prosimy, pójdźcie, stoi za nami słowo faraona". Dzień spędzili w tym miejscu, a noc spędzili na terenie nekropolii.


Dwa dni później pracownicy ponownie opuścili swoje domy i udali się do świątyni Ramzesa II, spędzając noc przy jej wejściu. Duża część papirusu jest uszkodzona, ale zachowały się oświadczenia załogi i urzędników:


Powiedzieli im, że zwrócili się do nich z głodu i pragnienia, bo nie otrzymali ani odzieży, ani oliwy, ani ryb, ani jarzyn. Dlatego oni (urzędnicy) powinni napisać do faraona, swojego dobrego pana, i do wezyra, swojego zwierzchnika, aby zapewnić im środki do życia. Jeszcze tego samego dnia wydano im racje żywnościowe na pierwszy miesiąc peretu.


Niby fajnie Ale było to tylko rozwiązanie doraźne, które nie uwzględniało przyczyny problemu tkwiącej głębiej w systemie - w kolejnym miesiącu wypłaty znowu nie było. Zatrzymano wówczas dwóch robotników opuszczających osadę, by protestować (ich imiona to Kenena i Haj), jednak obaj odmówili powrotu, oświadczając:


Nie wrócimy, powiedz to swoim przełożonym! Naprawdę, nie dlatego, że byliśmy głodni, przeszliśmy (za mury). Mamy ważne oświadczenie do przekazania. Zaprawdę, zło dzieje się w tym miejscu (rządzonym przez) faraona!


Jak widać, na tym etapie nie chodziło już tylko o głód, ale także o zasady. Faraon miał obowiązek dbać o swoich poddanych - zobowiązywały go do tego prawa boskie i ludzkie. Kiedy przestał się z tego obowiązku wywiązywać, pracownicy z Deir el-Medina uznali, że trzeba coś z tym zrobić.


Jak dalej potoczyły się losy protestu? O tym w kolejnym wpisie


Ilustracja: Papirus nr 1880.


Poprzedni wpis w staroegipskich klimatach: starożytny sennik egipski.


#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #starozytnosc #starozytnyegipt #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #praca #kryzys #protesty

bbdecee5-3217-438b-8237-0431012c4062

Zaloguj się aby komentować

Opornik

@nobodys ale taguj #zus

Zaloguj się aby komentować

JaktologinniepoprawnyWTF

@dsol17 Wygląda na "potrzymaj mi piwo" / "ja nie zrobię?"

Zaloguj się aby komentować

Po ośmiu miesiącach czekania dostałem właśnie awans. Podwyżka która mu towarzyszyła była dokładnie taka jakiej się spodziewałem ale nie taka jakiej oczekiwałem. Niby 14% więcej do podstawy ale tak naprawdę 16% mniej biorąc pod uwagę dodatki jakie mam teraz a które znikną po przejściu na stanowisko inżyniera ze starszego technika. Więc przeczytałem i odrzuciłem... A, czytania nie było wiele bo jakaś pinda nie dołączyła nawet opisu stanowiska...

#emigracja #pracbaza #praca #uk #oilandgas

koszotorobur

@pol-scot - znam ten ból - ja (nie bez wielomiesięcznego szukania i wybierania) zmieniłem pracę, gdzie bez łaski dali nie tylko więcej cebulionów podstawowej wypłaty, ale też więcej bonusów, normalne szefostwo i dużo spokoju.

Hi-cube

@pol-scot ło panie... Może i pieniędzy by mniej było, ale za to odpowiedzialności i obowiązków więcej xD

Budo

@pol-scot to teraz nie bądź duda i szukaj gdzie indziej. Nie jest wielkim sekretem, że największe podwyżki dostaje się przy zmianie roboty. Ja w sierpniu poprosiłem o awans i 20%. Zapisali w budżecie, teraz budżet jest omawiany. W grudniu dowiem się co z tego wyszło, jak nie będzie po mojemu, to papiery na stół i u konkurencji dostanę 30% ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Czy jeśli rozwiązuję umowę za porozumieniem stron, jako termin rozwiązzania pdoaję 03.11 to tego 03.11 przychodzę czy moja praca kończy się z dniem 02.11?


