Grądzik: Mamy za dużo prądu z zielonej energii. Powinniśmy mieć jej mniej. Bez węgla zabraknie prądu
#energetyka #blackout #oze #radiownet
Grądzik: Mamy za dużo prądu z zielonej energii. Powinniśmy mieć jej mniej. Bez węgla zabraknie prądu
#energetyka #blackout #oze #radiownet
@LordWader W sumie typ powiedział w jakiś dziwny okrężny sposób to co chyba wszyscy wiedzą:
Za bardzo obciążone linie energetyczny PLUS brak redundancji = problem z nadwyżką energii której nie da się przerzucić, a jak jeszcze linia padnie to w ogóle. Co znowu też powoduje problemy ze stabilnością sieci.
Za bardzo nie wiem co on chciał przekazać tymi "masami wirującymi", chociaż nie jestem ekspertem. Tak, częstotliwość sieci to 50Hz, ale to nie jest tak, że te 50Hz to tylko jest produkowane w elektrowni konwencjonalnej do której reszta się synchronizuje i cześć.
Ogólnie jak znam Grądzika to on też dużo mówił wcześniej po prostu o sensownym miksie energetycznym, a nie o postawieniu 100% na OZE. Ale to też mam nadzieję nie jest zaskoczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować

Trwają przygotowania do budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej na Pomorzu. Zgodnie z harmonogramem przedstawianym przez rząd fizyczna budowa ma ruszyć w 2028 roku, a początek eksploatacji pierwszego bloku planuje się na 2036 rok. Również Państwowa Agencja Atomistyki przygotowuje się do...

W obliczu narastających wyzwań klimatycznych chińscy naukowcy zrobili krok w stronę technologii, która może stać się niewyczerpanym źródłem czystej energii. Sukces „sztucznego słońca” otwiera nowy rozdział w poszukiwaniu bezpiecznej i odnawialnej alternatywy dla paliw kopalnych.
W styczniu tego...
Z okazji blackoutu w #hiszpania i Portugalii mały poradnik (na bazie doświadczeń z Ukrainy i Polski).
Prądu może braknąć po burzach, śniegach (oblodzeniu przewodów) lub przebojach w sieci energetycznej (choć my mamy połączenie z niemal wszystkimi sąsiadami, więc jesteśmy bardziej odporni, niż półwysep). W Polsce lokalnie zdarzyły się takie: słynny 2-dniowy w Szczecinie i oczywiście w różnych mniejszych miejscowościach, które nie są tak odporne, jak duże miasta.
Przypominam, że wszystkie sklepy, żeby sprzedawać muszą mieć działające kasy fiskalne, a obecnie nawet połączenie z internetem. Choć kasy też często mają swoje akumulatory, terminale płatnicze niekoniecznie.
Co nas powinno wtedy interesować?
woda - zwykle w sieci powinna być nawet mimo blackoutu, ale ja mam awaryjną butelkę 5 litrów pitnej (i swoją studnię, więc muszę jedynie się martwić, żeby mieć ją czym zasilić); to zabawne, ale dopiero, jak wody nie ma, to człowiek sobie uświadamia, że nie tylko chce pić, myć się, ale także np. spłukać toaletę
gotowanie: jeśli ktoś nie ma kuchenki gazowej, to warto pomyśleć o takiej turystycznej na kartusze - tanie, małe i dobre (indukcyjnej to nawet agregat może nie pociągnąć)
ciepła woda użytkowa i ogrzewanie - kotły gazowe też potrzebują prądu (ok. 100W), więc warto się zastanowić jak je zasilić: mały agregat, stacja zasilania/ups?
lodówka - kilka godzin to nie problem, ale już więcej... jak wyżej - ok. 250W + rozruch
żywność - mam zapas produktów z dłuższą datą (kasza, makaron, ryż, pasztet, konserwy, przecier pomidorowy itp.) i po prostu sukcesywnie dokupuję w miarę zużycia, tak, że ciągle po kilka szt. jest w szafce
leki - gdybym stale przyjmował, to wolałbym mieć "na zakładkę", żeby w taki dzień nie szukać działającej apteki
światło - lampkę biurkową na usb można zasilić z powerbanku, wtedy mogłaby świecić dziesiątki godzin; na Ukrainie oczywiście świeczki były na wagę złota, co sprytniejsi wykupili wszystkie żarówki LED na 12V i zasilali je z akumulatorów (nie tylko samochodowych, bo niektóre wkrętarki też pracują na 12V)
paliwo - stacje często mają agregaty, więc jedyne co nam grozi, to "run" jak w lutym 2022, gdzie nagle cały naród postanowił zatankować auta; dlatego nigdy nie jeżdżę do rezerwy, chyba, że robię trasę i wiem, że za parę godz. i tak będę tankował; plus mam butlę gazu i kanister paliwa do agregatu (a na co dzień do koszenia)
internet - o dziwo światłowodowy najczęściej działa, ale trzeba zasilić swój router - istnieją przejściówki, żeby zasilać takiego z powerbanku
telefon - sieć komórkowa będzie działała przez kilka-kilkanaście godzin, ale z bardzo ograniczoną mocą - słaby zasięg+jeszcze słabszy internet
gotówka (bankomaty też są na prąd)
Jeśli ktoś mieszka na wsi i chce iść grubiej (bo ma większe szanse na brak prądu, a wieś nie jest priorytetem dla energetyki) to odradzam 3-fazowe agregaty, chyba, że ktoś konkretnie pod pompę ciepła. Trzeba sobie określić jakieś minimum (kocioł, lodówka) i dobrać moc, bo też nie ma sensu kupować jakiegoś potwora. Ewentualnie UPS lub znowu nieco grubiej inwerter + akumulator lifepo4, z którego będą zasilane kluczowe urządzenia (bez sensu palić agregat całą dobę, żeby zasilać 100W kotła lub lodówkę, która się co kilka godzin włączy na kilka godzin). Z drugiej strony na event typu brak prądu przez 24 godz. raz na ruski rok, to pytanie czy warto przeinwestowywać.
Przypominam, że 90% fotowoltaiki i tak nie będzie działało. Trzeba by mieć inwerter hybrydowy i podłączone obwody lub cały dom pod wyjście awaryjne/wyspowe. Polecam oczywiście off-grid, mam na 3 panelach i od 2 tygodni jestem zupełnie odłączony od energetyki (kocioł też wyłączyłem, bo cwu grzeję prądem - taki nadmiar). Zimą to tak dobrze nie działa, ale można zawsze podłączyć agregat i naładować magazyn w ciągu 2 godzin.
#survival (no dobra, może przesada) #prad #dom #energetyka

