Zaloguj się aby komentować
Nie wiem co jest bardziej imponujące: jej zwinność, jego siła czy jej zaufanie.
#sport #hobby #ciekawostki #boogiecontent
Zaloguj się aby komentować
Tłok od Cymy po lekkich dopasowaniach stalowej szczęki i oczywiście AoE pasuje do gb RetroArms i współpracuje, ale.... Niestety, za kazdym razem występują małe zmienne, ktore powodują niestabilność prędkości wylotowej, te akurat mogą być powiązane z tym, że tłok ma większe luzy w gb niż jego poprzednik. Postaram się to ogarnąć, lecz już nie dzisiaj, jutro też jest dzień.
#asg #hobby




Zaloguj się aby komentować
Wreszcie znalazlem troszkę czasu na grzebanie przy replice, musialem skorygować AoE w SR25 bo pierwszy ząb żebatki i pierwszy tloka spotykały się pod zbyt dużym kątem. Zeszlifowałem 2 i 3 ząb tloka by zębatka ich nie haczyła przedwcześnie, dodałem podkladkę pomiedzy tlok i glowicę, ponieważ mam wyciszony zestaw z czasow kiedy istniała Systema więc nie da rady tego zrobić łatwiej, mniej inwazyjnie.
#asg #hobby



Zaloguj się aby komentować
Pomyślałem, że skoro mam ponad 150 gier planszowych w mojej kolekcji to (podobnie do @damw ) będą wrzucał jakiś tekst, zdjęcie i może ankietę na kolejną do przerobienia
1/150
Tytuł: Let's Go! To Japan
Designer: Josh Wood
Publisher: Alderac Entertainment Group
Skusiłem się jakiś czas temu na **"Let's go to Japan"**. Tytuł zobowiązuje, więc w środku... niespodzianka!
Co do instrukcji... no cóż, powiedzmy, że jest... oszczędna w formie.
Sama gra to szybki draft kart, coś w stylu "7 Cudów Świata", tylko zamiast antycznych budowli planujesz japońską wycieczkę marzeń. Bierzesz garść kart do łapy, wybierasz perełkę (albo dwie, jak szef kuchni sushi
Nawet udało mi się pyknąć partyjkę solo (również na BGA, trening czyni mistrza!
Co ciekawe, gra śmiga praktycznie symultanicznie. Czas upływa, gdy wszyscy naraz (mniej więcej) dokładają karty i planują swoje trasy. Dzięki temu partia zasuwa jak Shinkansen
A teraz najlepsze: liczenie punktów! To nie jest zwykłe dodawanie, o nie. To w zasadzie finałowa runda gry. Przez całą rozgrywkę żyjesz w słodkiej nieświadomości swojego wyniku. Jasne, widzisz ikonki, możesz próbować coś tam w głowie kalkulować jak księgowy na kofeinie
Niestety, jest mały zgrzyt. Moja wersja, chociaż prosto z Kickstartera (czyli teoretycznie "na bogato"), zamiast klimatycznych drewnianych znaczników podróżników, ma zwykłe, plebejskie kartoniki. Buuu!
Na osłodę – w mojej pierwszej grze (tej z milczącą automą
Podsumowując: Fajna, szybka i ładna gra. Raczej dla tych, co wolą spokojne planowanie niż rzucanie sobie kłód pod nogi (i rozmawianie z automą
#gryplanszowe #grybezpradu #hobby

Zaloguj się aby komentować
Codicillus, czyli alchemia na warsztacie
Chciałam zrobić jej porządną sesję zdjęciową, ale kiedy w końcu znalazłam na to trochę czasu, światło było już niesprzyjające - może jutro uda mi się lepiej wstrzelić. Tymczasem jedna fotka dla zobrazowania efektu. Trochę się namęczyłam z formowaniem i malowaniem tych wypukłych zawijasów z glinki, ale wyszły dokładnie tak, jak miały wyjść
Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium jak zawsze na #apaturiart . Po obfotografowaniu skrzynka będzie szukać nowego domu, więc jeśli ktoś chciałby ją sobie już zaklepać (lub zamówić podobną), zapraszam do kontaktu
#handmade #rekodzielo #diy #tworczoscwlasna #hobby #magia #alchemia