Mój szef nie sprawdzał w kadrach, że mam proporcjonalnei jeszcze 13 dni urlopu, czy na porozumieniu stron to przepada czy będą musieli mi zapłacić?


#pracbaza #prawo #praca

szczelamseczasem

@Lopez_ nie przychodzisz i musza zapłacić za zaległy urlop

GtotheG

@Lopez_ 03.11 jeszcze pracujesz. Urlop jest proporcjonalny do miesiecy w roku, jesli do listopada masz uzbierane 13 dni to albo mozesz wybrac, albo pracodawca wyplaci ci za nie ekwiwalent

bartek555

Mordo, olej te 5 dych, wolny rynek czeka otworem na takich specjalistow. Pewnie sa inne zabki w okolicy.

Zaloguj się aby komentować

Na zewnątrz 30C więc nie ma tragedii. Ten sam hotel, okolica znana. Tuż obok sieciowka LuluExpress która mogłaby być wzorem dla Biedronki odnośnie porządku i czystości. Dostałem Hyundaia Tucsona i nawet nieglupio się tym jedzie. Dzisiaj robię sobie wolne choć w sumie mógłbym iść do roboty ale prawdę mówiąc mam to w d⁎⁎ie, jutro też jest dzień...

#pracbaza #emigracja #praca

1cf04d39-b373-46d2-a84e-f73b9afb50c9
Orzech

@pol-scot Jaki kraj?

Zaloguj się aby komentować

Jeśli zawarłem umowę z firmą, która zmieniła nazwę podczas okresu trwania mojej umowy, to na wypowiedzeniu mam dać starą nazwę czy nową?


#pracbaza #pytanie #pytaniedoeksperta #praca

alisco

Umowę wypowiadasz obecnemu podmiotowi jeśli firma zachowała ciągłość prawną (a pewnie zachowała skoro nie dostałeś aneksu czy nowej umowy)

AdelbertVonBimberstein

@Lopez_ farma trolli zmieniła nazwę?

Zaloguj się aby komentować

Winczester

Pracuj mądrze, nie ciężko.

Oscypek

Tak mi się jakoś skojarzyło, co chłop robi zamiast w taczce

c6114baf-1e38-450f-bff6-8f6f9956b8ef
nutpr0

@Szoguniasty nastąpiło big brain time, szanuję

Zaloguj się aby komentować

Podróż czas zacząć, za godzinę lot do Londynu, potem do Doha i docelowo Abu Dhabi. Za jedyne 20h powinienem dotrzeć do hotelu. Książka jest, gazeta jest, audiobook jest, podcasty są....

#podroze #praca #emigracja #uk #pracbaza

ErwinoRommelo

@pol-scot Co tam za audiobook jest? Ja ostatnio jade The Stand od Kinga, czytac go jakos nie jestem fanem ale audiooboki jade wszystkie jak leci, coraz bardziej doceniam go jako pisarza, postacie sa barwne, glebokie. Intrygi zawsze inne, widac ze uwielbia tworzyc swiaty, niby zawsze mroczne fantastyczne ale jakos zakotwiczone w codziennosci amerykanskich lat 70-90.

TytusBomba

@pol-scot ja pierdziele, nie wyobrażam sobie zrobić 5-godzinnej trasy w 20h, jaki sens takiej mordęgi jak z Katowic do Bubudubu idzie kupić bilet w dwie strony za mniej niż 500PLN?

maximilianan

@pol-scot jakie tam biznesy załatwiasz?

Zaloguj się aby komentować

I cyk w środę znowu wyjazd w delegację do emiratów na dwa i pół tygodnia. Dwa i pół tygodnia nicnierobienia i całkiem niezłego tamtejszego żarcia. Jedynym minusem jest to, że muszę skończyć pisanie pracy na uniwerek ale jak się przyloze to tydzień powinien wystarczyć. A stamtąd bezpośrednio do Polski na urlop, odpocząć po tym zapierdolu...

#praca #emigracja #pracbaza #szkocja #oilandgas

Zaloguj się aby komentować

Zielczan

@konik_polanowy ekwiwalent pieniezny

goroncy_kartofel

Albo jesli wypowiedzenie sie nie rozpoczelo, wysla na urlop wczesniej zeby nie placic

Cybulion

@konik_polanowy hajs

Zaloguj się aby komentować

W Amsterdami protestowały "pracowniczki" Czerwonych Latarni. Protest spowodowaly plany, by dzielnicę przenieś na obrzeża Amsterdamu.

