#nostalgia

27
1449

#muzyka #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus


Wczesne lata 2000, to był dziwny czas jeśli chodzi o design sprzętu audio. Przypomniało mi się, że jakoś około 2000 dostałem od rodziców tego bydlaka. Świeciło, zmieniało płyty, wyglądało jak moduł z lądownika księżycowego. Po jakimś czasie zmieniarka płyt odmówiła posłuszeństwa a było to najlepsze, co ta wieża mogła dać. Leżąc na kanapie miałem bez podnoszenia tyłka trzy płyty do wyboru Co ciekawe ten sprzęt nadal gdzieś jest u rodziców w piwnicy a jeszcze kilka lat temu służył mojej mamie jako "radyjko w kuchni".

33e7997c-2c9f-4530-9505-ecb214ad76e1

Zaloguj się aby komentować

Hej wrocławskie dinozaury, pamiętacie Goliata na Placu Grunwaldzkim? Mieliśmy tam stosunkowo blisko, więc byliśmy stałyśmy bywalcami. Moi rodzicie mieli dobrze obcykaną ścieżkę, która omijała stoiska z zabawkami, dzięki czemu łatwiej było przejść tamtędy ze mną i moim bratem xD Że to miejsce nazywało się Goliat, dowiedziałam się dopiero w dorosłości bo my zawsze nazywaliśmy je po prostu Namiot. Miałam stamtąd całą kolekcję dinozaurów, głównie średniej wielkości gumowe figurki, ale miałam też większego t-rexa, który powtarzał co się mu powiedziało, a wypowiedź kończył potężnym rykiem xD Książkę o dinozaurach też miałam stamtąd. Młodsi nie zrozumieją tej gadziej fascynacji z tamtych lat xD

Dla osób które nie znają miejscówki: Goliat to był ogromny namiot położony w pobliżu centrum Wrocławia, oprócz zabawek można było w nim kupić spożywkę, owoce, warzywa, ubrania, drobną elektronikę i chemię. Działała od 1991 do 2000 roku, kiedy nakazano ją zlikwidować pod zarzutem samowoli budowlanej. Na jej miejscu dziś znajduje się centrum handlowe Pasaż Grunwaldzki.

#wroclaw #nostalgia

77d73b83-6075-44e3-b661-a931f11b1014
31600727-73f2-4262-abfc-fac742b71a90
7edc5a9f-02bf-41a2-88ff-2eddc3fcba3f
24aeeeb9-66c4-4293-962d-d3276b40aa33

Zaloguj się aby komentować

jestem chłopakiem, miałem (z może 4 wpisami - 2 od kumpli żeby cokolwiek było, a 2 to były od koleżanek żeby od nich wyłudzić dane)
kurcze, może gdzieś jest na strychu u rodziców, muszę to znaleźć zanim wpadnie w niepowołane ręce

Zaloguj się aby komentować

Mniej więcej 20 lat temu pobiłem rekord świata w Sapera na poziomie ekspert !


Jak do tego doszło ? Nie wiem xD


Prawda była taka, że w tamtym czasie nałogowo grałem w Sapera, sprzyjał temu m.in. wolny internet przez który trzeba było czekać na załadowanie karty. Zamiast patrzeć jak ładuje się stronka zacząłem wykorzystywać ten czas na szybką partyjkę.


Grałem codziennie, przez co byłem w stanie rozminowywać planszę mechanicznie, będąc pogrążony we własnych myślach.

I prawdopodobnie tak się stało podczas rekordowej gry.


Zamyśliłem się i nagle pyk, moim oczom ukazał się wynik 39 sekund !


Jak to możliwe ? Trzeba wiedzieć, że w Saperze jest możliwe wygranie gry bez oznaczenia żadnej miny flagą. Ważne jest aby pozostała liczba nieodkrytych kwadratów równała się liczbie pozostałych min. Wtedy automatycznie zostaną zaznaczone i gra jest wygrana. Także mogłem oznaczyć część min poprawnie i trafiłem puste pole, które odkryło resztę planszy, a że liczba kwadratów = liczbie min to gra została wygrana.


Świadomie na poziomie ekspert byłem w stanie schodzić do wyniku poniżej 90 sekund, wynik podobny do rekordowego nigdy się nie powtórzył.


Moja pasja skończyła się wraz z nową wersją sytemu - Windows 7, to już nie był ten sam Saper


#gry #nostalgia #saper

29b77913-b404-4168-abc1-caefb2f42dc0
dc505017-7c96-4edb-922f-29675bf8545f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #lata90 #gownowpis #hejto40plus


Syn mnie ostatnio spytał, co zbierałem jako dziecko, bo on zbiera np. karty piłkarskie i komiksy. Przypomniały mi się m.in. karty telefoniczne.

Pamiętam, że biegałem od automatu do automatu i patrzyłem, czy ktoś może zostawił zużytą kartę.

a2edae71-4a67-4316-9794-ddc1c2664747

@WatluszPierwszy pamiętam że moja babcia bardzo długo nie miała telefonu komórkowego. Chodziła kilkaset metrów do takiego telefonu u nich na wsi. To był taki element jej rutyny dnia. Szła sobie rano do sklepu. Po drodze zajrzała do budki. Porozmawiała z 20 minut. Zdążyła zadzwonić do 2 osób, robiła zakupy i wracała do domu. I to było dobre życie. Wieś w górach, każdego ranka widok na piękne malownicze pola. Kórki na dworze, co rano pianie koguta. Palenie w piecu i ten telefon w środku wioski.

Zaloguj się aby komentować

tl;dr

Zamyka się ściana wspinaczkowa. Taka stara. A ja będę bajdurzył coś że #nostalgia mocno i takie tam. Zapewne ten post nie zainteresuje prawie nikogo, może poza kilkoma dinozaurami.


Po 25 latach istnienia zamyka się jedna z najstarszych ścian wspinaczkowych w Warszawie. Z punktu widzenia konkurencyjności: był to niestety od dawna spodziewany ruch. Modniejsze (to nie sarkazm) i atrakcyjniejsze dla współczesnych ludzi (eventy, turnieje, konkursy, facebooki itd.) przejęły klientów. Można się pochylać nad tym, czy to dobrze, że część (większość?) ludzi woli miejsca, gdzie itnieje "bulder tygodnia", który można zapostować na swoim story i wygrać kawę albo coś, albo ceni sobie uatrakcyjnianie wspinania wydarzeniami typu "haloween na ściance", kiermaszami czy czymkolwiek innym. Można, ale mi się nie chce, są całe gromady ludzi, którym chce się o tym dyskutować w internetach, że tak pozwolę sobie podlinkować ten artykuł (i zachęcam do zajrzenia do dyskusji w komentarzach). Będę się trzymał stwierdzenia, że najlepszy wspinacz to ten, który ma z tego największą frajdę. (Tak, nawet jeśli nosi skarpetki do butów wspinaczkowych xD)


Dlaczego w ogóle wspominam o tym miejscu? Bo tam, kilkanaście lat temu popełniłem duży błąd: poszedłem się wspinać. Umówieni z kolegą na odpowiednią godzinę, skitrani w kącie zostaliśmy na zupełnym nielegalu przeszkoleni z asekuracji ("co będziecie płacić za szkolenie, to proste, wszystko Wam pokażę"), a potem już poszło dalej. Kilka samodzielnych wizyt, kursy skałkowy i taternicki, sekcja wspinaczkowa...


Gdy zaczynałem, w Warszawie działały chyba tylko trzy ściany: Obozowa, Nowowiejska i coś po drugiej stronie Wisły, gdzie nigdy nie byłem, bo za daleko. Jakiś czas później pojawił się Makak, który zaistniał z przytupem, bo dodał jednak kilka metrów do wysokości, solidną ścianę z przewieszeniem (lina trzydziestka już nie wystarczała) i trochę struktur, dzięki czemu wspinanie było solidnie zróżnicowane. Mieli (i mają!) sporo wydarzeń, kiedyś nawet przyjechał tam sam Adam.


Obozowa z kolei zawsze była miejscem dla solidnych treningów. Znaleźć wolną linię nie podczas własnej sekcji graniczyło z cudem, tworzyły się kolejki, instruktorzy krążyli, by się wzajemnie podogadywać i porezerwować sobie kolejność. Miałem swoje miejsca, w których odczuwałem duży dyskomfort, pamiętam przełamywanie się, sukcesy, zmęczenie po treningach, różne nowinki techniczne, bo jeśli coś nowego wychodziło, to prędzej czy później ktoś to kupił i przyniósł.


Ceniłem sobie tę ścianę (i w wersji przeszłej i bieżącej) za stabilność treningową: drogi robione bez udziwnień, bez nieskałkowych ruchów. Wyceny odzwierciedlały realną trudność bez ułatwień po to, żeby klienci mogli sobie "zrobić cyfrę" (której, w dobie wspinania panelowego, niektórzy mogą nigdy nie zweryfikować w terenie). Na pewno solidnym plusem była też ściana z rzeźbą, która - mimo że znana na pamięć - zawsze dodawała delikatny posmak wspinania skałkowego. Plusem na pewno była też obsługa, która zawsze była na bieżąco z drogami, patentami i bieżącymi na ich temat opiniami.


Jeśli masz jakieś wspomnienia związane z tym miejscem, to czas skoczyć tam ostatni raz.


#wspinaczka

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek smuteczek Zawsze jak wspinaczka się zamyka to smutne. NA mojej sali (IECA) jakiś czas temu wywalili stare bouldery (takie co przypominały prawdziwą skałę) Były bardzo fajne bo przypominały prawdziwą skałę, ale zachciało im się organizować mistrzostwa i zamówili nowoczesne ściany, które są nowoczesne i zdecydowanie lepsze, ale trochę szkoda tych starych Na domiar złego, te stare "skałki" zostały pocięte na kawałki i wyjebane ;/ Miałem nadzieję, że je przeniosą do jakiegoś parku albo chociaż na zewnątrz EICA (do parku), ale d⁎⁎a

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #nostalgia #sztuka

Czasami wstaję rano i przypominają mi się jakieś bzdury z dzieciństwa. Dziś mam wspomnienie o tym, gdy jako dziecko pierwszy raz zobaczyłem ilustracje Alphonse de Neuville'a do "20 000 mil podmorskiej żeglugi" Juliusza Verne'a. Miałem stare wydanie tej książki z lat 60. z tymi ilustracjami. Robiły one na mnie niesamowite wrażenie. Jedne mnie niepokoiły inne zachwycały. Potrafiłem czasami z godzinę przeglądać tę książkę tylko dla tych ilustracji.

2cbce76d-df15-4c86-aad0-ba340ad9fa7a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nadal mam bardzo podobną do tej, tylko koło jest z boku i generalnie służy do szatkowania np kapusty, bęben z ostrzem jest osobno, tj ostrza nie są na kole

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pięć lat temu, 27 stycznia 2021 w wieku 88 lat zmarł Ryszard Kotys, znany głownie z kreacji roli Mariana Paździcha w sitcomie Świat według Kiepskich. W ostatnich latach życia aktor zmagał się z postępującą demencją, a do jego śmierci przyczyniły się powikłania pocovidowe.


Kojarzę go również z roli rycerza w polskim Wiedźminie, sprzedawcy kota z miasta Łodzi w Samych Swoich, listonosza w Koglu-Moglu, wrednego członka komisji etyki lekarskiej krytykującego ideę przeszczepów w Bogach. To tylko znikomy ułamek jego ról, wktóre wcielał się podczas swojej bogatej kariery sięgającej lat 50-tych ubiegłego wieku.


#polskieseriale #polskiefilmy #nostalgia #swiatwedlugkiepskich

4846fb3f-be3d-43f1-bd35-65fa0cf97a95
266ca5b7-fc75-43e5-9a8f-59a42884c2f3
dad3b2e6-a7cd-40ae-939c-046cdc6855ed
44823c67-84fe-4294-bfda-a459a4e84f30
cffba54c-c784-42ee-945d-fea490b71995

Nie no, bez przesady. Daj dekadę na wspominki chociaż. Po pierwszym roku to jak cie moge - ale czcić Paździocha co 5 lat to poziom Onetu...

@aerthevist Ehh, Paździoch. Jak dla mnie najlepiej wykreowana i zagrana rola komediowo-tragiczna w polskich serialach. Oglądałem Kiepskich tylko dla Paździocha.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cizburger jako bułka z tym dziwnym kotletem i surówkami, zalane keczupem i majonezem, ale to żarło. Nie wiem do końca czym się różniło od hamburgera, chyba ilością surówek xD

Hot dog zapewne w stylu amerykańskim, bo to co obecnie mamy w żabkach i na stacjach było jako hot dog francuski.

Ale mi smaka narobiłeś

4zl za burgera gdy średnie zarobki byly 900zl na miesiąc. Obecnie zarabiasz 20-25 zl na godzinę. Lekko licząc obecnie zjesz dwa razy więcej hamburgerów (tych tanich) niż kiedyś.

Zaloguj się aby komentować

Niektórzy #hejto40plus jarają się #fotografiaanalogowa w tym i ja. Od czasu do czasu robię foty na kliszy i mam kilka aparatów analogowych w kolekcji. Ale moja córka lvl 18, która chcąc nie chcąc, jest Zetką, jara się też fotografią, ale inną.

U niej w środowisku, jest teraz zajawka na retro cyfrę. Stare aparaty cyfrowe. Z przełomu lat 90tych i wczesnych 00wych. Foty robione jak najbardziej starymi aparatami cyfrowymi. Zasada jest taka, że wszystko jest robione na automacie, koniecznie z tym "żułtym" znacznikiem daty i godziny. Z lampą błyskową i efektem czerwonych oczu (choć co do tych czerwonych oczu, to już zdania są podzielone). Trochę jak u nas jaranie się łomografią. Im bardziej gówniana jakość i większe ziarno, tym lepiej. Ja oczywiście znam takie aparaty, bo takimi robiłem foty jako gnój. Ale postanowiłem trochę nostalgnąć i sprawdzić, jak się tym dzisiaj będzie robiło. Pożyczyłem od córy Samsung'a Digimax D73. To i tak za bardzo "nowoczesny" aparat, jak na jej gusta. Ma jeszcze starszego Canona, ale nie pamiętam jaki to model. Ten Samsung ma matrycę 7M pixeli. więc musiałem obniżyć do 2M pixeli, bo to najbardziej pożądana rozdzielczość. I wiecie co? Ma to klimat (° ͜ʖ °) O ile na zewnątrz, w dobrym świetle to nie ma jakiejś róźnicy, o tyle w ciemnych miejscach zaczyna się cyfrowe ziarno. Dodając do tego lampę błyskową, to już zaczyna się zabawa "ziemniakiem". Fajne to to i zamierzam się bardziej pobawić tym ustrojstwem, bo przypomina mi nastolactwo (° ͜ʖ °)

Wrzucam też próbkę filmiku z takiego aparatu, w rozdzielczości 640x480 bo to już w ogóle poziom ziemniaka ze starych filmów szkolnych xD

#fotografia #ciekawostki #retrocyfra #nostalgia

https://streamable.com/eilh1l

accc9b43-79a6-483c-bdc9-59ef494cf129
3a87c1d2-0438-43c6-a159-6186ac7e6267
81691fe9-d488-4c3a-8ccc-1f4356bcb96d
4224c1bc-f2e6-4ad4-8a98-bf943e39e353
9295fc2d-8c55-4c32-b8c4-a70633e7f07d

@Klamra ooo ale mi teraz ochoty narobiłeś. będę za dwa miechy w domu to zawinę od rodziców olympusa. jedyny problem to że pamiętam że żarł paluszki niesamowicie szybko - na początku myśleliśmy że zepsuty.

6f54cae5-e0c7-4edd-bb86-f663d2e8ab10

Zaloguj się aby komentować

Kto nie grzał się nigdy przy piecu kaflowym, ten nie wie co to życie. Jedno ze wspomnień z mojego wczesnego dzieciństwa to 5.00 rano, zaśnieżone pola, mróz, chłód w domu, pierzyna i babcia rozpoczynająca dzień od rozpalenia w piecu i upieczenia chleba w dużych blachach.

Na śniadanie chleb z masłem i solą (obficie), kakao pół na pół z mlekiem i wodą i trzaskający pod fajerami ogień.

Piękne, przaśne i niezwykle ciepłe wspomnienie sprzed ponad 30 lat.

#gownowpis #chwalesie #nostalgia #wspomnienia #zimanawsi #czujedobrzeczlowiek

c1ca9635-10c5-486b-a4ce-1a0f5763fff4

Jedna z traum młodości. Mieszkanie w kamienicy z piecami- może rano zimno, ale za to wieczorem też bo kaflak nigdy doby nie wytrzyma z ciepłem.

@Kaligula_Minus Jezu, nienawidziłem tych czasów. Z rana lodówa, a ja jestem ciepłolubny. Ledwo otwierałem oczy i już nic mi się nie chciało.


Czasami kibicuję globalnemu ociepleniu, ale też mam wiadomość, że nie dozyję wiecznego lata w Polsce, za to tych gorszych konsekwencji jak najbardziej mogę. I, paradoksalnie, nawet gorszych mrozów wynikających ze zmian klimatycznych spowodowanych ociepleniem i w jego wyniku "przesunięciami pogód".

Zaloguj się aby komentować

Ludzie narzekają na przetworzone jedzenie i konserwanty jako niezdrowe ale sobie popatrzcie na zdjęcia trzydziestolatków kiedyś a jak wyglądają dzisiaj. Teraz pytanie czy wtedy były jakieś czynniki postarzające czy może konserwanty w żywności mają wpływ na konserwancję osoby taką żywność spożywającej? #nostalgia #ciekawostki #seriale #dieta

99ac12df-9a5f-49d8-92a8-c8887fea0b7b

@Rimfire ołów w powietrzu, azbest w powietrzu, c⁎⁎j wie jakie konserwanty w żywności, kosmetyki gorsze od szarego mydła, nadużywanie alkoholu, leków, nikotyny, przebywanie non stop w dymie papierosowym.

@Rimfire ludzie (czy aktorzy są częścią reprezentatywną?) chcieli wyglądać poważnie by brano ich na poważnie. Teraz już w młodym wieku są operacje plastyczne, botoksy i makijaże maskujące wiek, bo ludzie chcą wyglądać młodo i zdrowo. Aktorzy odmładzają się, bo zależy im na długiej karierze, bo teraz dobrze sprzedaje się młodość. A na zdjęciu każdy już ze bruzdami na czole, a całościowy makijaż na tylko jedna osoba. Reszta się świeci jakby jedynym kosmetykiem dla nich była woda z kranu.

Zaloguj się aby komentować