@Nemrod Jeśli ktoś nie chce się pakować w agregaty prądotwórcze, a ma już zestaw elektronarzędzi i baterii do nich, to polecam takie coś jak picrel 1. Ja mam 4 duże baterie do kosiarki, i na takiej miniprzetwornicy spokojnie dwa dni robocze pociągnąłem laptopa i router, jak nie było przez 2 dni prądu podczas powodzi, a potrzebowałem pracować.
A, i w lodówce dobrze mieć w zamrażalniku cały czas takie wkłady do lodówek turystycznych jak picrel 2. Przekładając je z zamrażalnika do komory głównej lodówki można też spokojnie 2 dni pociągnąć z zimną lodówką.


Zaloguj się aby komentować
Polskie Elektrownie Jądrowe podpisały z konsorcjum Westinghouse-Bechtel umowę pomostową EDA ws. pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.
Tzw. umowa pomostowa, czyli EDA (Engineering Development Agreement) ustala ramy współpracy między PEJ a konsorcjum wykonawców po wygaśnięciu kontraktu na usługi projektowe ESC, czyli Engineering Service Contract. Zgodnie z informację PEJ, podpisanie umowy oznacza, że zaplanowane prace projektowe będą biegły zgodnie z wyznaczonym harmonogramem. Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce ma powstać w gminie Choczewo w woj. pomorskim.
https://energetyka24.com/atom/wiadomosci/wazny-krok-ws-atomu-podpisano-umowe-eda-co-to-takiego
#atom #wiadomoscipolska #energetyka #gospodarka

Zaloguj się aby komentować
#wiadomosciswiat #hiszpania #energetyka #blackout

Zaloguj się aby komentować

Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) i konsorcjum Westinghouse-Bechtel podpisały w poniedziałek, w obecności premiera Donalda Tuska i sekretarza energii USA Chrisa Wrighta, umowę pomostową EDA, ustalającą ramy dalszej współpracy przy budowie elektrowni jądrowej na Pomorzu.
EDA (Engineering...

Kampanie ostrzegają, że chińska niewolnicza praca jest szeroko rozpowszechniona w całym sektorze odnawialnych źródeł energii.
Panele słoneczne wyprodukowane przy użyciu niewolniczej pracy w Chinach nie będą wykorzystywane przez nową brytyjską państwową spółkę energetyczną, ogłosił dziś rząd.
GB...
Szybko to zapierdala, aż człowiek odmłodniał przy tych flashbackach XD
https://youtu.be/isDwO1dryIA?feature=shared
#polityka #energetyka #gospodarka
Zaloguj się aby komentować
https://www.turbinawiatrowa.com/PL-H4/oferta/53/zestaw-falcon-silence-6kwonoff-grid.html
Ma ktos z was, albo zna kogos, kto ma przydomowy wiatrak? Na moim w sumie dosyc wieje, wiec moze to nie jest takie glupie? oczywiscie i tak trzebaby najpierw zrobic badania wiatrowe, chociaz przez rok. Dobre dofinansowania z programu moja elektrownia. Przewaga nad fotowoltaika jest taka, ze w zime tez naprodukuje pradu, kiedy jest najbardziej potrzebny do grzania.
#oze #energetyka #pompaciepla #ogrzewanie

@bartek555 te małe turbiny to Bzdura. Chciałem w to kiedyś wejść bo klienci pytali ale nie mam serca tak ich oszukiwać. Nie mam teraz czasu się rozpisywać ale poszukaj realnych wyników produkcji to się dopiero zdziwisz. Tylko realnych a nie "średnio roczna produkcja turbiny 10kW przy wietrze 5m/s to 16 000 kWh". Tylko że taki wiatr to będzie parę % czasu. Kup sobie stacje pogodowa z rejestracją parametrów wiatru i po roku zobaczysz.
Zresztą nawet ta firma która wrzuciłeś to są pół główki bo nawet w swoim FAQ się wygadali jakie wyniki miała politechnika białostocka: z turbiny 5kW 350kWh po roku! Przecież to mniej niż daje JEDEN panel PV 400Wp!!
Jest dofinansowanie na turbiny. Ludzie składają kilkanaście!! wniosków miesięcznie. Takie to dobre rozwiązanie że mimo dopłat praktycznie nikt tego nie chce.
Zresztą jak zapowiadali dofinansowanie to szukałem na targach dostawców rozwiązań. Największe targi w Polsce i była tylko jedna firma z wiatrakami. Nawet hurtownie nie chciały tego wrzucać do ofert bo każdy wie że to Bzdura i szkoda czasu.

to byla turbina mojego znajomego, on zawsze mocno przed wszystkimi szedł i kilka lat temu taka turbine sobie zamontowal. ale ze zabudowa gesta to sasiedzi sie skarzyli na halas a wyniki produkcji byly tak slabe ze nawet sie nie klocil i zdemontowal. Zamontowal sobie za to dwa trackery PV. W sumie nie wiem po co bo dzialkę ma tak ogromna ze mogłby spokojnie farme postawic. (ma waska ale bardzo dluga dzialke). Taki tracker 6kWp daje mu produkcje jak zwykla instalacja 10kWp.
Turbina pare lat lezala az w koncu znalazl sie kolejny szaleniec ktory ja odkupil, zmontowal i poprosil mnie zebym to uruchomil. Jako ze moj znajomy juz mu mowil ze przez falownik to w ogole bez sensu puszczac, to on wymyslil ze bedzie sobie nia stare akumulatory ladowal a z tych akumulatorow jakis chinski samochodzik elektryczny. Kombinacje straszne, turbina miala porozlaczane kable nie wiadomo bylo co do czego wiec pobawilem sie troche i ucieklem.
Czasami przejezdzam obok i nigdy nie widzialem zeby sie krecila, wiec nie wiem czy w ogole to uruchomil
Zaloguj się aby komentować
Zandberg zaczął, Gwiazdowski podkręcił reszta mam nadzieje że poczuje krew czyli o (nie)finansowaniu reaktora Maria i starymi praktykami Platformy na przejęcia.
Materiał od 18:35
https://youtu.be/Uv80XZsw4FQ?feature=shared&t=1115
#energetyka #atom #medycyna #polityka
Zaloguj się aby komentować
Morskie farmy wiatrowe nie tylko zapewnią ekologiczną i tanią energię elektryczną dla polskiej gospodarki. Mogą również zwiększyć nasze bezpieczeństwo poprzez stworzenie wysuniętego w morze systemu wczesnego ostrzegania. Problem polega na tym, że jak na razie polskie Siły Zbrojne prawdopodobnie nie uznały tego za priorytet.
Traktowanie morskich farm wiatrowych (MFW) jedynie jako infrastruktury energetycznej jest dużym błędem. To, co ma być zbudowane w ramach aż dwudziestu oddzielnych inwestycji, może mieć przecież także ogromny wpływ na bezpieczeństwo całego Bałtyku oraz na morską świadomość sytuacyjną. Niestety, jak się okazuje, „może” ale nie „musi”.
Projektanci farm określając zakres prac biorą bowiem prawdopodobnie pod uwagę jedynie potrzebę zapewnienie tego, co chcą inwestorzy, a więc korzyści dla biznesu energetycznego. Natomiast w naturalny sposób nie myślą o tym, by zrobić coś więcej, np. dla systemu morskiego bezpieczeństwa, bo to wymagałoby wyasygnowania dodatkowych środków finansowych. A jeżeli nikt tych dodatkowych inwestycji nie wymaga, to po co je realizować?
Sprawa jest o tyle dziwna, że farmy wiatrowe muszą mieć jakiś system ochrony, ostrzegający (np. o tym, gdy ktoś pływa pomiędzy poszczególnymi wiatrakami lub prowadzi w ich pobliżu jakieś prace podwodne) i interweniujący, by takim działaniom zapobiec. Dotychczasowe operacje sabotażowe Federacji Rosyjskiej w odniesieniu do morskiej infrastruktury podwodnej na Bałtyku wyraźnie dowodzą, że sprawę tą należy traktować jak najbardziej poważnie i być zawczasu przygotowanym na ewentualną reakcję.
I tu się zaczyna problem. By system ochrony farm wiatrowych był skuteczny, konieczne jest stworzenie wraz z nimi systemu obserwacji, ostrzegania i reagowania. Wszystko jednak wskazuje na to, że żadna z firm realizująca inwestycje energetyczne w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej tak rozbudowanego systemu bezpieczeństwa nie zamierza wprowadzić. Wygląda to więc dokładnie tak, jakbyśmy budując na lądzie elektrownię atomową, zapomnieli o płocie, służbie monitorującej oraz grupie interwencyjnej (uzbrojonych strażnikach).
Tymczasem na morzu potrzeba dokładnie tego samego – no, może poza koniecznością stawiania płotu, bo to jest po prostu niemożliwe. Można jednak już zbudować system obserwacji i monitorowania sytuacji, np. montując na wybranych wiatrakach radary i głowice optoelektroniczne. Co ciekawe, ta część inwestowania w bezpieczeństwo MFW jest wbrew pozorom najtańsza i najłatwiejsza. O wiele trudniej jest już stworzyć system ostrzegania.
To tylko "zajawka" pełnego artykułu, który można znaleźć tutaj:
https://defence24.pl/polityka-obronna/zamknac-baltyk-dla-rosji-polska-nie-wykorzystuje-szansy
#wiadomoscipolska #newsydamwa <-- do czarnolistowania #energetyka
Zaloguj się aby komentować
Takie tam z pracy, jakiś kawał dużej gałęzi spadł i zerwał przewod w linii 15kV, przynajmniej tak myślimy bo nie było nic oprócz popiołu w miejscu uszkodzenia. Pożar rozprzestrzenił się na powierzchnię blisko 1ha, na szczęście ziomki i straż pożarna opanowali sytuacje w nocy około 2 godziny.
#praca #energetyka #las #pogotowieenergetyczne


Zaloguj się aby komentować

Autorem skargi na styczniową decyzję środowiskową w sprawie projektu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej jest „Bałtyckie S.O.S.”. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska poinformowała Biznes Alert, że stowarzyszenie zaskarżyło dokument w całości.
#wiadomoscipolska #energetyka #elektrowniaatomowa...
Dzięki wielkim inwestycjom w źródła odnawialne doszliśmy do sytuacji, gdy w pierwszym tygodniu kwietnia aż 32 proc. energii elektrycznej w Polsce powstało z "zielonych" źródeł. Na innych krajach Europy takie statystyki jednak nie robią wrażenia.
W pierwszym tygodniu kwietnia w Polsce 32 proc. energii elektrycznej pochodziło z odnawialnych źródeł, od początku roku zaś 24 proc.
Polska ma jeden z najniższych udziałów OZE w Europie, wyprzedzając jedynie Czechy, Węgry, Słowację i Bułgarię, które jednak korzystają obficie z nieemisyjnej energii atomowej
Kraje jak Norwegia czy Szwecja mają ponad 95 proc. energii ze źródeł nieemisyjnych, głównie wodnych i atomowych, a Francja aż 93,1 proc.
32 proc. w pierwszym tygodniu kwietnia, a licząc od początku roku 24 proc. energii elektrycznej wyprodukowanej w Polsce pochodziło ze źródeł odnawialnych. To nie są zbyt optymistyczne dane, bo rok temu w pierwszym kwartale mieliśmy ponad 27 proc. Mniej w tym roku wiało. W marcu lepiej co prawda zaświeciło słońce, ale nie nadrobiło to strat ze słabszego wiatru.
W całym ubiegłym roku z OZE mieliśmy 27,9 proc. energii. W Europie imponuje to tylko niewielu, zresztą nie tylko w Europie. Think tank energetyczny Ember wyliczył, że w ubiegłym roku na świecie 40 proc. energii pozyskano z czystych źródeł, a najszybciej rośnie rola paneli solarnych.
Na Starym Kontynencie mniejszy niż w Polsce udział tego typu energii jest tylko w siedmiu krajach, w tym czterech unijnych. Mniejszy niż my procent energii ze źródeł odnawialnych pozyskują tylko: Czesi, Węgrzy, Słowacy i Bułgarzy.
Z tym jednak zastrzeżeniem, że oni inwestować takich sum jak my w energetykę odnawialną po prostu nie muszą, bo mają elektrownie atomowe. Nie emitują one kosztownego CO2, więc nie są obciążone unijnym parapodatkiem od emisji, produkując dodatkowo tanią energię.
Czesi, choć mocy OZE mają względnie niedużo, to już razem z elektrowniami nuklearnymi dały one w ub.r. 56,4 proc. prądu. Resztę uzupełnia prąd z taniego węgla brunatnego (33,4 proc.) oraz gaz (4,9 proc.) i to akurat jest obciążone opłatą ETS. W przypadku Węgier OZE plus atom dały w ub.r. 63,7 proc. energii elektrycznej, na Słowacji aż 83,8 proc., a w Bułgarii 67,3 proc. Zbudowane jeszcze na radzieckich technologiach reaktory dają tyle prądu, że inwestycje w OZE nie muszą być robione "na gwałt", jak w Polsce w celu uniknięcia obciążeń w postaci konieczności płacenia za prawa do emisji CO2.
Wychodzi na to, że jeszcze dużo kasy trzeba wydać, żeby dogonić inne kraje pod tym względem i odejść od węgla...
#energetyka #wiadomosciswiat #newsydamwa <-- do czarnolistowania

@damw no właśnie, tylko nie wiadomo, co to ma pokazać. Wszyscy wiemy przecież, że energetyka w Polsce przez długi czas była oparta na węglu i elektrowni jądrowych u nas nie ma i nie było. Zrobiono za to duży postęp w dziedzinie OZE i nagle jest to zestawiane z innymi krajami, gdzie energetyka jądrowa jest obecna od kilkudziesięciu lat i odpowiada za znaczną część produkcji energii.
Zaloguj się aby komentować

Projekt budowy nowego rektora badawczego w Polsce - HTGR-Pola - znalazł się w impasie. Odpowiedzialne za niego ministerstwo twierdzi wprost, że nie ma na to pieniędzy. Czy technologia jądrowa, którą pozyskaliśmy w Japonii, trafi niebawem do kosza?
#wiadomoscipolska #technologia #energetyka
Największe turbiny wiatrowe na świecie mają Chiny, ale Europejczycy nie chcą być gorsi. Siemens Gamesa ukończyło instalację ogromnej konstrukcji morskiej o mocy aż 21,5 MW. Średnica wirnika to aż 276 metrów.
Na razie konstrukcja Siemens Gamesa, nad którą prace ukończono 2 kwietnia, nie jest rozwiązaniem dostępnym komercyjnie. Firma wyjaśnia, że jest to testowe urządzenie, które ma na celu sprawdzenie różnych nowych technologii. Program pilotażowy mający potrwać do 2027 r. pokaże, czy warto je wykorzystać w turbinach dostępnych dla klientów.
Nie zapadła jeszcze decyzja, czy turbina będzie oferowana komercyjnie - wyjaśnia Christian Bruch, CEO i prezes Siemens Energy.
Obecnie najpotężniejszą turbiną wiatrową do montażu na morzach może pochwalić się Dongfang Electric. Chińczycy zbudowali konstrukcję o mocy aż 26 MW. Jej piasta znajduje się na wysokości 185 metrów, a średnica wirnika to aż 310 metrów.
Chiny chwalą się, że przy sprzyjających warunkach rocznie jedna taka turbina może wyprodukować aż 100 GWh energii, co powinno zaspokoić zapotrzebowanie na prąd aż 55 tys. gospodarstw domowych.
Wyścig nie dobiegł końca i nadal trwa. Europejczycy z World Wide Wind mają pomysł, aby zbudować turbinę wiatrową wielką na aż 400 metrów i oferującą moc 40 MW. Na razie jest to jednak plan, który Norwegowie chcą zrealizować do końca dekady.
#wiadomosciswiat #energetyka #wiatraki #newsydamwa <---- do czarnolistowania
@SUM w tym pierwszym linku z gramwzielone.pl masz takie coś:
Przedstawiciel Siemens Gamesa nie ujawnił portalowi więcej szczegółów na temat turbiny, jednak duńskie media miały donosić, że będzie to maszyna o mocy 21 MW. Informacja o planowanym prototypie pojawiła się w styczniu br., jednak również wówczas Siemens nie podawał mocy przyszłej turbiny. Wiadomo było jedynie, że na planowaną pełnoskalową produkcję „turbiny nowej generacji” producent uzyskał dofinansowanie z unijnego Funduszu Innowacyjnego (Innovation Fund). Na projekt HIPPOW (Highly Innovative Prototype of the most Powerful Offshore Wind turbine generator) przeznaczono 30 mln euro.
Zaloguj się aby komentować

Produkcja energii wiatrowej w Finlandii wzrosła ponad dwukrotnie od 2020 r., dostarczając jednej czwartej energii w kraju.
Zamknięcie elektrowni węglowej w Finlandii przybliża ten kraj do całkowitego odejścia od surowca- cztery lata przed planowanym terminem.
Przedsiębiorstwo energetyczne Helen...

Zakończono negocjacje umowy pomostowej z wykonawcami pierwszej elektrowni jądrowej - poinformował we wtorek premier Donald Tusk. Dodał, że porozumienie z amerykańskimi partnerami jest teraz bardziej korzystne dla Polski.
#wiadomoscipolska #energetykajadrowa #energetyka
Umowa z Westinghouse i Bechtel na zaprojektowanie polskiej elektrowni atomowej, która została podpisana jeszcze jesienią 2023 r. przez rząd PiS, formalnie wygasła z końcem marca. Jak informuje "Rzeczpospolita", trwają negocjacje, by podpisać nowy dokument. W tej chwili z Amerykanami nie łączy nas jednak żaden kontrakt. Rząd uspokaja, że opóźnień z tego powodu nie będzie.
"Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna pytany, czy to oznacza, że formalnie nie wiąże nas żadna umowa z amerykańskim konsorcjum, powiedział, że »formalnie, gdyby tak się zadziało, to tak, z formalnego punktu widzenia tak by to wyglądało«" — pisze "Rz".
Jednocześnie rząd zapewnia, że trwają negocjacje nowej umowy. Ma być ona "bardziej partnerska" i może zostać podpisana w ciągu kilku tygodni. Do tego czasu Polski z amerykańskim konsorcjum Westinghouse i Bechtel nie łączy formalnie nic.
Wrochna uspokaja jednak, że zagrożenia dla polskiej elektrowni nie ma. Brak umowy nie spowoduje też jego zdaniem żadnych opóźnień w inwestycji.
Jednocześnie rząd negocjuje z Brukselą. Wszystko po to, by Unia zgodziła się na pomoc publiczną dla Polskich Elektrowni Jądrowej, czyli spółki, która ma zarządzać polskim atomem. Ta ma dostać od państwa 60 mld zł.
Hmmm może to dobry moment, żeby faktycznie wynegocjować więcej w nowej umowie, albo zmienić dostawcę na np Francję?
#energetyka #polska #wiadomoscipolska #elektrowniaatomowa
@jenot media już wczoraj o tym pisały: https://www.wnp.pl/energia/co-dalej-z-polskim-atomem-dzis-wygasa-umowa-z-amerykanami-a-nastepnej-nie-ma,929339.html więc ciężko powiedzieć, czy wygasła, czy nie
Zaloguj się aby komentować