Za takim rozwiązaniem lobbuje prezydent miasta Femke Halsema, który chce zerwać z "łatką", że Amsterdam jest miastem grzechu.

#amsterdam #prostytucja #wiadomosciswiat #praca


https://www.theguardian.com/world/2023/oct/19/amsterdam-sex-workers-protest-against-plan-to-move-red-light-district

GtotheG

@banita77 troche dziwne bo to turystyczna atrakcja. Bylam tam, w sumie widzialam tylko jedna pania rozebrana. Doswiaczenie raczej z nurtu surrealistycznych. Ludzie jezdza do Amsterdamu spalic i zaruchac to nie wiem co ten burmistrz chce osiaganac

Zaloguj się aby komentować

Rok temu przeprowadziłem się do dużego miasta. Za lepszymi perspektywami. W moim rodzinnym nie miałem źle - miasto średniej wielkości (przedział 80-120k), niczego mi w sumie nie brakowało. Praca nie była zła, choć trzeba było się namęczyć, by zarobić (praca w sprzedaży, wiadomo prowizje i podstawa nie takie jak w dużych miastach).


I czuję się wypłukany ze wszystkiego. Będąc na studiach zawsze wracałem w weekendy, potem mgr zaocznie. Teraz czuję co innego - pustkę. Wracam rzadziej. Zostawiłem tam wszystkich znajomych. Tu mam ledwie kilku ze studiów. Moja dziewczyna też nie jest stworzona do wielkomiejskiego życia.


Wiecie co jest najgorsze? Świadomość, że przyjechałem wziąć poniekąd udział w wyścigu szczurów. Teraz zacznę pracę w IT jako handlowiec. Niezła kasa, ale co z tego? Nie czyni mnie szczęśliwym. Nie interesuje mnie ta branża, ale jest dochodowa. Będę się trochę męczyć, ale trzeba poprawić byt. Paradoks, bo rok temu odchodziłem z roboty, która mnie interesowała, ale perspektywy rozwoju żadne, zarobki nawet dobre jak na średnie miasto, ale inflacja zaraz by zjadła. (Moja 1 praca w dużym mieście to rozczarowanie tak jakby kto pytał i po roku zmieniam)


Żyję ze świadomością, że na 100 % będę w ciągu kilku lat chciał tam wrócić. Może pracując zdalnie, może 1-2x w tyg dojeżdżając. Jestem ledwie ok 100 km od domu, a czuję się jak na emigracji. Brakuje mi wszystkiego, nawet głupiego krajobrazu nad rzeką.


Jak wracam, to wiadomo - do rodziców. I choć to mój dom rodzinny, to czuję się jakoś inaczej. Przez ostatnie 2 lata mieszkałem z dziewczyną na swoim. I to za tym chyba tęsknie, naszym pierwszym mieszkaniem, codziennym życiem, które toczyło się powoli, bez wielkomiejskiego zgiełku.


Jedyne o czym marzę, to złapać dobrą pracę, która umożliwi mi mieszkanie poza dużym miastem i wrócić do sibiei być szczęśliwym. Bez tych wszystkich wielkomiejskich trendów. Tylko ja, moi znajomi, rodzina, dziewczyna i to co kocham - sport, lasy, jeziora, krajobrazy, tanie gastro w moich rodzinnych stronach, małe lokalne podróże bez stania w korkach.


#zalesie #depresja #zycie #pracbaza #praca #takaprawda #gownowpis

ColonelWalterKurtz

Przeprowadziłem się z małego miasta do Krakowa (4 lata), później WWA. Nigdy bym nie wrócił. Ale faktycznie pierwsze 2-3 lata tęskniłem za Krakowem, myślałem o jakimś mniejszym mieście. Powrót do miasta rodzinnego z dobrą pracą wydawał mi się wgl błogosławieństwem (ceny nieruchomości!). Warszawę jednak pokochałem - trzeba się do dużego miasta przyzwyczaić, grać wg. jego zasad, poznać je. Za to jak już się to zrobi to jest cudnie. Jeżeli przeprowadzka to wgl na całkowite zadupie bez ludzi.


