Rząd Bawarii planuje przenieść się na usługi Microsoftu do końca tego roku
Rząd Bawarii ogłosił plany migracji na usługi chmurowe Microsoftu z rozwiązań o otwartym kodzie, co wywołało kontrowersje wśród lokalnych firm oraz opozycji parlamentarnej, która sprzeciwia się decyzji koalicji rządzącej. Krytycy ostrzegają, że koszt tej zmiany może sięgnąć nawet 1 miliarda euro w ciągu najbliższych pięciu lat.
Typowa sprzedaż tylnymi drzwiami, pare osob dostanie $$$$$$ a podatnicy beda płacić jest tyle opcji, oprócz tego w niemczech jest tylu dostawców jak Hetzner który jest o wiele tańszy niż Microsoft no ale za głupote się płaci
Czy warto chorować w niemieckim szpitalu? Oczywiście w ogóle nie warto chorować ale jeśli się nam przydarzy to
Zdecydowanie bardziej niż w polskim. Od początku. Po przyjeździe karetki do szpitala od razu zajmuje się Tobą zespół medyczny składający się z artz assistant (taki młodszy lekarz) i dwóch pielegniarek. Taki zespół może mieć maksymalnie 5 pacjentów i działa pod okiem pełnego lekarza. W ciągu niecałych dwóch godzin miałem zrobione badania krwi, rtg, usg, rezonans. Kwalifikacja do operacji i wyjazd na oddział.
Przed operacją dostajesz dwie kartki A4 z informacją co będą Ci robić, jakie masz alternatywy, co może pójść nie tak. Przychodzi anestezjolog zrobić wywiad i przy okazji opowiada jak wygląda procedura uśpienia. Potem wjazd na salę operacyjną, chirurg mówi Ci co będzie robione, jak i ile to zajmie.
Lulu i budzisz się na oddziale.
Ogólne warunki na oddziale: sale są tylko dwuosobowe, z łazienkami. Sporo udogodnień na każdym możliwym kroku:
ID sterowania łóżkiem, poprzez światła zapalane z pilota czy tv/radio i telefon przy każdym łóżku (bez wrzuć monetę).
Do dyspozycji szafa, sejf, stolik z dwoma krzesłami i stolik do łóżka (ten z tv, radiem itp).
Na oddziale też jest świetlica, coś w rodzaju kawiarenki. Kawa, herbata, jakieś ciasto. Tv, gazety, planszowki i PlayStation.
Żywienie to bajka: Przed posiłkiem przychodzi miła pani z pytaniem co byś zjadł. Do wyboru masz kilkanaście jedzonek, bez limitu ilosciowego. Podwójna porcja? Proszę bardzo. Więcej serka? Oczywiście. A owoce jakie? Dwa banany czy więcej? Herbata zwykła, czarna, zielona czy miętowa? A może owocowa? Schemat standardowy. Śniadanie o 8.00, obiad 13.00, deser/kawa o 16.00 i kolacja o 19.00.
Komunikacja z personelem też bezproblemowa: Jako że średnio znam niemiecką terminologię medyczną to przechodzę na angielski i tylko dwie osoby nie operowały tym językiem. Reszta bez żadnego problemu.
Na każdym kroku jesteś informowany o wszystkim. Nawet jak Ci kroplowki wieszają to dostajesz info co zawierają. Tabletki? Od razu info co to i na co to.
#sluzbazdrowia #zdrowie #niemcy
W sumie za kawałek kiszki:
-5 dni laby w komfortowych warunkach. Ponoć we wtorek mnie stąd wykopią.
-Cisza, spokój, Młody ma sam sobie radzić z firmą.
-<cebula_mode_on>Z prywatnego ubezpieczenia wyjdzie 1200 euro za operację, 180 euro za dzień w szpitalu, 130 euro za dzień na zwolnieniu. <cebula_mode_off>
-Fajne pielęgniarki.
-W końcu jebnę vape do czego się przymierzałem od jakiegoś czasu.
-Dowiedziałem się kim są Aleksjanie, Joannici. A tak na marginesie to Krzyżacy też prowadzą szpitale.
-Dowiedziałem się że sznycel wegetariański może być smaczny
#sluzbazdrowia #zdrowie #niemcy #widokzokna
Wczoraj zaczęło mnie nurtować pytanie co oni robią z tym niezjedzonym żarciem. Jeśli mają 13 różnych potraw na wózku to jasne jest że 70% tego nie jest zjedzone. Do śmieci? Podpytalem sympatyczną pielegniarkę o to i dowiedziałem się że dużo szpitali w Niemczech jest zakonna. Nasz jest Braci Aleksjanów. To co nie jest spozyte w szpitalu jedzie później do przytułków dla bezdomnych, punktów pomocy ubogim itp.
