#gry
Zaloguj się aby komentować
To nie jest „kolejny podręcznik do kolekcji, postawię na półkę obok reszty, może kiedyś zagram” - NIE. To jest 300 stron narracyjnego mięcha, które krzyczy: „zbierz drużynę, będzie epicko, obiecuję”. Jeśli szukasz RPG, które daje emocje, klimat, wolność i takie „no zagrajmy jeszcze”, to Daggerheart to jest to.
-> https://rgfk.pl/podrecznik-daggerheart-rpg-core-set/62953.html
#rpg #gry #daggerheart #dnd #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
Nie popatrzyłem co mam w koszyku xD i nadmiarowa gra wyskoczyła
Vampyr na steam
R ostatnia literka
#rozdajo
#steam
#gry

Zaloguj się aby komentować
#heroes3 #homm3 #heheszki #glupiehejtozabawy #gry #mlyn
Poniedziałek! Grzmotnij młyn wodny, a w nadchodzącym tygodniu otrzymasz 1000 sztuk złota.





Zaloguj się aby komentować
Wciąż się nie poddajemy, nie wypalamy i działamy dalej.
Prace trwają w najlepsze.
Dzisiaj przychodzę wam z kolejną aktualizacją i małą opowieścią.
Gdyby ktoś z was się zastanawiał, jak wygląda proces tworzenia mapy do gier 2D
Przedstawiam poniżej swoją kolejność.
Zaczynamy od oczywiście samego pomysłu, czyli rozmiaru mapy, ścieżki, którą gracz może obrać i ewentualnie drugą, którą obrać musi aby poziom ukończyć, ponieważ moje mapy to świat otwarty, gracz może wracać na zwiedzone już poziomy, aby dotrzeć w miejsca, które były wcześniej niedostępne z powodu braku odpowiednich umiejętności.
Następnie tworzę tło samej mapy, aby gracz nie widział elementów których nie powinien.
Takich jak zakończenia tła, elementów kolizyjnych, czy po prostu końca mapy.
Następnie jest najlepsza część, dodawanie ozdób na mapę, czyli dodanie elementów, które nie reagują z graczem, nie wpływają na niego, ale dodają "duszę" poziomom.
Takie jak czaszki w rogach, elementach, które emitować będą nastrojowe światła, oraz oznaczam sobie miejsca bez nich, są to miejsca w których umieszczone będą przeszkody, takie jak lawa, kwas czy pułapki.
Kolejny etap dzieje się poza edytorem map, dzieje się na samym poziomie, jest to właśnie etap dodawania oświetlenia, przeszkód i pułapek.
Tutaj wchodzi najwięcej pracy, ponieważ światła nie mogą być zbyt mocne bądź zbyt słabe, aby były dobrze widoczne a zarazem nie oślepiały czy zniekształcały świat.
Proces czasochłonny, ponieważ nie można pominąć żadnego elementu ozdobnego, ponieważ źle to wygląda w czasie rozgrywki.
Warto tutaj wspomnieć, że w przypadku gdy pułapka czy przeszkoda nie pasuje w tym miejscu, następuje edycja mapy, tak aby wszystko do siebie pasowało.
Po tym sprawdzam czy światła, elementy mapy czy aktorzy nie wyrzucają błędów oświetlenia czy nie nachodzą na siebie w jakiejś nadmiernej ilości. Czas prób i błędów
Na koniec dochodzi testowanie przeszkód, czy są zauważalne i czy w ogóle gracz jest w stanie je zauważyć.
Działanie przeciwników, czy się nie gubią na mapie, nie wlatują w ściany, czy każdy z systemów działa jak powinien.
Sprawdzam dokładnie całą mapę, rozgrywając ją nawet kilkadziesiąt razy jeżeli wymagane są poprawki.
Te najbardziej zaawansowane z ważnymi przeciwnikami czy elementami fabularnymi, ukrytymi pokojami i masą elementów interaktywnych zabierają nawet kilka godzin testowania jeżeli wymagane są poprawki, a te czasem potrafią iść w ułamki sekund i zmienia się wartości po przecinku kilkukrotnie aż do otrzymania upragnionego efektu.
Jeżeli wszystko się zgadza pozostaje ostateczny test, czyli wejście na poprzedni poziom i przejście na ten do testowania.
Aby w pełni zasymulować mapę, tak jak ją będzie widział gracz.
Ostateczny test zawsze jest dwukrotny, z tego powodu, że gra zapamiętuje odblokowane platformy, zebrane elementy czy odkryte sekretne poziomy i musi wczytać je przy ponownym odwiedzaniu, aby gracz nie odblokowywał jednej i tej samej platformy czy sekretnego pokoju w nieskończoność.
Po tym wszystkim etap zaczyna się od nowa z kolejnym poziomem.
Budowa jednego poziomu może trwać nawet cały dzień, te mniejsze pokoje, które mają być łącznikami z innymi, zajmują o wiele mniej bo może to być nawet tylko 2h.
W przypadku, gdyby obrazek był zbyt mały, link do większej wersji: LINK
#chwalesie #gownowpis #programowanie #steam #rhr #gry

