#gory

60
1794

Zaloguj się aby komentować

#wpizduwlas #bieszczady #gory


Sobota

Plan był żeby wstać rano, no oczywiście nie pykło i wstałem ok 9:00. Szybki ogar (nie taki szybki, bo jeszcze kaszankę zrobiłem) i wymarsz, bo wg aplikacji samego marszu ma być nieco ponad 5 godzin, a chciałem dojść za jasnego żeby przygotować się do nocy. Ten dzień pod względem marszu był jednym z najnudniejszych, bo butowalem asfaltem prawie 5 kilometrów. Z drugiej strony nie ma tego złego, dotychczas Bestia niemal nie była przyzwyczajona do chodzenia na smyczy, a już w ogóle do przejeżdżających obok samochodów 90km/h. Tu miałem okazję po raz kolejny przekonać się jak szybko łapie nowe rzeczy- szliśmy 'pod prad' i jak któreś z nas zauważyło że nadjeżdża samochód to elegancko schodziła do pobocza (lewej strony) i szła tak aż samochód przejechał, potrzebowała może z pół godziny na ogarnięcie tego. Napisałem że miałem okazję po raz kolejny przekonać się jak szybko łapie, bo dzień prędzej za drugim razem załapała że do spiżarni w schronisku wchodzić nie wolno. Kiedy ktoś wchodził do środka i zostawiał uchylone drzwi to ona podchodziła, patrzyła do środka, ale progu nawet nie próbowała przekroczyć.

Sama droga tego dnia w sam raz rozgrzewkowa, najpierw kawałek szlakiem, później jak wspomniałem prawie 5km asfaltem, a na koniec przejście ok 9km szlakiem rowerowym przez przełęcz Żebrak, szlakiem który był zaśnieżoną, miejscami oblodzoną leśną drogą asfaltową.

Na miejsce dotarłem ok 15, liczyłem na to że w chatce będę sam, niestety było ok 8 innych osób. Plus tego taki, że było rozpalone w piecu, minus że towarzystwo trochę dziwne. Na wejściu przywitał mnie typ, zdaje mi się że to jeden z youtuberów survivalowych. Jezus Matko co za przyjeb, od razu dostałem wykład że ludzie są debilami, bo puszczają psy luzem w lesie (Bestia była na smyczy, żeby nie było) i te psy zobaczą zwierzynę i spierdalaja do lasu. I w ogóle to on był kiedyś z jakimiś znajomymi którzy mieli dwa psy i te psy były tak po⁎⁎⁎⁎ne, że robiły co chciały. Łaziły gdzie chciały, srały gdzie chciały i nikogo nie słuchały. Później jak chillowalismy z Bestia słuchałem jego opowieści, mam wrażenie że typ jest taki jaki ja nigdy nie chciałbym się stać, a nieraz jest mi do tego bardzo blisko. Wie wszystko najlepiej, cała reszta ludzi to idioci i co to k⁎⁎wa nie on. Ech, szkoda ryja strzepic.

Na szczęście reszta towarzystwa była normalna, no ale my i tak większość czasu leżeliśmy i odpoczywaliśmy, bo kolejnego dnia znowu zaplanowana szybka pobudka (hehehe) i do zrobienia koło 19km z większymi już przewyzszeniami (ojjj, były większe, były...)


W czasie jak byliśmy w chatce jedyne szczątki zasięgu złapałem w starym wychodku ze zdjęcia 😁

Cdn

@kiri nie wiem czy ostatnio Cię zawołało bo dodałem po wysłaniu

3c0453dd-0fcf-4649-a7c0-78f09dfaeffe
2b1e9275-a49a-44d0-a187-9bf49a7ed43b
4fe9fcef-f47d-44a3-9a57-92798ba5ae5b
7892d8c9-2f85-4d4b-9745-b61b24eeff56
7031bb6a-733a-4d8f-b6a3-a4bd90e4d6a8

@winet wykład jakbyś co najmniej przyszedł z pitbullem trzymającym dziecko w pysku a tu biszkoptowa kulka XD chłop się może psów boi

Zaloguj się aby komentować

Jako że narty mi się znudziły postanowiłem pójść na szlak, góra Jawor obok Wysowej-Zdrój zaliczona, nie było łatwo - strome podejście, marznący deszcz i lód. W dół zjeżdżałem na d⁎⁎ie xd


Niestety mgła przesłaniała widok na Słowacką stronę gór ale o tak było fajnie.


#gory #podroze #podrozujzhejto

b9a2b409-2e7d-44d8-8645-375282ed4e54
dildo-vaggins userbar

Zaloguj się aby komentować

A sobie wzialem i skonczylem prace wczesniej i pojechalem w gory na zachod Slonca i grilla Ladna pogoda to trzeba korzystac

Burgerki z halloumi, mozzarella, piklami, wild rocket(roszpunka?), prazona cebulka i placek wolowy typu angus i sosiwo


Po powrocie serniczek baskijski na wlasnej pascie z pistacji, baza brownie i kremowe mascarpone na gore


#gory #gotujzhejto #uk

86af822d-a60f-46b2-89a0-279a30f2375f
a6aff9a0-b304-40cb-af3f-e1685a66dc72
15193f28-6d53-4125-bc26-99e4f81882ce

@3t3r nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę, wpierdzielając czerstwą zapiekankę z Lidla i odpowiadając na maile cymbałów z rana

Zaloguj się aby komentować

Obserwatorium na Lubomirze w przebudowie. Strasznie kijowe zdjęcie, ale jest mgliście i gówno wychodzi.


#piechurnatrasie


#gory #wycieczka #beskidmakowski

c1a9cd76-b254-4868-bfdb-9738fffca485

@Piechur Miałem się tam kiedyś wybrać rowerem. Wiesz może kiedy warto się tam wybrać, żeby dodatkowo coś zobaczyć na niebie?

Zaloguj się aby komentować

#wpizduwlas #gory #bieszczady


Piątek 24.01 nie był zbyt interesujacy. Z domu wyjechałem w czwartek ok 19.00 z godzinna obsuwą, w Łupkowie byłem w piątek ok 8.00, czyli w schronisku byłbym dokładnie tak jak zapowiadałem wcześniej, no ale... Zamiast zaparkować samochód przy drodze na górce to postanowiłem zjechać na dół w stronę rzeki, żeby mieć miej chodzenia z mandżurem do schroniska. Jak się okazało po zjechaniu, na dole było dosyć mokro, więc nie dość że nie bardzo było gdzie stanąć żeby nie zablokować drogi i jednocześnie nie utonąć, to jeszcze nie dało się wyjechać spowrotem do góry xD Straciłem na tym z pół godziny i zostawiłem samochód w cholerę. Jak się później okazało, miły koleś który był na chwilę w schronisku odwiedzić gospodarza nawinął się parę godzin później jak podejmowalem kolejną próbę wyjechania i terenówka wyciągnął mnie do drogi.

W samym schronisku szybkie kimanie po całej nocy jazdy, a po tym zwiedzanie okolicznych stacji w Starym Łupkowie i Nowy Łupkowie. Pierwszy raz w życiu trafiłem na stację taka jak w Starym Łupkowie. Przeszła ona generalny remont kilka(naście) lat temu, w obecnym rozkładzie jazdy odbywają się na niej jedynie DWIE PARY połączeń w ciągu roku - IC Bieszczady 31.12 i 05.01. To co zrobiło na mnie największe wrażenie, to naprawdę ładnie zachowane budynki stacyjne, sama stacja zupełnie opuszczona a przy tym zapalone semafory. Do stacji prowadzi jedynie wąska droga gruntowa. Jak się okazało podczas obchodu, ma ona nawet swoją własną studnie i oczyszczalnie ścieków! Do Starego Łupkowa jeszcze wrócę za parę dni, planuje obejrzeć tunel łączący Polskę ze Słowacją, który jest kilometr dalej.

Ze stacji zawijka do schroniska, bo z samego rana (hehehe) pobudka i do zrobienia ok 18km - kierunek Rabe.

Co warte wspomnienia - bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie, że w obu schroniskach które odwiedziłem jest 'specjalny' pokój dla ludzi z psami, w obu przypadkach był to pokój z łóżkiem, kiedy 'normalnie' kima się na glebie na materacu 😀


Aaaa, i wołam koleżankę @kiri

c2d7c49f-ce02-46a2-aaa7-b6875c2904a1
a5216f47-6276-44d9-96cf-c36f78185a25
de7e2b83-2080-44ec-90e6-c26f3b0f3571
91d9c1ff-fa5f-47be-8fb8-d6abe0c6dab6
65d33431-93a9-47d8-924f-3af68f270654

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Podsumowanie #piechurwedruje w ramach #poradnikpiechura


---------

103. Wpis: Stare Wierchy, Maciejowa

Wnioski:


  • Wspólna wyprawa w góry z dzieckiem, połączona z noclegiem w schronisku czy w namiocie, to naprawdę świetny sposób na spędzenie wspólnie bardzo fajnych chwil.