Wyżej pisali - po co galerie, teatry, muzea etc. skoro się i tak nie korzysta. To zależy od człowieka - ja właśnie korzystam i regularnie chodzę do ulubionego kina na niszowe filmy, do muzeów na oprowadzania kuratorskie, do filharmonii jak tylko mogę, na koncerty. W małych miastach takiej oferty nie ma. Nie ma szans.

Lopez_

@ColonelWalterKurtz Tyle, że mieszkałęm już w dużym jako student 3 lata na licencjacie i było spoko, ale nie tak żeby sobie tu ułożyć życie. I dalej tak samo myślę, a minęło kilka lat.

GtotheG

@ColonelWalterKurtz ja np. Nienawidze Warszawy, ludzie w wawie sa okropni. Mieszkalam tam krotko i nigdy nie wroce. Miasto totalnie nie dla mnie. Jakbym miala wybor moje male miasto rodzinne - 150 k, a wawa to bralabym na 100 % to male, rodzinne.

GtotheG

@Lopez_ duze miasta sa fajne jak masz 20 lat i duzo znajomych, albo chcesz sie uczyc. w kazdym innym wypadku srednie miasta sa lepsze do zycia. Szczegolnie jak masz gdzies przyjaciol. Ja np. Przez X przeprowadzek nie mam juz zadnego kregu przyjaciol. Mam jakies pojedyncze osoby, ale nigdy tak zeby wyjsc w wiekszej grupie znajomych. Z perspektywy czasu to najbardziej mi zal, ze nie dbalam o przyjaznie i gdybym miala gdzies super przyjaciol to juz bym sie z takiego miejsca pewnie nie ruszala.

pokeminatour

@Lopez_  niczego nie można być w zyciu pewnym a wszystko ma swoje wady i zalety.


Zostawiłeś tam wszystkich znajomych - nie wiem czy wiesz ale gdy ludzie kończą studia i zaczynaja prace na cały etat to nagle okazuje sie że nikomu nic sie nie chce, na nic nie mają czasu i zwyczajnie te znajomości sie konczą albo pomimo że mieszkacie w tym samym miescie to i tak widujecie sie bardzo rzadko, to naturalne. A gdy ci znajomi którzy pozostana gdy bedą mieli dzieci to będzie jeszcze gorzej.


Co do wyscigu szczurów to nie musisz sie do niego dołaczać, nie musisz robić/posiadać tego co modne, nie musisz konsumować na pokaz, pracować wiecej itp tak naprawde mozesz żyć tak samo jak w mniejszym mieście - bo twój żywot mało kogo interesuje i traktuj to jako zalete dzieki której możesz iśc pod prąd. Jedynie co to to że twojej dziewczynie może sie to nie spodobać.


Żyjąc w duzym miescie nie musisz mieszkać w centrum które jest nie do życia. Równie dobrze możesz znależc jakies okoliczne miasteczko z niska zabudową, parkami, lasami i tanią gastronomią i nadal pracować tam gdzie pracujesz, kosztem dłuzszego dojazdu.


Mamy troche wspólnego, też lubie zieleń, cisze spokój, niską zabudowe i wolniejsze tempo życia, tez przeniosłem się ze sredniego miasta i też hajs nie sprawia mi przyjemności. Zamiast wracać udało mi sie zrealizować strategie która powoduje że czuje sie zadowolonym ze swojego zycia.


Duże miasta to duże możliwości, dla wielu oznacza to hajs i konsumpcje ale ja wykorzystałem to w inny sposób.

Pracując w IT i żyjać oszczednie ( z natury mało wydaje) udało mi sie szybko kupic i spłacić kredyt na kawalerke, w sypialni Warszawy, z racji małej konsumpcji zmieniłem prace na inna spokojniejszą działke i do tego na cześć etatu

Dzieki temu:


  • mam dostep do dużego rynku pracy, minusem jest dojazd 1h komunikacja, ale połowa to metro wiec tak nie meczy.

  • pracuje na pół etatu 3 dni w tygodniu - optymalna ilość czasu pracy, hajs pozwalajacy oszczednej osobie na normalne zycie, do tego oszczednosci z czasów pracy w IT.

  • mam dostep krótkim spacerkiem do trzech róznych lasów a rowerem kilka km mogę dojechać do dwóch róznych zalewów.

