#niemcy

15
1993

#sluzbazdrowia #zdrowie #niemcy

Czy warto chorować w niemieckim szpitalu? Oczywiście w ogóle nie warto chorować ale jeśli się nam przydarzy to Zdecydowanie bardziej niż w polskim. Od początku. Po przyjeździe karetki do szpitala od razu zajmuje się Tobą zespół medyczny składający się z artz assistant (taki młodszy lekarz) i dwóch pielegniarek. Taki zespół może mieć maksymalnie 5 pacjentów i działa pod okiem pełnego lekarza. W ciągu niecałych dwóch godzin miałem zrobione badania krwi, rtg, usg, rezonans. Kwalifikacja do operacji i wyjazd na oddział. Przed operacją dostajesz dwie kartki A4 z informacją co będą Ci robić, jakie masz alternatywy, co może pójść nie tak. Przychodzi anestezjolog zrobić wywiad i przy okazji opowiada jak wygląda procedura uśpienia. Potem wjazd na salę operacyjną, chirurg mówi Ci co będzie robione, jak i ile to zajmie.

Lulu i budzisz się na oddziale. Ogólne warunki na oddziale: sale są tylko dwuosobowe, z łazienkami. Sporo udogodnień na każdym możliwym kroku: ID sterowania łóżkiem, poprzez światła zapalane z pilota czy tv/radio i telefon przy każdym łóżku (bez wrzuć monetę). Do dyspozycji szafa, sejf, stolik z dwoma krzesłami i stolik do łóżka (ten z tv, radiem itp). Na oddziale też jest świetlica, coś w rodzaju kawiarenki. Kawa, herbata, jakieś ciasto. Tv, gazety, planszowki i PlayStation.

Żywienie to bajka: Przed posiłkiem przychodzi miła pani z pytaniem co byś zjadł. Do wyboru masz kilkanaście jedzonek, bez limitu ilosciowego. Podwójna porcja? Proszę bardzo. Więcej serka? Oczywiście. A owoce jakie? Dwa banany czy więcej? Herbata zwykła, czarna, zielona czy miętowa? A może owocowa? Schemat standardowy. Śniadanie o 8.00, obiad 13.00, deser/kawa o 16.00 i kolacja o 19.00.

Komunikacja z personelem też bezproblemowa: Jako że średnio znam niemiecką terminologię medyczną to przechodzę na angielski i tylko dwie osoby nie operowały tym językiem. Reszta bez żadnego problemu. Na każdym kroku jesteś informowany o wszystkim. Nawet jak Ci kroplowki wieszają to dostajesz info co zawierają. Tabletki? Od razu info co to i na co to.

25051bfc-43bc-440d-83e9-a39ab03adb7a
51b9f2ba-995e-45ae-8a89-e6d8b1b2248c
c28370bc-e8db-4c1e-ac40-2181bf7de751
d133b827-7e4c-41fc-acb4-54f18ee46718
f1d2d700-9b6e-41e2-9d12-11052c53e45f

Zaloguj się aby komentować

#sluzbazdrowia #zdrowie #niemcy W sumie za kawałek kiszki: -5 dni laby w komfortowych warunkach. Ponoć we wtorek mnie stąd wykopią. -Cisza, spokój, Młody ma sam sobie radzić z firmą. -<cebula_mode_on>Z prywatnego ubezpieczenia wyjdzie 1200 euro za operację, 180 euro za dzień w szpitalu, 130 euro za dzień na zwolnieniu. <cebula_mode_off> -Fajne pielęgniarki. -W końcu jebnę vape do czego się przymierzałem od jakiegoś czasu. -Dowiedziałem się kim są Aleksjanie, Joannici. A tak na marginesie to Krzyżacy też prowadzą szpitale. -Dowiedziałem się że sznycel wegetariański może być smaczny

