#gory

60
1705

Zaloguj się aby komentować

Byłem dzisiaj zakręcić kółko po Tatrach, na Krzesanice i dalej na Kopę Kondracką, nie dość, że mi morde spaliło bo jak dziecko zapomniałem kremu, to jeszcze się okazało, że zegarek mi nie wytrzymuje 20km nawigacji :/ Mam Amazfita Trexa 3 i na 17 kilometrze się wyłączył. Miałem wgrana trasę z GPXa no i tak myślę, że również włączenie ekranu ruchem nadgarstka, ma ktoś ten zegarek i go testował na podobnych trasach? Wcześniej bez nawigacji i samą rejestracja wytrzymywał 40km.

Żaden ze mnie fotograf ale wrzucam kilka fot.

#tatry #amazfit #trex3 #gory

e705518b-392c-456a-91ca-5ff46a2a95e6
9b920249-6fae-4960-a53c-a6ecb3f09dd1
d02351cc-5b21-441f-8d81-e9a7e6eb9066
9c7da35e-69d8-4d1c-b7d9-a87b4890eb91
726a3f5b-b639-4034-8c60-ab062eb3692a

@IronFist miałem pierwszego TRexa, nie testowałem go aż tak, ale już wtedy wydawał mi się tylko udawać takiego twardego i wytrzymalego, Twój wpis jedynie potwierdza, ze zmiana była krokiem w dobrym kierunku:) piękna trasa, widoki super, zazdroszczę;)

Zaloguj się aby komentować

Zagadka!

Co to za szczyt?

Jeśli nikt nie zgadnie, podpowiedź przyjdzie jutro : )


ps. Tak, to są Tatry ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#tatry #gory #podroze

51754bd6-85c4-4278-be45-1a1929f9de27

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Przeszedłem całą czerwoną ścieżkę dydaktyczną przy Mogielicy, żebyście Wy nie musieli. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Mogielica (Beskid Wyspowy)

Data: 30/31 maja 2025 (piątek/sobota)

Staty: 35.2km, 10h40, 1.545m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Trasa zrobiona z kuzynką i tatą tempem raczej niespiesznym. Pewnie dało się to zrobić mądrzej, ale kto by się przejmował.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić przy leśniczówce na małym trawiastym parkingu . Obok jest zadaszona wiata.

  • Na samym początku trasy trzeba przejść przez potok Mogielica - kamienie są śliskie i łatwo o zamoczenie buta. Kijki pomagają w przeprawie.


Co było fajne:


  • Ścieżki na zboczu Mogielicy i budzący się las wypełniony po brzegi ptasim trelem.

  • Dość zarośnięta ścieżka prowadząca przez obóz "Wilka" - było klimatycznie, choć mokro.

  • Kilka polanek z ładnymi widokami.


Co było mniej fajne:


  • Dużo, dużo asfaltu, zwłaszcza w pierwszej części - na piechotę zupełnie bez sensu, biegiem może, rowerem jak najbardziej.

  • Kilka odcinków przechodziliśmy dwa razy, żeby zaliczyć pętlę.


Całą ścieżkę oceniam na 5+/10, głównie przez te pierwsze asfaltowe 10 kilometrów. Bez tego odcinka ocena rośnie do 7+/10. Wygląda na to, że lepszym środkiem lokomocji byłby na niej rower, choć były odcinki, które - przynajmniej w mojej opinii - na rower się nie nadawały.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

e2d0f4b9-0868-4dfd-b43b-d44ac71d487a
af3384ee-6262-4ba6-9797-50c5a9cbd0de
2284b3d2-1753-4a29-955b-269f670e7f26
9b4f46e6-d677-43a9-9894-1995b0fdeff7
b536d2dc-edb9-4924-a53f-3a2e2331d3e9

A mnie obóz "Wilka" rozczarował. Zmyliła mnie tablica myślałem że będzie jakaś rekonstrukcja budynków czy coś. Owszem klimat jest, wilgotny i mroczny, lekko nie mieli ale jakakolwiek makieta zrobiłaby robotę.

Zaloguj się aby komentować

Mój support na triathlonie Harda Suka. Zawodnik dotarł do mety w pierwszej piętnastce i zmieścił się w wyśrubowanym limicie czasowym. Ogólnie wystartowało 78 wariatów a na czas dotarło jedynie 32, wielu odpadło z powodu kontuzji.


