#nauka

86
4349

Ramię sondy OSIRIS-REx podczas historycznego manewru Touch and Go – 20 października 2020 roku urządzenie dotknęło powierzchni planetoidy Bennu, zbierając próbki luźnego materiału skalnego. Zebrany ładunek powrócił na Ziemię 24 września 2023 roku, lądując w Utah. Zdjęcie zostało wykonane przez kamerę pokładową SamCam zaraz po kontakcie z powierzchnią, jakieś 321 milionów kilometrów od Ziemi


#kosmos #astronomia #nauka #ciekawostki

82909bd3-db0f-4ecf-a2e0-1479c0bc756a

Zaloguj się aby komentować

NGC 7331 (znana również jako PGC 69327 lub UGC 12113) – widoczna z Ziemi spiralna galaktyka w gwiazdozbiorze Pegaza, około 50 milionów lat świetlnych od nas. Odkryta została 5 września 1784 roku przez Willama Herschela. Jest najjaśniejszym obiektem w grupie galaktyk NGC 7331. Struktura tej galaktyki przypomina Drogę Mleczną – ma zbliżony rozkład gwiazd, masę, układ ramion spiralnych, a w jej centrum znajduje się czarna dziura.


#kosmos #astronomia #nauka #ciekawostki

f1328ce4-3d34-46a4-b3a1-83af3a433b7e

Zaloguj się aby komentować

Ośmiornica jak ze szkła Niezwykła ośmiornica Vitreledonella richardi, znana popularnie w języku angielskim jako glass octopus, wygląda przedziwnie nawet jak na ośmiornicę – jej ciało jest galaretowate, przejrzyste niczym szkło i niemal zupełnie pozbawione kolorów.


Ośmiornice tego gatunku zamieszkują głębiny oceanów strefy tropikalnej i subtropikalnej, gdzie nie dociera światło słońca, są więc rzadko widywane w środowisku naturalnym. Osiągają maksymalnie czterdzieści pięć centymetrów długości całkowitej i żyją prawdopodobnie od dwóch do pięciu lat. Nie są jeszcze dobrze zbadane – wiedzę o nich uzyskuje się póki co na podstawie nielicznych obserwacji oraz w oparciu o badania szczątków martwych osobników, które są znajdowane w żołądkach morskich drapieżników.


Niezwykle wartościowej obserwacji tego gatunku dostarczyła w 2021 roku ekspedycja statku badawczego Falkor należącego do fundacji Schmidt Ocean Institute. Za pośrednictwem zdalnie sterowanego pojazdu podwodnego SuBastian udało się wówczas uzyskać wysokiej jakości nagranie aż dwóch osobników Vitreledonella richardi, a także innych niezwykłych stworzeń zamieszkujących oceaniczne głębiny.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #osmiornice #oceany #nauka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

e3e4a980-f1ad-4ce5-ba27-eded1f7f5ad5

Zaloguj się aby komentować

Ogólnie to nalewam wody do czajnika, wstawiam. Woda się gotuje, wrze i gdy podnoszę taki czajnik z wrzątkiem w środku, to wydaje się on lżejszy niż z zimną wodą. Możliw?

Czy możliwe jest, że część wody, która jest teraz w czajniku w postaci pary wodnej, robi tę różnicę?


#nauka #fizyka #kiciochpyta

@RogerThat Jak wykazał @PlatynowyBazant20 raczej mało prawdopodobne, byś był czuły na 0.5% zmiany ciężaru.


To chyba złudzenie wynikające z innej mechaniki i sekwencji w przypadku stawiania czajnika i podnoszenia go. W przypadku stawiania, Twoja ręka już ten ciężar poczuła, dostosowała się. W przypadku posdnoszenia angażujesz mięśnie do rwania i przez moment ciężar może wydawać się mniejszy. Może to być też wspomniana mechanika. Dla przykładu, ja czajnik stawiam trzymając go za rączkę od samej góry - to niewygodne i jest dłuższa dźwignia. Ale podejmuję trzymając nieco skośnie, bo wiem co chcę tym wrzątkiem zalać i planuję ruch. To bardziej krótsza dźwignia.

