#podrozujzhejto

15
1390

Zaloguj się aby komentować

Obrazy Marka Rothko w Dyneburgu (specjalnie wróciłem do twierdzy, żeby je zobaczyć). Obrazy Rothki uchodzą za jedne z droższych ma świecie. I chyba z racji tego, gdy je oglądałem miałem osobistą strażnieczkę XD Nie spuszczała mnie z oka.


Mark Rothko, amerykański malarz pochodzenia żydowskiego (urodził się w Dyneburgu), jest jednym z najważniejszych przedstawicieli ekspresjonizmu abstrakcyjnego i twórcą unikalnego stylu malarstwa barwnych płaszczyzn. Jego prace, charakteryzujące się dużymi, prostokątnymi formami i subtelnymi gradacjami kolorów, dążyły do wywołania u widza głębokich, emocjonalnych i duchowych doświadczeń.

#podrozujzhejto #podroze #sztuka

4d08794a-16c2-4c2a-950a-ea906411bdfb

Ja bardzo lubię jego obrazy. Widziałem kilka razy na żywo i muszę powiedzieć, że żadne zdjęcie nie oddaje osobistego doświadczenia. Inna sprawa, że sposób prezentacji ze zdjęcia wygląda raczej słabo (jak wystawa w regionalnym muzeum) - taki obraz powinien być odpowiednio eksponowany.

Zaloguj się aby komentować

Pozdro!

Urlop w samym środku, pogoda dopisuje, okolica piękna. Żyć nie umierać (pod warunkiem że masz silne nerwy albo silne leki ;))


Jeśli uważasz że Twoje wakacje są idealne, pamiętaj że gdzieś za rogiem czai się baba z dzieckiem albo czerwononosy Janusz.


Poniżej moja subiektywna lista wakacyjnych "umilaczy". Czekam też na Wasze spostrzeżenia.


----------------


- Druga, trzecia nad ranem. Właśnie we śnie obmacujesz Ankę do której wzdychałeś w podstawówce (choć ta udawała że nie istniejesz), już dochodzicie do punktu z którego nie ma odwrotu i nagle JEB!!! Trzęsienie ziemi? Pali się?? Putin i jego gromadka??? Nie. To niedopity Ian wraca do hotelu po nocnych eskapadach. Co prawda ledwo stoi i w sumie to nie wie który to jego pokój ale przynajmniej ma wystarczająco dużo energii żeby obudzić pół hotelu i gówniaki sąsiadów zza ściany które dopiero co zasneły zmęczone darciem mordy.


- Gówniaki sąsiadów zza ściany. Jeśli nie miałeś nigdy takiej sytuacji tzn że nie wiesz co to prawdziwe wakacje. Frytki w basenie, kafle ujebane keczupem, piłka odbijająca się Twojej głowy kiedy czytasz Szekspira na hotelowym leżaku. Tak, to maly Sebek i Mati. Przyszłość tego świata. Co ciekawe, nikt nie wie gdzie akurat są dumni rodzice.


- Dumni rodzice. Instytucja. Ludzie którzy są w stanie poświęcić swój urlop i ciężko zarobione pieniądze na podróż z półrocznym generatorem wrzasku, po to żeby na zmianę karmić go i wycierać obsrany tyłek w najbardziej wyszukanych miejscach, takich jak samolot, restauracja i basen hotelowy. Młody podróżnik oczywiście nie zdaje sobie jeszcze sprawy z własnego istnienia ale już zbiera odpowiednie doświadczenie i jest spora szansa że w przyszłości sam zostanie "dumnym rodzicem"


#wakacje #podrozujzhejto

79b9c50c-0401-4ed5-9964-deaa2873da0d

@Big__lebowski osobiście nie mam żalu do dzieci, że są głośne, coś zepsują, wszędzie ich pełno itp. to całkiem normalne, też tacy byliśmy i nasze dzieci też takie będą.


