Ganimedes - Największy naturalny satelita Jowisza i całego Układu Słonecznego, uchwycony w 2021 roku przez sondę Juno. Należy do grupy księżyców galileuszowych, a jego średnica przewyższa średnicę Merkurego, najmniejszej planety naszego systemu. Mimo imponujących rozmiarów ma niską średnią gęstość (nieco ponad 1,9 g/cm³), przez co jego masa stanowi zaledwie połowę masy Merkurego. To lodowy świat, zbudowany w dużej mierze z lodu wodnego, skrywający pod powierzchnią oceany większe niż wszystkie ziemskie razem wzięte.
@RogerThat ogólnie sam mam problem by objąć to rozumem ale podejrzewa się że na Ganimedesie (i nie tylko) znajduje się podpowierzchniowy ocean. Dlatego też planowana jest misia Juice.
Na fotografii uchwycono niezwykłe spotkanie w kosmicznej perspektywie – na pierwszym planie widoczna jest nieokresowa kometa C/2020 V2 (ZTF), odkryta w listopadzie 2020 roku przez Zwicky Transient Facility. Jest to pierwsza z siedmiu komet zarejestrowanych przez ten przegląd nieba do roku 2025. W tle, w głębi przestrzeni, lśnią trzy odległe galaktyki znane jako Tryplet Żurawia, tworząc malowniczy kontrast między pobliskim gościem a odległymi wyspami wszechświata.
Dzisiejszy apod przedstawia nam kosmiczną kolizję galaktyk NGC 4038 oraz NGC 4039, znanych pod wspólnym numerem Arp 244 jako Galaktyki Czułki (bądź Anteny). Około miliarda lat temu, dwie galaktyki spiralne z poprzeczką (czyli takie w typie Drogi Mlecznej) zaczęły na siebie wpadać. Takie zamieszanie spowodowało zagęszczenie się chmur kosmicznego gazu i doprowadziło do powstania milionów nowych gwiazd. Kilka z nich już nawet zdążyło wybuchnąć jako supernowe: do tej pory zaobserwowano ich 5 w latach:
1921 (przez samego Edwina Hubble'a i Johna Charlesa Duncana)
1974
2004
2007
2013
Proces łączenia jąder w jedno ma potrwać jeszcze ok 400 milionów lat. Kupa czasu i niby wiele się jeszcze może zdarzyć, ale grawitacji nie oszukasz. Dorzucam też zdjęcie wykonane przez teleskop Hubbla w 1997 roku, na którym najjaśniejsze obszary galaktyk tworzą kształt kosmicznego serca.
Na zdjęciu uchwycono wyjątkowy moment – rosyjska stacja kosmiczna Mir zawieszona na tle czerni kosmosu, z Księżycem widocznym w oddali. Fotografia została wykonana przez załogę misji STS-91 z pokładu amerykańskiego promu kosmicznego Discovery w czerwcu 1998 roku.
STS-91 była ostatnią misją promu kosmicznego do stacji Mir w ramach programu Shuttle-Mir, symbolicznie zamykającą okres intensywnej współpracy między NASA a Roskosmosem przed rozpoczęciem budowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Niemal dwa miliardy gwiazd w małym fragmencie najbliższej nam galaktyki Andromedy.
Zdjęcie wykonane przez teleskop Hubble'a w 2011 roku w liczącym kilkanaście tysięcy lat świetlnych średnicy (rok świetlny - droga, którą przebywa światło w ciagu roku ~ 9 460 800 000 000 km) obszarze wokół cefeidy (gwiazdy zmiennej pulsującej) M31-V1. Cefeida V1 została odkryta przez Edwina Hubble'a w 1923 roku, co pozwoliło na obliczenie odległości do galaktyki Andromedy wynoszącej około 2,5 miliona lat świetlnych.
Zdjęcie było naświetlane przez prawie dwie godziny w paśmie widzialnym.
To zielone to nie ptak, nie samolot, nie Green Lantern, a jakiś randomowy perseid który wbił się w kadr przy foceniu galaktyki w Andromedzie. Ta aż się wywróciła z zaskoczenia.
A tak naprawdę to jest to prawdziwe położenie Andromedy względem ziemskiego obserwatora - mocnym teleskopem (albo bardzo dużymi oczami) zobaczylibyście ją dokładnie w takiej pozie. Ale zwyczajowo na zdjęciach odwraca się ją "do góry nogami" (zdefiniuj nogi galaktyki), bo wygląda wtedy ładniej, i paradoksalnie, naturalniej.
Jak patrzę na ten kadr to jakieś OCD mi się załącza, no nie mogę aż ciarek dostaję xD Ale meteor piękny, jeden z tych co świetnie je widać gołym okiem.
Obyśmy w tym roku mogli takich oglądać jak najwięcej!
Oczywiście ani to pilne odkrycie (bo co może być pilnego w zauważeniu gwiazdy istniejącej od setek tysięcy lat), ani sensacyjne, bo hipotezy o towarzyszu "ręki al-Dżawzy" istniały już od blisko stu lat. A sam news z 23.07, na Uranii opublikowany 2.08, no ale ja się dowiedziałem właśnie teraz. Wy jeszcze później :v
Betelgeza to najbliższy nam czerwony olbrzym i chyba najbardziej rozpoznawalny, zarówno z racji na widoczność i umiejscowienie w pięknym gwiazdozbiorze nieba zimowego, Orionie, jak i na regularne SZOKUJĄCE artykuły w mediach nawet głównego nutru, jakoby miała zaraz wziąć i wybuchnąć do supernowej. Takie artykuły zawsze na czasie, bo kosmiczne 'zaraz' to od 0 do 1 000 000 lat.
No i wiadomym było od dawna, że jasność Betelgezy się zmienia w czasie. Potem zaczęło być wiadomym, że zmienia się dwuokresowo, co 400 dni oraz co 6 lat. Zmiany jasności w okresie głównym (400dni) przypisywano niestabilności i pulsacji samej gwiazdy, która a to puchnie (a skoro się powiększa, to i świeci większą powierzchnią) a to się kurczy. Ale zmiana jasności co 6 lat była dalej niewyjaśniona. No i zaczęto spekulować o jakimś towarzyszu, który zasłania nam widoki.
Ale dostrzec tego tajemniczego betaorbitera nie szło, nawet z pomocą Hubbla i jego teleskopu.
Od października 2019 do lutego 2020 jasność gwiazdy spadła aż o 40%, by powrócić do swojego normalnego stanu dopiero w 2023 roku. Plot twist: sprawcą był duży obłok materii wyrzucony na znaczną odległość nad powierzchnię Betelgezy, gdzie nastąpiło jego schłodzenie, prowadzące do utworzenia się nieprzezroczystej blokady światła z pyłu i gazu.
Ale wracając do drugiej gwiazdy: Dane dotyczące Betelgezy zbierane sumiennie przez ponad 100 lat, pozwoliły dwóm grupom badaczy zgłębić temat. I zgłębili na tyle, że wyliczyli jak duży i jasny musiałby być ten drugi składnik i gdzie by orbitował. Ale jak już wspomniałem, nawet obserwacje Hubblem nie pozwoliły go wykryć.
Dopiero Steve Howell, naukowiec z ośrodka Ames, z pomocą naziemnego teleskopu Gemini North na Hawajac, sparowanego ze specjalną kamerą 4k (albo pewnie bardziej 4m) zbudowaną przez NASA, miał okazję zaobserwować towarzysza Betelegezy. Dziesiątki tysięcy zdjęć z krótką ekspozycją pozwoliły wyeliminować falowania naszej atmosfery i dostrzec bardzo słabo świecącą gwiazdę dokładnie w miejscu, w którym spodziewali się go zobaczyć (Nie pomylili się!).
A jest to miejsce dość niezwykłe.
Pozornie długi czas obiegu wokół znacznie masywniejszej Betelgezy może sugerować, że drugi składnik znajduje się daleko od niej, w rzeczywistości krąży on niemal tuż przy jej powierzchni, w zewnętrznej atmosferze gwiazdowej. Wynika to z ogromnych rozmiarów Betelgezy, która jest gwiazdą o promieniu około 700 razy większym niż promień Słońca, co oznacza, że gdyby znajdowała się w centrum Układu Słonecznego, pod jej powierzchnią znalazłyby się w całości orbity Merkurego, Wenus, Ziemi i Marsa. To jednocześnie pierwszy przypadek, gdy udało się bezpośrednio wykryć obecność drugiego gwiazdowego składnika wewnątrz rozległej atmosfery nadolbrzyma.
