#gory

60
1794

@A_a a potem i tak się kończy tak, że hyc na bryczkę/dorożkę i jeeeeedziem, a konik niech se zdycha po drodze

@A_a nad polskim morzem tak jest. Zawsze jak jeździmy to pizdzi złem, ale ludzie okutani, za parawanami siedzą bo nie po to jechali pół Polski żeby w domku siedzieć

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Piękne. Widok odległego horyzontu to jest to, czego mi najbardziej brakuje w mieście. Zwłaszcza w mieście na Mazowszu, gdzie najwyższą górą bywa tzw. górka śmieciowa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zamówiłem sobie pakiet startowy wszystkich pasm Polski, tysięczników i diadem. Nie wiem, czy za parę lat będzie mi się chciało, mieszkając w górach, ale jak na ten moment to nie mogę się doczekać na lato, bo będę co weekend w górach. Lubię się włóczyć po górach, ale jednocześnie jak mam jakiś jasny plan to jest to jakieś atrakcyjniejsze dla mojego mózgu, więc wszelkiego typu gamifikacje wędrówek są dla mnie ok.


Będę robił więc:


  • Korona najwybitniejszych szczytów Polski - 50 szczytów

  • Korona Najwybitniejszych Szczytów Karpat Polskich - 50 szczytów

  • Korona Najwybitniejszych Szczytów Sudetów Polskich - 50 szczytów

  • Korona Beskidu Makowskiego - 10 szczytów

  • Korona Beskidu Małego - 20 szczytów

  • Korona Beskidu Niskiego - 20 szczytów

  • Korona Beskidu Sądeckiego - 20 szczytów

  • Korona Beskidu Śląskiego - 30 szczytów

  • Korona Beskidu Wyspowego - 20 szczytów

  • Korona Beskidu Żywieckiego - 35 szczytów

  • Korona Bieszczad - 30 szczytów

  • Korona Gorców - 15 szczytów

  • Korona Gór Sanocko - Turczańskich - 10 szczytów

  • Korona Pienin - 10 szczytów

  • Korona Tatr - 30 szczytów

  • Korona Pasm Podhalańskich - 15 szczytów

  • Korona Gór Bardzkich - 10 szczytów

  • Korona Gór Bialskich - 5 szczytów

  • Korona Gór Bystrzyckich - 10 szczytów

  • Korona Gór Izerskich - 15 szczytów

  • Korona Gór Kaczawskich - 10 szczytów

  • Korona Gór Kamiennych - 20 szczytów

  • Korona Gór Opawskich - 10 szczytów

  • Korona Gór Orlickich - 5 szczytów

  • Korona Gór Sowich - 15 szczytów

  • Korona Gór Stołowych - 10 szczytów

  • Korona Gór Wałbrzyskich - 10 szczytów

  • Korona Gór Złotych - 10 szczytów

  • Korona Karkonoszy - 20 szczytów

  • Korona Masywu Ślęży - 5 szczytów

  • Korona Masywu Śnieżnika - 10 szczytów

  • Korona Rudaw Janowickich - 10 szczytów

  • Korona Świętokrzyska - 15 szczytów

  • Tysięczniki Polski - 250 szczytów

  • Diadem Gór Polski - 80 szczytów


#zielczanwgorach #gory

736f0f42-5859-4a2e-b232-92ef24c08080
Zielczan userbar

A ja się dziwiłem, że do Sfery na nogach poszedłeś xD

Jak coś to ja mogę z Tobą gdzieś się przejść. Na Magurkę na przykład xD


Będę Ci kibicował! 😁

Zaloguj się aby komentować

@cyberpunkowy_neuromantyk no na to jeszcze nei jestem w stanie odpowiedzieć, bo dziś go odebrałem ale do września się wyrobię. Natomiast jeśli nie znasz Dariusza Kwietnia, to z Darkiem jest trochę taka specyficzna sprawa... xD

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj trzeci, dzis czwarty i zarazem ostatni dzień wyrypy się skonczyl, zawsze po takim wypadzie brakuje jeszcze tego jednego czy 2 dni dodatkowych, żeby coś potuptac, ale niestety trza wracac do domku. #gory #spacer

f6cd4e05-0faa-4eb9-9d48-287eb3095dd9
9920608b-b676-4f45-9c22-df0b87e29911
ab9cd95d-eeb5-4308-aff0-3974683f4217
524a8b9d-2c62-443d-9e1c-0c3af69546fc
94a724d0-1a10-4fc7-b278-a7f2d94b9c27

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje zaprasza do fajnego miejsca na rodzinny wypad.

---------

Miejsce: Jamna, Rezerwat Diable Skały (Pogórze Rożnowskie)

Data: 21 września 2024 (sobota)

Staty: 10km, 4h, 275m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


W wycieczce brała udział cała moja rodzinka, a więc najmłodszy szkrab w nosidle i czterolatka na nogach, stąd dłuższy czas przejścia. Myślę, że spokojnym tempem dorosłemu ta trasa zajęłaby 2h30.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na przykościelnym parkingu w Jamnej. Droga prowadząca do miejscowości jest dość nachylona, nie wiem jak z jazdą w zimowych warunkach.

  • Jeśli chce się zwiedzić tylko rezerwat Diable Skały, to zaraz przy nim również jest parking . Przejście samej ścieżki dydaktycznej to jakieś 30-40 minut.

  • W Jamnej znajduje się bacówka , w której jest też mała wieża widokowa. Wejście na nią jest płatne, chyba, że jest się gościem bacówki. Nas nikt nie sprawdzał, nie wiem jak to wygląda w sezonie. Jedzenie ok, ale jakiegoś szału nie ma.


Co było fajne:


  • Skały w rezerwacie wyglądają fajnie, a ścieżka jest przyjemna. W Diablej Dziurze urzędują nietoperze, które od czasu do czasu podlatują pod pręty blokujące wejście.

  • Zielony szlak łączący Jamną i Diable Skały był ok: bez szału, bez tragedii, dla dzieciaków w sam raz, a najważniejsze, że szło się w głównej mierze lasem.

  • Pogoda, mimo, że był wrzesień, siadła idealnie.


Co było mniej fajne:


  • Pierwszą część drogi Myszor robił fochy i narzekał, co było wkurzające. Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała, i po zjedzeniu dużej buły odzyskała humor.

Fajne miejsce, polecam na spacer. Według mnie trochę bez sensu jechać tylko do rezerwatu, bo spacer tam jest bardzo krótki, ale co kto lubi.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #pogorzeroznowskie

44f2ef90-d9da-4251-89c6-6e57ba54d728
1f0d955a-e529-4519-9802-538c478c5402
9d47bf45-0392-43d4-92c5-56142d1af8a2
be27ea9a-d10f-4be9-9203-bd479bb508ea
d19aad1b-7a10-4177-833c-f929b2fdfb81

@Piechur


Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała

za

każdym

j#$@&ym

razem


A tak na marginesie, Mysza jest niezła zawodniczka, 9km w nierównym terenie... Myśmy z dzieciakami zrobili 8km kilka dni temu, i wracając narzekały że "im nogi w d⁎⁎ę weszły", a trochę starsze są.

Gadałem o tym z innymi rodzicami wracając, może musimy częściej wycieczki robić.


Na ich obronę mogę powiedzieć tylko że latały z siekierami jak wariaty, chciały cały las wyrąbać, więc może trochę więcej tych km nabiły.

@Opornik taaa standardowo, na spacerze "tatooooo nogi mnie bola", a po powrocie do domu skakanie po kanapie, gonitwy z psem i w ogole huragan

Idziesz spokojnie pozbierać grzyby, a tu zza drzewa wylatują dzieciaki @Opornik z siekierami xD "Żelki" to słowo klucz, które jest najczęściej odmieniane przez wszystkie przypadki podczas moich wycieczek z Myszą i stoi za każdym przebytym kilometrem

Zaloguj się aby komentować

Bohaterski wyczyn w, k⁎⁎wa, śmietniku. Wspinanie na poziomie skałkowym jest za⁎⁎⁎⁎ste, ale te opłacone sowicie kolejki między trupami na Mt Evereście to już patola.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry popołudniu


Jakieś coś mnie dopadło i słabym jak niemowlę. Na szczęście chyba przechodzi, choć lekka zadyszka była.

Niedzielny spacer na Badandun Hill, około 13km w lekko zimowej aurze. Jak to w Szkocji - spotkaliśmy dwie osoby, dwie widzieliśmy z daleka - czyli tłoczno.