- Etap pływanie 5km Zawodników załadowali na prom i o godzinie 16:00 wyrzucił na środku jeziora. Do moich zadań należało niesienie bojki na start, odebranie trackera GPS na kolejne etapy i dojechanie na metę etapu. Kumpel dopłynął blisko pół godziny szybciej niż planował.


- Etap rowerowy 240km Gdy mój zawodnik wyszedł z wody i zaczął się przebierać ja szykowałem mu jedzenie i uzbrajałem rower w lampki, liczniki itp. Za zawodnikiem można było jechać dopiero od 30 kilometra. My obraliśmy taktykę, że ja będę czekał w okolicach 50 kilometra i potem już na granicy ze Słowacją. Najważniejszym kryterium było, żeby punktu nie rozbijać na zjazdach ani długich płaskich fragmentach żeby go niepotrzebnie nie wychowywać. O ile na pierwszym punkcie była lotna wymiana bidonów to na granicy był już chwilowy postój i zmiana odzieży na cieplejszą gdyż zachodziło powoli słońce i zbliżała się noc. Nie mogliśmy jedynie znaleźć przezroczystych okularów, także była mała obawa przed wpadającymi owadami w oczy. Od tego momentu jadę już za zawodnikiem. Jako, że zawody odbywały się przy otwartym ruchu drogowym gdy tylko auta za mną nie mogły nas wyprzedzić jechałem naprzód parkując gdzieś na poboczu. Nie blokowałem ruchu i przy okazji była możliwość wymiany kilku zdań i ewentualne uzupełnienie braków w zaopatrzeniu kalorycznym. Na zjazdach o ile to było możliwe doświetlałem drogę długimi światłami, gdyż prędkość kolarza dochodziła nawet do 70km/h. Mieliśmy dwa krótkie postoje wymuszone rozładowaniem raz przedniej, raz tylnej lampki. Jeden postój na żądanie bo mi rowerzysta zgłodniał. Wtedy pojechałem 15 kilometrów dalej, odpaliłem kuchenkę turystyczną na poboczu i zagotowałem solidną porcję zupy pomidorowej, do której wrzuciłem makaron z soczewicą. Tak noc mijała dość szybko, nie czułem zmęczenia drażniło mnie za to bardzo każde mrugające czerwone światełko dlatego sporą część trasy jechałem za zawodnikiem w okularach przeciwsłonecznych. Trafiło się nam kilkumetrowe zbłądzenie ale widok znaku wjazdu na drogę ekspresową zawrócił nas po kilku sekundach. Po wjeździe do kraju w Chochołowie opuszczam swojego zawodnika i pędzę na wjazd do Doliny Chochołowskiej gdzie rozkładam matę a na niej wszystko na etap biegowy. Ponownie odpalam kuchenkę i tym razem gotuję makaron spaghetti w zupie pomidorowej. Dołącza do mnie dwóch znajomych którzy od początku mają pomóc na etapie biegowym. Nastawienie zawodnika bardzo dobre, etap rowerowy kończy 40 minut wcześniej niż zakładał.


-Etap biegowy 55km Jadę na parking na Łysej Polanie i kładę się spać na fotelu. Po przebudzeniu i śniadaniu biegnę do Murowańca i tam śledząc GPS oczekuję swojego zawodnika. Od supporterów dostaje informację, że są już przed Kasprowym i dostaje listę napojów do kupienia. Po blisko 20 minutach czekania w kolejce udaje mi się kupić zamówione płyny akurat 5 minut przed dotarciem mojego zawodnika. Od tego momentu dołączam do zespołu i lecimy w cztery osoby. Zawodnik pierwszy raz był w Tatrach i mocno narzeka na bieganie po kamiennych stopniach. W sumie cały czas idziemy, moje porady po powolnym biegu na płaskich fragmentach nie skutkują. Namawiamy go na wciśnięcie w siebie żeli lub jakiegoś jedzenia ale rozmowy słabo nam idą, gdyż on chce przyjmować tylko napoje. Podejście na Przełęcz Krzyżne wykańcza nam triathlonistę zarówno fizycznie jak i psychicznie(nigdy nie był w tak stromym terenie). Nasze zejście jest wolne i bezpieczne stawiając małe kroki i asekurując się rękoma. Dalej w drodze do "piątki" zawodnik sporo marudzi także otrzymuje kilka solidnych zdań i zaczyna jeść. Wybiegam lekko do przodu i wolno trupczę, robię zdjęcia i opowiadam wymyślone historie jak to już blisko do mety. Cukier chyba wszedł kumplowi w żyły bo pojawia się uśmiech i zaczyna powoli biec. Pod schroniskiem mój zawodnik otrzymuje ogromne wiwaty i brawa co sprawia, że lekko przyspiesza. Mijamy Świstówkę i znów kryzys tym razem, że nie wyrobimy się w czasie, mimo to powoli dalej przebiera nogami. Widok Morskiego Oka i mety daleko w dole a raczej odległość do niej nie pociesza zawodnika, który cały czas twierdzi, że nie zdąży przed nocą. Cały czas powtarza, że ma dość kamieni a ja mu nawijam w kółko, że na dole jest jeszcze 300 metrów asfaltem i tam może zapieprzać ile będzie chciał. Ostatnie metry biegnie jednak spokojnie ale najważniejsze, że biegnie. Bieg kończy o wiele wolniej niż planował ale mimo zmęczenia na twarzy pojawia się uśmiech.


Support to kawał ciężkiej roboty trzeba być specjalistą dietetyki i psychologii w jednym. Najważniejsze jest wciskanie w zawodnika kalorii by nie doprowadzić do deficytu kalorycznego. Wyraźnie widać jak zawodnika dopada kryzys i trzeba to szybko prostować. Szybki spadek siły, nagłe wstrętne marudzenie to główne oznaki. Ważne też było ciągnąć go od punktu do punktu niż wmawiać, że meta niedaleko.


Pozwolę sobie zawołać zainteresowanych

@Ragnarokk @Shivaa @t0mek @Piechur @Vekh @Czemu_nie @onpanopticon @szczeppan @icecrypt @myoniwy @Augustyn_Benc-Walski @AndzelaBomba @arturdwieszopy @Meverth @Kilik @RogerThat @Zioman @AbenoKyerto @Hugs @adamszuba @bucz @3t3r @Czarmiel @Fafalala @Jurajski_Huncwot @vredo @izopropanol @Okrupnik @wiro @Dzemik_Skrytozerca @Baltyk @LaMo.zord @bori @Ravm @k0201pl @HerrJacuch @Lubiepatrzec @LeniwaPanda @Trypsyna @scorp @ciszej @xepo @splash545 @Mefiaczek @AndrzejZupa @devoxik @don_pistachio @Yes_Man @Jarosuaf @TheCaptain @roadie @AdelbertVonBimberstein @pingWIN @bojowonastawionaowca @Compositum @cebulaZrosolu @Fly_agaric @wiatrodewsi @Rozpierpapierduchacz @BoguslawLecina @Mr.Mars @Wi-fi


#gory #triathlon #tatry

c46df0d7-7930-41b9-a18d-093ff4fe8ccf
40a59048-0b3f-4c9b-8670-ba1d350f3e99
41373aaf-01ed-4b11-9b6a-f0b0ddb8f8c8
67f72835-f8d9-439e-a07d-182757a27889

@Z_buta_za_horyzont


bardzo ciekawe, znajomi opowiadali trochę jak wygląda support dla “zwykłego” Iron Mana, ale tutaj widzę roboty znacznie więcej.


jaką zawodnik miał wcześniejszą historię startów triathlonowych i jak długo się przygotowywał?

Zaloguj się aby komentować

No siema. A dzisiaj 14 km zrobiłam, 300 metrów przewyższenia. I mam się dobrze! I taki kozacki zbiornik wodny był!


#psy #gory #czechy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

93f0ecc3-60e0-4ba5-9183-b98a9d8c180b
46591597-bb42-4a1b-b508-ac787cb46b5d

Zaloguj się aby komentować

Pozdro ze Skrzyczne! Trzeba było się w końcu ruszyć, bo parę lat nie byłem.

Trasa żółym szlakiem z Ostrych na Malinowską Skalę. Ciepło ale super!


Udanej niedzieli!


#gory #beskidy

1e6d3b60-b7d6-4530-b144-91c97cee3fee
59de73a8-5238-48da-bcca-22c359fafe85
fecc22ba-5d91-49b9-a951-2880a7877a23
0ff0a0c1-9dd1-4778-98aa-c537ee231846
acc5932d-0b6a-4ac5-9247-6313865bd5b1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

340098,66 - 21,01 = 340 077,65


Polanica - Dolina 5 stawów - Świstówka Roztocka - Morskie Oko - Polanica.


Co tu dużo opisywać? Fantastyczna pogoda, źle dobrane spodnie, cudowne widoki, tłumy ludzi na ceprostradzie oraz nogi w d⁎⁎ie. Za⁎⁎⁎⁎sty dzień, dziś chyba pęknie 40k kroków, nie zrobiłem tyle od dobrych kilku lat.


#gory #ksiezycowyspacer

533eed38-c2b3-4130-995e-46eb3f17b137
746d1c81-9478-43e2-a080-d2a0e4c8f89b
0f67e227-b7f6-4a05-b58e-daf5026ca8d7
fcb4711f-bbb9-41bc-bfd4-be3f3a4bc11e
ac807ba8-c6da-491b-8088-ac68407e2e8a

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze góry za nami. Ponad 8 km, 2.5h wycieczki, 300 metrów przewyższenia. Poradziła sobie świetnie, choć bez wyzwań się nie obyło. Wychodzi na to, że marzenia się spełniają i mamy psa w góry.


To znaczy same się nie spełniają, to efekt półrocznej pracy, głównie mojej lepszej połówki.


Izerskie góry są świetne, już planujemy na jesień powtórkę


#czechy #gory #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

45bbc98b-bb7f-4e68-b76e-152fd0d3a0bc
e06adecf-5b71-44a2-988a-9c45a7302e4b

@Jarem bo nie śledziłem, o co cho z tym pieskiem w górach? To jest jakieś bardzo trudne dla zwierzaka żeby się przestawić na górskie wędrówki czy akat ten jest wrażliwy i mógł ciężko znieść?

Zaloguj się aby komentować

Pierwsza zagraniczna wycieczka Szatana. Nie myśleliśmy o tym, ale to musiały być Czechy.


Szybkie śniadanie i ruszamy na szlak.


#gory #czechy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

99523ca3-131e-4a19-ab25-e54ad3a9c568

@Jarem kocham Czechy

Moja ulubiona anegdotka jest punkt informacyjny w Cieszynie.

Jechaliśmy do wiedni na rowerach i podpytałem o szczegóły owocowej trasy i lokalne atrakcje


Pani( po polskiej stronie) powiedziała że:

- w Czechach można dostać zniżki w restauracjach, hotelach i na przejazdu pociągiem gdy jedzie się na rowerze po Czechach ( wręczyła ulotki)

W Polsce proszę uwazac jak pojedziecie na rynek. Jest tam droga prosta stąd i zawsze stoi tam policja i wlepia mandaty rowerzystom

Zaloguj się aby komentować

I o to chodzi w życiu trzeba się cieszyć właśnie z takich chwil i widoków, bo nie zawsze możemy je mieć. Później można chociaż pamięcią i zdjęciami wrócić gdy jest trudniej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Trypsyna wracaliście stawikami chyba z tego co mapka pokazuje, czy jednak nie? Jak nie to też polecam.


A w ogóle jak już tam weszliście, to następnym razem polecam jak się nie boicie dodatkowych 11-12km, zrobić trasie jak na linku poniżej.


Z kotłów na Labska boude, przy której jest zejście na Labsky wodospad (mało kto tam chodzi, chyba ludzie nie wiedzą). Potem pójść na wodospad Pancavsky, gdzie po drodze między wodospadami macie świetne widoki na dolinę Łaby. No i jak już tam doczłapiecie to mega polecam przejść jeszcze troszkę na Harrachowy kameny. Super widoki. Powrót tak samo albo przez Pancavska łąkę, ale tam płasko i bez widoczków ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


https://mapa-turystyczna.pl/route?q=50.7767940,15.5591830;50.7709900,15.5484970;50.7611360,15.5450670;50.7542850,15.5383952&utm_source=ios_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

https://mapa-turystyczna.pl/route?q=50.7767940,15.5591830;50.7709900,15.5484970;50.7611360,15.5450670;50.7542850,15.5383952&utm_source=ios_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

Zaloguj się aby komentować

Ludziska trzymajcie kciuki! Robię za support znajomemu, czeka mnie cała noc jazdy za rowerem i przebiegnięcie fragmentu trasy biegowej. Muszę spełniać zachcianki chłopa, gotować mu i poić a na koniec pomóc trafić na właściwy szlak do mety przy Morskim Oku.


Harda Suka Triathlon:

- 5 km pływania w Jeziorze Orawskim na Słowacji.

- 240 km rowerem z przewyższeniem ok. 3000m dookoła Tatr.

- 55 km biegu z przewyższeniem ok. 5000m główną granią Tatr.


#triathlon #gory #bieganie #tatry

76a12219-1531-4204-afcf-27f6cf4194d5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wyrazy współczucia dla wszystkich, którzy poszli dzisiaj podziwiać wschód słońca na Babiej - cały wierzchołek w chmurze (czyli jak zwykle)

ha, miałem iść na babią, ale przełożyłem na po weekendzie. dzisiaj jako że mi tu jakiś @Piechur łazi po okolicy, to żeby mi nie złaził wszystkiego do końca to też będzie beskid makowski.

Zaloguj się aby komentować

Zobaczymy co z tego będzie.

Zamówiony item to: Rockland lunar 500ml rzułty jak papiesz.

Termosik kupiony głównie dlatego że ma super wagę waga: 215 g a 0,5 l pojemności.

Widzę że jego średnica fajnie pasuje na boczne siatki plecaka. Myślę że do auta też wejdzie.

Jak przyjdzie zrobię test wrzątku jak znajdę mój ręczny termometr(ale w sumie muszę kupić bezprzewodowy przydałby się).

Jak ktoś chce żebym zawołał to komcia dajcie.

#trekking #gory #turystyka #kubkitermiczne #termosy

0dd28c13-abb4-4942-af8c-5058e72c6033

@Hajt

Nie termosik a kubek z ustnikiem do picia bezpośrednio.

wydaje mi się że marka rockland to takie coś ala naturehike jeśli chodzi o jakość.

Tylko że googluje i to polska marka do outdooru!!!|

Model kubka: West Loop 2.0. Kolor: Czerwony. Pojemność: 470 ml. Waga: 350 g.

Więc 135g różnicy między nimi.


jeśli rzeczywiście:

Zestawienie utrzymywania temperatury przy około 20°C


  • PARAMETR: TEMPERATURA

  • Temperatura cieczy: ~ 98 °C

  • Temperatura cieczy po 2 h: ~ 86 °C

  • Temperatura cieczy po 4 h: ~ 77 °C

  • Temperatura cieczy po 6 h: ~ 69 °C

  • Temperatura cieczy po 8 h: ~ 64 °C

  • Temperatura cieczy po 24 h: ~ 42 °C


Będzie te prawie 80 stopni po 3-4h nawet to wg. mnie kubek idealny.

Dam znać od razu jak przyjdzie wyparzę i potestuje.

@ParisPlatynov ja mam taki zielony ze Stanleya, też się guzik naciska i pije. Trigger Classic, 473 ml. Trzyma elegancko i zimno i ciepło, ale używam go tylko w pracy, więc nie wiem jak powyżej 8h.

@Pertaseth no ja chce na wycieczki używać ale tak jak teraz mam palnik brs3000 gotuje wodę i wlewam w ten termos. Np. postuj na wycieczce i sobie przeleje.

Teraz do tego zamówiłem skuszony na pepper BRS61 polowałem na niego a chodzi poniżej 100zł. Więc będę miał idealny zestaw też tego brsa zrecenzuje w formie pisanej czy jest to coś warte.

@ParisPlatynov ja mam taki https://www.thermos.pl/produkty/171-lekki-termos.html do tego pokrowiec https://www.thermos.pl/produkty/495-termiczna-obudowa.html (pokrowiec głównie do ochrony przed przypadkowym uszkodzeniem termosu) i mogę po 24h w górach zupkę instant zrobić. Polecam na wyprawy. Protip - te większe dłużej trzymają ciepło.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować