#energetyka

13
768

11 marca 2011 roku trzęsienie ziemi o sile 9,1 w skali Richtera wywołało falę tsunami, która uderzyła we wschodnie wybrzeże Japonii, w tym w Elektrownię Jądrową Fukushima-Daiichi. W chwili zarejestrowania trzęsienia wszystkie pracujące reaktory wyłączyły się automatycznie – nastąpił awaryjny zrzut prętów sterujących i wygaszanie reakcji rozszczepienia.


Po wyłączeniu reaktorów proces wytwarzania elektryczności został zatrzymany. Awaryjne generatory prądotwórcze zatrzymały się po zalaniu falą tsunami, całkowicie pozbawiając elektrownię zasilania prądem i możliwości chłodzenia rdzenia reaktorów. W tej sytuacji doszło do stopienia się prętów paliwowych w trzech reaktorach.

Gromadzący się wodór, wytwarzany w wyniku reakcji stopionego cyrkonu z osłon prętów paliwowych z wodą, doprowadził do wybuchów w reaktorze nr 1 i nr 3, dezintegracji wewnętrznych obudów bezpieczeństwa i uwolnień materiałów promieniotwórczych do środowiska.


Awaria w Fukushimie, zakwalifikowana w międzynarodowej skali INES jako wielka awaria (najwyższy poziom nr 7), była najpoważniejszą awarią jądrową od czasu awarii reaktora w elektrowni jądrowej w Czarnobylu w 1986 roku.

Na zdjęciu mapa okolic elektrowni przygotowana przez amerykański Departament Energii i National Nuclear Security Administration (NNSA), obrazująca aktywność substancji promieniotwórczych, które osiadły na powierzchni gruntu, przygotowana w dniach 17–19 marca 2011

Z profilu fb nuclear.pl


[Tsunami okazało się tak silne, że doprowadziło również do wyłączenia wszystkich elektrowni atomowych w Niemczech]

#energetyka #gospodarka #japonia

44e38a8b-3671-45b3-a89e-9a386debdb56

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator #elektryka #energetyka

Jest niedziela, rano, więc czas na kolejne wydane tygodnika z cyklu #zzyciaelektryka

Cóż nas czeka w tym wydaniu?

Awaria na sieci średniego napięcia 15kV.

Zagadka z prądami błądzącymi.

Pomiary elementów do budowy dopalarki do kabli.


No to lecimy z tematami.

Kilka dni temu w pewnym zakładzie, zabrakło zasilania, w całym zakładzie.

Jednocześnie gdy zasilanie zniknęło to pojawiła się inna atrakcja, czyli alarm przeciwpożarowy. A polityka firmy jest taka że przy takim alarmie każdy pracownik ma obowiązek udać się do miejsca zbiórki i odbić swoją kartę zakładową, żeby było wiadomo że wszyscy się ewakuowali. A tych ludzi było parę setek.

Pytanie jaka jest koincydencja tych dwóch wydarzeń?

Po ogarnięciu zamieszania z alarmem, po sprawdzeniu zakładu przez straż pożarną. A tak, tak, pojawili się na miejscu w kilka minut. Można było przywrócić zasilanie.

A że zasilanie zostało wyłączone po stronie średniego napięcia to tam udali się pracownicy. W historii wydarzeń był zapis o zadziałaniu zabezpieczenia ziemnozwarciowego. Sieci dystrybucyjne średniego napięcia są budowane jako IT czyli z izolowanym punktem neutralnym, a w praktyce wygląda to tak że pełnej izolacji nie ma, bo jest dławik bądź rezystor doziemiający ale nie pozwalający na duże prądy zwarciowe do ziemi. Wtedy dużą rolę odgrywa pojemność sieci względem ziemi, czyli tworzy się kondensator sieć-ziemia. I pojemność tego kondensatora jest ogranicznikiem prądów zwarciowych, zazwyczaj są to bardzo małe wartości rzędu kilku lub kilkunastu amperów. W przypadku bardzo rozległych sieci będą to dziesiątki amperów. No i po to jest zabezpieczenie ziemnozwarciowe że jeśli pojawi się taka usterka to zabezpieczenie odetnie uszkodzony fragment sieci. W tym przypadku cały zakład.

