#gory
Zaloguj się aby komentować
346 256,2 - 63,86 = 346 192,34
- Maraton Pieszy "Sudecka Żyleta".
#trekking #gory
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gory #ciekawostki
Właśnie się dowiedziałem, że samo zezwolenie na wejście na Mt Everest kosztuje 15000 dolarów.


Podobno cała impreza to już ponad 100k $
https://www.youtube.com/shorts/gctvE7okoOQ
Śmieci po drodze to jedno, ale nikt nie znosi większości trupów, które tam zalegną. Jest jakieś ciało, które robi od lat za punkt orientacyjny
Zaloguj się aby komentować
Zamówiłem sobie pakiet startowy wszystkich pasm Polski, tysięczników i diadem. Nie wiem, czy za parę lat będzie mi się chciało, mieszkając w górach, ale jak na ten moment to nie mogę się doczekać na lato, bo będę co weekend w górach. Lubię się włóczyć po górach, ale jednocześnie jak mam jakiś jasny plan to jest to jakieś atrakcyjniejsze dla mojego mózgu, więc wszelkiego typu gamifikacje wędrówek są dla mnie ok.
Będę robił więc:
-
Korona najwybitniejszych szczytów Polski - 50 szczytów
-
Korona Najwybitniejszych Szczytów Karpat Polskich - 50 szczytów
-
Korona Najwybitniejszych Szczytów Sudetów Polskich - 50 szczytów
-
Korona Beskidu Makowskiego - 10 szczytów
-
Korona Beskidu Małego - 20 szczytów
-
Korona Beskidu Niskiego - 20 szczytów
-
Korona Beskidu Sądeckiego - 20 szczytów
-
Korona Beskidu Śląskiego - 30 szczytów
-
Korona Beskidu Wyspowego - 20 szczytów
-
Korona Beskidu Żywieckiego - 35 szczytów
-
Korona Bieszczad - 30 szczytów
-
Korona Gorców - 15 szczytów
-
Korona Gór Sanocko - Turczańskich - 10 szczytów
-
Korona Pienin - 10 szczytów
-
Korona Tatr - 30 szczytów
-
Korona Pasm Podhalańskich - 15 szczytów
-
Korona Gór Bardzkich - 10 szczytów
-
Korona Gór Bialskich - 5 szczytów
-
Korona Gór Bystrzyckich - 10 szczytów
-
Korona Gór Izerskich - 15 szczytów
-
Korona Gór Kaczawskich - 10 szczytów
-
Korona Gór Kamiennych - 20 szczytów
-
Korona Gór Opawskich - 10 szczytów
-
Korona Gór Orlickich - 5 szczytów
-
Korona Gór Sowich - 15 szczytów
-
Korona Gór Stołowych - 10 szczytów
-
Korona Gór Wałbrzyskich - 10 szczytów
-
Korona Gór Złotych - 10 szczytów
-
Korona Karkonoszy - 20 szczytów
-
Korona Masywu Ślęży - 5 szczytów
-
Korona Masywu Śnieżnika - 10 szczytów
-
Korona Rudaw Janowickich - 10 szczytów
-
Korona Świętokrzyska - 15 szczytów
-
Tysięczniki Polski - 250 szczytów
-
Diadem Gór Polski - 80 szczytów
#zielczanwgorach #gory


Zaloguj się aby komentować
Spaniały zakup, trzeba będzie jeszcze raz pojechać niedługo
#dariuszkwiecien #riese #gory #zielczanwgorach


Zaloguj się aby komentować
Wczoraj trzeci, dzis czwarty i zarazem ostatni dzień wyrypy się skonczyl, zawsze po takim wypadzie brakuje jeszcze tego jednego czy 2 dni dodatkowych, żeby coś potuptac, ale niestety trza wracac do domku. #gory #spacer