Najbardziej mnie wkurwiają właśnie dorośli ludzie bez obycia w społeczeństwie uważający się za pępek świata, że każdy chce słuchać ich "majteczek w kropeczki ohohoho" w środku nocy bo "niech chamy widzą jak się szlachta bawi".

Nie lubię buractwa tfu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wracam do miejsc, które kocham miłością wielką…


Puglia czyli po najszemu Apulia…

Nie było mnie tutaj dwa lata, ale czas łaskawy dla tego miejsca (krótka recka po pierwszym dniu urlopu):


- nadal nikomu się nie spieszy, nikt tutaj nie zapierdala (no może poza rondami gdzie znak stop jest tylko sugestią, ale warunki wjazdu są takie, że nie trzeba spinać d⁎⁎y…i wszyscy zadowoleni łącznie ze mną jak już się przestawiłem)

- nadal wszyscy są za⁎⁎⁎⁎ście uprzejmi, uśmiechnięci, dogadujemy sie albo uproszczonym linglezi albo uproszczonym włoskim- wszystkim pasuje!

- pogoda jak zwykle czyli wyśmienita! Woda w morzu wyborna, jak zupa #pdk

- przelot z Kato to 1:40!

- żarcie genialne i jak na zachód EU skandalicznie przystępne dla naszej polskiej kieszeni (miesiąc temu byłem na Chorwacji i dziwię się, że się na to wpisałem bo JEST DROGO tam. nadal albo już). Poszedłem na spacer nadmorski z rodziną do barówy dla lokalesów i zjadłem foccacie mojego życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

- Puglia nadal nie udaje niczego innego niż jest…dziurawe drogi miejscami, śmieci na ulicach, zmęczone domy i zmęczone samochody…wszystko to przykrywają zalety jakich jest wincyj niż deficytów.

- Dobre połączenie z Ojczyzny- to ważne, żeby nie j⁎⁎ać się z lataniem w dziwnych porach

- dobre ceny na wynajem auta jak już zdecydujecie się na przyjazd tutaj (osiem paczek za tydzień klasa B a może już wg nowych standardów trochę C)…ale o tym chcę zrobić osobną wrzutkę


W najbliższym tygodniu hybryda - trochę wody, trochę byczenia sie w apartmanie z basenem i trochę zwiedzania…


Polecam każdemu odkryć swoją Puglię…ja już ją mam!


#wakacje

#podrozujzhejto

#stareludzia

#pijzhejto

Trochę #jedzenie

#urlop

#jebacbiede

no i #motoryzacja

1a248850-5b98-49d7-8332-2ff7dc4793fe
f6996d10-e97b-4ff8-9450-a8afaa36b378
c0008602-29a7-4939-8ca7-2bb86f8e2976
42df15a1-d49a-45e0-9597-a217cf385fcf
6a9b95b7-c744-4fc1-aaad-60c9f79237db

Bylem, spalismy w Bari, ale prawie codziennie byly rundy wynajeta pandziarą po miasteczkach i wioskach od razu po sniadaniu i powrot w srodku nocy, chodzilismy sobie z samego rana do lokalnego spozywczakana zakupy i na wybrzerze po owoce morza na sniadanie, lunch na wypizdowku. Ile ja sie wiosek i miasteczek nazwiedzalem wtedy, w ilu miejscach nakąpałem, ta fantazja wloska na drogach. na caly tygodniowy pobyt chyba tylko z raz za parking w bari zpalacilismy, bo chcielismy zwiedzic samo miasto (byl platny 8-22, ale my przed 8 juz wypad a powrot zazwyczaj po 22 i wtedy na miasto :P), i nawet te Bari zwiedizlismy za darmo z przewodnikiem grekiem ktory robil darmowe wycieczki piesze po miescie z mnostwem opowiesci i anegdot (zeby siary nie bylo to dalismy mu 10ojro bo byl by wstyd za to jak sie postaral). Do tego oczywiscie Takie perełki jak Arbelobello, Matera, Ostuni, Polignano a Mare, Monopoli i inne perełki. Z takich smiesznych mindfackow to zawsze podczas wieczornych powrotow bawily mnie "damy" na przedmiesciach Bari przy drogach palace ogniska z przydrożnych smieci zeby zeby bylo cieplo w nocy w "stroju roboczym" i byly widoczne dla klientow jakadacych droga z daleka, do tego obok lezaczek, stoliczek, a nim butla wina. Fajne to były czasy, niezapomne ich nigdy.....