fb4874b3-5143-4cbc-89f0-49d9a8669ef2

Zaloguj się aby komentować

#sluzbazdrowia #zdrowie #niemcy #widokzokna Wczoraj zaczęło mnie nurtować pytanie co oni robią z tym niezjedzonym żarciem. Jeśli mają 13 różnych potraw na wózku to jasne jest że 70% tego nie jest zjedzone. Do śmieci? Podpytalem sympatyczną pielegniarkę o to i dowiedziałem się że dużo szpitali w Niemczech jest zakonna. Nasz jest Braci Aleksjanów. To co nie jest spozyte w szpitalu jedzie później do przytułków dla bezdomnych, punktów pomocy ubogim itp. Dowiedziałem się też że sporo służby zdrowia tutaj jest prowadzona przez zakonników. Na przykład fakt że przywiozła mnie karetka należąca do Joannitów.

dad02c7d-9a63-4c09-a4db-be599dc1fb28

Zaloguj się aby komentować

@Alawar ch⁎⁎⁎wa wrzuta, bo nie dali tego czym jest ten paragraf. jak już tak bardzo to propagują, to mogli dać przetłumaczoną treść, bo równie dobrze to może być coś naciąganego, co w ogóle nie pasuje do tej sytuacji.

U nas jest też paragraf za szalbierstwo. Gdy jedna strona nie zapłaci i się ulotni, wówczas druga zostawia serwetkę z personaliami uciekiniera i też daje nogę. Oboje odpowiadają za szalbierstwo ale odpowiedzialność finansowa jest solidarna.

Zaloguj się aby komentować

#sluzbazdrowia #zdrowie #niemcy Ehh, człowiek nie weźmie udziału w konkursie na to kto najlepszy znicz kupi, czy która ciotka najlepsze futro na siebie wciągnie.

Stan dobry stabilny, mogę już jeść. Wprawdzie tylko kleik i herbatkę ale to już coś. Ogólnie to herbatek miałem osiem rodzaji do wyboru i 3 różne kleik i.

Sala dwuosobowa, mój współlokator to dziadek 65l który nadział się na klamkę. Jak? Nie wiem, nie będę pytał. Gość spoko, mało mówi i nie chrapie.

Co mi się podoba w tym szpitalu: Dostajesz materiały co będą Ci robić. Skrócony opis zabiegu, możliwe powikłania, alternatywy. W sumie 3 kartki A4 na wyrostek.

Przed operacją przychodzi anestezjolog zrobić wywiad i również informuje Cię jak będzie wyglądała narkoza. Zanim Cię uspią to chirurg informuje Cię o szczegółach zabiegu, ile mniej więcej potrwa. Ogólnie profesjonalne podejście do pacjenta. Ps: ładny wschód słońca miałem dzisiaj.

04a4e267-6054-4547-ba85-552a910d8641

Zaloguj się aby komentować

#jedzenie #jedzzhejto #niemcy Kupiłem sobie kalendarz adwentowy z sosami. A co! Na początku myślałem że to zryty pomysł a potem stwierdziłem że dlaczego by nie? Może jakieś ciekawe smaki człowiek odkryje?

76f09f0f-ce57-4834-9123-88f969187dec

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I szczypta rosyjskiej propagandy w wydaniu #pravda


  • Kazachstański politolog Piotr Swoik: Jesteśmy muzeum kolonializmu XXI wieku

Analityczna prognoza dotycząca przyszłości Kazachstanu w wywiadzie udzielonym specjalnej korespondentce Pravda.Ru Daria Aslamowa przez kazachstańskiego politologa Piotra Swoika.


  • Turkmenistan wstrzymał dostawy gazu do Turcji


  • Kolejna kluczowa gałąź gospodarki Niemiec znalazła się na skraju kryzysu


  • Rakieta nuklearna Burevestnik: w Rosji ujawniono nową broń dnia sądu ostatecznego


  • Dlaczego 24 października jest dniem rosyjskich sił specjalnych: główna różnica w stosunku do święta zawodowego


Zerknijmy do tego zarowno dotyczacego #rosja jak #niemcy bo to zawsze nasi zacni sasiedzi - wiec warto wiedziec co u nich slychac (jezeli macie dobra pamiec, to juz chyba w dokladnie tej tematyce wrzucalem tez tlumaczenie z Prawdy jakies pol roku temu):


Kolejna kluczowa gałąź niemieckiej gospodarki znalazła się na skraju kryzysu

Kolejna z podstaw niemieckiej gospodarki (obok produkcji samochodów) — przemysł chemiczny — przechodzi głęboki kryzys strukturalny, który może stać się punktem zwrotnym dla całego modelu przemysłowego kraju.

Wiodące przedsiębiorstwa w Nadrenii Północnej-Westfalii, tradycyjnym centrum produkcji chemicznej w Niemczech, ograniczają produkcję i redukują zatrudnienie pod presją wysokich cen energii i kosztów związanych z emisją dwutlenku węgla, jak podaje gazeta Welt am Sonntag.

Nie jest to tymczasowy spadek, ale oznaki kryzysu systemowego, który dotyka kluczowe gałęzie przemysłu, od chemii po metalurgię. Według Welt am Sonntag znaczna część przedsiębiorstw w regionie znajduje się na skraju zamknięcia.

Siły opozycyjne w parlamencie krajowym, w tym Socjaldemokratyczna Partia Niemiec, domagają się tymczasowego złagodzenia przepisów regulacyjnych i przeglądu zasad handlu uprawnieniami do emisji CO₂, uważając, że obecne warunki stanowią zagrożenie dla istnienia całych segmentów przemysłu.

W regionach Renu i Ruhru tylko w sektorze chemicznym zatrudnionych jest około 100 tysięcy osób i to właśnie te miejsca pracy są bezpośrednio zagrożone.

Jednym z kluczowych problemów pozostaje presja konkurencyjna ze strony producentów z Azji i Bliskiego Wschodu. W tych regionach koszty energii są znacznie niższe, a koszty emisji CO₂ nie występują wcale.

Niemieckie przedsiębiorstwa zmuszone są płacić za drogie certyfikaty emisji dwutlenku węgla. Na przykład zakład firmy Ineos w Kolonii wydawał rocznie od 90 do 100 milionów euro wyłącznie na kompensację emisji dwutlenku węgla. Nawet przy utrzymaniu obecnych wielkości produkcji przedsiębiorstwo liczy jedynie na osiągnięcie zerowego wyniku finansowego na koniec roku obrotowego.

Frakcja SPD w parlamencie Nadrenii Północnej-Westfalii zaproponowała zawieszenie lub osłabienie systemu handlu emisjami, argumentując, że przemysł regionu — jeden z najbardziej energochłonnych w Europie — znalazł się w nierównych warunkach w porównaniu z konkurentami z Chin, USA i krajów Bliskiego Wschodu.

Zdaniem polityków utrzymująca się presja może doprowadzić do zakrojonej na szeroką skalę deindustrializacji, mimo że niemieckie przedsiębiorstwa pozostają jednymi z najbardziej zaawansowanych technologicznie i ekologicznych na świecie.

W ostatnich miesiącach szereg największych firm ogłosiło zamknięcie lub sprzedaż swoich aktywów w Niemczech. Wśród nich są Ineos, BP, Shell i Evonik.

Brytyjska firma BP rozważa sprzedaż spółki zależnej Ruhr Oel GmbH, w skład której wchodzi rafineria ropy naftowej w Gelsenkirchen, zatrudniająca około dwóch tysięcy osób. Firma zlikwidowała już około 230 miejsc pracy, oświadczając jednocześnie, że będzie unikać przymusowych zwolnień.

Shell z kolei przeprowadza restrukturyzację swojego przedsiębiorstwa w Kolonii, zamykając część instalacji w Wesseling i przekierowując się na produkcję „zielonych” produktów, w tym biopaliw i skroplonego biogazu.

Według szacunków firmy przejście na nowe technologie pozwoli na zmniejszenie emisji CO₂ nawet o milion ton rocznie. Jednak przejście na ekologiczne produkcje wiąże się ze spadkiem tradycyjnej produkcji, a w konsekwencji z utratą miejsc pracy.