Zaloguj się aby komentować
Oglądać. Napawać się. Może jaranie się piłką to nie takie pedalstwo? :)
#pilkanozna #sport #hobby #boogiecontent
Zaloguj się aby komentować
Alkohol i inne używki to nie jest hobby i nigdy w pełni nie będzie. Osoba która tak mówi widocznie ma już problem i to dla niej znak że trzeba pójść do specjalisty.
Znałem takiego jednego specjalistę od różnorakiego alkoholu. Wiedzę miał sporą, ale i tak koniec końców stoczył się i stał się alkusem.
Tak czy inaczej ja uważam że jest to tak mała kwota dlatego że po prostu spora ilość polaków nie ma żadnego hobby lub jest ono mało kosztowne. Sporo ludzi jest również "płaskich" i żyją tylko w trybie jedzenie, praca i spanie.
Zaloguj się aby komentować
Kurde faja, prawie by mi się naglosnienie BT zjarało. Pamiętajcie, spuchnięte LiPo to tykająca bomba, jakie to szczęście, ze na otwartej przestrzeni to się wydarzyło.
#li-poly #asg #hobby#pies




Zaloguj się aby komentować
Dziś ponad 18 km spaceru zwieńczone zwiedzaniem Skansenu Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeninie Polskim.
Krajobrazy Doliny Środkowej Wisły są płaskie i możnaby powiedzieć, że nudne. Wierzby szatkujące pola i łąki stanowią jedyne urozmaicenie. Takie widoki dają mi spokój i wytchnienie od gwarnej, przeładowanej bodźcami Warszawy.
Spotkałem dziś mnóstwo zwierzyny. Poczynając od tokujących bażantów, przez pasące się sarny, po bardzo dziś aktywne trznadle, które widziałem pierwszy raz w życiu.
Znalazłem też chyba ze dwadzieścia skrzynek, bo #geocaching stanowił pretekst dla tej wycieczki.
Na pierwszym zdjęciu szkoła w Wiączeminie Polskim z charakterystyczną dla tych okolic piwnicą.
Na drugiej fotce kosciół, chyba mojego wyznania, gdyż zamiast ołtarza stoi kanapa :-)
Dalej zdjęcie wnętrza olęderskiej chałupy - w skansenie
Kolejno - dom, który zdaje się jeszcze zamieszkały (to już nie skansen).
A na koniec najfajniesza skrzynka, którą dzisiaj znalazłem.
W komentarzu mieszkaniec skansenu.
#podroze #turystyka #krajoznawstwo #hobby





Zaloguj się aby komentować
Ułożenie żębów tłoka i zębów na kole przedstawione na fotkach to właśnie jest AoE, czyli Angle of Engagement. Jeśli zaniedbamy ten podstawowy parametr techniczny, replika po tjunungu moze powiedzieć, że już się nie bawi po okolo 5-10k strzałów. Z prawidlowym AoE można śmigać minimum 30k na plastikowych zębach tloka, takiego taniego stockowego tłoka, na stalowych pierwsze umierają łożyska zębatek. Aby skorygować ten parametr stosuje się 2 metody, podkładka pomiędzy glowicą tłoka i tłokiem, patrz fotka, i pogrubienie głowicy cylindra, co moim skromnym zdaniem poprawia żywotność GB przez lepsze tłumienie uderzeń tloka, patrz link.
https://www.sqairsoft.com/how-to-correct-your-aoe.html
#asg #hobby



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#hobby #rosliny #roslinydoniczkowe #rozowepaski
Już dawno stwierdziłem że hobby Róźowej nie zrozumiem, po prostu należy wspierać;)
Oprócz kolekcjonowania:
Pajaków
Owadozerów
Śmiesznych dlugopisów
Dildosów rodem z fantasy
Epipremiumów
Hoyi
Śmiesznych kaczek
Zbieramy także "ciekawe" kaktusy. Dzisiaj na przykład musieliśmy jechać 40km po takie coś.. Wygląda jak globus brailem.