  • Noclegi w schroniskach, zwłaszcza w sezonie, trzeba rezerwować z przynajmniej dwutygodniowym wyprzedzeniem.

  • Warto mieć w zapasie żelki albo inne smakołyki, aby zmotywować dziecko w chwilach kryzysu.


104. Wpis: Wieliczka

Wnioski:


  • Szkoda gadać.

105. Wpis: Sularzówka

Wnioski:


  • Czasami niepozorna górka może pozytywnie zaskoczyć przyjemną trasą.

106. Wpis: Barnasiówka

Wnioski:


  • Trasa z Myślenic nadaje się do biegania.

107. Wpis: Dolina Lejowa

Wnioski:


  • Większość miejsc w Tatrach robi wrażenie, jednak ta dolina do nich nie należy.

108. Wpis: Brestová, Salatín, Pachol'a, Baníkov, Hrubá Kopa

Wnioski:


  • Wybierając się w Tatry słowackie należy pamiętać o ubezpieczeniu, gdyż wszelkie koszty związane z akcją ratowniczą ponosi osoba ratowana.

  • Dla bezpieczeństwa lepiej mieć ze sobą kask. Przeciwdeszczowa kurta również powinna znaleźć się w wyposażeniu. Opcjonalnie można wziąć rękawiczki do wspinaczki - skały są dość ostre.

  • Dużo łańcucha oraz eksponowanych miejsc, luźno poprowadzony szlak. Trasa może nie nadawać się dla osób z lękiem wysokości.


-------

W kolejnych wpisach nareszcie trochę śniegu.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #pasja

feb9c0f9-8c87-4676-8de7-e3e9ce9f8dee

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Agora ogłasza nową książkę. "W stronę ciszy. Wielka wojna, Mallory oraz podbój Everestu" Wade Davisa ma ustaloną premierę na 12 lutego 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 752 strony, w cenie detalicznej 89,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Porywająca opowieść o początkach podboju Everestu, niezwykłym pokoleniu poszukiwaczy przygód oraz największej tajemnicy w dziejach alpinizmu.


Po koszmarze pierwszej wojny światowej Brytyjczycy po prostu musieli zdobyć Mount Everest, najwyższy punkt Ziemi. Imperium potrzebowało pozytywnej historii, dowodu swojego szczególnego miejsca w świecie i odkupienia po stracie blisko miliona młodych ludzi. Napędzani patriotyzmem i imperialną dumą wojenni ocaleńcy, zagubieni w nowym świecie, w latach 1921–1924 trzykrotnie próbowali zdobyć dach świata. W każdej z tych wypraw wziął udział George Mallory, najwybitniejszy wspinacz epoki. Pewnego czerwcowego ranka, gdy cel był na wyciągnięcie ręki, Mallory i Sandy Irvine, student Oksfordu, ruszyli na szczyt, by nigdy z niego nie wrócić. Ich upadku nikt nie widział. Czy zanim zginęli, zdążyli zdobyć Everest? Dlaczego fatalnego dnia nie przerwali wspinaczki?


We wspaniałej historyczno-przygodowej opowieści opartej na latach drobiazgowych badań w archiwach, miesiącach spędzonych w terenie w Nepalu i Tybecie, Wade Davis odtwarza epickie próby zdobycia Everestu. Dzięki dostępowi do listów i pamiętników członków wypraw opowiada o heroicznych wysiłkach Mallory’ego i jego kolegów w obcym, zdradzieckim terenie i przy nieprzewidywalnej pogodzie. Umieszczając zmagania wspinaczy w szerokim kontekście historycznym, Davis zabiera nas daleko poza Himalaje, do okopów I wojny światowej, która zdruzgotała pokolenie Mallory’ego i znany im świat.


W stronę ciszy to pięknie opowiedziana, bogata w szczegóły kronika pionierskich ekspedycji i ponadczasowy portret niepowtarzalnego pokolenia żołnierzy i alpinistów.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #agora #historia #himalaizm #alpinizm #gory

63b6c692-e7b4-46ff-8aa7-a2ceb51070a7

#wpizduwlas #bieszczady #gory

A więc czas na małe podsumowanie.

Przede wszystkim chciałbym każdemu gorąco polecić oderwanie się od codziennego zapierdolu i wybranie się gdzieś w pizdu. Ja wybralem Bieszczady, bo pierwotny plan był zupełnie inny. Jesienią wracając właśnie z Bieszczad przypadkowo trafiłem na google maps na schronisko 'Koniec swiata' w Łupkowie, urzekło mnie ono tym że nie ma tam bieżącej wody, prądu z sieci, nawet sracza w budynku, jedynie wychodek. W tamtym momencie pomyślałem że super byloby pojechać w takie miejsce zimą i po prostu siedzieć na d⁎⁎ie poza cywilizacja, z tym że myśl ta od razu trafiła do szufladki 'fajnie by było, ale bądź k⁎⁎wa realista. I tak nic z tego nie wyjdzie'.

No jednak wyszło, z tym że plan ewoluowal i postanowiłem trochę się poszlajac. Finalnie nocowałem tam jedną noc, kolejne w chatce w okolicach Baligrodu i w schronisku 'Przystanek Balnica'.

Zobaczę na ile później wystarczy mi zapału, fajnie jeżeli uda mi się wrzucić podsumowanie każdego dnia wędrówek. Na pewno chciałbym Was zaprosić na tagi:

#lesnywpierdol gdzie będę wrzucał zdjęcia bieszczadzkich leśnych wozów, które udało mi się ustrzelic oraz #smutnedomy gdzie znajdą się jak nazwa wskazuje smutne domy, również złapane na tej wyprawie


Jakąś fotkę wypadałoby wrzucić, to może polecę trochę mikolsko i przy okazji #pokazpsa która wiernie towarzyszyła mi przez ten tydzień. I uprzedzam, fotograf ze mnie żaden, wszystko oczywiście robione telefonem

324f7501-e66d-40e7-b4d3-56d32366c02d

@pingWIN bo do lata nic tam nie będzie jechało. No i pracuje w klimatach kolejowych, więc w dupie mam kolejowe zakazy

@Zielczan ja jechałem jak byłem mały, gówno z tego pamiętam. Na pewno cel na najbliższe lata to się przejechać, mysle że mega klimat musi tam być.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No przyszły zdjęcia, co ostatnio wrzucałem promke z peppera, całkiem nieźle wyszły, a jak się weźmie pod uwagę, że jedno kosztowało 19gr to raczej nie ma co narzekać.


#zdjecia #zielczanwgorach #gory

8a513089-f5ee-4b44-8536-5dbf879ac109
0057ea59-60db-4a6a-80e1-e17a72699232
937bf182-c4d6-4e81-8e7a-de429f25bbb5
b0ef4355-b2e8-4883-803b-3ec7c848fa00
Zielczan userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Styczeń robił wszystko, żebym nigdzie nie wyszedł, ale nie ze mną te numery.


#piechurnatrasie


#gory #wycieczka #beskidmakowski

bc0a8ddf-758f-417d-9961-b83a3ea4973e

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś z Was wie, czy gdzieś w #tatry (raczej w slowackich, w polskich na to nie liczę) jest możliwość noclegu w schronisku bez rezerwowania pół roku wcześniej?


Ostatni raz gdy interesowałem sie tym tematem, to spanie na glebie było uważane za standard, więc mam mocno nieaktualne info :P

#noclegi #kiciochpyta #gory

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Samo wyjście z psem na spacer to jest super sprawa, ale jak z zaskoczenia trafia się na taki zachód słońca to już jest w ogóle najsuper ʕ•ᴥ•ʔ i naprawdę nie ma znaczenia jak często się to trafia, zawsze zachwyca ʕ•ᴥ•ʔ

#pokazpsa #psy #pieseklenek #zachodslonca i trochę #gory :3

120c598c-8fb8-410e-84af-bf55f26bdeec

@ciszej chyba każdy kto z okolic to pozna

jakbym w tym samym czasie była ok 2km dalej w linii prostej, to bym pewnie usiadła na dupie z wrażenia, ale jak tam doszłam to została sama ognista poświata za Błatnią ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

@Mr.Mars w takim razie koniecznie muszę zrobić zdjęcie kolejnemu bałwanowi jaki dzieciaki stworzą na osiedlu - w szczytowych momentach były aż 4 pod moim blokiem

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Tłumy w Tatrach? Otóż nie tym razem Zapraszam do #piechurwedruje

---------

Szczyty: Brestová, Salatín, Pachol'a, Baníkov, Hrubá Kopa (Tatry)

Data: 8 września 2024 (niedziela)

Staty: 23km, 9h30, 1.730m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Całodniowa wycieczka w słowackie Tatry z moim bratem - jedna z fajniejszych na jakich w ogóle byłem.


Informacje praktyczne:


  • Auto można zostawić na dużym parkingu przy Chata Zverovka. Parking w teorii płatny, ale my przyjechaliśmy przed otwarciem budki z opłatami, a wyjechaliśmy po jej zamknięciu, także ostatecznie nie zapłaciliśmy nic (za szybą nie było żadnych karteczek, koła nie przebite).

  • Na trasie jest sporo łańcucha i momentami duża ekspozycja - nie dla osób z silnym lekiem wysokości i przestrzeni. Najbardziej eksponowany odcinek z Baníkov na Hrubá Kopa można przejść w dużej części ścieżką, która idzie zaraz obok szlaku, jednak nie wymaga korzystania z łańcuchów.

  • Polecam wziąć kask. Podczas naszej wycieczki nie widzieliśmy zbyt wielu osób, które miałyby go w wyposażeniu, jednak według mnie lepiej mieć, niż później żałować.

  • Koniecznie w zapasie coś przeciwdeszczowego, pogoda lubi psuć się nagle.


Co było fajne:


  • Mała ilość turystów - wyruszyliśmy o 5:30 i do 10:00, gdy dotarliśmy na Pachol'a, spotkaliśmy tylko jedną osobę. Później ludzi było już nieco więcej, ale bez tragedii. Na oko (czy raczej ucho) 75% to byli Polacy, więcej Słowaków było przy Tatliakovej chacie.

  • Trasa pod względem atrakcyjności (widoki, urozmaicenie, klimat) to petarda. Dużo łańcucha też na plus jak dla mnie.

  • Było czysto, w żadnym miejscu nie widziałem śmieci na szlaku.


Co było mniej fajne:


  • Od Baníkova, mimo sprawdzanych rano prognoz, pogoda zaczęła się trochę psuć - zrobiło się wietrznie i przez jakiś czas kropiła mżawka. Niby nic, ale łańcuch ślizgał się trochę w ręce.

  • Od Tatliakovej chaty do parkingu przy chacie Zverovka asfalt, lekko ponad 5 km.


Co było trudne:


  • Jak wspomniałem, ekspozycja momentami była spora, także nogi chwilowo miałem jak z galarety, zwłaszcza przy fragmentach, gdzie metr po lewej stronie otwierała się przepaść. Słowacy się w tańcu nie pierdzielą i łańcuch czasem był, czasem go nie było, a szlak był namalowany tak, żeby mniej więcej wyznaczyć trasę przejścia. Dla mnie spoko, ale po polskiej stronie chyba byłoby więcej ułatwień.

  • Mimo, że trasa była porównywalna do wypadu na Świnicę z tego samego roku, to bardziej się na niej zmęczyłem - może kwestia tempa, może kiepskiego przygotowania kalorycznego (poprzedniego dnia nie miałem czasu zjeść porządnego obiadu).


W komentarzu wrzucam jeszcze kilka fotek z łańcuchów. W tym roku planuję przejść ponownie, tylko w drugą stronę - dam znać, czy odczucia pozostały takie same


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #tatry #fotografia

4e07a8e5-ac3d-4dd3-81cd-1f8b424cea22
d8946747-352b-4af7-a762-2ee7236ca459
f833964e-0db4-4d2c-ba1f-73801a2fc0d6
bce6c139-23bf-40c9-a31b-7450688267c8
91b03961-c795-42d7-9c00-f5dda661c983

@Marchew Oryginalny plan zakładał jeszcze przejście przez Rakoń i zejście żółtym szlakiem, ale bratu zaczęło szwankować kolano i musieliśmy skrócić trasę.

@Piechur Pełna grań to już bardzo gruby temat, zazdroszczę kondycji. Ja po odcinkach salatyny + banówka miałem absolutnie dość.

@Piechur Super relacja! Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem dreptania po słowackiej stronie, na pewno skorzystam z Twoich rad i wskazówek. W ogóle super wyprawa i świetne widoczki

@Yes_Man Dzięki Na tej trasie było jeszcze coś, czego po polskiej stronie nie odczułem - mnóstwo ostro zakończonych skał, których przy wspinaczce trzeba było się łapać. Można się zastanowić nad rękawicami do wspinaczki, ale to już taki nieobowiązkowy dodatek (niektóre z mijanych osób miały)

Zaloguj się aby komentować