  • Niska zabudowa, bloki do 4 pieter, troche domków, ulica dojazdowa, taka zabudowa nie męczy człowieka.

  • Gdy chce coś załatwić to załatwiam to wtedy gdy inni pracują, dzieki czemu unikam tłumów i hałasu.

  • Ceny usług w tym gastronomii są podobne jak w mniejszym mieście.


Zatem mogę smiało powiedzieć że udało mi sie połaczyć prawie wszystkie zalety mniejszego i dużego miasta, a do tego prowadzić tryb zycia który mnie satysfakcjonuje a jest niemozliwy w malym mieście - praca na pół etatu w małym mieście oznaczałaby smierc głodową, a nie pracuje w jakieś dobrze płatnej pracy ( na pół etatu wyciagam lekko ponad 2 tyś netto)


Nawet jeżeli planujesz wrócić to nie demonizuj dużych miast tylko staraj sie maksymalnie wykorzystać ich zalety, zarabiasz wiekszy hajs co nie oznacza że musisz go przepieprzyć by kupić chwilową dawke szczescia, ja radziłbym zbierać na wkład własny + wykończenie i wziać kredyt przed przeprowadzką gdy będziesz najwiecej zarabiał i miał umowe na stałe. Jest ogromna róznica w finansach pomiedzy wynajmem/kredytem na stałej stopie/ mieszkaniem u rodziców/ spłaconym kredytem

Zaloguj się aby komentować

SuperSzturmowiec

Też pije ale nie mam nic słodkiego do niej ale może w południe będę miał wyjazd to sobie kupię jakiś kołoczyk do następnej

566d8841-fd7e-479d-96ce-9a0d2402d82e
programystic

@SuperSzturmowiec czasem warto wypić bez czegoś słodkiego i poczuć gorycz życia

ja jakoś nie lubię sobie zaburzać smaku kawy, coś słodkiego ew. po niej

SuperSzturmowiec

@programystic poratowałem się tym

Lepsze to niż nic

689abd29-901b-4c7a-a1b1-01796042a908
Nuszek

@programystic ja dopiero będę się zaraz brał za robotę, muszę najpierw zjeść śniadanie

programystic

@Nuszek po 10 to już się o obiedzie myśli haha! zdrówka!

programystic

jest przed 14, chyba trzeba myśleć o następnej kawie za jakiś czas...

Nuszek

@programystic tak! To jest dobry pomysł!

Zaloguj się aby komentować

mrmydlo

@A_a Ja mam przynajmniej tyle dobrze, że jak zaczynam robotę wcześnie to kończę ja wcześnie, a jak zaczynam późno to kończę ja wcześnie

wrukwiony

@A_a i o to chodzi w zyciu ;]

LordWader

@wrukwiony na tym polega odpowiedzialność

wrukwiony

@LordWader nie, to spanie w rurze i posiadanie dzieci.

zjadacz_cebuli

Dlatego ważne jest mieć taką pracę do której chce się iść. Jest to ciężkie do ogarnięcia ale polecam ten stan

Zaloguj się aby komentować

Tomekku

@Rmbajlo coś link nie bardzo współpracuje.

Rmbajlo

"To zjawisko jest obecne zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Unii Europejskiej. Szczególnie w tych państwach, gdzie wynajem nieruchomości cieszy się dużą popularnością, obywatele mają powody do niepokoju."

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ile zarabiacie czy się zajmujecie? Ile kosztuje mieszkanie tam gdzie pracujecie?


JA mam firmę średnia z ostatniego półrocza mi wychodzi 12-14 000zł czyli jakieś 0,7m^2 mieszkania w warszawie aktualnie.


#nieruchomosci #pracbaza #praca #pieniadze #zarobki

39ff173d-517e-407e-9c2b-2eea5c0dfe22

Ile zarabiacie?

123 Głosów
TRPEnjoyer

Świetne przedziały mordo, widać, że długo nad nimi myślałeś.

SiostraNieZdradziDziewczynaTak

@TRPEnjoyer ludzie i tak kłamią

Orzech

Mi wychodzi z reguły ok 55-60k na rękę, myślałem że jak pisałeś że jesteś milionerem to będziesz miał podobne dochody

Zaloguj się aby komentować