#hydepark #ankieta

Kambodza1
- 10wpisów
- 28komentarzy
Zaloguj się aby komentować
#relacje #nowyrok
Chciałbym opisać sytuację, która z pozoru wydaje się niewinna, a w praktyce od lat powoduje u mnie narastające napięcie i poczucie braku akceptacji. Chodzi o relację z moją matką, osobą głęboko wierzącą, oraz o to, jak jej wiara wpływa na sposób, w jaki komentuje moje życie, moje wybory i moją relację partnerską.
Jestem osobą niewierzącą. Moja partnerka również. Nie żyjemy według zasad katolickich. Moja matka tego nie akceptuje, choć rzadko mówi to wprost. Zamiast otwartych konfliktów pojawiają się "miękkie" komunikaty, życzenia, uwagi, zdania wypowiadane niby z troski. I właśnie jeden z takich komunikatów stał się dla mnie punktem zapalnym.
Cytat:
"synku kocham Cię tak jak potrafię po ludzku najmocniej. Niech nowy rok będzie samą miłością ale od kogoś kto w Bogu jest zakorzeniony bo tylko taka miłość przetrwa wszystko."
Na pierwszy rzut oka: miłość, troska, życzenia noworoczne. Bez krzyku, bez wprost wypowiedzianego osądu.
Problem zaczyna się wtedy, gdy spojrzymy na kontekst.
gdzie jest problem?
Dla osoby wierzącej ten przekaz może być oczywisty i "dobry". Dla mnie, w kontekście tego, że:
jestem niewierzący,
mam niewierzącą partnerkę,
moja relacja od lat jest przez matkę kwestionowana,
to zdanie:
"b o tylko taka miłość przetrwa wszystko"
nie jest neutralne.
Jest wartościowaniem. I to bardzo konkretnym.
W praktyce odbieram je jako komunikat:
moja relacja nie jest pełnowartościowa,
moja partnerka nie jest w stanie dać mi prawdziwej, trwałej miłości,
moje życie jest „
jakieś, ale nie takie, jakie powinno być.
Najtrudniejsze jest to, że nie jest to jednorazowe. Takie przekazy pojawiają się regularnie, od lat, w różnych formach. Nigdy wprost. Zawsze miło. Zawsze "z troski". I właśnie dlatego są tak trudne... bo nie da się na nie normalnie zareagować bez wyjścia na niewdzięcznego syna.
Dla mnie to jest forma podświadomego uświadamiania mi, że żyję źle. Bez powiedzenia tego wprost, ale z jasnym przekazem: "to, co masz, to nie jest to","nie pokocha Cię jak Bóg".
W tym momencie poczułem, że czara goryczy się przelała.
w efekcie działa to jak ocena życia syna i jego relacji,
i zamiast zbliżać - oddala.
Nie piszę tego posta, żeby jechać po wierzących ani po rodzicach. Piszę go, bo jestem ciekaw
czy ktoś był w podobnej sytuacji,
gdzie według Was przebiega granica między wiarą a narzucaniem jej innym,
i czy da się budować zdrową relację, gdy akceptacja jest warunkowa.
Dzięki za przeczytanie i za ewentualne opinie
Jak oceniasz treść takich życzeń w kontekście relacji matka–dorosły syn, który jest niewierzący i ma niewierzącą partnerkę?
Ona mówiąc te słowa powiedziała ci że kocha ciebie na tyle ile może, ale wiedząc że ty i twoja partnerka jesteście niewierzący to chce wam przekazać że miłość twoja i twojej dziewczyny jest nieprawdziwa ponieważ mimo intencji nie łączy jej wiara. Prawdopodobnie uważa ona też że miłość do ciebie jest jednostronna bo tylko jej miłość jest prawdziwa. W skrócie. Ty według niej utraciłeś zdolność do okazywania prawdziwej miłości odwracając się od wiary.
Można też powiedzieć że twoja matka ma wyprany wiarą mózg i próbuje dla swojego komfortu tobą manipulować. Dla niej po prostu trudno jest zaakceptować i kochać kogoś kto nie wierzy w Boga.
Niestety wiara ma to do siebie że lubi tworzyć fanatyków, którzy niszczą życie sobie i innym wokół siebie nie zdając sobie z tego sprawy. Zwykle robią to delikatnie, zarzekając się że nie są fanatycznymi wyznawcami dopóki nie odwalą czegoś konkretnego gdzie zwykle kontakt z taką osobą się urywa lub jest mocno ograniczony.
@Kambodza1 tak jak inni piszĄ. Jest to pasywno-agresywne. Ale skoro nie jesteś wierzący, nie powinno to Ciebie emocjonalnie dotykać. A jednak.
Zastanów się dlaczego to cie triggeruje. Bo idę o zakład, że matka / partnerka / inni ludzie nie raz mówią pasywno-agresywne głupoty, które masz zwyczajnie w d⁎⁎ie. Przykładowo: ktoś naśmiewa się, że jesteś libkiem a przecież Tusk to i tamto (to hipotetyczny przykład).
Ale to jest taka typowa katolicka miłość I wdzięczność. Wszystko jest z pozoru pełne miłości, ale w rzeczywistości przesiąknięte jadem I toksycznością.
Dlatego trzymam się z dala od tego środowiska.
To są po prostu źli ludzie. Serio źli.
Zawsze jest ocenianie, potepianie. Zamiast bezwarunkowej miłości i wybaczania.
Ileż Ja miałem podobnych sytuacji - z pozoru miły ksiądz a między słowami gorycz, toksyk i potępienie. ZAWSZE.
Typowe Katolstwo jest takie typowe..
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
jaa rozumiem uzupełnianie ubytków blacharskich tablicami rejestracyjnymi w Polsce, ale w Kanadzie już przesadzili
#ciezarowki #życietruckera

