Ile tak naprawdę kosztuje przejazd ICE z Hamburga do Monachium?
Wielu ludzi myśli: raz prąd, trochę personelu i gotowe. Ale rzeczywistość wygląda inaczej. My, maszynisci, wiemy: za tym wszystkim stoi o wiele więcej.
Weźmy ICE 3, który porusza się z prędkością do 300 km/h – na przykład z Hamburga Głównego przez Berlin, Lipsk, Erfurt, Norymbergę do Monachium Głównego. Oto przybliżone pełne koszty przejazdu, liczone podobnie jak w DB według kosztów całkowitych:
Całkowity koszt przejazdu: ok. 17.900 €
Na co się to składa:
Opłaty za korzystanie z torów (myto kolejowe): 10.400 €
Koszty energii elektrycznej: 1.660 €
Utrzymanie pojazdu: 1.930 €
Personel (2 maszynistów, 4 członków obsługi): 1.310 €
Opłaty dworcowe (6 przystanków): 330 €
Serwis i sprzątanie: 200 €
Amortyzacja / koszty kapitałowe pociągu: 2.000 €
To daje około 78 € na osobę – przy 60% obłożeniu miejsc.
Rzeczywistość: często są oferty promocyjne już od 25 €, ale niektórzy płacą też ponad 170 €. Bez dopłat krzyżowych z biletów elastycznych, gastronomii i innych usług – to się nie spina.
Ciekawostka: już 1 € mniej opłaty za kilometr trasy to prawie 1.000 € oszczędności. To pokazuje, jak wiele zależy od wysokości myta kolejowego!
Na marginesie: przejazdy nocne czy transport towarów niewiele pomagają – opłata torowa pozostaje taka sama. A każda dodatkowa minuta to dodatkowy personel i opłaty.
PS: Następnym razem, gdy zapłacisz 29 € za 800 km, pomyśl, co się za tym naprawdę kryje.
Co robimy z bombelkiem wieczorem? Analizujemy zawartość toalet w pociągach - sprawdzamy czy są suszarki do rąk (bo powinny być, według miejscowego eksperta lvl 6)
@Yes_Man brak tagu #kolejowaelektroda , za mało oddechu, pociąg przyklejony do krawędzi zdjecia, ucięta trakcja, skład niewiadomego pochodzenia, peron z czarnej listy. Odrzucam
ED161-015 nieznanej relacji na dworcu Warszawa Zachodnia. Światło swoje robi #fotografia #fotografiakolejowa #pociagi #pociagiboners #kolej #pesadart #ed161 #warszawa
@Nemrod Zwróćcie uwagę, że Sebastian zamiast ratować rannego pasażera, to w pierwszym odruchu wysiadł ocenić szkody. Widziałem taką reakcję wielokrotnie na filmikach z wypadków - kierowca wysiada, patrzy na urwany silnik albo skasowany zderzak i drapie się po głowie, a obok leży ranny i się wykrwawia. Mogę sobie to tłumaczyć tylko szokiem.
@Nemrod Takie zachowanie wśród kierowców jest nagminne. Ten się nie zorientował chyba że to przejazd kolejowy. Zazwyczaj jest tak że jak kierowca widzi stojące z przodu samochody, to chce je od razu wyminąć, i nie zastanawia się czemu. U mnie tak robią przy zjeździe do przedszkola, gdzie trzeba się zatrzymać przed wjazdem a ktoś czasem chce wyjechać, plac ciasny więc wypuszcza się najpierw. Z tyłu już ktos zazwyczaj stoi i już wymija z lewej i jest trąbienie. Ale Ci co wyjeżdżają albo Ci co wypuszczają wiedzą że tak jest i klakson w ruch idzie i nic się nie dzieje.
W #finlandia dalej to działa, wsiadasz do pociągu w Helsinkach o 18, śpisz i jak rano wstajesz to ty i twój samochód jesteście w Laponii o poranku. Nie trzeba samemu jechać i się męczyć.
Wiadukt w Glenfinnan, pociąg Jacobite na drugim zdjęciu - niestety lokomotywa nie jest parowa i chyba w tym roku nie będzie, więc jak ktoś ma rezerwację to warto się zastanowić, bo zwykły ScottRail (zdjęcie trzecie) jest kilka razy tańszy i podróż tą trasą to i tak mniej niż godzina.
Sam wiadukt pochodzi z 1901 roku, a sławę (jak i wzrost ceny przejazdu pociągiem z wagonami z epoki) zyskał dzięki filmom o czarodzieju w okularach.
W związku z nową sytuacją na kontynencie postanowiłem przebranżowić się i oprócz bycia ekspertem od fotografii o kolejarstwa zostaję dzisiaj również znawcą konfliktów zbrojnych. Zapraszam do zadawania pytań.
Od 1 maja ministerstwo transportu wprowadziło jednolitą cenę 4 € za każdy pojedynczy przejazd pociągami TEŽ i OŽ – nawet jeśli jedziesz tylko jeden przystanek. Do tego dochodzą dodatkowe opłaty serwisowe przy zakupie biletów w kasie lub u konduktora, co oznacza, że rodzinny wypad w góry może kosztować więcej niż… zostawienie samochodu na parkingu na cały dzień.
Decyzja ta wywołała falę sprzeciwu i wielkich emocji: mieszkańcy, organizacje turystyczne i ekologiczne nie kryją oburzenia, zwłaszcza że nikt ich nie zapytał o zdanie.
Co więcej, ta decyzja może zniweczyć wieloletnie starania o ograniczenie ruchu samochodowego w Tatrach i promowanie transportu publicznego.
Strasznie drogo, w zeszłym roku z ziomkiem z popradzkiego plesa jechalismy na szczyrbskie pleso jeden przystanek, bo tak zeszliśmy z Rysów, a auto było na SP. Jak za 3 minutowy przejazd miałbym zapłacić koło 18 zł to już wolałbym iść z buta xD