Zaloguj się aby komentować
Złożyłem sobie #puzzle.
Albo i nie
#ciekawostki #hobby #zajebanezfacebooka #zainteresowania

Zaloguj się aby komentować
Hej #wroclaw, kiedy i gdzie są jakieś "pchle targi", na których można kupić po taniości jakieś drobiazgi do renowacji? Teraz starocie są na placu przy Marii Magdalenie, ale ceny są takie sobie, a i wystawione rzeczy są w dobrym stanie, co mnie nie interesuje.
#starocie #hobby #pytanie
@rain Może nie w samym Wrocławiu, ale niedaleko:
-giełda w Lubinie, pod stadionem zagłębia co sobotę
-targ staroci w Legnicy, w rynku, w drugą niedzielę miesiąca
-targ staroci w Świdnicy, w rynku, w pierwszą niedzielę miesiąca
Zaloguj się aby komentować
Parę dni temu, w komentarzach pod jego postem, dzieliłem się z kolegą @izopropanol metodą jaką ja stosuję do uprawy grzybów. W dużym skrócie: sterylizuję w szybkowarze wszystko poza docelowym substratem, który tylko pasteryzuję. Robię to w ten sposób, że w plastikowym wiadrze (33l fermentator z browinu) substrat - w tym przypadku dla boczniaka królewskiego są to trociny drewna liściastego z brykietu do kominka - zalewam nadmiarem wrzątku. Całość zawijam w koc ratunkowy i, dla dodatkowej izolacji, również w pierzynę. Taki pakunek utrzymuje wysoką temperaturę naprawdę długo. Całość jak wystygnie dokładnie odciskami z nadmiaru wody i mieszam z ziarnem przerośniętym grzybnią w proporcji - najczęściej - 1 ziarno : 2 substrat. Tym razem machnąłem się w obliczeniach i miałem za dużo trocin, więc dla zwiększenia "wartości odżywczych" dodałem też ~szklankę otrębów - oczywiście jeszcze przed zalaniem substratu wrzątkiem.
Tę partię nastawiłem w niedzielę późnym wieczorem. Na zdjęciach: słoiki z ziarnem i tempo kolonizacji od poniedziałku do przed chwilą. Myślę, że dość szybko grzybnia się rozrasta ;)
#grzyby #hobby




Zaloguj się aby komentować
Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, odgrzebałem mechanizm 2809 pochodzący z Wołny, który od kilku lat moczę w nafcie. Kupiłem go za jakieś nieduże pieniądze z przeznaczeniem na dawcę, ew. doprowadzenie do ładu, jeśli się da. Był skorodowany po zalaniu, miejscami tylko zacieki, ale gdzieniegdzie jest grubo. Zdjęcia z pierwszego mycia. Na drugim ujęciu kilka części "zrośniętych" przez rdzę - kawałek tulejki wskazówki i tzw. ćwiertnik, czyli rodzaj sprzęgła złożonego z dwu kół zębatych. Panie, to się jeszcze wyklepie, będziesz pan zadowolony.
#tikutak #zainteresowania #ciekawostki #hobby #zegarki #gruparatowaniapoziomu


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Rozgrzebałem kolejny projekt w #modelarskarzeznia Tym razem jest to Mig-21MF od Eduarda oczywiście w skali 1:72. Tradycyjnie prace rozpoczęły się od kokpitu, a przy okazji wykonałem wnękę przedniego podwozia oraz wstępnie pomalowałem fotel. We wnęce wykonałem delikatną walorkę w postaci kilku drucików 0,1mm ale i tak na gotowym modelu będzie to praktycznie niewidoczne.
#modelarstwo #hobby #zainteresowania




Zaloguj się aby komentować
Tak się dziś zastanawiam - jestem kobietą, no i jak pewnie paru z Was pamięta pracuję na uniwerku, ale szczerze mówiąc, coraz bardziej ciągnie mnie do pracy ręcznej (jak to babę wychowaną na wsi, LOL), tak jako hobby, a może też z czasem dałoby się z tego zrobić jakieś źródło dodatkowego dochodu? Wynajmuję mieszkanie, więc żadne wielkie maszyny nie wchodzą w grę, ale trochę miejsca się znajdzie. Z tym, że sąsiedzi pewnie by mnie zeżarli gdybym im jakoś zaczęła hałasować np. jakąś piłą czy wiertarką.
Może ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z rzemiosłem/majsterkowaniem w mieszkaniu? Jakieś pomysły na start dla kobiety, która nigdy się tym nie zajmowała, ale chciałaby spróbować?
#pytanie #rzemioslo #hobby #stolarstwo
Zaloguj się aby komentować
Wołna, Dostojna. Pierwsza tego imienia.
W nawiązaniu do wcześniejszego wpisu prezentującego tą panią, informuję, że udało mi się przemówić jej do rozsądku. Pokazuję zdjęcie przed i po ingerencji.
Zegarek z końca lat 50-tych XX w., był to prosty, a przez to niezawodny mechanizm produkcji zakładów w Czystopolu (późniejszy "Wostok"). W ten sposób, po 1. i 2. Moskiewskiej Fabryce Zegarków, niepostrzeżenie przechodzimy do kolejnej, ale zasadniczy wpis o zakładzie produkcyjnym będzie kiedy indziej. Dziś krótko o tej konkretnej sztuce.
Zegarek po zamoczeniu, na elementach mechanizmu widać było lekką rdzę, którą wyszczotkowałem szczoteczką z włókna szklanego. Mechanizm rozłożony, umyty i złożony z oliwieniem przy użyciu nowej oliwy zegarmistrzowskiej. A właściwie to wcale nie nowej, tylko New Old Stock, oliwka francuska z lat 60-tych ze starych zapasów. Bardzo dobra w użyciu, tak przy okazji.
Z widocznych mankamentów najbardziej rzucał się w oczy stan tarczy, podmieniłem ją na inną, nieco lepszą. Też nie jest idealna, lekko poodbarwiana i część indeksów minutowych szlag trafił. Poza tym brak sekundnika, złamana jest oś, na której powinien być osadzony. Tej części szukam po znajomych, może uda się jeszcze uzupełnić. Wskazówki lekko przepolerowane, szkło nowe, koperta przepolerowana. Koronka zużyta, ale zostawiam ją, bo to oryginał, poprawiłem tylko wytarte nacięcia na obwodzie, żeby lepiej było nakręcać. Pasek używka ze stroćków.
Pomimo kilku prób, mechanizm startował i przerywał pracę. Wyglądało na to, że ma duże opory podczas działania, więc najpierw dla testu zamieniłem balans z inną, działającą jednostką - tutaj wszystko OK. W oględzinach widać było coś dziwnego w przekładni chodu na osi jednego z kół zębatych, tak jakby była ona za długa i nie mieściła się pod kamieniem nakrywkowym. Praca jak dla detektywa: co tu zaszło poprzednim razem? Przy starych zegarkach trzeba mieć na uwadze, że wielokrotnie były poddawane ingerencjom, czasem z dobrym skutkiem, a czasem - np. przez brak części czy nielitościwą ekonomię - w niepoprawny sposób. Najpierw określiłem, które koło źle działa, a potem były próby. Domyśliłem się, że ktoś wcześniej poskładał go z użyciem jednej części od innego, pokrewnego mechanizmu, różniącej się wymiarem. No to heja, na szczęście mam trochę złomków, szukamy i podmieniamy.
No nie ma tak łatwo. Podmiana koła nic nie dała, podmiana trzymającego je mostka również nie. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że zbyt długa oś koła zębatego wypchnęła na zewnątrz kamień, czyli łożysko rubinowe, w którym była osadzona. Problem jest pokazany na ostatnim zdjęciu - małe różowe kółeczko tkwiące w płycie górnej mechanizmu mniej więcej na godz. 5.30 powinno być osadzone głębiej, niż było. Różnica jakieś ćwierć milimetra.
Po skorygowaniu łożyska i poskładaniu mechanizmu (chyba 5 czy 6 raz) wszystko pracuje, ale potrafi jeszcze stanąć, czyli to nie koniec naszej przygody. Przypuszczalnie należy jeszcze poprawić kamienie na tej osi. Mogę też, i pewnie od razu należało tak zrobić, zmienić całą górną płytę mechanizmu, przekładając do niej inne części.
Z takich plusów to znalazłem zachomikowaną drugą Wołnę w gorszym stanie wizualnym ale z o wiele lepszym mechanizmem. Oraz przypomniałem sobie o trupku zardzewiałego mechanizmu, od kilku lat moczącego się w nafcie - chyba i na nie przyszła pora.
https://www.hejto.pl/wpis/tikutak-zainteresowania-hobby-zegarki-ciekawostki-gruparatowaniapoziomu-wolna-cz
#tikutak #zegarki #zainteresowania #hobby #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu



Zaloguj się aby komentować