#indie

1
385

@GucciSlav w rejonach wysokogórskich robi się trochę po⁎⁎⁎⁎na sytuacja z wodą. Rzeki wypływają z lodowców, a te stopniowo zanikają. Będzie coraz więcej walki o wodę w takich regionach, bo okresowo nic tam płynąć nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Armia Indii stworzyła prototyp potężnego działa laserowego o mocy aż 300 kW. Przeznaczony jest on do niszczenia dronów i samolotów. Strzał wiązką laserową i neutralizacja celu kosztuje zaledwie 50 groszy.


Potężny system laserowy, nad którym pracuje armia Indii, nazywa się Surya i został opracowany przez największe rodzime koncerny zbrojeniowe i uczelnie techniczne, w tym Organizację Badań i Rozwoju Obronnego (DRDO). Wojskowi chwalą się, że uruchomienie systemu do pracy trwa zaledwie 10 sekund, a wiązka jest w stanie z prędkością światła nie tylko namierzyć wybrany wrogi cel, ale również prześwietlić go i zneutralizować w mgnieniu oka.


Surya ma mieć docelowo moc aż 300 kW. Eksperci tłumaczą, że takie parametry pozwolą neutralizować duże drony i samoloty w odległości aż 20 kilometrów. Co niezwykłe, koszt pacyfikacji jednego celu wynosi zaledwie 50 groszy. Jak tłumaczą pomysłodawcy projektu, na naszych oczach dzieje się rewolucja w technologiach obrony powietrznej.


Celem projektu Surya jest opracowanie potężnej broni energetycznej kierowanej laserowo (LDEW) w celu ograniczania kosztów zestrzeliwania dronów, samolotów czy pocisków. Nie jest tutaj tajemnicą, że największym wrogiem Indii jest Pakistan czy Chiny. Jeśli władze w Delhi chcą skutecznie się bronić w przyszłych konfliktach, to nie mogą spocząć na laurach. Budowa potężnej broni laserowej to jeden z elementów modernizacji uzbrojenia.


Rozwój Suryi opiera się na wcześniejszych osiągnięciach DRDO w dziedzinie technologii laserowych. Indie od lat pracują nad systemami o mniejszej mocy, takimi jak lasery przeciw dronom czy pojazdom (np. systemy o mocy 10-25 kW testowane w ostatnich latach). Surya jest jednak krokiem milowym, wskazującym na znaczący postęp w miniaturyzacji, zarządzaniu energią i stabilności wiązki laserowej na dużych odległościach.

Jak wskazują eksperci militarni, lasery to rodzaj najnowocześniejszej broni, która może zrewolucjonizować pole bitwy, zmniejszając zależność od drogiej amunicji i jednocześnie ryzyko powstania przypadkowych szkód. Indyjski system już teraz współpracuje z systemem dowodzenia i kontroli oraz może być zintegrowany z szerszymi systemami radarowymi i nadzorującymi zarządzanie walką. Broń może być montowana na różnych platformach, aby sprostać różnym potrzebom operacyjnym.


Broń laserowa nie jest czymś nowym, bo nad nią od wielu lat pracują koncerny zbrojeniowe z największych mocarstw świata, ale dopiero teraz zaczyna się popularyzować. Od jakiegoś czasu działa laserowe można spotkać na amerykańskich niszczycielach. Departament Obrony USA podał, że potężne, 300 kW systemy laserowe bez problemu będą zdolne do zniszczenia każdego pojazdu w ruchu i praktycznie dowolnego samolotu w locie.


https://geekweek.interia.pl/militaria/news-indie-zaskoczyly-swiat-laser-w-sekunde-straca-samoloty-koszt,nId,21321096


#indie #wojsko #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ktoś jest zainteresowany wygraniem 1 mln USD? Wystarczy tylko odszyfrować starożytne pismo


Władze jednego z indyjskich stanów ogłosiły nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów dla osoby, której uda się odczytać tajemnicze symbole na tabliczkach.


Na niewielkich indyjskich tabliczkach możemy zauważyć dziwne symbole i przedstawienia np. zwierząt, przedmiotów. Są one częścią pisma harappańskiego , powiązanego z cywilizacją doliny Indusu. Miasta tej kultury były projektowane na siatce urbanistycznej, podobnie jak Nowy Jork, czy Barcelona. Elementy infrastruktury pokazują na duże umiejętności zarządzania wodą, byli zaangażowani w handel z mieszkańcami Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu.


Ale coś się stało, około 1800 r. p.n.e. cywilizacja upadła, ludzie przenieśli się do mniejszych wiosek. Dzięki licznym artefaktom odnajdywanym przez archeologów, współczesne im cywilizacje, jak np. Majowie, Mezopotamia czy starożytny Egipt odkrywają swoje tajemnice, wiemy o tych ludziach coraz więcej. Inaczej jest z tajemniczą kulturą doliny Indusu. Pozostały po nich ślady w postaci pisma, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć od 150 lat.


Archeolodzy podczas badań znaleźli zaledwie 4 tysiące inskrypcji. Choć może wydawać się to dużą liczbą, gdy porównamy z 5 milionami określeń ze starożytnego Egiptu widać różnicę. Co więcej, odkrywane obiekt są często niewielkich rozmiarów, co oznacza, że znajduje się na nich niewiele symboli, często cztery lub pięć.


Znacznym ułatwieniem byłoby odnalezienie także artefaktu, na którym tekst zapisany by był w dwóch językach, co umożliwiłoby porównanie. Dla piśmiennictwa staroegipskiego takim przełomem był słynny Kamień z Rosetty, gdzie użyto również greki.


https://geekweek.interia.pl/historia/news-dostaniesz-milion-dolarow-ale-musisz-zlamac-ten-kod,nId,21319272


https://twitter.com/NarudaaArnaud/status/1881627208961478694


https://geekweek.interia.pl/geekextra/news-enigma-zaginionej-cywilizacji-zagadka-pisma-harappenskiego,nId,6939970


#wiadomosciswiat #archeologia #pismo #indie

@damw Nic dziwnego że nie można tego bełkotu odszyfrować, jak jakiś harappański osioł się j⁎⁎⁎ął i napisał "sidżi" przed imiesłowem biernym!

76bfea64-817d-4d9f-a687-8e7f124453f7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować