#literatura

10
875

z rzeczy, z których jestem z siebie dumny, jest jedna taka dziwna: że przeczytałem tę książkę. To jest lektura tak rzucająca szczęką o ziemię, że nie da się tego wyrazić.


I do tego napisana przez Polkę, o światowym głośnym problemie. Na faktach.


Jeśli ktoś zna lepszy reportaż, to ja bardzo chętnie słucham i jeszcze chętniej przeczytam.


https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5174556/27-smierci-toby-ego-obeda


#ksiazki #literatura #reportaz #kosciol

b6613a67-f308-492a-b4f6-a0fb672833f4

@RobertCalifornia to potem możesz walnąć "Głuszę". Średnia ta sama, a temat fascynujący i jak się o nim za wiele nie wie to mocno szokujący.

Zaloguj się aby komentować

Widziałem wszechświat ziejący ciemnością,

Gdzie czarne planety toczą się bez celu,

Gdzie toczą się w swym horrorze niezauważone,

Bez świadomości, bez blasku, bez nazwy.


H. P. Lovecraft, Nemesis


#literatura #cytaty #lovecraft

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

341 + 1 = 342


Tytuł: Krótka historia informatyki

Autor: Ryszard Tadeusiewicz

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo RM

Format: e-book

ISBN: 9788381517003

Liczba stron: 272

Ocena: 6/10


W sumie nie wiem po co się brałem za tę książkę jak niedawno czytałem "Innowatorów" xD Ale skusiło mnie to że zauważyłem że poruszany jest temat polskich komputerów. No i faktycznie tak jest ale nie ma tego aż tyle ile bym się spodziewał.

Autor przelatuje całą historię informatyki w dość ekspresowym tempie. I o ile początkowe rozdziały jeszcze jakoś się trzymają to im dalej w las tym gorzej. Mniej więcej za połową przechodzimy do opisu historii poszczególnych typów programów i technologii. I jest to bardzo skrótowy opis który równie dobrze moglibyśmy przeczytać na wikipedii. Rozdział o asystentach mógłbym tu wkleić w całości bo zajmuje jakieś dwie strony xD I nagle staje się jasne kto pisał książkę nawet jakbyśmy nie znali nazwiska autora. Polski akademik. Więc skojarzenia z książkami pisanymi przez profesorów byle tylko dorzucić coś do dorobku bardzo mocne.

A teraz pomimo tego co napisałem o autorze muszę stwierdzić że czyta się to bardzo dobrze. Język jest bardzo lekki i strony lecą bardzo szybko. Od czasu do czasu wplata jakąś historię związaną z jego doświadczeniem zawodowym, a są to doświadczenia sięgające początku komputerów w Polsce.


Ocena mocno podciągnięta przez to jak autor pisze. Bez tego to nie wiem czy bym dał 5.


Osobisty licznik: 3 + 1 = 4


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

97e9fea7-bd43-433a-8ff1-e172f23b1e4a

Zaloguj się aby komentować

339 + 1 = 340


Tytuł: Cherub

Autor: Przemysław Piotrowski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: e-book

ISBN: 9788381438155

Liczba stron: 438

Ocena: 6/10


Jak wiadomo jak zacznę jakiś cykl to muszę go skończyć (no chyba że jest mocno slaby) więc dalej jak rasowy człowiek z OCD brnę w cykl o komisarzu Brudnym.

Tym razem Igor Brudny po raz trzeci musi się zmierzyć ze swoją bolesną przeszłością. Tym razem poruszamy się w klimatach porno, BDSM, tortur, snuff movies; trup ściele się gęsto, zagrożeni są bliscy komisarza. Czyli jednym słowem książka sama się czyta. Podoba mi się zabieg autora, że napomyka mgliście z punktu widzenia wszechwiedzącego narratora co się niedługo wydarzy. To dodatkowo podnosi napięcie.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

51e49411-932e-43e9-8fd2-fd1cd7f8126e

Zaloguj się aby komentować

338 + 1 = 339


Tytuł: Sfora

Autor: Przemysław Piotrowski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: e-book

ISBN: 9788381436045

Liczba stron: 536

Ocena: 6/10


Kolejny tom cyklu o komisarzu Igorze Brudnym. Kryminały te to nie są arcydzieła literatury ani nawet arcydzieła kryminału ale czyta się dobrze pomimo jakiejś tam ilości,że tak powiem glupot, trzyma w napięciu, po prostu bawi j(eśli można użyć tego słowa na określenie książek w których dzieją się tak drastyczne rzeczy). Literatura czysto rozrywkowa, może trochę odmóżdżacz ale spełnia swoją rolę. Pierwszy tom połknęłam w jeden dzień, z drugim też poszło mi szybko.