Znacznik na szczycie służy do kalibracji systemu GPS dla map Ordnance Survey, które mogę każdemu wędrującemu po UK polecić - choć osobiście używam Mapy.cz i jestem bardzo zadowolony.


#szkocja #manwithmalamute #psy #gory

ed73736c-8748-49ee-9275-71d396b1203a
00cf0ef8-8cee-4964-9811-0c04e751a496
a2bc3e95-4f5f-461d-9fe1-0b67cd8d0d5c
4543bb0d-ab9f-4f85-bff1-cc975c368742
8a96779e-c9f8-4a96-a190-02a7fc7dd5cf

@3t3r mi się udało w tym roku już drugi raz z pogodą, gdzie końcówka poprzedniego było słabo. Biorąc pod uwagę problemy z żołądkiem i jakiegoś wirusa w z początku lutego plus trochę więcej pracy, to jestem mega szczęśliwy

Zaloguj się aby komentować

#wpizduwlas #gory #bieszczady

Niedziela - kierunek Przystanek Balnica. Dzień w którym dostałem wpierdol.


Pobudka wyszła całkiem spoko, co prawda przespałem budziki o 6:00, ale mimo to wstałem o 7:00. Dzięki przypadkowym współtowarzyszom w piecu nadal był ogień, więc postawiłem w palenisku słoik z resztą kaszanki oraz swoje bułki i miałem konkretne śniadanie. Do przejścia było ok 18,5km co miało się przełożyć na 6,5h marszu, czyli uwzględniając przerwę planowałem dojscie na 16:00 plus do zmroku godzina zapasu.

Z chatki zebrałem się o 8:30, dałbym radę szybciej ale przez cały wyjazd mocno pilnowałem żeby Bestia miała przynajmniej godzinę przerwy między śniadaniem a ruchem. Pierwsze 500 metrów było spoko, ale później się zaczęło... Nie zauważyłem zejścia na szlak, przez co nadrobiłem kilkaset metrów. Samo 'zejscie' to namalowane oznaczenie szlaku kawalek od drogi, a dookoła wszystko zasypane. Następne 6km to ciągle podejście nieprzetartym szlakiem na Jaworne i Wołosań, w sumie ok 400 metrów.

Nie wspomniałem prędzej, tego dnia popełniłem karygodny błąd - pomimo całkiem fajnego wychodka przy chatce z niezrozumialych dzisiaj powodów nie dokonałem zrzutu. Decyzja ta zemściła się po 5 kilometrach, przyszło mi uprawiać medytacje za drzewem, w pozycji siedząco-stojacej przy naprawdę konkretnej, zimnej wichurze. No nie było przyjemnie, mam nauczkę na przyszłość jak cholera.

Po doczlapaniu się na Wołosań miało być z górki, no i było tyle że w już topniejącym śniegu. Mimo wszystko schodzenie w topniejącym było lepsze niż wchodzenie po zamarzniętym. Podczas zejścia trafiłem na najwyraźniejsze ślady niedźwiedzia w czasie całej wyprawy - są na filmie.

Po 13km doszedłem do pierwszej sensownej infrastruktury turystycznej koło wsi Żubracze (dotychczas spotkałem jedynie jedną ławkę na Wolosaniu, pizgalo tak że nie było opcji żeby tam usiąść), w związku z czym mogłem wypić ciepła kawę i zrobić coś z przemoczonymi butami. Początkowo chciałem tylko zdjąć mokre skarpety i ubrać grube merynosy, ale rzutem na taśmę założyłem skarpety trekkingowe, a na nie worki na śmieci - to była najlepsza decyzja tego dnia.

Zeszła się godzina 14.45, czyli zostały mi dwie godziny do ciemnego, a do przejścia ok 6km. Większość drogi miała prowadzić drogą gruntową, więc przyjmując moje średnio - przyspieszone tempo marszu na 4km/h wychodzi 1,5h - czyli akurat.