Dowiedziałem się też że sporo służby zdrowia tutaj jest prowadzona przez zakonników. Na przykład fakt że przywiozła mnie karetka należąca do Joannitów.
@Opornik W ogóle te zakonniki dziwne. 37 szpitali, 2 miliardy euro przychodu i nawet centa na tym nie zarabiają, są non profit. Polski kler to by się za głowę łapal
Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem,
za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
@Alawar ch⁎⁎⁎wa wrzuta, bo nie dali tego czym jest ten paragraf. jak już tak bardzo to propagują, to mogli dać przetłumaczoną treść, bo równie dobrze to może być coś naciąganego, co w ogóle nie pasuje do tej sytuacji.
@LaMo.zord ogólnie brzmi jak coś naciąganego w tym przypadku, co mogłoby zepsuć odbiór tej wrzuty. nie wiem jak tam orzecznictwo w Niemczech, może takie przypadki już były i to przechodziło
U nas jest też paragraf za szalbierstwo. Gdy jedna strona nie zapłaci i się ulotni, wówczas druga zostawia serwetkę z personaliami uciekiniera i też daje nogę. Oboje odpowiadają za szalbierstwo ale odpowiedzialność finansowa jest solidarna.
#sluzbazdrowia #zdrowie #niemcy
Ehh, człowiek nie weźmie udziału w konkursie na to kto najlepszy znicz kupi, czy która ciotka najlepsze futro na siebie wciągnie.
Stan dobry stabilny, mogę już jeść. Wprawdzie tylko kleik i herbatkę ale to już coś. Ogólnie to herbatek miałem osiem rodzaji do wyboru i 3 różne kleik i.
Sala dwuosobowa, mój współlokator to dziadek 65l który nadział się na klamkę. Jak? Nie wiem, nie będę pytał. Gość spoko, mało mówi i nie chrapie.
Co mi się podoba w tym szpitalu: Dostajesz materiały co będą Ci robić. Skrócony opis zabiegu, możliwe powikłania, alternatywy. W sumie 3 kartki A4 na wyrostek.
Przed operacją przychodzi anestezjolog zrobić wywiad i również informuje Cię jak będzie wyglądała narkoza. Zanim Cię uspią to chirurg informuje Cię o szczegółach zabiegu, ile mniej więcej potrwa. Ogólnie profesjonalne podejście do pacjenta.
Ps: ładny wschód słońca miałem dzisiaj.
#jedzenie #jedzzhejto #niemcy
Kupiłem sobie kalendarz adwentowy z sosami. A co! Na początku myślałem że to zryty pomysł a potem stwierdziłem że dlaczego by nie? Może jakieś ciekawe smaki człowiek odkryje?
@Fishery dzięki kochany jesteś ale nie chcę cię kłopotać :)
w sumie pomysł jest o tyle ciekawy że możesz spróbować sosów których nigdy byś normalnie nie spróbował
I szczypta rosyjskiej propagandy w wydaniu #pravda
Kazachstański politolog Piotr Swoik: Jesteśmy muzeum kolonializmu XXI wieku
Analityczna prognoza dotycząca przyszłości Kazachstanu w wywiadzie udzielonym specjalnej korespondentce Pravda.Ru Daria Aslamowa przez kazachstańskiego politologa Piotra Swoika.
Turkmenistan wstrzymał dostawy gazu do Turcji
Kolejna kluczowa gałąź gospodarki Niemiec znalazła się na skraju kryzysu
Rakieta nuklearna Burevestnik: w Rosji ujawniono nową broń dnia sądu ostatecznego
Dlaczego 24 października jest dniem rosyjskich sił specjalnych: główna różnica w stosunku do święta zawodowego
Zerknijmy do tego zarowno dotyczacego #rosja jak #niemcy bo to zawsze nasi zacni sasiedzi - wiec warto wiedziec co u nich slychac (jezeli macie dobra pamiec, to juz chyba w dokladnie tej tematyce wrzucalem tez tlumaczenie z Prawdy jakies pol roku temu):
Kolejna kluczowa gałąź niemieckiej gospodarki znalazła się na skraju kryzysu
Kolejna z podstaw niemieckiej gospodarki (obok produkcji samochodów) — przemysł chemiczny — przechodzi głęboki kryzys strukturalny, który może stać się punktem zwrotnym dla całego modelu przemysłowego kraju.
Wiodące przedsiębiorstwa w Nadrenii Północnej-Westfalii, tradycyjnym centrum produkcji chemicznej w Niemczech, ograniczają produkcję i redukują zatrudnienie pod presją wysokich cen energii i kosztów związanych z emisją dwutlenku węgla, jak podaje gazeta Welt am Sonntag.
Nie jest to tymczasowy spadek, ale oznaki kryzysu systemowego, który dotyka kluczowe gałęzie przemysłu, od chemii po metalurgię. Według Welt am Sonntag znaczna część przedsiębiorstw w regionie znajduje się na skraju zamknięcia.
Siły opozycyjne w parlamencie krajowym, w tym Socjaldemokratyczna Partia Niemiec, domagają się tymczasowego złagodzenia przepisów regulacyjnych i przeglądu zasad handlu uprawnieniami do emisji CO₂, uważając, że obecne warunki stanowią zagrożenie dla istnienia całych segmentów przemysłu.
W regionach Renu i Ruhru tylko w sektorze chemicznym zatrudnionych jest około 100 tysięcy osób i to właśnie te miejsca pracy są bezpośrednio zagrożone.
Jednym z kluczowych problemów pozostaje presja konkurencyjna ze strony producentów z Azji i Bliskiego Wschodu. W tych regionach koszty energii są znacznie niższe, a koszty emisji CO₂ nie występują wcale.
Niemieckie przedsiębiorstwa zmuszone są płacić za drogie certyfikaty emisji dwutlenku węgla. Na przykład zakład firmy Ineos w Kolonii wydawał rocznie od 90 do 100 milionów euro wyłącznie na kompensację emisji dwutlenku węgla. Nawet przy utrzymaniu obecnych wielkości produkcji przedsiębiorstwo liczy jedynie na osiągnięcie zerowego wyniku finansowego na koniec roku obrotowego.
Frakcja SPD w parlamencie Nadrenii Północnej-Westfalii zaproponowała zawieszenie lub osłabienie systemu handlu emisjami, argumentując, że przemysł regionu — jeden z najbardziej energochłonnych w Europie — znalazł się w nierównych warunkach w porównaniu z konkurentami z Chin, USA i krajów Bliskiego Wschodu.
Zdaniem polityków utrzymująca się presja może doprowadzić do zakrojonej na szeroką skalę deindustrializacji, mimo że niemieckie przedsiębiorstwa pozostają jednymi z najbardziej zaawansowanych technologicznie i ekologicznych na świecie.
W ostatnich miesiącach szereg największych firm ogłosiło zamknięcie lub sprzedaż swoich aktywów w Niemczech. Wśród nich są Ineos, BP, Shell i Evonik.
Brytyjska firma BP rozważa sprzedaż spółki zależnej Ruhr Oel GmbH, w skład której wchodzi rafineria ropy naftowej w Gelsenkirchen, zatrudniająca około dwóch tysięcy osób. Firma zlikwidowała już około 230 miejsc pracy, oświadczając jednocześnie, że będzie unikać przymusowych zwolnień.
Shell z kolei przeprowadza restrukturyzację swojego przedsiębiorstwa w Kolonii, zamykając część instalacji w Wesseling i przekierowując się na produkcję „zielonych” produktów, w tym biopaliw i skroplonego biogazu.
Według szacunków firmy przejście na nowe technologie pozwoli na zmniejszenie emisji CO₂ nawet o milion ton rocznie. Jednak przejście na ekologiczne produkcje wiąże się ze spadkiem tradycyjnej produkcji, a w konsekwencji z utratą miejsc pracy.
Evonik, jeden z największych niemieckich koncernów chemicznych, obniżył prognozę zysków z 2,3 do 1,9 mld euro, ograniczył programy inwestycyjne i ogłosił redukcję dwóch tysięcy miejsc pracy, z czego półtora tysiąca przypada na Niemcy.
Przedstawiciele firmy przyznali, że spadek popytu w 2024 r. okazał się „gwałtowny i nieoczekiwany”, a ożywienie gospodarcze nie nastąpiło. Jednocześnie kierownictwo podkreśla, że nie chodzi o wycofanie się z rynku niemieckiego, ale o restrukturyzację dostosowaną do nowych warunków gospodarczych.
Związki zawodowe i stowarzyszenia branżowe ostrzegają przed „efektem domina”, który może rozprzestrzenić się na cały przemysł kraju. Szef związku zawodowego IGBCE Michael Vassiliadis stwierdził, że system handlu uprawnieniami do emisji CO₂ „dławi przemysł” i wymaga przeglądu.
Eksperci wskazują, że jeśli produkcja opuści Niemcy, po prostu przeniesie się do regionów o mniej rygorystycznych normach środowiskowych, co doprowadzi do tzw. „ucieczki emisji” – sytuacji, w której globalne emisje nie ulegają zmniejszeniu, a jedynie ulegają redystrybucji.
Minister gospodarki Nadrenii Północnej-Westfalii Mona Neubauer (partia Zielonych) wypowiedziała się przeciwko osłabieniu polityki klimatycznej, podkreślając, że system handlu emisjami pozostaje kluczowym instrumentem modernizacji przemysłu.
Przyznała jednak, że rząd federalny powinien działać bardziej zdecydowanie, aby wesprzeć przedsiębiorstwa energochłonne i zorientowane na eksport. Według niej Niemcy powinny zachować status potęgi przemysłowej, ale w tym celu konieczne są konkretne działania mające na celu obniżenie cen energii elektrycznej i zapewnienie stabilnych warunków dla biznesu.
Obecna sytuacja odzwierciedla szerszy konflikt między celami klimatycznymi a polityką przemysłową Niemiec. Z jednej strony kraj dąży do neutralności węglowej i przyspieszonej dekarbonizacji, z drugiej strony stoi przed ryzykiem utraty bazy produkcyjnej, która przez dziesięciolecia stanowiła podstawę potęgi gospodarczej.
Eksperci zauważają, że bez przemyślanej adaptacji polityki klimatycznej do realiów globalnej konkurencji Niemcy ryzykują utratę przywództwa technologicznego w kluczowych branżach, przekazując inicjatywę krajom o mniej rygorystycznych normach środowiskowych.
W istocie przemysł chemiczny Niemiec znalazł się w centrum strategicznego wyboru: albo przyspieszyć „zieloną transformację” kosztem tymczasowych strat i restrukturyzacji, albo złagodzić regulacje, ryzykując opóźnienie realizacji celów klimatycznych.
Niezależnie od tego, która droga zostanie wybrana, jedno jest oczywiste — dotychczasowy model oparty na tanich zasobach energetycznych (z Rosji, należy zauważyć), stabilnym popycie wewnętrznym i umiarkowanych regulacjach odszedł do przeszłości.
Obecnie najpilniejszym zadaniem dla Niemiec jest zapobieżenie deindustrializacji. Istnieją jednak poważne wątpliwości, czy władze tego kraju są w stanie sprostać temu zadaniu.
Przytoczony artykuł to akurat nie propaganda tylko nomen omen prawda. Z pobudek ideologicznych administracyjnie zabijany jest europejski przemysł chemiczny, duzi inwestują w nowe moce produkcyjne właściwie już tylko poza UE. A że Niemcy są hegemonem w tej branży, to i najbardziej odczuwają negatywne skutki. Ruscy wolą oczywiście pisać o naszych problemach niż o swoich, tym niemniej nie zmienia to faktu, że te problemy są i niestety niewiele robimy aby je rozwiązać. To właśnie takie działania UE są pożywką dla wszelkiej maści populistycznych partii typu AfD w Niemczech czy Front Narodowy we Francji. Wszystko można naprawić, tylko czasem trzeba się przyznać do błędu i wycofać z głupich i szkodliwych decyzji, z których nawet ruscy się śmieją. Nawet w Pravdzie można czasem przeczytać prawdę, co za zaskoczenie.
@malkontenthejterzyna Podziękujmy niemieckim zielonym, którzy na walce z energią jądrową zbudowali całe swoje poparcie.
Tak jak w Polsce mamy bandy kretynów głosujących na pewną partię pełną szkodników realizujących ruską agendę, tak Niemcy mają ich od czasów zimnej wojny. Zieloni zaczynali od protestowania pod amerykańską bazą Rammstein (bo były tam głowice jądrowe).
@LondoMollari niemcy moze i sa zamozni w porownaniu do polakow, ale jestem przekonany, ze sa bardziej przesiaknieci rosyjskimi szpiegami, ta kwestia ich energetyki to jest jakies kuriozum
Raport potwierdza, że niemieckie firmy są zobowiązane do udostępniania chińskim władzom poufnych danych przemysłowych — w tym projektów (np. diagramów i schematów łańcucha dostaw), list klientów, a nawet trzyletnich prognoz produkcji — w celu uzyskania zezwoleń na eksport pierwiastków ziem rzadkich. W obliczu nowych chińskich przepisów dotyczących pierwiastków ziem rzadkich, niemieckie firmy przekazują Pekinowi poufne informacje o łańcuchu dostaw, które potencjalnie mogą zostać wykorzystane do ograniczenia produkcji lub zamknięcia linii produkcyjnych w największej gospodarce Europy.
Bardzo interesujące informacje. No i, brzmią całkiem wiarygodnie, w świetle jej ostatnich wypowiedzi. Niesamowite, jak jeszcze przed rozpętaniem kryzysu migracyjnego uchodziła ona za żonę stanu.
Aneksja Krymu. Angela Merkel naciskała, by nie stawiać oporu?
Była kanclerz Niemiec Angela Merkel miała interweniować u władz w Kijowie, by nie bronić się przed aneksją Krymu w 2014 roku. Tak twierdzi były wysoki rangą litewski wojskowy.
@Fly_agaric Ukraińcom chyba to się spodobało, bo odznaczyli ją w 2021 roku Orderem Wolności - najwyższym odznaczeniem państwowym, nadawanym za zasługi w utwierdzeniu suwerenności oraz niepodległości Ukrainy,