Zaloguj się aby komentować
Poważne pytanie: dlaczego w męskich toaletach tylu facetów po oddaniu moczu wychodzi bez mycia rąk?
I drugie, skoro już mowa o higienie: czy ktoś z was myje ręce przed dotknięciem fallusa, czy obowiązuje tu logika, że przenoszenie zanieczyszczeń na narządy płciowe jest ok?
#higiena #ludzie
Zaloguj się aby komentować
Jak często udaje się Wam kogoś przekonać?
Sa to pierdoły czy może poważne tematy?
#kiciochpyta
Zaloguj się aby komentować
Przeprowadzają remont poddasza u rodziców, fachowcy mówią, że te wsporniki dachu(czy jak to się nazywa) musi być szczelnie zaizolowane. Tak ma być? Ktoś wie?
#remont #dach

Wentylacja, mówi to panu coś panie Ferdku? Drewno i folia to jest katastrofalne połączenie, chyba że chcesz chcesz wymieniać krokwie za kilka lat. Chyba że faktycznie były zabezpieczone w jakiś sposób, aczkolwiek wtedy izolacja folią nie ma żadnego sensu.
To teraz pytanie na logikę, dlaczego reszta drewna nie jest tak zabezpieczana? Chodzi mi o ściany szczytowe, łaty na krokwiach itp.
https://fachowydekarz.pl/prawidlowa-wentylacja-i-izolacja-dachow-skosnych/
Zaloguj się aby komentować
Cześć, czy ktoś coś wie więcej na ten temat?
#zatrudnienie

Dobry pomysł?
Oczywiście kłamstwo już w pierwszych założeniach, bo obecne składki mają gówno wplyw na wysokość przyszłych emerytur, jedynie na obecne.
Nikt tu nie odkłada do skarbonki a to, ile dostaniecie na emeryturze zależy od przyszlej dzietności w kraju, rozwoju gospodarczego, liczby przyszłych płatników składek ZUS itp.
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna


