300km pękło. Wiatr nie pomagał, spalanie wywalone w kosmos i głupek w kijance który mnie prawie skasował w okolicy węzła Nałęczów na S17.
Nie lubię tej trasy, zawsze mocno wieje w twarz.
Pasikonik dał radę, ale dalej uważam że jest za lekki i odrobinę za słaby na dłuższą trasę.
Prezenty dla bratanic dotarły, kawa i miła rozmowa z @cebulaZrosolu była świetnym pitstopem. Pszemo nawet pozwolił zaparkować moto na swoim VIP-owskim miejscu pod blokiem xD
Fajnie ( ͡o ͜ʖ ͡o)
#motocykle #podrozujzhejto















































