W tym tomie wydaje się początkowo że komisarz Brudny rozliczył się już ze swoją przeszłością i zamknął ten rozdział swojego życia, jednakże w Zielonej Górze ktoś znowu morduje osoby duchowne i mimo, że sprawa sierocińca sióstr hieronimek została już zamknięta komisarz podejrzewa że nowe morderstwa mają jakiś związek z jego przeszłością. Zakonnice i księża giną, w okolicy pojawiają się wilki a wsród mieszkańców krążą plotki o widywanym wilkołaku.

Książka do przeczytania i zapomnienia ale nie nudziłam się na niej.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

7986a7c9-fdcf-4021-b3dc-4e793aebf284

Zaloguj się aby komentować

“Być może, i wiek przychodzi zdrajca, i grozi nam gorszym. Człowiek już nie ma w sobie dość muzyki, żeby kazać życiu tańczyć, ot co.”


Louis Ferdinand Celine; Podroz do kresu nocy.


#cytaty #literatura #nocnazmiana

ErwinoRommelo userbar

Zaloguj się aby komentować

331 + 1 = 332


Tytuł: Przygody dobrego wojaka Szwejka

Autor: Jaroslav Hašek

Kategoria: literatura piękna

Format: audiobook

Ocena: 8/10


"Przygody dobrego wojaka Szwejka" to książka, która potrafi nieźle czytelnika ubawić, ale nie jest to jej jedyny cel. Jest to powieść o ewidentnym wydźwięku antywojennym i chociaż historie, które przytrafiają się sympatycznemu Szwejkowi bywają naprawdę komiczne, to często pod ich przykryciem można dostrzec też zapis smutnych i brutalnych wydarzeń z okresu I wojny światowej.


Książka podzielona jest na kilka części - początkowe rozdziały traktują o przygodach Szwejka poza linią frontu, zaś końcowe dotyczą służby w marszbatalionie oraz późniejszej niewoli. Mnie zdecydowanie najbardziej podobała się część (na szczęście najdłuższa) pt. "Szwejk na tyłach", choć oczywiście pozostałe też czyta się przyjemnie.


I chociaż Jaroslav Hašek był czeskim pisarzem, to jednak część akcji rozgrywa się na terenach obecnej Polski, a ówczesnej Galicji, dzięki czemu w książce nie brak polskich akcentów, a do wspominanych w niej miejscowości zaliczyć można chociażby Kraków, Bochnię, Limanową czy Przemyśl.


Mocno polecam. A, i jeszcze muszę zanotować, że dzięki tej lekturze dowiedziałem się kto nosił przezwisko "Starý Procházka".



W Ga­li­cji Wschod­niej, im bli­żej fron­tu, prawo wie­sza­nia zni­ża­ło się coraz bar­dziej ku coraz niż­szym szar­żom, aż do­cho­dzi­ło do tego, że na przy­kład ka­pral pro­wa­dzą­cy pa­trol kazał po­wie­sić dwu­na­sto­let­nie­go smyka, który wydał mu się po­dej­rza­ny, dla­te­go że w opusz­czo­nej i ob­ra­bo­wa­nej wsi go­to­wał sobie w ja­kiejś zbu­rzo­nej cha­cie łu­pi­ny z ziem­nia­ków.


Nie wszy­scy mogą być mą­drzy, panie obe­rlejt­nant – rzekł Szwejk tonem głę­bo­kie­go prze­ko­na­nia. – Głupi muszą sta­no­wić wy­ją­tek, bo gdyby wszy­scy lu­dzie byli mą­drzy, to na świe­cie by­ło­by tyle ro­zu­mu, że co drugi czło­wiek zgłu­piał­by z tego. Gdyby na przy­kład wszy­scy znali prawa na­tu­ry, to mel­du­ję po­słusz­nie, panie obe­rlejt­nant, każdy mógł­by sobie ob­li­czyć od­le­gło­ści mię­dzy cia­ła­mi nie­bie­ski­mi i mo­le­sto­wał­by swoje oto­cze­nie, jak to czy­nił nie­ja­ki Cza­pek, który, prze­sia­du­jąc „Pod Kie­li­chem”, w nocy wy­cho­dził za­wsze z szyn­ku na dwór, roz­glą­dał się po gwiaź­dzi­stym nie­bie, a gdy potem wra­cał na salę, to cho­dził od jed­ne­go do dru­gie­go i mówił: „Dzi­siaj bar­dzo ład­nie błysz­czy Jo­wisz, ale ty, dra­bie, nawet nie wiesz, co masz nad głową. To są takie od­le­gło­ści, że gdyby cię, gał­ga­nie, wy­strze­li­li ar­ma­ty, to byś z szyb­ko­ścią kuli ar­matniej le­ciał w tamte stro­ny wiele mi­lio­nów lat”.