A w jaki sposób realizuje się takie zabezpieczenie?

Sieć jest trójfazowa, bez przewodu N, i jeszcze izolowana od ziemi.

Jak brzmi pierwsze prawo Kirchhoffa? Algebraiczna suma prądów w danym węźle równa się zero. Czyli ile prądu wpływa, tyle musi wypłynąć. A jak nazywa się urządzenie które potrafi wykryć że coś jest nie tak? Prawdopodobnie większość z nas ma takie w swojej instalacji domowej. A zwie się RCD, którego sercem jest przekładnik Ferrantiego. Jest to po prostu przekładnik prądowy który swoim protektoratem obejmuje wszystkie żyły prądowe. No i jak będzie sytuacja że suma prądów nie równa się zero bo część popłynęła sobie do ziemi zamiast wrócić innym kablem to wyzwalacz otworzy rozłącznik i przepływ prądu ustanie.

Szybkość reakcji takich zabezpieczeń pokazuje kolaż trzech zdjęć. Wypalona jest dziurka w izolacji zewnętrznej w rozmiarze 5x2mm, a w izolacji roboczej dziura jakieś 5mm średnicy. Czas reakcji liczony w milisekundach. Bo sekunda zwarcia doziemnego to z tej głowicy by tylko popiół został, jak z sapera.

Chociaż wydzieliło się na tyle dużo ciepła i pyłu że czujka ppoż wykryła to jako pożar i aktywowała system, dlatego przyjechała straż pożarna.

A teraz przyczyna dlaczego w ogóle doszło do tego do czego doszło.

Kiedyś pokazywałem jak wygląda budowa kabla XRUHAKXS 1x70/25, jak nie pamiętacie to proszę poszukać na tagu lub w guglu, na szybko jest to żyła robocza, izolacja, żyła powrotna i znów izolacja zewnętrzna.

Jedną z warstw budujących kabel jest warstwa elektroprzewodząca nałożona na warstwę izolacji roboczej. Po co to? Żeby doprowadzić do równomiernego rozkładu pola elektrycznego i zwiększyć wytrzymałość na przebicie, bo w całej izolacji jest jednakowe natężenie w kV/mm. Tyle że w czasie zarabiania głowicy trzeba tej warstwy się pozbyć, służą do tego specjalne temperówki. Nie wiem czym skrobał wcześniejszy wykonawca 15 lat temu ale nie było to zbyt estetyczne. Po oskrobaniu warstwy przewodzącej na jej krawędź nawija się taśmę sterującą, ma w składzie coś co minimalnie przewodzi prąd niwelując lokalną koncentrację pola elektrycznego. Niestaranne wykonanie tego etapu może doprowadzić do tego co na zdjęciu.


Głowice mamy ogarnięte to teraz coś o zagubionych prądach które szukają swojej drogi. Jak naprawiałem głowice to musiałem odkręcić od bednarki zaciski żył powrotnych. Odkręcam jedną, drugą potem trzecią (bo były trzy) ale dzieje się coś dziwnego. Iskrzy. A to bardzo dziwne. Zwłaszcza że kable z drugiej strony są uziemione. To jak do cholery może iskrzyć?

Biorę miernik, pomiar napięcia i ledwie 0,9V. Bida, napięcie bezpieczne. Ale po dotknięciu do PE iskrzy. No to sprawdźmy prąd, zakładam miernik cęgowy i potrafi szarpnąć do 30A. Uuuuu, grubo, 30A, przy ledwie 0,9V to bardzo mała rezystancja musi być.

Powtórzyłem oba pomiary, tym razem z telefonem w ręku, żeby to uwiecznić dla potomnych i dla głodnych wiedzy tutaj. I wiecie co? Jak chciałem wrzucić wczoraj film na YT to przypomniał mi się tekst z #kapitanbomba

- A którym włącza się nagrywanie?

Tak, nie nagrało się. Więc macie tylko stenogram.

No ale jakie jest rozwiązanie zagadki? Trzeba spojrzeć na schemat.

Normalnie zasilanie odbiorów było z Tr1 i z Tr2. Ale jak w Tr2 wywaliło głowice to zasilanie odbiorów z RNN2 0,42kV zostało zrealizowane za pomocą sprzęgła w RNN3 0,42kV. Czyli zasilanie idzie z Tr1 do RNN1 0,42kV, potem do RNN3, wraca do RNN2 i stąd dopiero do odbiorów.

Droga już z opisu wydaje się długa, a jak przewodnik jest długi to jest na nim spadek napięcia.

Prąd płynący między Tr1 a RNN2 wywołuje spadek napięcia na szynie PEN. A prawdopodobnie uziemienie stacji RNN1 i RNN2 nie są metalicznie połączone bednarką. Dopiero gdy są podpięte żyły powrotne kabli średniego napięcia to PE stacji RNN1 jest metalicznie połączone z PE RNN2, a to powoduje zrównoleglenie szyny PEN czyli i przepływ prądu. Dla mnie jest to bardzo nieeleganckie rozwiązanie, a brakuje tylko kilku metrów bednarki żeby wyrównać potencjały.


Jak to kiedyś mówiono, jeśli czegoś nie ma na allegro tzn że to nie istnieje.

Jakiś czas temu przeglądałem oferty używanych części elektrycznych.

Rzuciły mi się w oczy spore gabarytowo dławiki. Jak zacząłem budowę dopalarki do kabli to sobie o nich przypomniałem że mogę ich użyć jako dławiki do układu PFC czyli poprawy współczynnika cosFi przy jednoczesnym podniesieniu napięcia zasilającego przetwornicę. Pieniądze nie duże, przesyłka smart czyli prawie free.

Dotarły do mnie, zmierzyłem indukcyjność, 614uH, ale są połączone równolegle, co po użyciu wzoru na cewki łączone równolegle daje 1,2mH na każdą. Według kalkulatora do PFC jest to całkiem spoko wartość. Tylko trzeba sprawdzić czy rdzeń cewki będzie wstanie przepuścić jakieś 1,5kW nie gotując się. Pierwsze pomiary jakie zrobiłem to rozładowanie kondensatora 6800uF przez 8zw na dławiku, wraz z bocznikiem prądowym 60mV/150A, czyli 2,5A/mV. Czerwony wykres to prąd a żółty to napięcie na drugim uzwojeniu. Jak widać prąd osiąga wartości ok 200A. O wartości napięcia nie ma co pisać, ważny jest kształt tego napięcia, niestety jest to krzywa opadająca. Więc albo cała energia rozproszyła się w rdzeniu, albo była za mała pojemność kondensatora i nie był wstanie utrzymać odpowiedniego zasilania. Ogólnie żółty wykres powinien być w pewnym zakresie poziomy i potem dopiero powinien zacząć opadać, gdy rdzeń się nasyci i straci możliwość magazynowania energii. Dalsze pomiary będą prowadzone. Bo muszę zbudować PFC tak by dawało ok 360-380V przy prądzie 10A. A potem to wszystko muszę przepchać przez przetwornicę.

Tak że w kontakcie, jak będzie się działo coś ciekawego to zapewne dam znać.

258a49c8-1da9-4ac4-a911-99f0a5742d9c
91129694-8036-454d-ab95-a674abd69239
d6941fbf-233c-46c9-ba3f-373425df6f87
6948b328-aa6d-4690-b140-adb73864d805

Zaloguj się aby komentować

Regularnie rozmawiamy z przedstawicielami polskich instytucji w sprawie naszej oferty budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Proponujemy Polsce długofalowe partnerstwo wspierane przez rząd francuski. Nasza oferta jest oparta na całkowicie europejskiej technologii - mówi WNP.PL Thierry Deschaux, dyrektor generalny przedstawicielstwa EDF w Polsce.


  • Razem ze wstępną ofertą EDF na budowę elektrowni jądrowej w Polsce złożono deklarację rządu francuskiego o wsparciu w finansowaniu tej inwestycji.

  • Jak zapewnia Thierry Deschaux, dyrektor generalny przedstawicielstwa EDF w Polsce, przy budowie kolejnych reaktorów EPR pracowało już ok. 60 firm z Polski. Obecnie EDF posiada 26 porozumień o współpracy z polskimi firmami.

  • Przy budowie elektrowni Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii 64 proc. wartości zamówień kierowanych jest do brytyjskich firm. Nie wiadomo jeszcze, jak to będzie w Polsce.

  • Już wkrótce premiera raportu portalu WNP.PL "Atom w centrum uwagi, czyli jak Polska staje się krajem jądrowym" a w nim szczegóły realizacji projektu budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, analiza dalszych scenariuszy rozwoju energetyki jądrowej z udziałem małego atomu oraz... atomowy local content, czyli o szansach polskiego przemysłu na udział w projekcie. 

  • Budowie elektrowni atomowych w Polsce będzie także poświęcona debata "Energetyka jądrowa - czas realizacji" w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego (23-25 kwietnia, Katowice). Trwa rejestracja na wydarzenie.


Więcej informacji (między innymi jaki reaktor nam proponują, jaki mógłby być udział polskiego przemysłu, finansowanie itd) + wywiad znajdziecie tutaj:

https://www.wnp.pl/energia/oto-francuska-opcja-atomowa-dla-polski-prezes-zdradza-szczegoly,919504.html


#wiadomoscipolska #polska #energetyka #elektrowniaatomowa

@SzwagierPrezydenta Te, które Westinghouse buduje też mają ogromne opóźnienia i przekraczają budżety. To niekoniecznie jest wina wykonawcy przecież, mogą to być okoliczności na rynku materiałów, nie?

Zaloguj się aby komentować

Orlen chce międzynarodowej współpracy na Bałtyku. Nie tylko przy wiatrakach


Morze Bałtyckie odgrywa kluczową rolę w transformacji energetycznej Europy, zapewniając warunki do rozwoju morskiej energetyki wiatrowej, wodoru i technologii wychwytywanie oraz składowanie CO2. W tych obszarach kraje z dostępem do Bałtyku mogłyby współpracować, a w zamian uzyskać stabilne dostawy prądu w przystępnej cenie, niezależność od dostaw z Rosji, a co za tym idzie bezpieczeństwo energetyczne. To główne wnioski, jakie płyną z raportu przygotowanego przez Orlen i agencję S&P.


  • Morze Bałtyckie ma kluczowe znaczenie dla transformacji energetycznej Europy dzięki możliwościom rozwoju morskiej energetyki wiatrowej, wodoru i składowania CO2

  • Raport Orlenu i S&P wskazuje na potencjał Bałtyku w zakresie 93 GW morskich farm wiatrowych, z których obecnie działają tylko ok. 3 GW

  • Rozwój interkonektorów energetycznych w regionie może przynieść oszczędności 9 mld euro rocznie do 2040 r. dzięki lepszej dystrybucji gazu i wykorzystaniu terminali LNG

  • Orlen wspiera ideę regionalnej aukcji wodoru oraz rozwój technologii składowania CO2, co mogłoby być tańsze na Bałtyku niż na Morzu Północnym

  • Autorzy raportu rekomendują harmonizację przepisów, uproszczenie procedur planistycznych i wspólne inwestycje dla pełnego wykorzystania potencjału Bałtyku


Raport "Współpraca na Bałtyku: Impuls dla transformacji energetycznej" wskazuje, że region Morza Bałtyckiego odpowiada za ponad jedną trzecią zużycia energii i emisji w Unii Europejskiej, co czyni go obszarem o strategicznym znaczeniu dla dekarbonizacji Europy.


Jedną z konkluzji raportu jest, że dla pogodzenia kwestii bezpieczeństwa energetycznego, zrównoważonego rozwoju i przystępności cenowej energii, kraje bałtyckie powinny zacieśnić współpracę. Chodzi o Polskę, Niemcy, Danię, Szwecję, Finlandię oraz Litwę, Łotwę i Estonię.


Autorzy opracowania zwracają uwagę, że łączny potencjał Morza Bałtyckiego w obszarze morskiej energetyki wiatrowej wynosi 93 GW, z którego jedynie ok. 3 GW są częściowo uruchomione. Dla porównania, na Morzu Północnym to 32 GW. Eksperci podkreślają, że bez rozpoczęcia współpracy w zakresie morskiego planowania przestrzennego i zharmonizowanego podejścia do wydawania pozwoleń, niemożliwym może okazać się zrealizowanie celu postawionego w deklaracji z Marienborga – 19,6 GW mocy zainstalowanej w morskich wiatrakach na Bałtyku do 2030 r.


— Do 2035 r. zainwestujemy nawet 380 mld zł w rozwój odnawialnych źródeł energii, w tym w morską energetykę wiatrową, a także w infrastrukturę gazową i nowe technologie, szczególnie w obszarze magazynowania energii. Dzięki współpracy z innymi podmiotami w regionie możemy wykorzystać jego pełen potencjał i zapewnić bezpieczną, tańszą i czystszą energię dla nas, i naszej części Europy – mówi prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.


Dużo więcej można przeczytać:

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/morska-energetyka-wiatrowa-na-baltyku-jak-wykorzystac-jej-potencjal/118g5yj


#orlen #energetyka #oze #wiadomoscipolska #polska

Zaloguj się aby komentować

Kilka dni temu pisałem o rozpoczęciu inwestycji Baltica 2. Gdyby ktoś się zastanawiał jak wygląda kwestia łańcuchu dostaw to w poniższym artykule możemy znaleźć więcej informacji:

https://wysokienapiecie.pl/107295-ile-jest-polskich-ogniw-w-lancuchu-dostaw-dla-morskich-wiatrakow/


Zgodnie z porozumieniem sektorowym, które obowiązuje od września 2021 r., local content oznacza „udział przedsiębiorców z siedzibą w Polsce lub przedsiębiorców zagranicznych posiadających na terytorium RP oddział lub przedstawicielstwo i prowadzących działalność produkcyjną lub usługową na terenie RP, tworzących łańcuch dostaw w realizacji zamówień na potrzeby budowy i eksploatacji MFW w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej”.

W dokumencie założono, że dla projektów w pierwszej fazie wsparcia, która obejmuje 5,9 GW, local content wyniesie co najmniej 20-30 proc. łącznej wartości w fazie przedrealizacyjnej, instalacyjnej i eksploatacyjnej, czyli po prostu w całym cyklu „życia farmy wiatrowej”. Drugi etap rozwoju rynku, dla farm realizowanych do 2030 r. w ramach aukcyjnej fazy systemu wsparcia, przewiduje już pułap 45 proc., a dla przedsięwzięć po 2030 r. – 50 proc.


Najbardziej zaawansowanym przedsięwzięciem jest Baltic Power (1,2 GW), realizowany przez Orlen we współpracy z kanadyjskim Northland Power. W styczniu ma ruszyć instalacja pierwszych wiatraków, a oddanie farmy do użytku jest planowane w 2026 r.

– Na bazie posiadanej obecnie już wiedzy szacujemy, że w całym cyklu życia farmy (tj. od fazy dewelopmentu, przez budowę, użytkowanie i utrzymanie, aż po tzw. decomissioning) uzyskamy 21 proc. udziału local content z potencjałem jego wzrostu – informuje nas biuro prasowe Orlenu.

– Spodziewamy się przy tym, że będzie to najwyższy wskaźnik wśród projektów realizowanych w ramach pierwszej fazy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Największy udział polskich przedsiębiorstw w łańcuchu wartości Baltic Power szacujemy w fazie użytkowania i utrzymania (O&M), m.in. w związku z działalnością bazy serwisowej w Łebie przez około 30 lat – dodaje.

Dla Baltica 2:

– W przypadku projektu Baltica 2 szacowany poziom local content osiągnięty na obecnym etapie przez inwestorów mieści się w przedziale 20-30 proc., co znalazło odzwierciedlenie w odpowiednich sprawozdaniach – zapewnia biuro prasowe PGE.

Jeśli chodzi o projekty Bałtyk II/Bałtyk III (1,4 GW), za którymi stoi joint-venture Polenergii i norweskiego Equinora, to FID jest spodziewana w pierwszym kwartale 2025 r. Ci inwestorzy w planie łańcuch dostaw jako jedyni wcześniej otwarcie też wskazali, że zakładają local content w przedziale od 23 proc. (scenariusz podstawowy) do 38 proc. (scenariusz optymistyczny).


#energetyka #wiatraki #offshore #oze

24aaa275-168f-4d31-bd62-3dd2d3f02da9
75a562d8-2b9d-450e-8e54-2b1f8d9b032d

Zaloguj się aby komentować

Kolejne informacje o #polska #elektrowniaatomowa


Rozpoczęcie prac przygotowawczych, kontynuacja badań geologicznych, negocjacje kluczowych umów i dalsze zabezpieczanie finansowania - to tylko niektóre z działań planowanych przez Polskie Elektrownie Jądrowe na najbliższe miesiące. Właściwa budowa, a więc wylanie pierwszego betonu pod elektrownię, ma się rozpocząć w 2028 r.


Polskie Elektrownie Jądrowe, czyli spółka odpowiedzialna za budowę elektrowni lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, podsumowała ub. r. i przedstawiła zadania na rok bieżący. W grudniu 2024 r. wszczęte zostało przez Komisję Europejską postępowanie poszerzone w sprawie akceptacji pomocy publicznej dla projektu.


Rozpoczęto m.in. pogłębione badania geologiczne, na potrzeby których wcześniej przygotowano teren o powierzchni ok. 40 ha. Ich wyniki są kluczowe dla trwającego procesu projektowania elektrowni, bowiem umożliwią dobranie odpowiednich rozwiązań technologicznych i inżynieryjnych, aby obiekt mógł bezpiecznie stanąć i funkcjonować. Pierwsze analizy pobranych próbek potwierdzają już, że warunki gruntowe w miejscu przyszłej elektrowni nie stanowią przeszkody dla jej bezpiecznej eksploatacji. Jednocześnie trwa proces projektowania elektrowni jądrowej - poinformował Leszek Juchniewicz, prezes zarządu PEJ.


Rozpoczęto m.in. pogłębione badania geologiczne, na potrzeby których wcześniej przygotowano teren o powierzchni ok. 40 ha. Ich wyniki są kluczowe dla trwającego procesu projektowania elektrowni, bowiem umożliwią dobranie odpowiednich rozwiązań technologicznych i inżynieryjnych, aby obiekt mógł bezpiecznie stanąć i funkcjonować. Pierwsze analizy pobranych próbek potwierdzają już, że warunki gruntowe w miejscu przyszłej elektrowni nie stanowią przeszkody dla jej bezpiecznej eksploatacji. Jednocześnie trwa proces projektowania elektrowni jądrowej - poinformował Leszek Juchniewicz, prezes zarządu PEJ.



Więcej informacji co już zrobiono i co dalej jest planowane można znaleźć tutaj:

https://www.trojmiasto.pl/biznes/Elektrownia-jadrowa-Wylanie-pierwszego-betonu-w-2028-roku-n199593.html


#wiadomoscipolska #energetyka

7b4e5034-1718-461a-b402-d59f42eccc07

Zaloguj się aby komentować

Po miesiącach oczekiwań rząd przyspiesza prace nad liberalizacją ustawy wiatrakowej. Pojawił się wreszcie nowy projekt nowelizacji, który będzie przedmiotem obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów 27 lutego. Po pozytywnym rozpatrzeniu projektu trafi następnie na Radę Ministrów.


Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) uzupełniło projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych m.in. o kwestie dotyczące modernizacji elektrowni wiatrowych (tzw. repowering), a także wprowadzenie wymogu odległości elektrowni wiatrowych od dróg krajowych (sięgający jednej wysokości wiatraka) oraz zakazu lokalizacji elektrowni wiatrowych w przestrzeniach powietrznych (na stałych trasach lotnictwa wojskowego i w strefach kontrolowanej lotniska wojskowego). Resort szacuje, że w latach 2025-2028 modernizacji mogą zostać poddane turbiny wiatrowe o łącznej mocy zainstalowanej 1,1 GW. Obecnie moc wiatraków na lądzie wynosiła na początku 2025 r. ponad 10,8 GW.



Mniejsza odległość tylko z planem zagospodarowania przestrzennego

Poprawki do projektu ustawy odblokowują kilkumiesięczny impas, jaki trwał między ministerstwem klimatu, a innymi resortami, które miały wiele uwag do zapisów projektu. Liberalizacja ustawy wiatrakowej ma pozwolić przede wszystkim na zmniejszenie minimalnej odległości lokowania farm wiatrowych na lądzie od najbliższych zabudowań obecnych 700 m. do 500 m. Nie będzie to jednak zasada z automatu i będzie obradowana wyjątkami. - Ustawowa odległość minimalna turbiny wiatrowej od budynków mieszkalnych jest wartością generalną. Zawsze w konkretnych przypadkach o odległości decyduje organ sporządzający Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, po zapoznaniu się ze strategiczną oceną oddziaływania na środowisko oraz postulatami społeczności lokalnych, które będą mieszkać w pobliżu planowanej elektrowni wiatrowej.


W latach 2005-2008 w Polsce powstały lądowe elektrownie wiatrowe (LEW) o łącznej mocy zainstalowanej bliskiej 1 GW. Pierwsze z nich kończą 20 lat i mogą zostać zastąpione nowymi mocami.

-Przyjmując 20-letni cykl życia farm wiatrowych w latach 2025-2028 modernizacji mogą zostać poddane turbiny wiatrowe o łącznej mocy zainstalowanej 1,1 GW. Taka modernizacja oznaczać będzie często nawet dwukrotny wzrost mocy zainstalowanej przy dwukrotnym zmniejszeniu liczby turbin wiatrowych – argumentuje resort. Jednocześnie ma zwiększyć się produktywność tych urządzeń.- Współczynnik wykorzystania mocy pierwszych turbin wiatrowych budowanych w Polsce określa się na ok. 20-26 proc., gdzie dla obecnych turbin wiatrowych wynosi on ok. 35 proc. (a nawet 40 proc.), co stanowi wzrost o ponad 15 pkt proc.- czytamy dalej.



https://energia.rp.pl/oze/art41849221-wiatrowy-przelom-w-rzadzie-jest-nowy-projekt-i-mozliwosc-modernizacji-wiatrakow


#wiadomoscipolska #energetyka #wiatraki

b21d12bd-b9e1-458e-9160-37a460fd8c4e

Zaloguj się aby komentować

Polski atom czeka teraz na decyzję KE.


Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna ocenia, że największym wyzwaniem w dialogu z Komisją Europejską o zgodzie na pomoc publiczną dla elektrowni jądrowej jest czas. W piątek KE wydała tzw. decyzję otwierającą w tej sprawie.


Tego typu postępowania trwają 18-24 miesiące od momentu wydania decyzji otwierającej, a od zgody Komisji zależą inne decyzje do podjęcia w Polsce - powiedział Wrochna w poniedziałek podczas kongresu Powerpol w Warszawie. Jak przypomniał, od pozytywnej decyzji Komisji zależy np. dokapitalizowanie spółki Polskie Elektrownie Jądrowe kwotą ok. 60 mld zł z budżetu państwa.


"Bez decyzji KE nie będziemy mogli podnieść kapitału, czyli pewne inwestycje na czas nie będą mogły być zrealizowane" 


W opublikowanej w piątek decyzji otwierającej Komisja zgłosiła szereg wątpliwości wobec polskiego wniosku o zatwierdzenie pomocy publicznej dla pierwszej elektrowni jądrowej. Polski rząd zawnioskował o zgodę na dwustronny kontrakt różnicowy (CfD), dokapitalizowanie inwestora, czyli spółki PEJ, oraz objęcie gwarancjami Skarbu Państwa całego długu.


https://filarybiznesu.pl/gospodarka/energetyka/polski-atom-czeka-teraz-na-decyzje-ke-ile-moze-potrwac/a26723


#polska #energetyka #elektrowniaatomowa #polityka

260efe98-cf2b-41fe-8b79-9745baa28804

Zaloguj się aby komentować

Przy wjeździe do Rafako mijam wysoką stalową konstrukcję. To stabilizator ciśnienia, który miał trafić do elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Przypomina o czasach świetności, kiedy w Polsce rozwijano energetykę w oparciu o Rafako. Do Raciborza przyjeżdżali po naukę inżynierowie z Chin. Rafako przetrwało polityczne przemiany 1989 roku, ale nie dotrwa transformacji energetycznej, kiedy kompetencje tej firmy byłyby kluczowe. – Rafako też muszą zastąpić zachodnie firmy? To jest ten patriotyzm gospodarczy, o którym mówią politycy? – pytają się w Raciborzu, gdzie pracę straci 700 osób.


#gospodarka #wiadomoscipolska #energetyka #ciekawostki


https://dziennikzachodni.pl/bylem-w-upadajacym-rafako-bez-nas-nie-budowano-elektrowni-do-raciborza-po-nauke-przyjezdzali-chinczycy-produkowalismy-dla-jadrowki/ar/c3p2-27286797

c2a77a4f-06a4-4420-aa82-b16cc509e45a

@kitty95 jebane Rafako. Jak pytam spawacza gdzie uczył się spawać, a ten odpowie, że w Rafako to już wiem, że będzie pieprzony alkus...

@LaMo.zord a w której państwówce nie chlali? Potem te tradycje zostały. Nie mniej szkoda, że zamiast wykorzystać potencjał i modernizować z duchem czasu, to szlag to ostatecznie trafił.

Jakoe kompetencje, jak te już poszły na emeryturę albo uciekły do innej pracy, lol


Gzdie byliście jak was pbg beż mydła wypompował z kasy? Wilno skończone? Jaworzno 3 też bez problemów, prawda?


A poza tym moi drodzy spawacze (podejrzewam że tylko związki zawodowe fizycznych płaczą, kadra spierdala jak zawsze, jak może) jesteście po prostu już za drodzy. Płaca minimalna zrobiła swoje.

Teraz się bierze kotły z Chorwacji, Czech, czy Turcji. Nie mówię już nawet o imporcie z Azji.


Do zobaczenia pod wodą.

Zaloguj się aby komentować