@AndrzejZupa będąc na Ligurii tak sobie właśnie rozmyślałem, że trzecim regionem Włoch jaki chciałbym zobaczyć, to właśnie Apulia. No i z tymi cenami jedzenia trochę mnie zachęciłeś, bo w Ligurii brakowało mi tego czego uświadczyłem na Krecie. Czyli płacę połowę ceny co w PL a dostaje porcję o 50% większą, do tego wszystko bardzo dobrej jakości.


A no i życzę miłego wczasowania! Mógłbyś jakieś foty czasem wrzucić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

- ładna pogoda w ten weekend się zapowiada, jedziemy nad morze?

- ok

- wyjazd w czwartek po robocie, nocka na plaży a później poszukamy pola namiotowego

- ok


Czyli z serii - jak dobrze mieć podobnego wariata przy sobie


Zaczęło się od mojego wcześniejszego, solowego wypadu do Łeby. Otóż zaskoczył mnie piasek na zachodniej części plaży - bardzo drobny, sypki niczym mąka a przy tym twardy na tyle, że można po nim wygodnie spacerować. Oczywiście podzieliłem się spostrzeżeniami w domu. Padła propozycja, że może w jakiś ciepły weekend wyskoczymy nad morze i przy okazji odwiedzimy jedną z większych atrakcji regionu, czyli wydmę łącka.


W końcu trafił się odpowiedni czas. I to nie byle jaki, tylko długi weekend z prognozą pogody, do której nam tak często tęskno. Po pracy szybkie pakowanie i ahoj przygodo. Z racji zlotu motocyklowego w Łebie, taktycznie wybraliśmy przeciwległą część wydmy i za nasz cel obraliśmy Smołdziński Las.


Na miejsce dotarliśmy chwilę po północy. W plecaku prowiant, w rękach namiot plażowy, śpiwory i 3km spaceru w totalnych ciemnościach na plażę. Piękniejszej nocy nie mogliśmy sobie wymarzyć. Delikatna bryza od strony morza, temperatura w okolicach 18*C i miliony gwiazd nad naszymi głowami. Cudownie! Piękne przeżycie. Rano wróciliśmy do samochodu, poszukaliśmy pola namiotowego. Już o 9:00 rozbiliśmy obóz, na śniadanie wjechała jajówa z kiełbasą popita biały winem. Czujemy, że jesteśmy na wakacjach, wypoczywamy i leniwie szykujemy się na 'leżing plażing'.


Z powrotem na piasku wylądowaliśmy około południa. Słońce grzało srogo, wiatru brak, flauta na morzu. Woda, jak na Bałtyk, ciepła, przyjemnie orzeźwiająca. Nawet żona, która niespecjalnie lubi wchodzić do naszego bajorka, skorzystała kilkukrotnie(!) z opcji schłodzenia i komplementowała zastane warunki. Spędziliśmy tak cały dzień, chillując na piasku, w wodzie, w namiocie. Totalny relaks.