Po­lo­wą mszę świę­tą na­zy­wa­my dla­te­go po­lo­wą, że pod­le­ga ona tym samym re­gu­łom co i tak­ty­ka woj­sko­wa na woj­nie. W cza­sie dłu­gich prze­mar­szów w okre­sie wojny trzy­dzie­sto­let­niej msze po­lo­we były również nie­zwy­kle dłu­gie. Przy współ­cze­snej tak­ty­ce, kiedy ruchy wojsk są szyb­kie i zde­cy­do­wa­ne, msza po­lo­wa musi być także szyb­ka i żwawa. Ta trwa­ła za­le­d­wie dzie­sięć minut i żoł­nie­rze, któ­rzy stali bli­żej, byli nie­zmier­nie zdzi­wie­ni, że ka­pe­lan sobie w cza­sie mszy po­gwiz­du­je.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #literatura

871442d2-90c8-43c7-81fe-cb3f5b4f8995

@Kaligula_Minus ja też miałem dwa podejścia do tej książki. Za pierwszym razem, już chyba z 2 lata temu, zacząłem słuchać jakiegoś aktorskiego audiobooka i przerwałem po ~2-3 godzinach. Tym razem też wybrałem audiobooka, ale już bardziej zwyczajnego, czytanego przez tylko jednego lektora.

Zaloguj się aby komentować

Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą: każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie.


Ernest Hemingway, Komu bije dzwon


#cytaty #literatura

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

300 + 1 = 301


Tytuł: Dzieje

Autor: Herodot z Halikarnasu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich

Format: e-book

ISBN: 978-83-04-04575-0

Liczba stron: 763

Ocena: 9/10


Czytanie tej pozycji zajęło mi dużo czasu. Powodem jest mnogość faktów, nazw, opisów, które dla mnie zainteresowanego starożytną Grecją nie mogły zostać pominięte i sprawdzałem je na bieżąco w innych miejscach. Co przedstawiają Dzieje? W centrum jest oczywiście konflikt grecko-perski z początków V wieku p.n.e. Ale to nie wszystko, to swoista księga, ujmująca multum aspektów ówczesnego świata, geografię, etnologie i zwyczaje wszystkich znanych Grekom ludów i narodów, z uwzględnieniem ich wcześniejszej historii, wierzeń czy nawet kultury praktyk seksualnych.


Wielkość Herodota to oczywiście przypisana mu rola pierwszego historyka w historii, chociaż uczciwiej było by powiedzieć protohistoryka. Dzieło jego polega na zbieraniu opowieści od osób, które były wiarygodne by o czymś zaświadczyć. O geografii i ludach od żeglarzy, o historii starożytnego Egiptu od egipskich kapłanów, o szczegółach bitew od ich żyjących uczestników. Często przytacza kilka opowieści o tym samym wydarzeniu, różniących się od siebie, a rozsądzenie która jest bardziej wiarygodna pozostawia czytelnikowi. Jednak te historie obfitowały w wydarzenia magiczne, mityczne. Chociaż co ciekawe Herodot nie zawsze im daje wiarę, wykluczając te najbardziej absurdalne, to też przytacza uznając jako wiarygodne i ważne takie sytuacje jak rozstrzygnięcia wyroczni lub czy ofiary złożone przez wodzów armii wypadły pomyślnie czy niepomyślnie. To w oczywiście oddala go od historyka w powszechnym znaczeniu, ale jego następcy będą się coraz bardziej do tej definicji zbliżać.


To co jest tutaj wybitne na skalę historii świata, to zastosowanie krytycznego myślenia oraz obiektywizmu. Jako Grek nie oddala się od przytaczania faktów, które stawiają ich w złym świetle. Jednocześnie zachowuje dokładność i rzetelność przy opisie przecież arcywroga czyli Persji, wskazując na mądrość ich przywódców czy waleczność perskich wojsk. Jest to widoczne w całym dziele, ale jednocześnie nie jest to stwierdzenie absolutne i z pewnością są miejsca gdzie ten obiektywizm można podważyć.


Takie bezstronne przedstawienie jednej i drugiej strony konfliktu da się zauważyć w greckiej cywilizacji już u Homera. Nie szczędził przecież pozytywnych opisów pod adresem Trojan czy Hektora, a przytaczał fakty, które stawiały w złym świetle Greków, jako nierzadko skłóconych. Przedstawienie historii przez Herodota może być też nazwane jako homeryckie, ze względu na styl pisania Dziejów, zachowanie epickiego rozmachu czy tworzenie napięcia, rozstrzyganie go. Z tego powodu nie jest to suche dzieło historyczne ale jak najbardziej literackie.


#bookmeter #literatura #klasykabiandri

79df1323-bb19-42ab-8f56-7340fdbcdfb5

@abiandri Dzieje są tak topornie i chaotycznie napisane, że się to ciężko czyta. Styl Herodota jest dość gawędziarski, nie powiem. Ale żeby temu dawać 9/10?

@l__p Lekko się nie czyta, ale jak na V wiek robi wrażenie, a ocena też za właśnie znaczenie tego dzieła i to co wymieniłem w opisie.

Zaloguj się aby komentować

298 + 1 = 299


Tytuł: Piętno

Autor: Przemysław Piotrowski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: e-book

Liczba stron: 461

Ocena: 6/10


Moje pierwsze zetknięcie z kryminałami tego autora ale jak najbardziej na plus. Na pewno nie arcydzieło gatunku ale przyzwoita lektura.

Żona znanego lekarza z Zielonej Góry zgłasza jego zaginięcie a kilka dni póżniej na dwóch zielonogórskich bachusikach zostają znalezione owinięte ludzkie jelita a zapis z monitoringu wskazuje na zaginionego lekarza jako sprawce. Dodatkowo poszukiwany lekarz jest sobowtórem warszawskiego komisarza policji Igora Brudnego. Wygląda na to że panowie mogą być braćmi bliźniakami tym bardziej że inspektor spędził dzieciństwo w zielonogórskim sierocińcu prowadzonym przez siostry zakonne. i było to nieszczęśliwe i bardzo traumatyczne dzieciństwo. Brudny dołącza do zespołu śledczego ale, jak to bywa z tego typu bohaterami, na własnych zasadach. Książka spełnia warunki dobrego kryminału, może kilka rzeczy mnie raziło ale nie odbierając przyjemności z lektury. Drugi tom już się czyta.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

6c6f03a5-873f-4f43-9409-8d27b1c4eae0

@bojowonastawlonaowca Chyba potrzebujemy pomocy z poprawieniem liczników w ostatnich postach, bo skrypt średnio ogarnia 2 osoby wrzucające recenzje w tym samym/podobnym czasie. Ta książka ma numer 299

@serotonin_enjoyer już wcześniej widziałem, że skrypt nadaje numer po kliknięciu dodaj post i nie sprawdza później, dlatego piszę sobie w innym toolu i do niego tylko przeklejam ;)

Zaloguj się aby komentować

297 + 1 = 298


Tytuł: Wojna wilka

Autor: Bernard Cornwell

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Otwarte

Format: audiobook

Liczba stron: 488

Ocena: 6/10


Ten tom jak dla mnie najsłabszy z cyklu. Przez pół książki niewiele się dzieje. Uhtred daje się wciągnąć w niepotrzebny pościg za fałszywym księciem a tym czasem wróg atakuje z innej strony i bohater traci bardzo bliską osobę, później musi dokonać zemsty akcja trochę rusza i książka wskakuje na normalny znany z reszty cyklu poziom. Tym razem przeciwnikiem sześćdziesięcioletniego już Uhtreda jest Norweg Skoll ze swoją armią wojowników wilków, wprawiających się w szał bitewny maścią z lulka.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

2431019d-c2a0-47ed-b090-b511155541b4

Zaloguj się aby komentować

295 + 1 = 296


Tytuł: Oni

Autor: Joanna Opiat-Bojarska

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Słowne

Format: e-book

Liczba stron: 350

Ocena: 5/10


Taki sobie kryminał oparty na historii polskich kanibali znad jezior Osiek. Główny bohater, znowu nie neurotypowy chłopak mieszkający z ojcem. Jego świat się wali gdy ojciec zostaje zaaresztowany pod zarzutem morderstwa popełnionego jakoby przed laty. Kosma razem z córką innego współoskarżonego prowadzą swoje śledztwo żeby oczyścić swoich ojców z zarzutów. Można przeczytać, można sobie darować


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

0f69c4bd-f32c-49b6-9f65-fcc2aabb5702

Zaloguj się aby komentować

293 + 1 = 294


Tytuł: Dziwna Sally Diamond

Autor: Liz Nugent

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

Liczba stron: 384

Ocena: 5/10


Nie wiem skąd takie dobre recenzje tej książki na LC bo jak dla mnie to takie czytadło. Główna bohaterka to dorosła ale na pewno nie neurotypowa kobieta, która po śmierci swojego adopcyjnego ojca jego ciało wyrzuca na śmietnik i pali. Nie dlatego że go nie kochała czy nie szanowała ale dlatego że kiedyś w rozmowie powiedział że może tak zrobić bo jemu i tak już będzie wszystko jedno. Sally ma dużo cech ludzi z zespołem Aspergera, nie rozumie przenośni, żartów. Nie odczytuje emocji innych ludzi więc nie rozumie kiedy mówiąc coś co dla niej jest po prostu faktem, może zranić lub obrazić inną osobę. Gdy prawda o tym co zrobiła Sally z ciałem ojca wychodzi na jaw koło niej robi się głośno i zaczynają wychodzić fakty z jej życia o których ona sama nie miała pojęcia. I teraz uwaga będzie spojler:


! Najważniejszy z nich to to, że jej biologiczna matką była dziewczyna, która została porwana i uwięziona przez pedofila i urodziła Sally w niewoli. Po tym jak zostały uwolnione a jej dziadkowie biologiczni nie chcieli przyjąć wnuczki z gwałtu pod swój dach a jej matka umiera trafia pod opiekę psychiatry który pracował z jej matką i jego żony. Oczywiście w trakcie czytania dowiadujemy się coraz większej ilości faktów z życia bohaterki zarówno sprzed adopcji jak i pewnych faktów z jej życia u adopcyjnych rodziców które rzucają trochę inne światło na to jakie były rzeczywiste fakty. Jest też wątek kryminalny bo w jakimś czasie po śmierci ojca Sally dostaje pocztą przytulankę, którą rozpoznaje jako swoją, zna jej imię a nie wiadomo kto jest nadawcą a wiadomo że porywacz jej matki nigdy nie został złapany. Koniec spojlera


Wszystko to zapowiada się jako dobry materiał na bardzo mroczny thriller. No ale otóż nie. Książkę czyta się jak zwykłą obyczajówkę o nudnym życiu zwykłych ludzi. Brak jakiejś głębi psychologicznej sprawia że o tych wszystkich strasznych rzeczach czytamy jakby to w sumie nie było nic takiego. Nie wiem jak się udało autorce tak strywializować problem porwania, pedofilii, znęcania się, i tego jaki to wszystko ma wpływ na psychikę osób których to dotyka. I żeby była jasność nie chodzi o to że w książce jest za mało makabry - chodzi o to że jest ona opisana jak szara codzienność z jakaś taką lekkością (nie nie jest to taki zabieg stylistyczny żeby coś podkreślić), że nie robiło to na czytelniku (w mojej osobie) wrażenia. Trudno mi nazwać swoje odczucia ale jak dla mnie czegoś ewidentnie tej książce brakuje. Nie czuć że którakolwiek postać z książki przeżyła jakiś dramat a raczej że no takie trochu ciężkie życie mieli. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

3d8969ab-a75f-4a04-ab78-687bfcac7c30

Zaloguj się aby komentować

Cały ten #paragraf22 podoba się dla mnie coraz bardziej


Milo na ministra finansów! Albo może lepiej nie? XD


#cytaty #literatura #czytajzhejto

66d0bf0d-581f-4a96-9021-b4a021b4c44f

Paragraf 22 to jest dla mnie arcydzieło humoru. Dodam że Milo zorganizował ..., oczywiście wszystko dla dobra syndykatu. A historia z gościem który widział podwójnie będzie mnie bawić nawet przy setnym czytaniu.

@Kronos czytam po raz pierwszy. I najgorsze w tej książce to ci, którzy to już czytali i z lubością spoilerują ile wlezie xD

(Masz szczęście, że obie te rzeczy za mną, ale nadal to nie zachęca nowych osób do lektury!)

Zaloguj się aby komentować

292 + 1 = 293


Tytuł: Chłopki. Opowieść o naszych babkach

Autor: Joanna Kuciel-Frydryszak

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Marginesy

ISBN: 9788367674317

Liczba stron: 494

Ocena: 6/10


Książka była już tutaj recenzowana dużo razy. Od siebie tylko dodam że początek mi się czytało bardzo dobrze, fakty z tej książki nie były dla mnie jakimś szokiem bo moja mam urodziła się przed wojną na wsi i z jej opowieści miałam już niejakie pojęcie jak wtedy życie kobiet na wsi wyglądało. Książka uszczegółowiła i doprecyzowała to moje wyobraźenie. Dowiedziałam się z niej wielu ciekawych faktów i w kilku miejscach dała mi do myślenia. Natomiast przez końcówkę już trochę brnęłam. Ale ogólnie książka warta tego żeby się z nią zapoznać.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta


P. S Przepraszam zaciągnęło mi i osadziło okładkę z czyjejś recenzji bo dane książki zaciągałam z aplikacji i nie bardzo wiem jak to teraz po publikacji zmienić

2ef254d0-dfa2-40e0-9cbc-51484ca8ada0

Zaloguj się aby komentować

289 + 1 = 290


Tytuł: Łódź Ulissesa czyli Siedem lat i osiemnaście godzin z Jamesem Joyce'em w Dublinie i nie tylko

Autor: Maciej Świerkocki

Kategoria: językoznawstwo, nauka o literaturze

Wydawnictwo: Officyna

Format: e-book

ISBN: 9788366511446

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10


Wczoraj wrzucałem recenzję niestrawnego dla wielu "Ulissesa", a dziś kolej na powiązaną z nim książkę (o której wspomniałem w tamtym wpisie), która jest znacznie przyjemniejsza w lekturze i zdecydowanie bardziej przystępna.


“Łódź Ulissesa” to książka, będąca dodatkowym rezultatem zmagań Macieja Świerkockiego z przekładem “Ulissesa” na język polski. Otrzymujemy w niej zarówno pewien wgląd w pracę tłumacza, jak i omówienie treści poszczególnych rozdziałów, tak ażeby czytelnik mniej więcej mógł zrozumieć o co u Joyce’a chodzi. Z tego też względu jest to świetna lektura uzupełniająca przy czytaniu “Ulissesa” i to nawet niekoniecznie w tłumaczeniu autora. Znaczną część “Łodzi Ulissesa” stanowi “tłumaczenie się z tłumaczenia” i międzyprzekładowa komparatystyka w oparciu o rezultat pracy Macieja Słomczyńskiego (pierwszego tłumacza “Ulissesa” na nasz język).


Przyznać trzeba, że Maciej Świerkocki wykonał tytaniczną pracę, walcząc z ulissesową gmatwaniną. Doceniam więc, że nie ograniczył się do samego przekładu, ale napisał też świetny przewodnik, pozwalający wzbogacić czytelnikowi lekturę “Ulissesa” i lepiej go zrozumieć. Książka ta (zwłaszcza, jeśli pomijać pierwsze części rozdziałów, skupiające się na książce Joyce’a i czytać tylko te fragmenty, które na przykładach konkretnych zdań opowiadają o translatorskich rozterkach) z pewnością będzie też ciekawą lekturą dla osób, zainteresowanych językiem angielskim.


Polecam.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #literatura

d66fcfad-f91d-486e-bc3e-36b9d46008ff

@informatyk Co ten Ulisses jeszcze napisze, jak dalej tak będzie chodził po Łodzi? xD

A jak pojedzie do Sosnowca?

A serio, to wyrazy podziwu za wgłębianie się w temat. Chociaż nutą masochizmu też powiewa

@Michot no proszę, wykryłeś dwuznaczność jak rasowy czytelnik Joyce'a, bo książka ta została wydana właśnie w Łodzi.


Nie no, masochizm to by był, gdyby mi to jakąś przyjemność sprawiało, a ja po prostu dzielę swoje lektury na te rozrywkowe i te, z których chcę wynieść coś innego (przy nich też czasami się dobrze bawię, ale nie zawsze, dlatego w takich sytuacjach mam na podorędziu jakąś lżejszą pozycję, którą podczytuję sobie w trakcie, niekiedy np. idąc liczbą stron albo procentowo łeb w łeb).

Zaloguj się aby komentować