Kiedys rozmawialismy tu o dobrych antyperspirantach. Jakis czas temu zauwazylem, ze ten, ktory polecalem i uzywalem od lat - biotherm homme, zostawia zolte plamy na bialych ubraniach. Z tego co kojarze to z powodu czasteczek srebra czy innego aluminium. Cenowo tez zaczynal mnie irytowac, bo 90zl za rolke.
Przeszedlem wiec na probe na tansze, i jak sie okazalo rownie skuteczne vichy
Kurdex, upały upałami, ale muszę z przykrością przyznać, że znowu mamy do czynienia ze śmierdzielami Przepraszam, że tak z grubej rury, ale chwilami jest nie do zniesienia. Wiem, że to dość wrażliwy i delikatny temat, ale kąpiel, higiena osobista i szeroko rozumiana czystość przy takich temperaturach, to podstawa. Wiadomo woda to jedno, ale jakieś tam delikatne, nie za mocne (aby nie wpaść w drugą skrajność) antyperspiranty, dezodoranty też mogą pomóc, to nie chodzą i śmierdzą...
Już nie wchodzę na temat wielodniowych przepoconych ubrań...
Zdarzyło wam się może kiedyś komuś taktownie (lub nie, ale zdarzyło się ) zwrócić uwagę na ten problem?
U Bartka na obejściu od wczoraj gorąca debata o myciu jaj. Przypomniała mi się zabawna historia sprzed lat:
Facet mi kiedyś opowiadał jak za komuny, ale i w latach 90, brali jajka z fermy, ochlapywali kurzym gównem, i wieźli do Niemiec na handel, szkopy to brały jak głupie, bo "od polskiego chłopa, zdrowe, naturalne!"
Myślę że nadal tak wielu robi, na przykład teściowa śp., wykształcony człowiek, chemik, a jaja brała zawsze od baby z targu, bez numerków, jak widziała że kupiliśmy "z numerkami" czyli ze sklepu to robiła inbę.
Korzysta ktoś może z jakiegoś trymera, body groomera w celu golenia całego ciała?
Ręce, nogi, klata, miejsca intymne - wszystko kompleksowo jednym sprzętem. Od wielu lat golę całe ciało maszynkami jednorazowymi i mam już tego dość. Sporo czasu to zajmuje i dużo hajsu wydaję na jednorazówki xd Szukam czegoś czym mógłbym się golić na mokro pod prysznicem więc sprzęt musi być koniecznie wodoszczelny. Coś czytam na internetach o tym i pomyślałem że tutaj też podpytam - może macie z tym doświadczenie i coś ktoś poleci.
Mam Philips Oneblade i daje radę z wyjątkiem jaj - łatwo się zaciąć. Jednakże jest końcówka "do ciała" i to brzmi i wygląda jakby nie przycinało worka, ale jej nie próbowałem, w sumie nie wiem czemu xD
@scorp To znaczy jakie masz konkretnie pytanie? Używam Philips body groomer, wszędzie daje radę, w strefach delikatnych trzeba trochę ostrożniej ale nie ma porównania do jendorazowek. Jest też z taką plastikowa nakładka która przedłuża zasięg żeby sięgnąć trudno dostępnych miejsc, np. na plecach.
Poważne pytanie: dlaczego w męskich toaletach tylu facetów po oddaniu moczu wychodzi bez mycia rąk?
I drugie, skoro już mowa o higienie: czy ktoś z was myje ręce przed dotknięciem fallusa, czy obowiązuje tu logika, że przenoszenie zanieczyszczeń na narządy płciowe jest ok?
@Alawar to Brytyjczyk, one są trochę przytrzymane. Normalny kot tak jak piszesz upierdoliłby ci łapy w łokciu i wydrapał oczy. Tylko też nikt normalny kto ma kota nie wpadłby na pomysł wzięcia go pod prysznic.
No i fajnie, młody przyniósł dzisiaj i solidarnie ogolimy się razem na łyso. Musimy się ogolić w godzinę, żeby mojej córy tym nie zarazić, jej tego nie zrobię a ozonator właśnie robi brrr...
Ja pi⁎⁎⁎⁎le, jak w dzisiejszych czasach można aż tak zaniedbywać higienę i porządek w domu żeby się wszy pojawiły.
@paulusll wiesz że wystarczy wynająć apartament albo pechowy pokój w hotelu by po poprzednich lokatorach złapać wszy lub pluskwy? Równie dobrze to wy mogliście być roznosicielami mordo
Za PRLu przez 8 lat podstawówki w "600-ce" zero wszy czy innych syfów. A dziś co chwila coś. To tylko świadczy jaka brudna wiocha do tych wszystkich wielkich miast poprzyjeżdżała, co mydło na obrazku jedynie widziała.
Naszła mnie taka rozkmina. Że do jajek to ja chyba powinienem mieć oddzielną gąbkę. Często są brudne zabardzo nawet nie wiem czym choć się domyślam i tą samą gąbką nie chciałbym myć naczyń. Z kolei po łazienkowej nie chciałbym tych jajek jeść. A wy jak to widzicie? Ile macie gąbek to oddzielnych kategorii?
Przy sobocie odpalmy gówniany temat, czy ktoś ma w domu i używa coś takiego jak BIDETTA lub inaczej myjka bidetowa? Jestem ciekaw opinii z użytkowania xD
Powiem wam, że prysznic w taką pogodę to jest zbawienie. Wchodzisz śmierdzący, brudny, zaflukany i generalnie z brudną d⁎⁎ą, a wychodzisz, czysty, pachnący młody bóg w szlafroczku co pachnie proszkiem do prania. Jak bym mógł, to bym chyba w ogóle z wody nie wychodził.
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Zawsze używałem jakiejś rexony czy dove z cząstkami aluminium, chroniły dobrze przed potem ale po latach zaczęły mnie uczulać.
Obecnie testuję oldspice w różnych wersjach zapachowych i podoba mi się zapach Tiger claw. Niestety wszystkie dość słabo chronią przed potem a zapach szybko znika. Potrzebuję czegoś lepszego.