Kolejny dzień, już dużo chłodniejszy i wietrzny, ustaliliśmy, że poświęcimy na atrakcję, która sprowokowała cały wyjazd. Znowu niespecjalnie spieszno szykowaliśmy się do wyjścia. Bo tak lubimy, bez ciśnienia, planu, który *musimy* zrealizować, liczy się przyjemność. Lokalizacja naszego kempingu okazała się na tyle fajna, że oprócz wydmy łąckiej, po drodze mieliśmy wydmę czołpińską. Trasa zaplanowana, prowiant uszykowany, duża piaskownico - nadchodzimy! Większość tego dnia spędziliśmy na totalnie pustym wybrzeżu. Prawdziwe dzikie plaże, piękne krajobrazy, przyroda i my. Wydma Łącka swoim rozmiarem zrobiła fajne wrażenie, ale za dużo typowych turystów. Bydło rozłaziło się po całości, mimo wygrodzenia dostępnych obszarów do zwiedzania, Brajanki darły ryja, Janusze jarały kiepy. Wolałbym tam wrócić jesienią lub nawet zimą. Nie mniej polecam, warto zobaczyć. Cała podróż okazała się nieco dłuższa, niż zakładaliśmy, poczuliśmy to w nogach Statsy na ten dzień - przeszliśmy 44km, 55tys. kroków, 8,5h w ruchu. Całość uwieńczył piękny zachód słońca i kolejny raz, tym razem w drodze powrotnej, w ciemności ruszyliśmy do namiotu.


Tak zakończyła się kolejna nasza przygoda. Następna już w planach i mam nadzieję, że jeszcze wiele pięknych przed nami


#podroze #podrozujzhejto #morze #morzebaltyckie

6993cb9f-f45b-4342-8c6e-bb81602d8d38
9abe6833-0023-4e4f-a764-2042aa8cea24
4720e929-7f1e-4f15-92ea-712c2c0e4689
02ce3253-9b13-4dd2-86b2-26758e267b87

Zaloguj się aby komentować

@adamszuba żona mi zaraz będzie obcinać włosy a później będę sprzątał łazienkę...


Tyle dobrego, że szczypiorek poszedł na spacer z babcią i jest cicho

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #podrozujzhejto

Trójstyk granicy Polska-Litwa-Kacapia. Jeszcze sobie orki jakąś szmatę z sierpem i młotem wywiesili XD widocznie lubią sytemy które ich fizycznie eksterminują.

533173b8-c7fa-42e1-9a7f-a8c5ce65a3ed

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnie zdjęcie z Estonii. Rzeka Ahja i niesamowicie wyrzeźbione przez nią piaskowce. Aby poczuć klimat tego miejsca dodać trzeba latające tam zimorodki i legendy o dziewicach siedzących w jaskiniach albo czarownicach, którym raki ogryzają nosy. No jest klimacik.

A dziś już Łotwa, a dokładnie Rzeżyca, stolica Łatgalii. Jutro zwiedzamy i jedziemy do Dyneburga.

#podroze #podrozujzhejto #mojezdjecie #fotografia

48e3dfc2-4493-4111-94b9-0eb26a03fbcd

Zaloguj się aby komentować

@PlatynowyBazant20 Teraz to nagle sami przyjaciele jak zobaczyliście mój letni domek, a wcześniej to śmieszki heheszki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@RACO oprócz spalonej żarówki z przodu i rozwalonej oprawki od żarówki z tyłu to, tylko jedna poważniejsza awaria przetarcia się kabli od zapłonu. Ale generalnie, sam jestem pod wrażeniem. No i sorry że Cię rozczarowałem (° ͜ʖ °)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Aby tu dotrzeć, trzeba trochę pokombinować. Najpierw 55 minut rejsu po bajecznym Königssee (bilet kosztuje 29€ za osobę). Powiedzmy godzina wędrówki i jestem nad Obersee, czyli jednym z najpiękniej położonych jezior, jakie w życiu widziałem.


Wokół tylko góry, cisza i spokój. Wbrew pozorom w weekend nie ma tu zbyt wielu ludzi.


A jakby tego było mało to tuż obok spada sobie z 470 metrów najwyższy wodospad w Niemczech. Rothbachfall.


#podroze #podrozujzhejto #wieczniewolni

08bf2d6d-1b75-4f0e-977d-e425b7803f05

Zaloguj się aby komentować