Zaloguj się aby komentować
Jak mnie ta gra wkurwia niemiłosiernie czasami. Albo mnie rzuca na lokacje wyczyszczone do cna. A jak już wbiłem na bogato, obłowiłem się jak zły to mnie ARC dojechał w drodze do windy. Nie zauważyłem Rakietowca xD Zabrakło dosłownie kilku sekund żeby się doczołgać do wyjścia. I zrobiłem rage quit. xD Uwielbiam ją.
#gry #arcraiders #grajzhejto
Zaloguj się aby komentować
Przeszedłem Clair Obscur. O ile w pewnym momencie zacząłem się domyślać, kto jest synem kogo i takie tam, to w później się kompletnie pogubiłem i te motywy z płótnami już mi namieszały. Po zakończeniu gry pobiegałem jeszcze trochę po mapie, zabiłem część bossów opcjonalnych, ale pomimo wbicia 70 poziomu niektóre z nich dalej wydawały się bardzo daleko poza moim zasięgiem.
Gra raczej spoko. Ciekawie stworzony świat i historia. Dużo kombinowania z mechanikami, można stworzyć ciekawe buildy. Szybko obrałem sobie styl gry, ale widziałem duży potencjał w innych ścieżkach rozwoju. O ile z QTE jakoś żyję, to wkurzało mnie parowanie i kontrowanie. Niby prawie wszystkich dało się pokonać na samych unikach, ale był jeden boss, którego trzeba było kontrować. No ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Do samego końca nie chciało mi się uczyć Sciel. Poziom trudności dość rozsądny. Na średnim było średnio. Grając kolejny raz pewnie zagrałbym na trudnym, ale nie widzę powodu do grania kolejny raz.
Z minusów: brak mini mapy i przydatnej mapy w grze. Domyślam się, że to było usprawiedliwiane jakąś gadką o immersji, ale u mnie sprowadziło się do tego, że po prostu bez przerwy wciskałem alt-tab, aby podejrzeć mapy lokalizacji na stronie https://gmtreks.com/expedition-33/ . Mogli ją dodać domyślnie wyłączoną, ale całkowite usunięcie uważam za zwyczajnie niepotrzebne.
Zabrakło mi też rozwinięcia wątków towarzyszy. Pogłębianie relacji było bardzo uproszczone (poza dojść ciekawymi misjami pobocznymi dla każdego z nich), ale na rozmowy chyba zabrakło budżetu.
No i teraz rozumiem memy z tej gry xD.
8/10
#gry


@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta przymierzam się do Ekspedycji i przymierzam, bo zewsząd ciągle i ciągle, nawet już stosunkowo długo po premierze wszyscy mówią, że gra jest za⁎⁎⁎⁎sta, a po twoim wpisie mi się przypomniało coś, co kiedyś czytałem na początku- parowanie i kontrowanie. Jest to obowiązkowe, czy można to wyłączyć i się nie irytować jak coś, bo czytałem i taką i taką wersję i nie wiem w końcu jak z tym jest
@NiebieskiSzpadelNihilizmu na kąkuterze są mody mocno rozciągające okienko parowania i kontrowania, no ale są też poziomy trudności i ten pierwszy chyba jest dość lajtowy.
https://www.nexusmods.com/clairobscurexpedition33/mods/28
Disgustingly Easy (+450%):
Dodge: 1.6/1.4/1.2
Parry: 1.4/1.2/1.0
w sekundach czasy na unik i parowanie.
na średnim już by się nie dało grać bez uników i kontrowania. po prostu przeciwnicy by Cię zabijali, nie zdążysz się leczyć ani zabezpieczać skillami.
Zaloguj się aby komentować
150 + 1 = 151
Tytuł: Starfield
Developer: Bethesda
Rok wydania: 2023
Gatunek: sci-fi RPG
Użyta platforma: Xbox S
Czas gry: ???
Ocena: 3/10
Hejto ostrzegało. Nie posłuchałem i mam. Próbowałem pograć w Starfielda, ale no nie da się…
Niby gra wyszła w 2023, ale graficznie dwie dekady starszy Morrowind prezentuje się ładniej. Może to efekt tego, że twórcy postawili na ilość, a nie na jakość – mamy setki planet klepanych na jedno kopyto, na których w sumie nie bardzo jest co robić.
Niby można budować bazy, tylko po co? Na początku jeszcze losowe spotkania/zadania przerywały monotonię, no ale ile razy można latać z paczką na drugi koniec galaktyki czy pożyczać części zapasowe?
Sama fabuła wcale nie lepsza – zadania sprowadzają się do „przynieś-zanieś-pozamiataj”. Przykładowo (SPOILER!): jakiś korposzczur potrzebował pomocy ze znalezieniem pendrive i odsyła do konkretnej osoby, która zajmuje się zbieractwem. Dziwnym trafem okazuje się, że znalazła ona przedmiot, ale odda go dopiero jak gracz znajdzie jej notatki spisane na serwetkach które porwał wiatr. Bezdomna stawia warunki opancerzonemu funkcjonariuszowi, który mierzy do niej z strzelby. Myślę, że może sobie pozwolić na taką niefrasobliwość, bo wie, ze chroni ją plot armor, bo odstrzelenie jej jest niemożliwe… Czarę goryczy przelał bug, który pomimo przejścia ścieżki dialogowej nie popchnął fabuły questa do przodu i zablokował linię fabularną jednej z organizacji.
Eksploracja zamiast intrygować irytuje wczytywaniem mapek nieciekawych animacji.
W zasadzie jednym plusem była mechanika rozwoju postaci – wbijasz poziom i odblokowujesz perka bez żadnego cudowania z kalkulatorem jak w starych TESach.
#gry #starfield #gamesmeter #xbox