Drugi składnik otrzymał oczywiście też swoje imię. Z racji że Betelgeza z arabskiego to wspomniana ręka al-Dżawzy (Kobieta z arabskiej mitologii), to jej towarzyszem została Siwarha - "jej bransoletka".
Siwarha jest gwiazdą młodą i o kosmicznie małej masie, bo zaledwie 1.5m Słońca, więc nie ma co się dziwić, że blado wypada na tle towarzyszki
W sierpniu szykuje się wyjątkowo spektakularny rój Perseidów – można wypatrywać „spadających gwiazd” zwłaszcza nocą z 11/12 sierpnia - czyli już za tydzień!
Warto pomyśleć o zaplanowaniu tego wieczoru - przygotowaniu kocyka, miejscówki, przekąsek i drugiej połówki na wypad za miasto ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Warto popatrzeć w niebo, tym bardziej, że ponoć każda wypowiedziana wtedy życzenie ma ciut większe szanse na spełnienie
NGC 6888, znana jako Mgławica Półksiężyc, to mgławica emisyjna w konstelacji Łabędzia, oddalona o około 4700 lat świetlnych od Ziemi. Została odkryta w 1792 roku przez Williama Herschela. Powstała w wyniku działania wiatru gwiazdowego emitowanego przez gwiazdę Wolfa-Rayeta WR 136, która wyewoluowała z masywnego nadolbrzyma typu O. Około 250 tysięcy lat temu gwiazda zaczęła zrzucać swoje zewnętrzne warstwy, co doprowadziło do powstania złożonych struktur mgławicy. Wiatr gwiazdowy zderza się z otaczającym gazem, jonizując go promieniowaniem ultrafioletowym. WR 136 znajduje się w końcowej fazie życia i prawdopodobnie wybuchnie jako supernowa w ciągu najbliższego miliona lat.
Wczoraj @cebulaZrosolu męczył się na weselu a ja na kawalerskim.
Ostatni wpis był o zmęczeniu psychicznym.
Później poleżałem sobie na bujanym fotelu, Zielony zrobił muzyczny sabotaż i zmienił muzykę. Nikt się nie zczaił a jednak lepsza była.
Dorwaliśmy piłkę i zaczęliśmy grać w siatkówkę plażową 3x3, ostatni raz grałem może z 10 lat temu.
Niezła zabawa, i ten wysiłek poprawił mi samopoczucie. Mimo że przejebaliśmy w setach. Nawet skusiłem się na dwa kawałki kiełbasy z grilla, kolacyjka jak ta lala. Później zagraliśmy jeszcze jednego seta, ciemno już było i ciężko się grało. 0 22:30 zostawiłem towarzystwo i pojechałem do domu, bo jedyne co zostało im do roboty to walenie wódy, browarów i spać, a spać to ja wolę w domu, zwłaszcza że mam 30 min drogi.
Jak wróciłem to akurat zgasły lampy uliczne o 23 i został tylko widok gwieździstego nieba.
Postałem i patrzyłem tak z 10 minut.
I doszedłem do takich konkluzji:
Człowiek jest nic nie warty w ogromnej pustce kosmosu, ale jednocześnie ten ogrom kosmosu jest nic nie znaczący dla życia zwykłego człowieka.
Nawet udało mi się zrobić kilka nie rozmytych zdjęć gwiazd. #astrofotografia #kosmos
A teraz kończę szklaneczkę #codziennepiciu i idę się przebiec z 10km.
Messier 106 (znana również jako M106 lub NGC 4258) to galaktyka spiralna położona w gwiazdozbiorze Psów Gończych. Została odkryta w lipcu 1781 roku przez francuskiego astronoma Pierre’a Méchaina. Jest najjaśniejszym obiektem w grupie galaktyk M106. W jej centrum znajduje się supermasywna czarna dziura, której masę oszacowano na około 40 milionów mas Słońca.
@ttoommakkoo no super masywne czarne dziury to osobna kategoria wagowa, jak sama nazwa wskazuje :) ciężko sobie wyobrazić masę Ziemi a co dopiero 40 mln większa od Słońca
Saturn to gazowy olbrzym, szósta planeta Układu Słonecznego licząc od Słońca i druga co do masy oraz wielkości – ustępuje jedynie Jowiszowi. W marcu 2025 roku znanych było aż 274 jego naturalnych satelitów, co czyni go planetą z największą liczbą księżyców.
Jednak prawdziwe piękno Saturna, jego nocnej strony i rozległych, złożonych pierścieni, nie może być uchwycone przez teleskopy znajdujące się na Ziemi ani w jej pobliżu. Takie instrumenty mogą obserwować jedynie oświetloną, dzienną stronę planety. Wyjątkowy obraz Saturna z jego nocną stroną, rzucającą cień na system pierścieni, został uchwycony przez sondę Cassini – automatyczną sondę pochodzącą z Ziemi, która przez 13 lat badała tę planetę z bliska.
Cassini zakończyła swoją misję 15 września 2017 roku, zanurzając się w atmosferze gazowego olbrzyma. Zaledwie dwa dni wcześniej wykonała serię zdjęć, które po złożeniu w mozaikę dały niezwykły widok Saturna – widok niemożliwy do uzyskania z żadnego innego miejsca niż przestrzeń w pobliżu samej planety. Ten obraz pozostanie wyjątkowy do czasu, gdy w przyszłości kolejna sonda wyruszy z Ziemi w kierunku Saturna.
@Zjedzon naukowcy obawiali się, że sonda może nieść ze sobą ziemskie mikroby, które mogłyby skazić księżyce Saturna, gdyby nieaktywna sonda rozbiłaby się na którymś z nich.
NGC 6744 (także PGC 62836) – spiralna galaktyka w gwiazdozbiorze Pawia, oddalona o ok. 30 milionów lat świetlnych. Odkryta 30 czerwca 1826 roku przez Jamesa Dunlopa. Jest niemal dwukrotnie większa od Drogi Mlecznej, a jej wygląd wskazuje, jak mogłaby wyglądać nasza Galaktyka widziana z zewnątrz.
@Rzeznik Ciekawe czy żyją tam na jakiejś planecie małpodobne ludziom pojeby i czy też mieli hitlera? A może napierdalają się na miecze świetlne? Ehhh, pijackie rozkminy.
To, co widzicie na tym hipnotyzującym nagraniu, to nic innego jak zorza polarna (aurora borealis) uchwycona w technice timelapse. Jednak to, co czyni ten film wyjątkowym, to perspektywa, z której został nagrany: z wnętrza samolotu, lecącego na dużej wysokości!
Co to jest zorza polarna?
Zorza polarna to naturalne zjawisko świetlne, które powstaje, gdy naładowane cząstki ze Słońca (tzw. wiatr słoneczny) zderzają się z gazami w górnych warstwach atmosfery Ziemi. W zależności od tego, z jakimi gazami cząstki wchodzą w reakcję, zorza może mieć różne kolory:
Zielony: Najczęściej spotykany kolor, powstaje w wyniku zderzenia z tlenem na niższych wysokościach.
Czerwony: Rzadszy, powstaje w wyniku zderzenia z tlenem na wyższych wysokościach.
Niebieski/Fioletowy: Powstaje w wyniku zderzenia z azotem.
Dlaczego widok z samolotu jest tak wyjątkowy?
Brak zanieczyszczenia świetlnego: Lot na dużej wysokości pozwala na ucieczkę od świateł miast, co sprawia, że kolory zorzy są znacznie bardziej intensywne i wyraźne.
Wgląd w całą "kurtynę": Z ziemi często widać tylko część zorzy, podczas gdy z samolotu można podziwiać jej ogromną skalę i rozciągłość, która przypomina falującą kurtynę światła na niebie.
Takie nagrania to przypomnienie, jak piękny i fascynujący jest świat, gdy patrzymy na niego z innej perspektywy!
ps. to jest reupload bo wcześniej coś nie banglało.