#gry

189
10359

Szlag mnie trafi krew nagła zaleje. Trzeci dzień latam po Yharnam i szukam, jak popchnąć tę grę do przodu. Skończyłem #bloodborne z dodatkiem w 2017, odpaliłem NG+, ubiłem paru bossów i entuzjazm wyparował. Zawsze tak mam po przejściu jakiejś gry.


No ale minęło parę lat, poczułem zew krwi i mogę wrócić do tematu, ale za cholerę nie mogę się odnaleźć. Nie pamiętam, na czym stanąłem, gdzie to ja miałem iść, kręcę się jak gówno w przeręblu, nabiłem z 10 poziomów i ciągle jestem w tym samym miejscu. W dodatku gra jest na tyle nieliniowa, że nawet w poradniku nie mogę zlokalizować swojej pozycji.


Wspaniała gra, kocham


#gry #ps5

9d7e6846-95b9-464b-8b00-38b06317282b

Kocham wszystko co wypuszcza FromSoftware ale tej gry nienawidzę przez to z jakim framerate działała na PS4 xD. Literalnie grając w tę grę nie walczyłem z przeciwnikami a z klatkami i input lagiem. Przeszedłem podstawkę raz i stwierdziłem że nie ruszę tej gry więcej póki nie dostanie remastera albo nie wyjdzie na PC.

Zaloguj się aby komentować

Wielki hejt na użytkownika @DungeonFighter


Swoim wpisem o Sea Dogs przypomniał mi o Piratach z Karaibów (pierwotnie Sea Dogs 2) i teraz wsiąkłem...


#gry #staregry #retrogaming

07b6063d-7ed4-4f1b-9934-cf1505e82f6e

Polecam zagrać w trochę bardziej współczesne i najbardziej rozbudowane Carribean Legends. Aktywnie wspierane, chociaż na tym samym starym silniku. Ma trochę ruskiego designu gry i lekkich bugów, ale klimat Sea Dogs utrzymany.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nadczłowiek znaczy amoralny oportunista który umie się adaptować do zmieniających warunków by osiągnąć swoje cele. A tak na serio to zainspirowany filmem Sergio Leone i grą Gothic planuje zrobić dłuższy wpis będący swego rodzaju "dekonstrukcją" pewnych idealistycznych postaw.


#filozofia #gry #gothic #filmy

297a136a-afe3-4df7-b84a-17c5d7dedf43

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Świetna gra, polecam

Za dychę dostajesz grę, która wciągnie cię na wiele godzin.

Współczynnik cena/czas gry sprawia, że jest to gra 9/10.


Taki Minecraft 2d. Chociaż będąc bardziej szczegółowym to bardziej Realcraft, bo vanilla Minecraft jest dużo prostszy od terrarii


#gry #terraria #steam

cf10c0a5-4d37-4d2c-9187-3a0048626962

@adsozmelku Dodali dużo usprawnień jeżeli chodzi o crafting właśnie w 1.4.5. Banery W KOŃCU KURWA są w osobnym miejscu a nie w ekwipunku. Dodali rolki, które są zajebiste bo można je kupić od handlarzy (szkieleta albo tego co przychodzi raz na jakiś czas do bazy, warto sprawdzić) dość wcześnie. Jest się na nich mega szybkim i można jeździć po torach kolejowych.


Generalnie z tym update'm powinno być właśnie bardziej dostępna ta gra niż wcześniej. xD

@Airbag jedna z moich ukochanych gier, często do niej wracam. 600 godzin już mi w sumie pożarła i nie żałuję 😅

Zaloguj się aby komentować

20 + 1 = 21

Tytuł: Superliminal
Developer: Pillow Castle
Wydawca: Pillow Castle
Rok wydania: 2020
Gatunek: Łamigłówki
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 2.5h
Ocena: 6/10

Ani to dobry duchowy spadkobierca Portal 2, ani dobry symulator chodzenia.

Główna mechanika gry, czyli zabawa percepcją dość szybko staje się monotonna a inne mechaniki są dodawane jakby obok i rzadko kiedy się łączą.

Gra jest zdecydowanie za krótka na cenę 92 PLN. Na promocji można sprawdzić, jak ktoś jest szybki to będzie w stanie przejść grę poniżej 2h i ją zwrócić na steam.

#gamesmeter #gry

Zaloguj się aby komentować

@deafone Swoją drogą, to jest ciekawe:

  • Menstrual Leave – we offer paid Menstrual Leave for all menstruating employees, because well-being matters.

A faceci mają coś w zamian? Bo jak nie to dyskryminacja ale pozytywna? xD

Fajnie brzmi ale szczerze to wątpię żeby coś sensownego z tego wyszło. W sensie ogólnie z tego co kojarzę to GOG mimo, że trzyma się w miarę stabilnie to nie zarabia jakiś dużych pieniędzy. Na pewno nie przeznaczą sporego budżetu na napisanie i utrzymanie kodu dla Linuxa.

No i zresztą najważniejsze, na Linuxa istnieje już całkiem solidny klient GOGa (HeroicGamesLauncher) który w dodatku jest też klientem dla Epica oraz gier z Amazona więc nie trzeba instalować kolejnych aplikacji. Korzystam z niego od ponad 3 lat i jest tak ok, że używam go już nawet na Windowsie mimo, że tam mógłbym oficjalnego. Team stojący za Heroicem się akurat postarał i to nie jest tylko prosty pobieracz exeków ze sklepu tylko wspiera też całą resztę funkcjonalności jak synchronizacja czasu gry, zapisów itp. On jest rozwijany od lat mocą wielu kontrybutorów i nie widzę szans żeby ten jeden (ewentualnie paru) zatrudnionych nowych pracowników w GOGu zrobiło coś lepszego.

Imo najsensowniejszą opcją byłoby jakby wsparli finansowo Heroica albo zatrudnili kilku jego devów żeby nad tym pracowali i zrobili z niego tego "oficjalnego" klienta dla Linuxa. Coś jak AMD które porzuciło własnościowe sterowniki GPU na Linuxie na rzecz tych otwartych pisanych przez społeczność. Dla GOGa tak zwyczajnie będzie taniej, prościej a dla końcowych użytkowników zwyczajnie lepiej. Bo jak coś nie będzie działać to znajdzie się masa chętnych osób do pomocy w naprawie tego za darmo.

@deafone Akurat Lutris częściej mnie zawodził niż działał dlatego jego polecać nie mogę. No i jego interfejs jest w GTK i wygląda jak kupa, zwłaszcza na distro które używa KDE. Na szczęście nie potrzebuje go do niczego bo gram jedynie w gry ze Steama, GOGa, Amazona i Epica więc wystarczy mi Heroic i Steam do szczęścia.

Zaloguj się aby komentować

19 + 1 = 20

Tytuł: Happy Game

Developer: Amanita Design

Wydawca: Amanita Design

Rok wydania: 2021

Gatunek: Point and click

Użyta platforma: Switch

Ocena: 7/10


Gra twórców Samorosta. Gameplay jest zresztą dość podobny (klikamy, aż coś się nie wydarzy), tylko klimat jest dużo bardziej wciągający. Poza tym akcja dzieje się we śnie, więc pozwoliło to nieco poluzować logikę wydarzeń.


Jak sam tytuł wskazuje gra jest bardzo radosna.


#gry #gamesmeter

f767ca85-b98f-4955-ab8f-d827d8d79030

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

18 + 1 = 19

Tytuł: Everspace 2
Developer: Rockfish Games
Wydawca: Rockfish Games
Rok wydania: 2023
Gatunek: Kosmiczna strzelanka, eksploracja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 150+h (ale ukończenie fabuły to jakieś 25-30h)
Ocena: 9/10

Jesteś pilotem kosmicznego myśliwca, początkowo walczącym o przetrwanie, a ostatecznie angażującym się w wydarzenia mogące doprowadzić do kolejnej wojny galaktycznej.

