Ja to w sumie od gówniaka miałem wszystko na legalu ale to pewnie dlatego, że jestem z trochę późniejszego rocznika bo '99. Mój pierwszy PC który tata kupił gdy byłem w 2 klasie podstawówki miał na start Viste którą kupił wraz z całym komputerem w lokalnym elektromarkecie. Gier nie piraciłem bo zwyczajnie nie potrafiłem plus tata nie pozwalał nic pobierać i odpalać podejrzanego z sieci xD. Ale akurat gier mi nie brakowało bo zwyczajnie kupowałem masowo wszelkie CDAction, Clicki, Playe i inne magazyny z grami w których często była masa różnych starych gier i sobie je ogrywałem.
Jedyny krótki epizod w życiu kiedy trochę piraciłem gier to gdy już dorastałem i kupiłem swój własny komputer na przełomie gimnazjum i technikum. Jako, że na ten komputer poszły wszystkie moje oszczędności i jeszcze się zadłużyłem u rodziców to nie stać mnie było na gry. Ale szybko odkryłem magię Steama, tanich kluczy do gier, bundli i od tego czasu nie czuje potrzeby piracenia niczego bo granie jest zwyczajnie tanie o ile nie ma się potrzeby grania w każdą grę na premierę.