Dochodzi to tego problem z energią elektryczną, to że taki producent AI deklaruje że kolejny model będzie jeszcze potężniejszy,to nie oznacza, że osiągną te założenia, bo trenowanie modelu i utrzymanie takiej infry wymagałoby coraz większych zasobów energetycznych.
Chińska sonda przeznaczona do wejścia na orbitę, a następnie lądowania i pobrania próbki (0,2-1,0 kg) z planetki (469219, dawniej 2016 HO3) Kamoʻoalewa i dostarczenia jej na Ziemię, a potem do wejścia na orbitę i lądowania na powierzchni komety 311P/PanSTARRS.
(469219) Kamoʻoalewa - Planetoida, której średnicę oszacowano na 40–100 metrów, została przechwycona przez ziemskie pole grawitacyjne na początku XX wieku i orbituje wokół Słońca, jednocześnie okrążając Ziemię od 38 do 100 średnich odległości Ziemia–Księżyc.
Mgławica Rozeta (NGC 2237) to duża, jasna mgławica emisyjna w gwiazdozbiorze Jednorożca, oddalona od Ziemi o około 5200 lat świetlnych. Jest częścią regionu formowania się gwiazd, w którego centrum znajduje się gromada otwarta NGC 2244, emitująca promieniowanie jonizujące gaz mgławicy. Mgławica ma średnicę około 130 lat świetlnych i masę ok. 10 tysięcy mas Słońca. Jej charakterystyczny kształt przypomina różę, co nadało jej nazwę. Powyżej widoczna jest Mgławica Stożek oraz Lisie Futro.
Czy zły sen lub powtarzające się złe sny mogą wywołać zaburzenie psychiczne?
Czasem jedna myśl potrafi zagniezdzić się w głowie i tak zatruć umysł, że zaczniemy działać pod tę myśl. Zazwyczaj jedna myśl to za mało i musi ona wystąpić więcej razy, żeby skutecznie nas do siebie przekonać.
A co jeśli taka myśl wystąpiła w snach?
Miałem dziś sen, gdzie koleżanka mówi, że jestem złym kierowcą. Właśnie sobie o tym przypomniałem i ciekawy jestem, czy to możliwe, żebym przez sen w to uwierzył na tyle skrajnie, żebym miał się np. zacząć bać prowadzić.
@RogerThat wydaje mi się, że sny są jednak efektem pracy mózgu i to tam rozpatrują się alternatywne scenariusze i nasze lęki i nadzieje. Jednak raczej trudno by jakiś sen mógł wywrzeć efekt silniejszy niż rzeczywistość.
The interpretations of relativity used in the Rietdijk–Putnam argument and the Andromeda paradox are not universally accepted. Howard Stein[5] and Steven F. Savitt[6] note that in relativity the present is a local concept that cannot be extended to global hyperplanes. Furthermore, N. David Mermin[7] states:
That no inherent meaning can be assigned to the simultaneity of distant events is the single most important lesson to be learned from relativity. — David Mermin, It’s About Time
Trochę nauki na dobry początek poniedziałku. Powered by Philomena Cunk. Zadawanie takich pytań to już jakiś rodzaj sztuki i mam wrażenie, że nie jest takie proste, jak się wydaje. XD
Zostawiam, bo nie wszyscy znają, a kontent dziwenny w opór. No i łatwiej będzie zrozumieć o co chodzi ze wczorajszym memem z Marksem.
@Dziwen Oglądając te wywiady nie mogłem się nadziwić, jak ci naukowcy są w stanie utrzymać powagę słuchając jej komentarzy. Myślę, że zdawali sobie sprawę, że to program rozrywkowy, ale pewnie było masę powtórek ujęć. Ja bym rył ze śmiechu, albo chociaż szczerzył zęby.
Sprawdzałam dziś cały dzień pracę licencjacką, której jestem promotorką. I mam ochotę zrobić to, co na załączonym obrazku. Liczba błędów stylistycznych i gramatycznych jest porażająca. Dawno nie spotkałam się z tak dziwnymi konstrukcjami zdaniowymi. O treści się nie wypowiem, bo niby "słychać dzwony" tylko nie wiadomo w jakim kościele. Sprawdzam to od rana i jeszcze nie skończyłam, ale nie dam rady, zresztą nawet nie powinnam już dziś tego czytać, bo łapie mnie straszny wk..w i moje komentarze zaraz staną się niepotrzebnie ostre. Uszy opadają. Nie nauczę teraz już niczego kogoś, kto przez całą swoją szkolną edukację i 3 lata studiów uniwersyteckich nie opanował umiejętności pisania tekstów, nie ma wrażliwości językowej i nie zna ojczystego języka. A to nie jest nawet najgorsza praca, jakiej się spodziewam. To jest jedna z lepszych. Wiem, bo już czytałam próbki rozdziałów pisanych przez pozostałe osoby z mego seminarium. Czemu mnie to wkurza? Bo nawet jeśli ci studenci chcą napisać dobre prace, przecież nie zarzucam im złej woli, to nie potrafią. A żeby im wytłumaczyć co jest nie tak, musiałabym z każdym z nich siedzieć i zdanie po zdaniu tłumaczyć. Ale tak się nie da. Zresztą niektórzy nawet by nie zrozumieli. Ogólnie to po prostu martwię się tym, bo jak prace będą złe, to przecież będzie to "moja wina", bo skoro jestem promotorką, to powinnam wymóc na studentach, żeby były dobre. Wyczarować to jakoś.
W każdym razie - przeczytałam tą pracę do końca i odesłałam. Jestem tak zmęczona po tej lekturze, że już mogłabym cały dzień nic nie robić, a jeszcze muszę pisać swoje rzeczy.
Wariolizacja, wariolacja – pochodząca z Chin metoda prewencyjnego zakażania ospą prawdziwą zdrowych ludzi, udokumentowana od XVI w., która rozpowszechniła się głównie w Chinach, Indiach i Turcji. Polegała na przenoszeniu wydzieliny ropnej lekko chorych na zdrowych pacjentów, przede wszystkim dzieci. Była pierwowzorem współczesnych szczepionek ochronnych.
Była afera w czasie amerykańskiej wojny o niepodległość gdy Waszyngton chciał wariolizować armię kontynentalną, ale ruch antywariolizacyjny się przeciwstawiał....
@Marchew Bardzo fajnie widać jak przez najbliższe 20 lat liczba osób przechodzących na emeryturę będzie się zwiększać, a liczba osób wchodzących na rynek pracy przez najbliższe 10 lat będzie w miarę stała i nastąpi nagły spadek.
Zabawię się w jednego takiego pana i zacytuję wypowiedź z jednego takiego polskiego filmu:
"Słuchaj, jeśli na coś liczysz, to się przeliczysz"
@Jurajski_Huncwot Jaki rynek pracy, mordo? Za chwilę wszystkie prace będzie wykonywała AI, nie będzie roboty dla tych wszystkich 245 tysięcy nieszczęśników za 20 lat. Co oni będą robić? Za co będą spłacać kredyty hipoteczne?
@Lemon_ to są spekulacje. Nikt nie wie jak będzie wyglądał rynek pracy za 10 lat. Jest spora szansa, że zmieni się dużo w niektórych miejscach i praktycznie nic w innych. Zwróć też uwagę na to, że w Twoim scenariuszu caly system sypie się jak domek z kart, bo kapitalizm istnieje dopóki istnieją rybki zbytu. To jak można naprawić ten problem to inna kwestia, ale zmierzam tylko do tego, że bajania na temat "AGI za 7 lat" powtarza głównie Sam Altman i entuzjaści (których w sumie nie rozumiem, bo AGI w rękach kapitalistów to koniec świata, który znamy i nikt na tym nie skorzysta, ale to też inny wątek)
@AndrzejZupa Powodów jest cała masa i się na siebie nakładają. Problem złożony i wielowątkowy. Jednak dotyczy chyba każdego "wysokorozwiniętego" państwa.
Moim skromnym zdaniem spuszczony z łańcucha kapitalizm i wszelkie tego minusy. Dbamy o gospodarkę, wykresy, słupki, pieniądze a zapominamy o fundamentach egzystencji. Polityka państw niemal całkowicie pomija sfery ludzkie i zdrowia psychicznego. Wąż zjada własny ogon.
Dlaczego tak jebły urodzenia w 2017/2018?
Akurat w tych latach miało przyjść na świat potomstwo pokoleń dotkniętych psychicznymi chorobami cywilizacyjnymi.
@AndrzejZupa moja anegdotyczna spekulacja to zmiana mentalności: urodziłem się blisko roku 1990, nieliczne niewiele starsze osoby (do 10 lat), które znam maja jeszcze wpojone tradycyjne wartości, m.in. chęć założenia rodziny; osoby w moim wieku są w ogromnej większości bezdzietne i nie planujący dzieci, średnia wieku, w którym polki rodzą pierwsze dziecko to 27 lat, matematykę pozostawiam Tobie