Zaloguj się aby komentować
Siema,
#piechurwedruje
---------
Miejsce: Jamna, Rezerwat Diable Skały (Pogórze Rożnowskie)
Data: 21 września 2024 (sobota)
Staty: 10km, 4h, 275m przewyższeń
W wycieczce brała udział cała moja rodzinka, a więc najmłodszy szkrab w nosidle i czterolatka na nogach, stąd dłuższy czas przejścia. Myślę, że spokojnym tempem dorosłemu ta trasa zajęłaby 2h30.
Informacje praktyczne:
-
Samochód można zostawić na przykościelnym parkingu w Jamnej. Droga prowadząca do miejscowości jest dość nachylona, nie wiem jak z jazdą w zimowych warunkach.
-
Jeśli chce się zwiedzić tylko rezerwat Diable Skały, to zaraz przy nim również jest parking . Przejście samej ścieżki dydaktycznej to jakieś 30-40 minut.
-
W Jamnej znajduje się bacówka , w której jest też mała wieża widokowa. Wejście na nią jest płatne, chyba, że jest się gościem bacówki. Nas nikt nie sprawdzał, nie wiem jak to wygląda w sezonie. Jedzenie ok, ale jakiegoś szału nie ma.
Co było fajne:
-
Skały w rezerwacie wyglądają fajnie, a ścieżka jest przyjemna. W Diablej Dziurze urzędują nietoperze, które od czasu do czasu podlatują pod pręty blokujące wejście.
-
Zielony szlak łączący Jamną i Diable Skały był ok: bez szału, bez tragedii, dla dzieciaków w sam raz, a najważniejsze, że szło się w głównej mierze lasem.
-
Pogoda, mimo, że był wrzesień, siadła idealnie.
Co było mniej fajne:
- Pierwszą część drogi Myszor robił fochy i narzekał, co było wkurzające. Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała, i po zjedzeniu dużej buły odzyskała humor.
Fajne miejsce, polecam na spacer. Według mnie trochę bez sensu jechać tylko do rezerwatu, bo spacer tam jest bardzo krótki, ale co kto lubi.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #pogorzeroznowskie





@Piechur
Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała
za
każdym
j#$@&ym
razem
A tak na marginesie, Mysza jest niezła zawodniczka, 9km w nierównym terenie... Myśmy z dzieciakami zrobili 8km kilka dni temu, i wracając narzekały że "im nogi w d⁎⁎ę weszły", a trochę starsze są.
Gadałem o tym z innymi rodzicami wracając, może musimy częściej wycieczki robić.
Na ich obronę mogę powiedzieć tylko że latały z siekierami jak wariaty, chciały cały las wyrąbać, więc może trochę więcej tych km nabiły.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gelje Sherpa helping a climber near the Mt. Everest summit, in severe need of assistance due to running out of oxygen. The Nepali Sherpa is said to have carried the climber in a sleeping mat for around 6 hours, along with Tashi Sherpa to descend 1900 feet.
#gory
Zaloguj się aby komentować
Mountain climber walks on false ground(cornice) at mountain peak
#gory
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry popołudniu
Jakieś coś mnie dopadło i słabym jak niemowlę. Na szczęście chyba przechodzi, choć lekka zadyszka była.
Niedzielny spacer na Badandun Hill, około 13km w lekko zimowej aurze. Jak to w Szkocji - spotkaliśmy dwie osoby, dwie widzieliśmy z daleka - czyli tłoczno.
Znacznik na szczycie służy do kalibracji systemu GPS dla map Ordnance Survey, które mogę każdemu wędrującemu po UK polecić - choć osobiście używam Mapy.cz i jestem bardzo zadowolony.
#szkocja #manwithmalamute #psy #gory





Zaloguj się aby komentować
#wpizduwlas #gory #bieszczady
Niedziela - kierunek Przystanek Balnica. Dzień w którym dostałem wpierdol.
Pobudka wyszła całkiem spoko, co prawda przespałem budziki o 6:00, ale mimo to wstałem o 7:00. Dzięki przypadkowym współtowarzyszom w piecu nadal był ogień, więc postawiłem w palenisku słoik z resztą kaszanki oraz swoje bułki i miałem konkretne śniadanie. Do przejścia było ok 18,5km co miało się przełożyć na 6,5h marszu, czyli uwzględniając przerwę planowałem dojscie na 16:00 plus do zmroku godzina zapasu.
Z chatki zebrałem się o 8:30, dałbym radę szybciej ale przez cały wyjazd mocno pilnowałem żeby Bestia miała przynajmniej godzinę przerwy między śniadaniem a ruchem. Pierwsze 500 metrów było spoko, ale później się zaczęło... Nie zauważyłem zejścia na szlak, przez co nadrobiłem kilkaset metrów. Samo 'zejscie' to namalowane oznaczenie szlaku kawalek od drogi, a dookoła wszystko zasypane. Następne 6km to ciągle podejście nieprzetartym szlakiem na Jaworne i Wołosań, w sumie ok 400 metrów.
Nie wspomniałem prędzej, tego dnia popełniłem karygodny błąd - pomimo całkiem fajnego wychodka przy chatce z niezrozumialych dzisiaj powodów nie dokonałem zrzutu. Decyzja ta zemściła się po 5 kilometrach, przyszło mi uprawiać medytacje za drzewem, w pozycji siedząco-stojacej przy naprawdę konkretnej, zimnej wichurze. No nie było przyjemnie, mam nauczkę na przyszłość jak cholera.
Po doczlapaniu się na Wołosań miało być z górki, no i było tyle że w już topniejącym śniegu. Mimo wszystko schodzenie w topniejącym było lepsze niż wchodzenie po zamarzniętym. Podczas zejścia trafiłem na najwyraźniejsze ślady niedźwiedzia w czasie całej wyprawy - są na filmie.
Po 13km doszedłem do pierwszej sensownej infrastruktury turystycznej koło wsi Żubracze (dotychczas spotkałem jedynie jedną ławkę na Wolosaniu, pizgalo tak że nie było opcji żeby tam usiąść), w związku z czym mogłem wypić ciepła kawę i zrobić coś z przemoczonymi butami. Początkowo chciałem tylko zdjąć mokre skarpety i ubrać grube merynosy, ale rzutem na taśmę założyłem skarpety trekkingowe, a na nie worki na śmieci - to była najlepsza decyzja tego dnia.
Zeszła się godzina 14.45, czyli zostały mi dwie godziny do ciemnego, a do przejścia ok 6km. Większość drogi miała prowadzić drogą gruntową, więc przyjmując moje średnio - przyspieszone tempo marszu na 4km/h wychodzi 1,5h - czyli akurat.
Wszystko szło spoko, ok 16 byłem przy wiacie przed Solinką, gdzie zgodnie z planem odbiłem w boczną drogę, a po ok 200 metrach miałem odbić w kolejną drogę/ścieżkę, którą miałem dojść do niebieskiego szlaku biegnącego po granicy ze Słowacją. Po dojściu do owej drogi zastałem tylko zasypane las/pole/łąkę więc stwierdziłem że zaryzykuję i pójdę dalej drogą którą szedłem dotychczas, bo były na niej ślady dwóch samochodów (wychodziłem z założenia że to pewnie samochód który jechał do schroniska) w tamtym momencie miałem przed sobą jeszcze ok 2km. Ochoczo potruchtalem dalej, a po kolejnych 500 metrach okazało się, że dwa ślady samochodów to w rzeczywistości jeden samochód który zawrócił bo droga się skończyła xD
Podejmując wszystkie decyzje odnośnie trasy wiedziałem że do Balnicy prowadzi też wąskotorówka, która w ostateczności doprowadzi mnie na miejsce. W tym momencie postanowiłem przebić się do niej prawie na przełaj - 500 metrów. Doczłapałem się do torowiska i tu zaczął się wpierdol ostateczny - co prawda miałem już drogę do schroniska, ale była godzina ok 16:30, robiło się ciemno, mialem 2km do końca, cały czas pod górę, a ja zapadłem się w śniegu dobrze po kostki.
W końcu! Ok 17:00 totalnie wyjebany dotarłem na miejsce!
A co to było za miejsce i jak wspaniały gospodarz mnie tam powitał, o tym będzie w następnych częściach ;)





@winet Sucharek:
Niedźwiedź szedł przez las w nocy, nie zauważył dziury i wpadł do niej wybijając sobie wszystkie zęby. Zwierzątka wybrały się go szukać. Zając chodził z latarką po lesie i natknął się na tę dziurę. Świeci na dół i słyszy, że coś się w dziurze porusza.
- Kto tam jest? - pyta zając.
- Nieśfieć.
I zając zgasił latarkę.
@wiatrodewsi w szoku nie, ale podniecony jak najbardziej. Pierwszy raz w ciągu ponad 30 lat sam znalazłem świeże ślady niedzwiedzia, mając przy tym do najbliższego człowieka kilka kilometrów. Naprawdę nie wiem co w tym dziwnego. Ty pewnie jesteś tym typem twardziela którego nic na świecie nie rusza? :)
@winet Nie jestem typem twardziela, ale wiem że tropy niedźwiedzia w Bieszczadach to standard, szczególnie w miejscach gdzie do najbliższego człowieka parę kilometrów. Ja bym się ucieszył jak bym znalazł. A to że natrafiłeś na nie dopiero teraz to świadczy po prostu o tym że klimat nam się sypie - w zimie nie powinieneś znaleźć bo miśki powinny spać, a w innej porze tropy dostrzec niełatwo.
Zaloguj się aby komentować
Grunt to motywacja, najpierw heheszki z myśliwych, potem ślady wilka a potem truchcik na szczyt bo w krzakach coś szelesci
#spacer #gory #ambonybonners





Zaloguj się aby komentować
Kolejny dzień wyprawy, dzis spanko w browarze, pogoda lepsza niż wczoraj, więcej słonka. #gory #spacer



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
























