Jeśli ktoś lubi Sherlocka Holmesa, stare kryminały i komedie to polecam Bez śladu z Benem Kingsleyem i Michaelem Cainem. Dawno nic mnie tak nie ubawiło, jest na CDA.
Dzięki urządzeniu służącemu do śledzenia łodzi podwodnych milioner Stromberg uprowadza dwa okręty nuklearne - brytyjski i radziecki. James Bond ma zdobyć mikrofilm zawierający plany urządzenia.
Moore to był jak dla mnie najlepszy Bond a teraz ten rumiany syn Albionu z krótkimi nuziętami i miną jak u srającego kota wszystko zrujnował. No w sumie Casino było dobre ale im dalej w las tym większa tragedia.
@lubiespac @Erebus Ostatnio jakaś Julka na natemat.pl zesrała się o ten film że przemoc domowa, że patriarchat, tylko zapomniała że to komedia sprzed 40 lat xD Czekam aż obejrzy Seksmisję.
@MarianoaItaliano weź daj spokój, promuje się wszędzie idiotów skończonych.
Zresztą na z takich innych klimatów to na YT był mocno plusowany komentarz pod sceną z Kill Billa... Idioci wyśmiewali się z Tarantino, że to bez sensu, że jedna postać długo krwawi kiedy inne momentalnie się wykrwawiają na śmierć. Kretyni nie ogarnęli, że dokładnie na tym polegał żart w tej konkretnej scenie, no ręce opadają.
I to nie jest tak, że w młodszym pokoleniu są sami skończeni idioci ale tak intenet jest zorganizowany obecnie, że tylko ci najwięksi idioci rzucają się w oczy.
Borykająca się z trudami codzienności kobieta w średnim wieku zostaje wciągnięta w szaloną przygodę, w której sama może uratować świat, eksplorując inne wszechświaty.
Dziś rozdanie Oskarów, więc nadrobiłem sobie zeszłoroczny film roku.
Bardziej od filmowych wersji wieloświatów, nie lubię tylko podróży w czasie. Motywy te zwykle wykonane są w filmach po prostu słabo. Jednak tutaj twórcy się postarali, dali nam coś innego i ciekawego, może lekko przekombinowanego, ale i tak gratulacje. Dodatkowo wizualnie jest ciekawie.
Fabuła nie jest specjalnie skomplikowana. Ktoś próbuje zniszczyć wszystko i jedyną osobą zdolną to powstrzymać jest nasza chińska pani domu. Oglądamy jej problematyczne życie codzienne, jednak wszystko zmienia się dosłownie w kilka chwil i akcja momentalnie wkracza na najwyższe obroty. Mamy skoki między wymiarami, pojedynki kung fu, strzelaniny i całą masę humoru.
Na początku bardzo mi się to spodobało, ale im dalej oglądałem tym bardziej byłem tym wszystkim zmęczony. Montaż i prowadzenie akcji przytłaczało. Wstawki komediowe zrobiły się dziwaczne i bardziej żałosne niż zabawne. Największym jednak problemem byli bohaterowie, nie potrafiłem ich polubić i im kibicować.
6+/10
Czy zasługiwał na nagrodę filmu roku? Nie, moim zdaniem byli lepsi kandydaci.
przed snem latam sobie po kanalach w tv i na tv puls2 leci akurat film Tarantino Wsciekle Psy, moim zdaniem najlepszy tego rezysera i naszla mnie taka tega rozkmina.
@jajkosadzone - kiedyś mi się strasznie nie podobał jego film Jackie Brown - niemniej z czasem się do niego przekonałem i lubię tak samo jak resztę jego filmów.