Evonik, jeden z największych niemieckich koncernów chemicznych, obniżył prognozę zysków z 2,3 do 1,9 mld euro, ograniczył programy inwestycyjne i ogłosił redukcję dwóch tysięcy miejsc pracy, z czego półtora tysiąca przypada na Niemcy.

Przedstawiciele firmy przyznali, że spadek popytu w 2024 r. okazał się „gwałtowny i nieoczekiwany”, a ożywienie gospodarcze nie nastąpiło. Jednocześnie kierownictwo podkreśla, że nie chodzi o wycofanie się z rynku niemieckiego, ale o restrukturyzację dostosowaną do nowych warunków gospodarczych.

Związki zawodowe i stowarzyszenia branżowe ostrzegają przed „efektem domina”, który może rozprzestrzenić się na cały przemysł kraju. Szef związku zawodowego IGBCE Michael Vassiliadis stwierdził, że system handlu uprawnieniami do emisji CO₂ „dławi przemysł” i wymaga przeglądu.

Eksperci wskazują, że jeśli produkcja opuści Niemcy, po prostu przeniesie się do regionów o mniej rygorystycznych normach środowiskowych, co doprowadzi do tzw. „ucieczki emisji” – sytuacji, w której globalne emisje nie ulegają zmniejszeniu, a jedynie ulegają redystrybucji.

Minister gospodarki Nadrenii Północnej-Westfalii Mona Neubauer (partia Zielonych) wypowiedziała się przeciwko osłabieniu polityki klimatycznej, podkreślając, że system handlu emisjami pozostaje kluczowym instrumentem modernizacji przemysłu.

Przyznała jednak, że rząd federalny powinien działać bardziej zdecydowanie, aby wesprzeć przedsiębiorstwa energochłonne i zorientowane na eksport. Według niej Niemcy powinny zachować status potęgi przemysłowej, ale w tym celu konieczne są konkretne działania mające na celu obniżenie cen energii elektrycznej i zapewnienie stabilnych warunków dla biznesu.

Obecna sytuacja odzwierciedla szerszy konflikt między celami klimatycznymi a polityką przemysłową Niemiec. Z jednej strony kraj dąży do neutralności węglowej i przyspieszonej dekarbonizacji, z drugiej strony stoi przed ryzykiem utraty bazy produkcyjnej, która przez dziesięciolecia stanowiła podstawę potęgi gospodarczej.

Eksperci zauważają, że bez przemyślanej adaptacji polityki klimatycznej do realiów globalnej konkurencji Niemcy ryzykują utratę przywództwa technologicznego w kluczowych branżach, przekazując inicjatywę krajom o mniej rygorystycznych normach środowiskowych.

W istocie przemysł chemiczny Niemiec znalazł się w centrum strategicznego wyboru: albo przyspieszyć „zieloną transformację” kosztem tymczasowych strat i restrukturyzacji, albo złagodzić regulacje, ryzykując opóźnienie realizacji celów klimatycznych.

Niezależnie od tego, która droga zostanie wybrana, jedno jest oczywiste — dotychczasowy model oparty na tanich zasobach energetycznych (z Rosji, należy zauważyć), stabilnym popycie wewnętrznym i umiarkowanych regulacjach odszedł do przeszłości.

Obecnie najpilniejszym zadaniem dla Niemiec jest zapobieżenie deindustrializacji. Istnieją jednak poważne wątpliwości, czy władze tego kraju są w stanie sprostać temu zadaniu.

#przemysl

27315382-bbf4-4259-be37-c8f4c1d6a156

Przytoczony artykuł to akurat nie propaganda tylko nomen omen prawda. Z pobudek ideologicznych administracyjnie zabijany jest europejski przemysł chemiczny, duzi inwestują w nowe moce produkcyjne właściwie już tylko poza UE. A że Niemcy są hegemonem w tej branży, to i najbardziej odczuwają negatywne skutki. Ruscy wolą oczywiście pisać o naszych problemach niż o swoich, tym niemniej nie zmienia to faktu, że te problemy są i niestety niewiele robimy aby je rozwiązać. To właśnie takie działania UE są pożywką dla wszelkiej maści populistycznych partii typu AfD w Niemczech czy Front Narodowy we Francji. Wszystko można naprawić, tylko czasem trzeba się przyznać do błędu i wycofać z głupich i szkodliwych decyzji, z których nawet ruscy się śmieją. Nawet w Pravdzie można czasem przeczytać prawdę, co za zaskoczenie.

Zaloguj się aby komentować

@malkontenthejterzyna Podziękujmy niemieckim zielonym, którzy na walce z energią jądrową zbudowali całe swoje poparcie.


Tak jak w Polsce mamy bandy kretynów głosujących na pewną partię pełną szkodników realizujących ruską agendę, tak Niemcy mają ich od czasów zimnej wojny. Zieloni zaczynali od protestowania pod amerykańską bazą Rammstein (bo były tam głowice jądrowe).

Zaloguj się aby komentować

Raport potwierdza, że niemieckie firmy są zobowiązane do udostępniania chińskim władzom poufnych danych przemysłowych — w tym projektów (np. diagramów i schematów łańcucha dostaw), list klientów, a nawet trzyletnich prognoz produkcji — w celu uzyskania zezwoleń na eksport pierwiastków ziem rzadkich. W obliczu nowych chińskich przepisów dotyczących pierwiastków ziem rzadkich, niemieckie firmy przekazują Pekinowi poufne informacje o łańcuchu dostaw, które potencjalnie mogą zostać wykorzystane do ograniczenia produkcji lub zamknięcia linii produkcyjnych w największej gospodarce Europy.

https://news.bloomberglaw.com/international-trade/german-firms-hand-over-secrets-that-china-could-use-for-leverage

Co za frajerzy.

#niemcy #uniaeuropejska #chiny #gospodarka #ekonomia

aecfec1d-5b5d-4676-a2c2-475bc903d163

Nie tylko niemieckie, WSZYSTKIE firmy są do tego zobowiązane. Szpiegostwo przemysłowe na pełnym legalu sobie chinole wymyślili.

Zaloguj się aby komentować

#wiadomosciswiat #wojna #niemcy #geopolityka

Bardzo interesujące informacje. No i, brzmią całkiem wiarygodnie, w świetle jej ostatnich wypowiedzi. Niesamowite, jak jeszcze przed rozpętaniem kryzysu migracyjnego uchodziła ona za żonę stanu.

Aneksja Krymu. Angela Merkel naciskała, by nie stawiać oporu?

Była kanclerz Niemiec Angela Merkel miała interweniować u władz w Kijowie, by nie bronić się przed aneksją Krymu w 2014 roku. Tak twierdzi były wysoki rangą litewski wojskowy.

https://removepaywalls.com/5/https://www.rp.pl/dyplomacja/art43232141-aneksja-krymu-angela-merkel-naciskala-by-nie-stawiac-oporu

Zaloguj się aby komentować

Münster, położone w zachodnich Niemczech, w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej znaczących miast regionu. Choć liczy dziś około 320 tysięcy mieszkańców, jego rola historyczna, religijna i kulturalna jest znacznie większa niż mogłoby się wydawać. To miasto uniwersyteckie, rowerowe i pełne życia – a zarazem miejsce, gdzie historia Europy zapisała kilka z najważniejszych kart. Krótka historia miasta

Początki Münsteru sięgają roku 793, kiedy to mnich Liudger (późniejszy św. Ludger) założył tu klasztor misyjny – monasterium – od którego pochodzi nazwa miasta. Wkrótce stało się ono ważnym ośrodkiem chrystianizacji północnych Niemiec i jednym z najstarszych biskupstw w kraju. W średniowieczu Münster rozkwitał jako miasto handlowe należące do Hanzy – potężnego związku miast kupieckich Europy Północnej. Jednak w historii miasta nie brakowało dramatów. W XVI wieku Münster stał się miejscem rewolucyjnych wydarzeń religijnych. W latach 1534–1535 miasto opanowali anabaptyści, którzy ogłosili tu swoje „Nowe Jeruzalem”. Ich radykalne rządy zakończyły się krwawo – po stłumieniu buntu przywódców stracono, a ich ciała zawieszono w żelaznych klatkach na wieży kościoła św. Lamberta. Te klatki, widoczne do dziś, są jednym z najbardziej makabrycznych, ale i fascynujących symboli Münsteru. W XVII wieku Münster odegrał kluczową rolę w zakończeniu jednej z najkrwawszych wojen w dziejach Europy – Wojny Trzydziestoletniej. W 1648 roku właśnie tutaj podpisano część Pokoju Westfalskiego, kończącego konflikt. Od tego momentu miasto zyskało sławę miejsca pojednania i dyplomacji.

Podczas II wojny światowej Münster został poważnie zniszczony przez alianckie bombardowania, ale po wojnie odbudowano go z niezwykłą dbałością o historyczny wygląd. Dziś jego starówka jest jednym z najpiękniejszych przykładów powojennej rekonstrukcji architektury gotyckiej i renesansowej w Niemczech.Katedra św. Pawła (St.-Paulus-Dom)

Na drugim zdjęciu widać wspaniałą katedrę św. Pawła, główną świątynię Münsteru i siedzibę biskupa. Jej budowę rozpoczęto w XII wieku, a zakończono w XIV, dlatego łączy w sobie elementy stylu romańskiego i gotyckiego. Potężna bryła katedry z dwiema masywnymi wieżami i bogato zdobionym frontonem jest sercem miasta i jednym z jego najważniejszych symboli.

Wnętrze katedry kryje liczne skarby sztuki sakralnej, w tym słynny średniowieczny zegar astronomiczny z XVI wieku, który codziennie o godzinie 12.00 pokazuje ruch figurek Trzech Króli. Na zewnątrz, przed katedrą, odbywa się popularny targ – Wochenmarkt Münster – widoczny na Twoim drugim zdjęciu. To miejsce, gdzie tradycja spotyka codzienne życie mieszkańców; można tam kupić świeże produkty z regionu Westfalii, kwiaty i lokalne przysmaki.Kościół św. Lamberta (Lambertikirche)

Pierwsze zdjęcie przedstawia kościół św. Lamberta, wzniesiony w stylu późnogotyckim w XIV wieku. Jego strzelista wieża jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów w panoramie miasta. To właśnie na tej wieży zawieszone są trzy słynne żelazne klatki, w których w 1536 roku pokazano ciała przywódców wspomnianych anabaptystów. Klatki te do dziś przypominają o burzliwej historii miasta i jego roli w reformacji.

Złote elementy widoczne na wieży pochodzą z późniejszych renowacji – podkreślają misterny detal gotyckiej architektury. U dołu wieży można też zauważyć zegar z pozłacanymi wskazówkami, dodany w XIX wieku.Wieża Prinzipalmarkt i Ratusz (Historisches Rathaus)

Trzecie zdjęcie ukazuje charakterystyczną wieżę przy ulicy Prinzipalmarkt, głównym deptaku starego miasta. To historyczne centrum Münsteru, pełne arkad, zabytkowych kamienic kupieckich i kawiarni. W pobliżu znajduje się również Stary Ratusz, słynny z tzw. Sali Pokoju Westfalskiego, gdzie w 1648 roku podpisano traktaty kończące Wojnę Trzydziestoletnią. Sala ta zachowała oryginalny wystrój i meble z epoki, będąc jednym z najcenniejszych zabytków dyplomatycznych Europy.

Wieża, widoczna na zdjęciu, to część tzw. Stadthausturm, przykładu późnorenesansowej architektury miejskiej z charakterystycznym miedzianym dachem.Zegar Glockenspiel przy Ludgeristraße

Ostatnie zdjęcie przedstawia zegar carillonowy (Glockenspiel) przy ulicy Ludgeristraße, tuż nad sklepem Cookie Couture. To jeden z bardziej oryginalnych punktów miasta – mechaniczny zegar z zestawem dzwonów, które grają melodie o określonych porach dnia. Jego tarcza pokazuje czas w kilku miastach świata – Londynie, Nowym Jorku, Moskwie, Szanghaju, Johannesburgu i Sydney – symbolizując otwartość Münsteru na świat i jego międzynarodowy charakter.

Zegar powstał w XX wieku i nawiązuje do tradycji rzemieślniczych zegarów miejskich, które w średniowieczu pełniły nie tylko funkcję pomiaru czasu, lecz także były ozdobą i formą sztuki. Wieczorem, gdy rozbrzmiewa melodia dzwonów, to miejsce przyciąga turystów i mieszkańców, tworząc niepowtarzalny klimat starego miasta.Münster dziś

Współczesny Münster to miasto kontrastów – z jednej strony przesiąknięte historią, z drugiej – młode i tętniące życiem dzięki ponad 50 tysiącom studentów Uniwersytetu Westfalskiego Wilhelma (WWU Münster). Jest znane jako rowerowa stolica Niemiec, z ponad 500 km ścieżek i niemal tyle samo rowerów, co mieszkańców. Odwiedzając Münster, można poczuć ducha średniowiecza, ducha reformacji, a jednocześnie nowoczesności i nauki. Miasto, które przetrwało wojny, reformy i rewolucje, dziś promieniuje spokojem i kulturą – jest idealnym miejscem, by odkrywać historię Europy w jej najpiękniejszym, zachodnioniemieckim wydaniu.

I jeszcze jedno, jeśli nie lubicie rowerzystów, ścieżek rowerowych dominujących nad ruchem samochodowym, to omijajcie to miasto szerokim łukiem.

#podroze #niemcy #podrozujzhejto

306c29b0-0be9-41bd-a5f5-d4c991a2080c
c4fa7b3d-a1e3-45ea-a4db-2cf1e6a37247
09009884-31c3-47a3-8ce7-186fa996ea66
467170e2-0793-4fff-962e-d14009363b1d
433ef305-3115-4d33-a3d6-737a683480c4

Zaloguj się aby komentować

Dobra, uznałem że nie ma szans na znalezienie roboty bez minimum komunikatywnego niemieckiego, więc zaczynam ostrą edukację.


Podstawy mam, słownictwo jakieś proste jest, konstrukcję zdań ogarniam - teraz tylko nauczyć się intuicyjnie tej je⁎⁎⁎ej deklinacji. Będzie dobrze, może nie mam absurdalnego talentu do języków, ale uczę się raczej szybciej niż wolniej, a przy motywacji w postaci pustej lodówki na bank będzie łatwiej


#niemiecki #niemcy #pracbaza

Zaloguj się aby komentować

Wernigerode to niewielkie, ale niezwykle urokliwe miasteczko, w którym historia spotyka się z naturą. Zamek na wzgórzu, kolorowe kamienice, parowa kolejka i zapierające dech w piersiach widoki tworzą klimat jak z bajki. To idealne miejsce na jednodniową wycieczkę lub romantyczny weekend w sercu Niemiec. Zawsze połączyłem Goslar ale Wernigerode skradło moje serce. Zdecydowanie wrócę tu na dłużej, gdy chłopaki podrosną.

Historia Wernigerode to jedno z najbardziej malowniczych miasteczek w Niemczech, położone w landzie Saksonia-Anhalt, na północnym skraju gór Harzu. Jego historia sięga XII wieku, kiedy po raz pierwszy pojawiła się wzmianka o miejscowości i o zamku, który strzegł ważnych szlaków handlowych prowadzących przez góry. W średniowieczu Wernigerode rozwijało się jako osada rzemieślnicza i kupiecka, otoczona murami obronnymi. Miasto należało do hrabiów von Stolberg, którzy władali nim przez wieki i mieli swoją rezydencję w zamku górującym nad okolicą. W XVI wieku Wernigerode dołączyło do Hanzy – związku miast kupieckich, co przyniosło bogactwo i rozwój architektury. Podczas reformacji mieszkańcy przyjęli luteranizm, a w XVII wieku miasto ucierpiało w czasie wojny trzydziestoletniej. W XIX wieku Wernigerode zaczęło się przekształcać w kurort i ośrodek turystyczny, przyciągając podróżnych spragnionych górskiego powietrza i uroków Harzu. Po II wojnie światowej miasteczko znalazło się w granicach Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD). Po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku Wernigerode odzyskało dawny blask, a jego odrestaurowane centrum i zamek stały się jednymi z najczęściej fotografowanych miejsc w regionie.

Co warto zobaczyć

Zamek Wernigerode (Schloss Wernigerode)Najbardziej rozpoznawalny symbol miasta – malowniczo położony na wzgórzu zamek z XII wieku, przebudowany w stylu neogotyckim w XIX stuleciu. Z jego tarasów rozciąga się wspaniały widok na miasto i góry Harzu. Wnętrza są bogato umeblowane, a ekspozycje pokazują życie arystokracji sprzed 200 lat. Stare Miasto i RatuszSerce Wernigerode stanowi rynek z bajkowym ratuszem, którego kolorowa, drewniano-gotycka fasada pochodzi z XV wieku. Wokół rozciągają się wąskie uliczki pełne kolorowych domków z muru pruskiego – jest ich tu ponad 400. Warto przespacerować się Breite Straße, tętniącą życiem i pełną kawiarni. Kolejka parowa na BrockenZ dworca w Wernigerode rusza słynna Harzer Schmalspurbahn, czyli wąskotorowa kolejka parowa. Jej trasa prowadzi przez lasy i tunele aż na Brocken – najwyższy szczyt Harzu (1141 m n.p.m.). To wyjątkowa atrakcja dla miłośników historii i kolei. Przyroda i szlakiOkolice miasta oferują wiele tras spacerowych i widokowych, m.in. do Steinerne Renne – malowniczej doliny z wodospadami i mostkami. Niedaleko leży także Ottofelsen, granitowa formacja skalna z panoramą na Harz. Zapora Rappbode i most Titan RTKilka kilometrów od miasta znajduje się monumentalna Rappbodetalsperre – największa zapora wodna w Niemczech. Nad doliną rozpięty jest most wiszący Titan RT o długości 458 metrów – jeden z najdłuższych mostów dla pieszych na świecie. Parki i muzeaWarto odwiedzić Wildpark Christianental – mały park dzikich zwierząt, idealny na spokojny spacer, oraz Luftfahrtmuseum Wernigerode, gdzie zobaczyć można samoloty, śmigłowce i modele lotnicze. Dla rodzin z dziećmi polecany jest Miniaturenpark Kleiner Harz, prezentujący miniaturowe wersje słynnych budowli regionu. Ciekawostki i fakty historyczne Najstarszy dom w Wernigerode pochodzi z 1400 roku i wciąż jest zamieszkany.Miasto bywa nazywane „kolorową bramą do Harzu” – ze względu na bogato zdobione fasady domów.Goethe odwiedził Wernigerode podczas swoich podróży po Harzu i wspominał je w swoich notatkach.W okolicznych górach według legend odbywały się sabaty czarownic na szczycie Brocken – to właśnie stąd wzięły się opowieści o Nocy Walpurgii.W XIX wieku powstały tu fabryki i warsztaty produkujące m.in. maszyny i wyroby metalowe – Wernigerode łączyło przemysł z turystyką.

#podroze #niemcy

45b20dfa-c5ac-4e91-85c9-c30ecda8a11f
158547e3-11b5-483b-be20-f7d8d3117378
83884b77-2762-4e05-8b0b-904a56462d37
c1faef51-50fa-48e0-8d97-c45a6605c78e
e43e9e63-0b32-41d4-b4d3-3fe2f0bd26b5

Zaloguj się aby komentować