Ale to tylko luźne propozycje wyjaśnienia, choć jakiś grancik na badanie tego pewnie dałoby się skręcić a i IgNobel prawie jak w banku

Para wodna leci do góry i pomaga podnosić ci czajnik. Ja mam taki duży, prawie 4 litrowy I jak zaleje do pełna to czasem muszę trzymać żeby nie odleciał, tyle tej pary tam jest.

ok, mam podobne odczucia i swoja teorie:

percepcja masy to nie tylko ciezar, ale moze nawet przede wszystkim bezwladnosc przy nadawaniu pedu w kierunku poziomym, ktora moze zalezec od lepkosci plynu w przemieszczanym naczyniu, a lepkosc wody spada wraz z jej temperatura - pewnie musisz tyle samo energii wlozyc w nadanie predkosci, ale goraca woda latwiej sie bedzie przelewac w naczyniu, przez co bedziesz musial dzialac z mniejsza sila przez dluzszy czas/dystans


niech ktos bardziej obeznany sie wypowie, bo moja formalna edukacja z fizyki skonczyla sie 15 lat temu zdaniem rozszerzonej matury na ~90%, fizyka na informatyce na polibudzie to byl zart

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatni tydzień uczyłem się do jutrzejszego egzaminu z badań nieniszczacych. Zrobiłem w pokoju zacny rozpierdol. Z uwagi na uczenie się do niego przez 100% czasu nie pisałem #dziennikdepresji, także życzcie mi powodzenia jutro, a do regularnych postów o chorobie wrócę w niedzielę (bo muszę pokój posprzątać).


Miłego weekendu.

PS. Jest lepiej.


Dzień 15/270 brania leków

#depresja #pracbaza #nauka

4b09e55b-c271-412b-96b5-170124a7fd59

Zaloguj się aby komentować

Na zdjęciu widoczna jest NGC 1097 (znana także jako PGC 10488) – galaktyka spiralna z poprzeczką znajdująca się w gwiazdozbiorze Pieca, oddalona od Ziemi o około 45 milionów lat świetlnych. W jej obrębie zaznaczono (o ile gif działa) SN 2023rve – supernową typu II, która została zaobserwowana 8 września 2023 roku.


#kosmos #astronomia #nauka #ciekawostki

db35933c-a1b6-434c-8365-e7a7bb689dcd

Zaloguj się aby komentować

Czy możliwe jest, by w gwieździe w danej (b. krótkiej) chwili tworzyło się kilka czarnych dziur? Tzn. nie tylko w samym centrum, ale np. kilkaset metrów dalej? Skoro c.d. też ma limit pochłaniania materii, to może i "obok" grawitacja tworzy inne c.d, które się potem łączą w całość?


#fizyka #nauka

Zaloguj się aby komentować

@Jakub_Hermann Fala grawitacyjna nie mogłaby bezpośrednio spowodować załamania funkcji falowej elektronu. Załamanie funkcji falowej jest procesem, który wynika z interakcji cząstki z obserwatorem lub ze środowiskiem, co jest zazwyczaj procesem elektromagnetycznym. Fala grawitacyjna, będąca zaburzeniem czasoprzestrzeni, oddziałuje bardzo słabo z materią. W mechanice kwantowej, załamanie funkcji falowej jest wynikiem pomiaru, czyli procesu, który z definicji wymaga silnej interakcji.

Mimo że elektrony mają masę, a więc oddziałują grawitacyjnie, siła ta jest niewyobrażalnie mała w porównaniu do siły elektromagnetycznej. Poza tym, fale grawitacyjne oddziałują z cząstkami o wiele rzadziej niż fale elektromagnetyczne.

Innymi słowy, fala grawitacyjna nie jest "instrumentem" do pomiaru w sensie mechaniki kwantowej. Oddziaływania grawitacyjne są tak słabe, że nie są w stanie zakłócić stanu kwantowego elektronu w sposób, który doprowadziłby do jego kolapsu.

Warto jednak wspomnieć, że istnieją koncepcje, które próbują połączyć grawitację z mechaniką kwantową, na przykład pętle grawitacji kwantowej lub teoria strun, ale te teorie są wciąż w fazie rozwoju i nie dają jednoznacznej odpowiedzi na takie pytania.

@Jakub_Hermann Ponieważ @onpanopticon mnie zawołał...


Dragan ma rację. Kolaps funkcji falowej to rezultat matematycznego opisu. Nie ma narzędzi, na tę chwilę, by go uchwycić, jeśli istnieje. Chodzi oczywiście o zmianę charakteru cząstki, z falowego do punktowego.Ale czy ta zmiana rzeczywiście zachodzi? Tutaj jest cała paleta propozycji.


A co do oddziaływania fali grawitacyjnej na elektron i jego "charakter" - fala grawitacyjna zmienia lokalnie metrykę czasoprzestrzeni. Jak rozumiem, Twój pomysł jest taki, że skompresowana przestrzeń doprowadzi do skompresowania funkcji falowej do punktu. Czyli do kolapsu funkcji falowej. Lub do dekoherencji, jak kto woli.


Problemem w odpowiedzi na to pytanie jest to, że jest całe morze hipotez, ale brakuje potwierdzenia eksperymentalnego. Są eksperymentalne falsyfikacje, jak ta dla modelu Giosi-Penrose'a - w tym modelu taki efekt by nie zaszedł. Z ciekawych prac w temacie: https://www.nature.com/articles/s42005-023-01159-3


Jest jeszcze jedno ale. Zilustruję to powszechnie znaną analogią - jeśli drzewo upadnie w lesie i nikt tego nie usłyszy, to czy ono rzeczywiście upadło? Poza tym, czy ten elektron (przyjmijmy, że we Wszechświecie jest więcej, niż jeden ) istnieje, kiedy nie wchodzi w interakcje?


Sam postawiony problem jest rzeczywiście interesujący (i jest przedmiotem badań), ale póki nie mamy teorii kwantowej grawitacji, trudno będzie go ugryźć.

@ataxbras


Cześć, bardzo dziękuję za odpowiedź.


Powiem to tak po swojemu, wiem, że to zapewne nie ma sensu.


Mój "pomysł" jest taki, że fala grawitacyjna "walnie" w "elektron" czy falę elektronu z taką siłą, że zmusi jego "falę" do kolapsu.

"Obserwacja" która załamie tą falę to może np. być interferencja z falą grawitacyjną elektronu? Sam nie wiem do końca. No w każdym razie będzie takie (jeszcze bardziej jak dziecko powiem) "uderzenie" falą grawitacyjną w elektron. Bo skoro fala grawitacyjna ma energię... to może można nią, tą energią w fali "uderzyć" jakoś w ten elektron (celowo teraz pisze o elektronie jako o punkcie, a nie fali, bo mam braki w wiedzy i nie umiem tego inaczej opisać).


Po prostu zamiast elektromagnetyzmu używamy "fali grawitacyjnej" do wykrycia cząstki. Ma to jakiś sens?


I z drugiej strony dlaczego nie miałoby mieć? tzn. te mikro-fale grawitacyjne, jeżeli były na początku wszechświata, to też mogły, biorąc pod uwagę jego gęstość, robić takie "uderzenia"? kolapsy? ew. fale grawitacyjne z primordial black holes hawkinga? ale ta kwestia to już takie moje chłopskorozumowanie^2.


Generalnie można przyjąć, że "chciałem wykazać", że ta grawitacja właśnie jest kwantowa i ten "grawiton napakowany b. wysoką energią" wchodzi w interakcję z elektronem.


Wiem, że to tak głupiutko wygląda jak laik o tym pisze tak czy siak dziękuję za odpowiedź.

Zaloguj się aby komentować

Akurat efekt żyroskopowy to i na AGH na żywo pokazywali, bo akurat do tego wystarczy sznurek i koło od chłopskiego wozu, więc pokaz nie jest za nowoczesny, to się go uniwersytety nie boją. Tak, jestem zgryźliwy wobec instytucji, które chcą mentalnie pozostać tak bardzo w XVI wieku, jak to tylko możliwe.

@Yes_Man kto nie wykłada ten nie wykłada. Profesor Goc na polibudzie w Poznaniu robił swego czasu całkiem fajne prezentacje na swoich wykładach.

Zaloguj się aby komentować

Galaktyka Trójkąta (M33, NGC 598) – spiralna galaktyka w gwiazdozbiorze Trójkąta, należąca do Grupy Lokalnej. Jest drugim pod względem jasności obiektem tego typu na niebie po Galaktyce Andromedy i najdalszym, jaki większość osób może dostrzec gołym okiem. W 1924 r. Edwin Hubble odkrył w niej cefeidy, dowodząc, że leży poza Drogą Mleczną


#nauka #kosmos #astronomia #ciekawostki

daed8cd8-1d7c-407c-9551-872f517b8d54

@Rzeznik większość osób dostrzega M33 gołym okiem? Ja znam tylko bajki od takich co ją niby widzą, ale nie wierzę. Ona ma niską jasność powierzchniową.

Zaloguj się aby komentować