Wszystko szło spoko, ok 16 byłem przy wiacie przed Solinką, gdzie zgodnie z planem odbiłem w boczną drogę, a po ok 200 metrach miałem odbić w kolejną drogę/ścieżkę, którą miałem dojść do niebieskiego szlaku biegnącego po granicy ze Słowacją. Po dojściu do owej drogi zastałem tylko zasypane las/pole/łąkę więc stwierdziłem że zaryzykuję i pójdę dalej drogą którą szedłem dotychczas, bo były na niej ślady dwóch samochodów (wychodziłem z założenia że to pewnie samochód który jechał do schroniska) w tamtym momencie miałem przed sobą jeszcze ok 2km. Ochoczo potruchtalem dalej, a po kolejnych 500 metrach okazało się, że dwa ślady samochodów to w rzeczywistości jeden samochód który zawrócił bo droga się skończyła xD

Podejmując wszystkie decyzje odnośnie trasy wiedziałem że do Balnicy prowadzi też wąskotorówka, która w ostateczności doprowadzi mnie na miejsce. W tym momencie postanowiłem przebić się do niej prawie na przełaj - 500 metrów. Doczłapałem się do torowiska i tu zaczął się wpierdol ostateczny - co prawda miałem już drogę do schroniska, ale była godzina ok 16:30, robiło się ciemno, mialem 2km do końca, cały czas pod górę, a ja zapadłem się w śniegu dobrze po kostki.

W końcu! Ok 17:00 totalnie wyjebany dotarłem na miejsce!

A co to było za miejsce i jak wspaniały gospodarz mnie tam powitał, o tym będzie w następnych częściach ;)


https://streamable.com/4f70l3

6ff2102d-4f0e-45c3-bb44-f5fe1cc8402d
8e138ee4-d9cc-47b8-948f-b2af99d383ea
2235f3cf-6f20-4860-9239-413e91796ecf
99336821-181e-4b41-b3ae-f596911d20d7
07122b42-10c6-4510-805b-eac1f4ea4b72

@winet Sucharek:

Niedźwiedź szedł przez las w nocy, nie zauważył dziury i wpadł do niej wybijając sobie wszystkie zęby. Zwierzątka wybrały się go szukać. Zając chodził z latarką po lesie i natknął się na tę dziurę. Świeci na dół i słyszy, że coś się w dziurze porusza.

- Kto tam jest? - pyta zając.

- Nieśfieć.

I zając zgasił latarkę.

@winet No niedźwiedź. Albo jakiś diaboł. Jak czuć było siarką to raczej diaboł. Tak czy inaczej może to ciarki wywołać 😀

@winet Chłop pojechał w Bieszczady i się dziwuje że na ślady miśka trafił. Gdyby to było gdzieś pod Radomiem, to sam bym był w szoku, ale tam?

@wiatrodewsi w szoku nie, ale podniecony jak najbardziej. Pierwszy raz w ciągu ponad 30 lat sam znalazłem świeże ślady niedzwiedzia, mając przy tym do najbliższego człowieka kilka kilometrów. Naprawdę nie wiem co w tym dziwnego. Ty pewnie jesteś tym typem twardziela którego nic na świecie nie rusza? :)

@winet Nie jestem typem twardziela, ale wiem że tropy niedźwiedzia w Bieszczadach to standard, szczególnie w miejscach gdzie do najbliższego człowieka parę kilometrów. Ja bym się ucieszył jak bym znalazł. A to że natrafiłeś na nie dopiero teraz to świadczy po prostu o tym że klimat nam się sypie - w zimie nie powinieneś znaleźć bo miśki powinny spać, a w innej porze tropy dostrzec niełatwo.

Zaloguj się aby komentować

Grunt to motywacja, najpierw heheszki z myśliwych, potem ślady wilka a potem truchcik na szczyt bo w krzakach coś szelesci

#spacer #gory #ambonybonners

2cc3ae1e-87bc-4ba4-bf61-bfb3304ffdc4
fbc1b6ad-916e-4586-9793-22d506884fda
bdfca242-dee8-49b7-a95a-4da200eabc65
eef8be9e-ddda-46b6-afa6-7a0e7638aae5
b52c83bc-5c3c-4afe-bdc1-7fbbc09380db

Teraz dziki i sarny to już w dużych miastach spotkać można, np w Rzeszowie dziki chodza po mieście jak u siebie z resztą we Wrocławiu też

@Sofie nie wiem jak teraz, bo wyprowadziłem się pod Wrocław ale faktycznie parę lat temu było tak, że dzika łatwiej było spotkać w mieście wzdłuż Odry, niż gdzieś na wiosce w lesie czy na polach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować