Hej wrocławskie dinozaury, pamiętacie Goliata na Placu Grunwaldzkim? Mieliśmy tam stosunkowo blisko, więc byliśmy stałyśmy bywalcami. Moi rodzicie mieli dobrze obcykaną ścieżkę, która omijała stoiska z zabawkami, dzięki czemu łatwiej było przejść tamtędy ze mną i moim bratem xD Że to miejsce nazywało się Goliat, dowiedziałam się dopiero w dorosłości bo my zawsze nazywaliśmy je po prostu Namiot. Miałam stamtąd całą kolekcję dinozaurów, głównie średniej wielkości gumowe figurki, ale miałam też większego t-rexa, który powtarzał co się mu powiedziało, a wypowiedź kończył potężnym rykiem xD Książkę o dinozaurach też miałam stamtąd. Młodsi nie zrozumieją tej gadziej fascynacji z tamtych lat xD

Dla osób które nie znają miejscówki: Goliat to był ogromny namiot położony w pobliżu centrum Wrocławia, oprócz zabawek można było w nim kupić spożywkę, owoce, warzywa, ubrania, drobną elektronikę i chemię. Działała od 1991 do 2000 roku, kiedy nakazano ją zlikwidować pod zarzutem samowoli budowlanej. Na jej miejscu dziś znajduje się centrum handlowe Pasaż Grunwaldzki.

#wroclaw #nostalgia

77d73b83-6075-44e3-b661-a931f11b1014
31600727-73f2-4262-abfc-fac742b71a90
7edc5a9f-02bf-41a2-88ff-2eddc3fcba3f
24aeeeb9-66c4-4293-962d-d3276b40aa33

Komentarze (14)

@Shivaa kazali wyburzyć, bo w miarę jak się tam cisnęły bloki i drogi, to nagle niektórym to zaczęło być cierniem w oku, że nie może to być fancy betonowy kloc na betonowym placu. A i pewnie miasto ostrzyło sobie na tę działkę zęby, żeby tam postawić coś, za co będą kasować konkretne siano.

@Shivaa Ale mi teraz przywaliłaś nostalgią prosto w serce. W tym akademiku mieszkała laska, z którą pierwszy raz całowałem się "na poważnie". Na ławce w Parku Szczytnickim. Listopad, poszliśmy na spacer. Włożyła rękę do kieszeni mojej kurtki, bo było jej zimno. Potem już poszło z górki :)

Namiot pamiętam, czego tam nie było! Zdarzało mi się kupować tam jakieś barachło.


55b1c649-fbb2-4d85-9175-e28cab22ef23

Zaloguj się aby komentować