@aerthevist klasyka https://www.youtube.com/watch?v=hFcLyDb6niA
Zaloguj się aby komentować
Zostań na chwilę i posłuchaj, bo opowiem Ci historię o tym, jak 20 lat temu* jednej nocy chłopiec został mężczyzną, a mężczyzna chłopcem.
Byłem wtedy w wieku, kiedy wydawało mi się, że wiem wszystko najlepiej, a pewność siebie ode mnie aż biła i tylko czekałem, aż podbije świat. No i tak się złożyło, że taki siermiężny policzek i lekcje pokory zaliczyłem od mojego ulubionego medium - od gier komputerowych. Ale do rzeczy.
Otóż w listopadowy weekend tak się złożyło, że rodzice jechali do ciotki na imprezę andrzejkową, a brat szedł w tym samym celu do kolegi na domówkę, także miałem zostać sam. Dostałem trochę hajsu na zasadzie "kup jakieś przekąski i zaproś sobie kolegów, żebyś nie siedział samemu", ale ja miałem już w głowie inny plan. Akurat skończyło mi się pobierać z internetów Silent Hill 2 - gra która miała dobre recenzje w CD Action i gdzie pojawiały się informacje, że to świetnie zrealizowana i pełna grozy historia, która potrafi przerazić nawet dorosłego odbiorcę. No ale przecież ja mam 14 lat, więc w porównaniu do takiego redaktora to się niczego nie boję. Także zamiast kupić przekąski dla kolegów to kupiłem ulubione Top Chips bekonowe, mrożoną pizze (taki duży prostokąt) i dużą cole original z biedronki, poczekałem aż wszyscy wyjdą, zapaliłem kilka podgrzewaczy (Ikea Glimma - zawsze tego było pełno w domu) i uruchomiłem grę. A warto dodać, że nawet pogoda ze mną współpracowała, bo za oknem była tak gęsta mgła, że ledwo było widać zarys budynku po drugiej stronie ulicy.
I z perspektywy czasu zdaje mi się, że dzielnie sobie radziłem. Zwłaszcza, że to były czasy, kiedy nie było tak wiele poradników w internecie, a te dobre na GOLu były za opłatą, a ja nie będę ich sponsorował, skoro samemu mogę znaleźć rozwiązanie. No i warto dodać, że mój angielski był na poziomie 2 klasy gimnazjum, więc not great not terrible i część informacji mi unikała z powodu bariery językowej.
Dzięki dedukcji odkryłem, że trzeszczące radio zwiastuje przeciwnika w pobliżu. Metodą prób i błędów odkryłem, że z piramidogłowym w hotelu nie należy walczyć tylko trzeba go przetrwać. No naprawdę nawet to jakoś szło i budowało mojego ego, aż dotarłem tam, gdzie wszystko miało się wyjaśnić... Szpital... Pielęgniarki były silniejsze i szybsze, niż dotychczasowi przeciwnicy, a zawieszona kamera dodatkowo utrudniała z nimi walkę. Miałem już naprawdę zszargane nerwy i wtedy wydarzył się najgorszy możliwy zbieg okoliczności. Głośniki zaczęły trzeszczeć zwiastując nadchodzące połączenie telefoniczne (starszy ludzie, będą wiedzieli o co chodzi) i w tym samym momencie ktoś na klatce schodowej zbiegał waląc o każdy pręt metalowej obręczy wzdłuż schodów tworząc tym samym przeraźliwy dźwięk, który roznosił się echem po ścianach. I na ekranie z ciemności wyskoczyła kolejna piguła, która mnie dopadła. Było tego dla mnie za dużo. Szybko zapaliłem wszystkie światła i zgasiłem świeczki. Prędko oddzwoniłem do mamy, która zapytała się czy wszystko w porządku, bo oni w sumie chętnie by zostali na noc u ciotki, bo dobrze się bawią. Skłamałem, ale powiedziałem, że tak, że daje sobie radę i niech się mną nie przejmują.
A w rzeczywistości byłem obsrany ^^ już w nic wieczorem nie grałem i do porzygu zapętliłem Shreka z płyty czekając aż przyjdzie brat. A on też się dobrze bawił, bo wrócił koło 4 rano.
Nigdy już nie wróciłem do tej gry. I spokorniałem trochę wiedząc, że ilość emocji sprzed ekranu mnie pokonała i że może w rzeczywistości nie jestem taki hardy, jak mi się wydawało.
A czemu o tym piszę? Bo po pierwsze to piękna rocznica traumatycznego dla mnie przeżycia (i nawet nie wiecie jak z perspektywy czasu się cieszę, że takie coś jest dla mnie traumatyczne!), a po drugie... Kupiłem sobie SH2 remaster i dzisiaj akurat za oknem w Gdańsku jest rozlane mleko. Zobaczymy czy jestem gotów pokonać swoje lęki po latach
*jeżeli moja mama się nie myli to było to 26 listopada, bo ciotka podobno by nie zrobiła imprezy andrzejkowej w adwent
#silenthill #gry #bezkulturnik

@Loginus07 - rozumiem, że dla spotęgowania wrażeń kupiłeś tak naprawdę Remake a nie Remaster gry
Jak dwójka wyszła to byłem za stary by się bać - niemniej wspominam, że gra dobrze budowała napięcie.
A jednynka kiedy wyszła była bardziej irytująca ("mgła", sterowanie) niż straszna - chociaż miała swoje straszne i obrzydliwe momenty.
@koszotorobur to od Blooberów ^^ wg wiki to Remake, więc nie wiem skąd mi się ubzdurało, że to remaster
Nie grałem w SH1, ale w dwójce na kompa sterowanie też było okropne, a ta zawieszona w punkcie kamera wryła mi się bardziej w psychike niż opisana sytuacja, dlatego przez lata już nie wracałem do tytułu
@Loginus07 mnie kiedyś rodzice zostawili samą w domu, może w podobnym wieku, siedziałam na górze w pokoju, zrobiło się ciemno, późno, nie schodzilam na dół, więc światło zapalone bylo tylko u mnie w pokoju.
Usłyszałam, ze drzwi wejściowe sie otwierają, wiec uznałam ze wrócili rodzice. Ale zawsze zaraz słychać, jak zdejmują buty, rozmawiają - a tu cisza. "Mama? Tata?" - krzyknęłam, ale nikt nie odpowiedział. Tak jak wspomniałam, na dole panowała ciemność, a zeby przejść do najbliższego włącznika od drzwi mojego pokoju musiałam zejść na dół. "Jest tam kto?" - krzyknelam znowu, ale zero odpowiedzi. Rozejrzałam się po pokoju, wzięłam do ręki drewniany taboret i zaczęłam schodzoc na dół. Dopadłam w koncu włącznik i włączyłam światło. Z korytarza spoglądał na mnie kot jebaniec. Nauczył się sam otwierać sobie drzwi wejściowe do domu. Dla pewności jeszcze obeszłam z tym taboretem resztę domu.
Zaloguj się aby komentować
Promka -75% na Kerbale na steam!
https://www.youtube.com/watch?v=mrjpELy1xzc
#gry #kerbalspaceprogram #ksp
Zaloguj się aby komentować
Biorąc pod uwagę średnią wieku na portalu, zapewne spora część grała w Diablo II LoD.
https://www.youtube.com/watch?v=Uvj0Cc5MFlM
Dobra parodia, oddająca ducha tej gry.
Dla fanów pozycja obowiązkowa.
#gry #diablo2 #youtube
@Umpolung Na pewno każdy grał w "Mario" :)
https://www.youtube.com/watch?v=FIipusn_Usg
Zaloguj się aby komentować
Najlepsze streszczenie #starfield na jednym obrazku
#humorobrazkowy #gry

Zaloguj się aby komentować
Lepszego trofeum spodziewałem się z Owcena ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#owcaspam #gry #witcher3


Zaloguj się aby komentować
Bardzo podoba sie dla mnie ta piosenka
#heheszki #gothic #gry
https://www.youtube.com/watch?v=npr71F5eQ5c
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
praca tłumacza mnie przeistacza #gry #heheszki

Zaloguj się aby komentować
PROMOCJA! Wpadnij w wir przygody z nowymi kośćmi RPG!
Tylko teraz masz -30% rabatu na wszystkie - wystarczy użyć kodu:
Niech szczęście będzie po Twojej stronie… albo chociaż dobra promocja!
#rpg #gry #kosci #blackfriday #promocja #dnd #dungeonsanddragons #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
Zebrało się 8 osób więc na stół wjechała The Thing.
Prawie nam się udało (tzn. ludziom) uciec, obcy namierzeni, śmigłowiec czekał załadowany i potrzebowaliśmy tylko jednej karty użycia żeby wystartować, niestety wylosowały się same sabotaże i naprawy. Więc kosmita
#gry #gryplanszowe #grybezpradu #thething

Zaloguj się aby komentować
Sekiro nie podeszło, ale kupiłem DS3 i super się gra. Ale póki co jest dość łatwe. Więcej problemów mi sprawiają zwykli przeciwnicy niż bossy. Zrobiłem 3 bossy licząc tego tutorialowego i padłem tylko raz na drzewie. To dopiero początek, mam nadzieję, że się rozkręci.
No i udało się znaleźć moją ulubioną broń wielką pałe, myślę, że będę z nią grał póki nie znajdę jeszcze większej pały, ewentualnie jakiegoś olbrzymiego miecza.
#darksouls3 #gry

Zaloguj się aby komentować
Tytuł: Hades II
Developer: Supergiant Games
Rok wydania: 2025
Gatunek: Roguelite
Użyta platforma: PC
Czas gry: 25h
Ocena: 8/10
Jeśli ktoś zna i lubi Hadesa jeden, to w dwójce dostanie wszystko to za co lubił poprzednią część tylko x10. Szczerze mówiąc po rozpoczęciu gry byłem trochę zniechęcony bo uważałem (i dalej uważam) że zmian w formule rozgrywki jest trochę za mało. Jest to jednak formuła piekielnie dobra i zanim się obejrzałem minęło 60 wypraw.
Jeśli ktoś nie miał styczności z Hadesem, jest to typowy rogalik 2D ze stylizowaną, komiksową grafiką. Biegamy po niewielkich lokacjach, tłuczemy przeciwników wymyślnymi orężami i zbieramy tony różnego rodzaju świecidełek, roślinek, rybek, nasionek, kamyczków i innego rodzaju znajdziek które w większości służą do ulepszania naszej heroiny - wiedźmy Melinoe, siostry znanego z pierwszej części Zagreusa. A biegać po tych lokacjach będziemy gdyż oto ojciec czas, znany w greckiej mitologii pod imieniem Chronos powrócił z martwych, uwięził Hadesa i przypuścił szturm na Olimp w ramach odwetu na bogach którzy swego czasu posiekali go na kawałki mając odmienne poglądy na sposób rządzenia światem.
To czym wyróżniał się Hades na tle innych rogali to mocne nastawienie na fabułę. Nie inaczej jest w dwójce. Na swojej drodze spotkamy plejadę bardziej i mniej znanych osobistości z greckiej mitologii a każdy z nich oprócz prezentowania nam różnego rodzaju darów zwiększających nasze możliwości podczas danego runu, będzie miał naprawdę dużo do powiedzenia. Nasze wyprawy i to że po każdej porażce (czy zwycięstwie) wracamy z powrotem do bazy wypadowej zwanej rozdrożami mają tutaj sens, chociaż w jedynce było to imo trochę lepiej pomyślane.
Do odblokowania jest z milion różnych rzeczy, bez kitu. Kilka rodzajów broni z różnymi odmianami, arkana dające różne bonusy, receptury zmieniające zawartość poszczególnych lokacji, talizmany wyczerpujące się po każdym biomie, chowańce które będą nam pomagac w podróży, długo by wymieniać. Cały ten arsenał oczywiście można ulepszać i po kilku wypadach będziemy naprawdę czuć przyrost nie tylko mocy naszej postaci ale też naszego skilla. Kiedy po kilku porażkach udało mi się w końcu zabić jakiegoś bossa, to w większości przypadków raczej już padał za każdym następnym razem. Jedną z nowości jest możłiwość wybrania jednej z dwóch ścieżek na początku wyprawy - możemy udać się w dół do Hadesu, albo w górę na Olimp. Każda z dróg ma 4 biomy wypełnione unikatowymi przeciwnikami i zakończone bossem, przy czym Hades jest odczuwalnie łatwiejszy od Olimpu. Nawet kiedy w końcu uda się ukończyć obie scieżki, gra (fabuła) się nie kończy, no bo cóż, ciężko jest zabić czas.
Ogólnie jest to bardzo bezpieczny sequel - rozwija pomysły z jedynki ale nie wprowadza rewolucyjnych zmian. Jak ktoś lubi rogaliki i podobała mu się jedynka to na pewno się nie zawiedzie.
#gry

Dwójka wprowadza znaczące zmiany w dynamice gry, tzn. dash to klucz, ale można go lepiej włączać w rytm ataków.
Omega moves (odpowiednio długie przytrzymanie ataku, specjala lub ciasta) to hit I miss zarazem. Hit, bo w niektórych broniach otwierają drogę do ciekawych kombosow, ale miss, bo na wyższych poziomach trudności nie jest łatwo znaleźć czas potrzebny na użycie.
Duża zmiana to elementy bullethell (planszy dosłownie zaslanej atakami). Nie ma wolnego miejsca, zwłaszcza na wyższym heacie, pardon, oathie.
Polecam, aczkolwiek warto się upewnić, że macie dobrej jakości kontroler.
@Dzemik_Skrytozerca Rzeczywiście nie da się już dashować non stop jak w jedynce i zakres ruchów jest rozszerzony, ale szczerze mówiąc bardzo rzadko korzystałem z tych specjali bo risk/reward nie jest tego warte. Może dokokszone jakimiś boonami miałoby to sens ale w podstawowej wersji to tak średnio. Co do bullet hella to nie jestem pewien, bardziej bym powiedział że są spore ataki obszarowe, ale no nie bawiłem się jeszcze "utrudniaczami", może rzeczywiście tak jest.
Zaloguj się aby komentować