@koszotorobur film w mojej ocenie w zasadzie nie ma słabych punktów. Fabuła udana, w innych filmach Quentina zdarza się jedna lub więcej scen które niepotrzebnie się ciągną, albo albo mają nieco nudne dialogi - tutaj tego nie ma. Cała główna obsada to naprawdę ciekawie napisane i odegrane postacie (może poza Keatonem, który gra typowo hollywoodzkiego glinę-detektywa). No i film tak ogólnie sprawia wrażenie dojrzalszego dzieła, niespecjalnie stara się na siłę zaimponować widzowi scenami przemocy jak PF i RD (ale to już moja osobista preferencja).
Spin-off "Domu z papieru". Berlin zbiera ekipę i urządzają napad na dom aukcyjny, aby ukraść klejnoty warte 44 miliony euro.
Dwa lata po zakończeniu właściwego serialu czas poodcinać trochę kuponów. Przyznam że byłem ciekaw co z tego wyjdzie. Berlin wydawał się ciekawą postacią, no i nie został popsuty w kolejnych netflixowych sezonach, jak większość ekipy.
Obejrzałem i żałuję. Czuć zmarnowanie potencjału i co gorsze, mojego czasu.
Plan skoku jest całkiem fajny i interesująco pomyślany. Jednak patrząc na naszych złodziei ma się ochotę zacytować Chłopaków z baraków - "Ale ekipę żeście zmontowali...".
Wszyscy z premedytacją próbują zepsuć ten skok. Nie trzymają się planu i zajmują się czymkolwiek tylko nie tym czym powinni. Jeśli wkurzało cię, że w ostatnich sezonach "domu" ważniejsze były relacje romantyczne między ekipą, niż skok, to tu jest nawet gorzej. Cały serial stoi na romansach. Kto z kim i dlaczego. Ciągnie się ten serial strasznie, a im dalej tym głupiej.
3/10
Na koniec myślałem że była tylko jedna osoba która nie miała romansu.
@Habemus_canem Łojesu jak mnie ten gniot zmęczył, oglądałem na siłę bo liczyłem że jakoś to się poskleja w końcu, ale nie dałem rady i po kilku odcinkach odpuściłem.
Oryginalna seria była trochę głupkowata ale jakoś się broniła a to jest paździerz straszny, już lepiej Gang Olsena obejrzeć xD
Statek kosmiczny ulega uszkodzeniu i spada na nieznaną planetę. Przeżywa tylko pilot i mała dziewczynka. Razem muszą dotrzeć do kapsuły ratunkowej, ale nie będzie to łatwa przeprawa.
Cały plot twist jest taki, że ta nieznana planeta to tak naprawdę Ziemia sprzed 65 milionów lat. Szkoda tylko, że zostaje to zdradzone już na plakacie.
Zacznę może od dobrych rzeczy. Efekty specjalne są bardzo dobre. Wnętrza statków kosmicznych wyglądają ciekawie, wyposażenie pilota jest interesujące i futurystyczne w takim starym stylu. Mam tu na myśli np. płytki z holofilmami, zamiast jakiegoś pojedynczego pendrive. Aktorstwo stoi na wysokim poziomie, choć mamy tu show tylko 2 aktorów. Dinozaury wyglądają i brzmią dobrze, tak samo jak plenery w których się poruszają.
Najgorzej wypada fabuła, głownie dlatego że jej tu nie ma. Ot rozbitkowie muszą przejść z punktu A do punktu B. Teren jest niebezpieczny, dinozaury chcą ich pożreć i oczywiście nie mogą się między sobą dogadać. Problemem w komunikacji jest bariera językowa, tłumacz się zepsuł, wiec pozostaje dogadywanie się na migi i pojedyncze słowa. W trakcie wyprawy oczywiście znajdą wspólny język, jedno uratuje drugie i vice versa, a na końcu się polubią. Wszystko to już gdzieś było, co się stanie można odgadnąć po 10 minutach filmu i nie zostaniemy niczym zaskoczeni.
Jak sprawić żeby Adam Driver walczący z dinozaurami był nudny? Zrobić z filmu ciągnącą się przez godzinę misję eskortową. Przecież wiadomo, że to ulubiony typ zadania każdego gracza.