Jedna z gier do których regularnie wracam bo jest zwyczajnie przyjemnym relaksem (stąd niepewna ilość godzin, ogrywałem z przerwami na różnych platformach)
Przyjemny, arcade'owy model latania, satysfakcjonujące udźwiękowienie. I to za co nietypowo (bo zwykle ten aspekt raczej ignoruję) spowodowało, że tak tą grę polubiłem - grafika. Już pierwsza wersja oferowała super odczucia z po prostu przebywania w przestrzeni kosmicznej, druga część dodała tu sporo nowości, ciekawszych lokacji i więcej rzeczy do zrobienia.

Gra nie jest (i nie próbuje być) produktem AAA z wartką fabułą (choć ta wykonana jest dość solidnie), symulatorem czy przeżyciem pełnym "emołszyns". Zamiast tego daje małą piaskownicę z mnóstwem luźno powiązanych zabawek: Czasem wykonasz misję fabularną, czasem spędzisz pół godziny eksplorując zakamarki asteroidy, a czasem spędzisz emocjonujące 5 minut na walce o przetrwanie w strefie wysokiego ryzyka. Kilka dostępnych maszyn: od zwinnego snajpera polegającego na maskowaniu przez uniwersalny myśliwiec mieszający użycie broni głównej, rakiet i urządzeń, po nosiciel dronów którym po prostu wlatujesz między przeciwników. Dla każdego coś miłego. A w zasadzie to wiele "czegoś" bo różne kombinacje broni parametrów i ultów dają bardzo różne odczucia przy zmianie maszyny i warto przetestować więcej niż jeden statek. Zwłaszcza, że zmiana statku nie ma wysokich kosztów.
Można przejść i zapomnieć, można po prostu latać sobie po kosmosie z muzyką w tle, można też bawić się w diablo-podobny grind legendarnych modułów w powtarzalnych arenach endgame.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #everspace

3bcba7f6-f298-45d9-be0b-678b020286e5
6c14dfbd-f135-47c2-aaaf-b886ff83905e
f4e496fb-619f-438d-b4fd-4e26fa77c307
7ccb1810-e8d7-47e6-b715-efa725de3192
18687439-5448-46d3-88d0-9c5d308e6b1a
Aramil userbar

@BiggusDickus

Titans to DLC z takimi bardziej rozbudowanymi misje pobocznymi. Mają fajne pomysły ale umiarkowane wykonanie. Aktualnie na zniżce nie jest to marnowanie kasy, ale jakbym miał wybierać to szybciej brałbym supporter pack (czysto kosmetyczne dodatki) niż Titans bo sumarycznie daje więcej radości


Wrath of the Ancients jest podobno w pełni poprawnym dodatkiem który dawniej wydano by w pudełku. Ale więcej na razie nie powiem, ostatnio odłożyłem grę na półkę przed wydaniem Wrath więc teraz najpierw na spokojnie przechodzę podstawkę przed aktywacją dodatku


PS: Demo jest na Steamie, ale GOG ma znacznie taniej (podstawka za 50zł).

@Aramil Dzięki za info 🙂 Tak, widziałem że na GOG taniej, ale moim w sumie jedynym postanowieniem na nowy rok jest nie kupowanie nowych gier a przechodzenie tych, które kurzą się na kupce wstydu. Więc jeżeli bym się zdecydował na zakup, to i tak pewnie w 2027 😅

Zaloguj się aby komentować

Dokładnie 30 lat temu premierę miał Duke Nukem 3D.


. #gry #retrogaming #pcmasterrace #dukenukem #dukenukem3d #hejto40plus #hejto50plus

a7cc105c-5006-4146-9e3a-a6ba38bdd263
013293bc-27d6-4966-b9c7-067b66fa2d4c
deafone userbar

@hellgihad ja coś tam pogrywałem, ale w sumie żadna z nich mnie nie wciągnęła. A potem wyszedł Unreal i tamte to już były starocie

Zaloguj się aby komentować

17 + 1 = 18

Tytuł: Mass Effect 3
Developer: BioWare
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2012
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 36h
Ocena: 8/10
Wersja z pakietu Legendary Edition, choć 1 i 2 kończyłem w "oryginalnych" wydaniach. Ocena 8/10 dotyczy tylko 3 części w wydaniu LE, choć opiszę też swoje wrażenia z poprzednich. Będzie długo.

No i ukończyłem trylogię po raz pierwszy, po ponad 15 latach odbijania się od niej. Ale po kolei.

Z pierwszą i drugą częścią nie miałem do czynienia przez pierwsze lata po premierze. Wiedziałem, że istnieją, że są dobrze oceniane, znałem inne gry Bioware (jak chociazby KotOR) lecz nie było mi z ME po drodze. W końcu jednak jedynka pojawiła się jako dodatek do któregoś numeru CD-Action w 2011r (czyli tuż przed premierą 3). Dałem grze szanse i była... średnia. Podobały mi się dialogi, postacie, fabuła zapowiadała się ciekawie. Natomiast strasznie irytowały mnie powtarzalne lokacje (mamy grę dziejącą się w całej galaktyce, a wszystkie lokacje wyglądają jak magazyny firmy kurierskiej) w dodatku bardzo liniowe (kazde pomieszczenie ma dokladnie jedno wejscie i wyjscie, zapomnij o zbaczaniu z wyznaczonej sciezki), średni gunplay (wybrałem żołnierza) któremu bardzo daleko do naprawdę dobrych strzelanek TPP/FPP, nużące zwiedzanie pustych planet w pojazdach... Przyznam, że męczyłem się z tą grą, w oryginalnym wydaniu (nie sprawdziłem LE) dałbym jej obecnie 6/10

Gdy wyszła część 3 opinie były dosyć podzielone - gracze narzekali, że zakończenia są nie tylko "bezsensowne", ale też sprowadzają sie zaledwie do wyboru koloru ostatniej animacji. Nie chciałem natknąć się na spoilery, omijałem więc filmy i szczegółowe opisy - tak więc w mojej głowie zapisała się tylko taka ogólnikowa opinia o zakończeniu, oraz duży szum medialny z tym związany (np. artykuły czy artyści powinni zmieniać swoje dzieła po krytyce odbiorców). Z tego też powodu przez dłuższy czas darowałem sobie kolejne części.

Część 2 kupiłem wiele lat później, na jakiejś wyprzedaży. Byłem już wtedy pod dużym wrażeniem gier RPG takich jak Wiedźmin 3, Fallout NV, Skyrim, więc szczerze mówiąc starsza gra, jaką jest ME2, była na trochę straconej pozycji. Ponownie podobały mi się postacie (których też pojawiło się znacznie więcej), uniwersum, dialogi już ciut mniej (bo W3 podniósł poprzeczkę moich oczekiwań), lecz to co mi się nie podobało w 1, nie zostało też drastycznie poprawione w 2 Generalnie krok w dobrą stronę, dałbym 8+ /10

No i nadchodzi część 3. Kupiłem cały pakiet LE w groszowej wyprzedaży, bo wychodziło taniej niż próba upolowania samej 3. Rozpocząłem grę z raczej negatywnym nastawieniem, pamiętając opinie o zakończeniu trylogii. I niestety trzeci raz te same problemy, zwiedzanie galaktyki prawie jak zwiedzanie magazynu amazonu, strzelanie jak z budżetowej gierki. Jeszcze niedawno we wpisie https://www.hejto.pl/wpis/tytul-mass-effect-legendary-edition-developer-bioware-wydawca-electronic-arts-ro skarżyłem się, że nie rozumiem "geniuszu" tej marki i zmuszałem się co kilka tygodni, aby ruszać fabułę do przodu.

No więc skąd ocena "aż" 8/10?

Gdzieś w połowie gry zacząłem sobie zdawać sprawę, że to może być historia bez happy endu. Mimo, że od pierwszej godziny pierwszej części gry bronimy galaktyki przed zagładą, tak po raz pierwszy w grze komputerowej poczułem prawdziwe zagrożenie. Pomimo drobnych sukcesów naszej ekipy, sytuacja strategiczna pogarszała się z każdą chwilą, a im więcej dowiadywałem się o Żniwiarzach (bardzo fajny dodatek "Lewiatan") tym miałem większe wątpliwości w powodzenie całej misji. Dużo na plus dodał także dodatek "Cytadela", który wprowadził ciekawego antagonistę, oraz bardzo fajne dialogi i humor, których brakowało mi wcześniej. Bo kiedy nasze myśli wciąż krążą wokół zagłady i śmierci, miło czasem wypić drinka i rzucić kilka żartów z towarzyszem, którego zabieraliśmy ze sobą na setki misji. W skrócie gra błyszczała jeszcze bardziej w kwestiach, w których była już wcześniej bardzo dobra. Pozwoliła mi przymykać oko na męczące elementy akcji i eksploracji.

I w ten sposób docieramy do legendarnego zakończenia, które to zostało trochę usprawnione w ramach darmowego DLC do oryginalnej 3. O ile nie rozwiązywało ono problemu "3 kolorów do wyboru" tak dodawało im więcej kontekstu, pokazywało w epilogu losy uniwersum i bohaterów. Na pewno jest to lepsze zakończenie niż pierwotnie, lecz wciąż o klasę niżej niż by się można spodziewać. No i same motywy działania Żniwiarzy były jakieś takie... z d00py, kto grał ten wie o co chodzi.

Znając już zakończenie zacząłem przeglądać więcej informacji o fabule. I tutaj dopiero odkryłem magię tej trylogii. Moja historia i moje zakończenie okazały się wyjątkowo pozytywne. Wiele postaci, z którymi jeszcze w ostatnich minutach gry zbijałem piątki, mogło już dawno gryźć piach. Wiele wątków mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Szkoda jedynie, że zakończenie "3 kolorów" w zasadzie olewa te wszystkie wątki ciepłym moczem i nie mają one w tym kulminacyjnym momencie żadnego znaczenia. Po raz kolejny - karny k...s i ocena o przynajmniej jeden punkt w dół.

I wiecie co? Siedząc i słuchając w tle "Leaving Earth" już rozmyślam o tym, by przejść trylogię od początku, sprawdzając inne warianty tej epickiej historii. Oby tym razem zajęło mi to mniej niż 15 lat chyba po prostu uruchomię sobie "easy" mode lub tryb fabularny, aby etapy zwiedzania magazynów i ostrzeliwania się z botami przeskakiwać jak najszybciej.


Cieszę się, że dałem tym grom jednak szansę, bo fabularnie/lore/postaciami ta seria jest wybitna.

SPOILER Poniżej garść informacji dla ciekawskich, którzy fabułę znają.

Grałem męskim Shepardem, wielu decyzji z 1/2 już nie pamiętam, ale kontynuując save wiem, że oszczędziłem królową Rachni, chyba wszystkie postacie przeżyły pierwsze dwie części (z wyjątkiem Kaidana, wybrałem Ashley). W trójce ponownie oszczędziłem Rachni, wyleczyłem Krogan, doprowadziłem do pokoju pomiędzy Gethami i Quarianami, wybrałem zakończenie "destroy" lecz posiadałem wystarczającą ilość zasobów by otrzymać cutscenkę z "oddechem". Jeśli się nie mylę, w moim zakończeniu gry martwi zostali Kaidan, Anderson, EDI, Legion, Thane.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #masseffect

@cyberpunkowy_neuromantyk dostanie swoją szansę w drugim podejsciu, bo Ash tez nie była jedną z moich ulubienic. W zasadzie każda z żeńskich postaci byla wg mnie ciekawsza

@mnie_tu_nie_ma No i namówiłeś na chyba 20 przejście trylogii.

Ech, niecały rok temu ograłem całość. Chyba w końcu czas na mody.

PS. Z tego co piszesz to Andromeda powinna Ci przypaść do gustu. Ostrzegam tylko, że główne złole są tragiczni.

@Jarem warto tak wiele razy do niej wracać? Za każdym razem wybierasz inne ścieżki fabularne, czy po prostu frajdę sprawia oglądanie tego samego, tak jak ulubionego filmu?

Ja mam niewiele gier, które ukończyłem więcej niz raz. Nie wiem, czy jakąś ukończyłem trzykrotnie - możliwe ze Gothica 2, bo z tego co pamiętam chciałem sprawdzić przynależność do roznych frakcji. Mówię o grach z fabułą, bo wiadomo, że meczyki w multi czy sandboxy to inne zasady.

Podejście 5 czy 10 razy do tej samej gry brzmi dla mnie abstrakcyjnie, zwlaszcza, gdy ma sie kilkadziesiąt gier na swojej kupce wstydu do ogrania.

@mnie_tu_nie_ma Dla mnie warto. Ja zawsze sobie ustalam sposób w jaki gram - klasa, trudność i paragon/renegat/paragade/renegon. ME jest dla mnie jak film, który świetnie się ogląda, który ma średnie zakończenie, powody Żniwiarzy są oklepane, ale scenariusz poza tym gniecie.

Wiedźmina 2 przeszedłem kilkanaście razy, ale tam jest dużo różnych ścieżek. Ale w sumie to też kroytarzówka. Wiedźmina 3 przeszedłem 2 razy, bo open world.

U mnie kupka wstydu rośnie, bo na stare lata zrobiłem się wybredny i mało która gra mnie wciaga. E33 czeka na 3 ogranie :D

@mnie_tu_nie_ma bo ME najwięcej zyskuje jako film w przerwach którego grasz w sensie mi też się nie podobał system walki (ja grałem "magiem", nie pamiętam jak się ta klasa od telekinezy nazywała) i na najwyższym poziomie (bo achievmenty), więc większość mojej gry wyglądała tak, że wychylałem się, rzucałem spella, chowałem się i tak aż wyginą wróg bardzo rzadko próbował mnie wykurzyć zza osłony, a lokacje zapewnialy zawsze kryjówkę, którą należało co najwyżej zabezpieczyć z dwoch stron


Ale fabuła, pomimo iż wątek żniwiarzy wraz z coraz większą wiedzą stawał się coraz gorszy, była świetna. A DLCki do 3jki to w ogole mistrzostwo ze wspomnianym przez Ciebie Lewiatanem, ale też "From Ashes" i możliwość przyłączenia Javika, który ujawniał więcej sekretów tego świata (polecam go zabrać na Priorytet: Thessia) było super


Jak dla mnie to jest świetny świat z fatalnym (nie boje się tego słowa) zakończeniem ^^ i mimo iż twórcy zaprzeczyli to ja jednak wole wierzyć w fanowską teorie indoktrynacji Shepparda ^^

@Loginus07 znam wiele takich "interaktywnych filmów" gdzie czlowiek najchetniej by nie podnosił pada, bo same dialogi i cutscenki ciągną grę. Wtedy często samo oglądanie letsplay na yt się spisuje swietnie. Moja żona często ogląda gdy gram w takie gry i traktuje to jak oglądanie seriali. Rzucę chociazby nowsze God of War, RDR2, serię Yakuza - one i tak mają bardzo fajny gameplay według mnie, ale dla kogoś jak moja małżonka to rozpraszacze filmowej historii.

Natomiast w ME liczba decyzji na które mamy wpływ jest faktycznie zbyt duża, by oglądanie cudzej rozgrywki wystarczało. Więc myślę do niej wrócić, upraszczajac maksymalnie poziom trudności. Za stary jestem by poświęcać czas na coś co mnie nie bawi.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tomeczki, jest tu ktoś, kto gra w #battlefield RedSec, najlepiej na #ps5 i ma ochotę na wspólną grę w duetach w wolne wieczory? Ostatnio trochę sobie grałem, gra fajna, ale ciężko trafić na kogoś ogarniętego w lobby, a gra jest bardzo nastawiona na współpracę w teamie. #gry

@na_marginesie raz w to grałem na lekkiej bombie i kurde udało się wygrać mecz xD ale do czasu jak nie kupię klaw+mysz to nie gram, bo myślałem ostatnio że pada wypierdzielę przez okno xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować