To jest crossover, którego się nie spodziewałem. Hasan "HasanAbi" Piker, to streamer, o którym trudno powiedzieć cokolwiek niekontrowersyjnego. W mojej opinii najniebezpieczniejszy typ człowieka, który bardzo skutecznie wykorzystuje swoje atuty, żeby wyciskać pieniądze ze swojej publiczności. Taki męski odpowiednik dziewczyny z topki onlyfansa. Elon Musk go pojechał za reklamowanie Assassin's Creed: Shadows, na co Hasan go wyzwał na pojedynek w Elden Ring. Musk już się wycofał, jak to robił kilkukrotnie w przeszłości (pamiętacie walkę MMA z Zuckerbergiem?).
Jedyne co mi przychodzi do głowy jak to widzę, to scena z Godzilla Minus One "Let them fight".
Elon Musk mógłby się uczyć od MrBeasta jak poprawić sobie wizerunek bo jakieś znaczącej kontrowersji. Jestem ogólnie zdziwiony, że Elon jeszcze nie wystąpił w jego jakimś filmie w ramach jakieś pomocy charytatywnej. Całej krytyki za DOGE też pewnie mógłby uniknąć gdyby nie jego potrzeba atencji. Mógłby przecież znaleźć sobie jakiegoś frajera który byłby twarzą całego projektu gdy on sam zarządzałby wszystkim z tylnego siedzenia.
Powinien też w końcu skończyć z wizerunkiem memiarza bo na tym etapie to jest po prostu żenujące i zacząć się zachowywać bardziej profesjonalnie. Należałoby być świadomym, że ludzie nie chcą widzieć klauna w rządzie skoro on teraz angażuje się w politykę. Trumpowi jeszcze pewne rzeczy uchodzą na sucho bo gość ma sporo charyzmy, ale Elon jej nie posiada, a przynajmniej nie w takich ilościach.
Cała idea by szefowie technologicznych korporacji angażowali się w rządzenie miała polegać na ich rzekomych kompetencjach i niesamowitej inteligencji. Mieli być futurystami, nadludźmi którzy wprowadziliby ludzkość w nową erę. Zamiast tego widzę atencyjnego błazna który nieudolnie próbuje być fajny co wywołuje odwrotny efekt do zamierzonego.
Elon nie bazuje na sile algorytmów jutjuba, które podbijają konsumpcję kontrowersyjnych treści, co przyczyniło się do małego spadku oglądalności mrbeasta gdyż negatywne treści generują również wysokie zaangażowanie.
Nie łatwo zatopić tak duży kanał a przecież i tak mu spadło.
Musk na spotkaniu z pracownikami obiecywał im to, co zawsze: dzięki robotom będziesz mógł mieć dosłownie wszystko. Właściwie to będziesz zarządzał swoimi robotami. Z Marsa. Autonomiczną Teslą. Next year. Więc nie sprzedawajcie akcji i będziecie okrutnie bogaci.
[Z wyjątkiem zarządu - on nie chce być bogaty i sprzedaje swoje akcje, żeby było więcej dla was xD]
@Nemrod Znając takich wizjonerów jak Musk, to jedyną funkcją tych robotów będzie łażenie z pastuchem elektrycznym za pracownikiem i pieszczenie go prądem, gdy przez chwilę przestanie pracować
@Nemrod No co ty, przecież taki "genialny inżynier" z licencjatem z fizyki zdobytym na gównouczelni, self-made banan, który wszystko musiał sam odziedziczyć, a teraz wysyła ludzi do Walmartu, bo bliżej niż na Marsa, na pewno by nie opowiadał bajek bez pokrycia.
Melon zapowiedział, że w przyszłym roku na Marsa [xD - przyp. red.] poleci zdalnie sterowany robot Optimus, ale to nie pomogło dzisiaj Tesli. Jeśli ktoś się zastanawia kto będzie sterował tym robotem, to odpowiadam, że ludzie, którzy polecieli na Marsa w ubiegłym roku.
Z takich ciekawostek: nikt z zarządu nie kupił ani jednej akcji Tesli w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Czyżby były za drogie?
Druga ciekawostka jest taka, że obecnie w Muskowej fortunie 42% Spacex jest znacznie więcej warte, niż 12,8% Tesli. W sumie pewnie mu to odpowiada, bo wszelkie kontrakty Spacex z różnymi rządami i korporacjami nie muszą być ujawniane, a sam Musk ma tam 79% głosów, czyli całkowitą kontrolę.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu ten biznes nie poleci na ryj, bo jego głównym źródłem dochodu są subsydia rządowe, a te się nie skończą. Spacex nie jest na giełdzie, działania firmy nie są jawne, tak jak pisze @Nemrod memlon ma pełną kontrolę. Ponadto sytuacja Tesli jest bardzo złożona i ten radosny spadek jest wynikiem wielu czynników. Póki co, Spacex nie ma dużej konkurencji jeżeli chodzi o potencjał wynoszenia złomu na orbitę.
@Iknifeburncat Złożoność sytuacji polega na wciąż absurdalnym hype na akcje Tesli (opartym na sci-fi sprzedawanym przez Muska). P/E ratio wywalone w kosmos nawet teraz, o 17 grudnia nie wspominając. Stąd nie mogą go wywalić z roli CEO, bo nawet jeśli teraz szkodzi, to jego brak zaszkodzi jeszcze bardziej.
Mając taką kasę jaką on dysponuje, każdy z nas mógłby sobie rzucać takimi pomysłami. To nic nie kosztuje. Dowiezienie tych obietnic również. Cały jego majątek pochodzi z okresu kiedy najpierw założył Zip2 a później PayPal. Od tego czasu żaden z jego biznesów nie był rentowny. Tesla jest nierentowna, SpaceX również. Twitter/X po jego przejęciu stracił połowę wartości. Trochę kiepskie te inwestycje naszego guru biznesu i bożyszcza wszelakich managerów.
@Nemrod Tylko jak tak dalej pójdzie to z firmy która zarabiała zacznie przynosić straty. Już mają problemy z fabryką w Niemczech a do tego słabiutki PR w mediach i przepis na katastrofę gotowy.
@Jarasznikos Nie posiadamy zarysu technologii, która mogłaby tego dokonać w "normalnych" warunkach. A tam nie ma magnetosfery i właściwie nie ma atmosfery, bo nie może się utrzymać. Ludzie wierząc w te mrzonki sądzą, że Mars to taka Ziemia, tylko bez tlenu.
@Nemrod Yep. Brak magnetosfery to coś czego nie jest w stanie przeskoczyć cywilizacja poziomu poniżej 2 jeśli chodzi o terraformowanie. Aktualnie cokolwiek by się odwaliło na ziemi, łatwiej będzie nam po prostu zacząć kopać wielkie podziemne schrony bądź podwodne miasta, niż ładować się na Marsa.
Akcje Tesli notują spadki już ósmy tydzień z rzędu. Wywołuje to wśród inwestorów coraz większy niepokój. Wartość rynkowa spółki skurczyła się w tym czasie o setki miliardów dol., a ostatnie doniesienia z kluczowego dla firmy rynku w Chinach jedynie pogłębiają obawy.
W Chinach firma mierzy się z restrykcyjnymi przepisami dotyczącymi przetwarzania danych oraz silną konkurencją lokalnych producentów
Kontrowersyjne działania Elona Muska oraz jego zaangażowanie w politykę, negatywnie wpływają na wizerunek Tesli w Europie i Stanach Zjednoczonych
Bank JPMorgan obniżył prognozy sprzedaży do 355 tys. samochodów, co potwierdza narastające kłopoty spółki i dalszy spadek wartości jej akcji
Tesla ogłosiła niedawno bezpłatny okres próbny swojego systemu Full Self-Driving (FSD) w Państwie Środka, jednak ta oferta nie zdołała zahamować dalszego osłabienia kursu. Fundamenty problemów przedsiębiorstwa sięgają głębiej.
Największym wyzwaniem dla Tesli w Chinach pozostaje kwestia przetwarzania danych. Restrykcje w zakresie prywatności sprawiają, że firma nie może swobodnie wysyłać materiałów wideo zbieranych przez auta na serwery w Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie amerykańskie przepisy nie pozwalają prowadzić treningu systemu w Chinach.
Elon Musk przyznał wprost, że Tesla znalazła się w kłopotliwej sytuacji uniemożliwiającej szybki postęp w rozwoju autonomicznych funkcji. Aby obejść te ograniczenia, spółka współpracuje z chińskim gigantem Baidu, licząc na uzupełnienie systemu wizualnego o dane map, oznaczenia pasów ruchu i sygnalizacje świetlne.
Wyraźna zmiana strategiczna — polegająca na integracji danych innych niż z kamer — jest też próbą dogonienia lokalnych konkurentów, takich jak Xiaomi czy Xpeng, którzy oferują oprogramowanie uważane w Chinach za bardziej zaawansowane.
Jednocześnie BYD, największa marka pojazdów elektrycznych na tamtejszym rynku, podpisała umowę z DeepSeek AI, rozwijając własny system autonomiczny. To jeszcze mocniej zaostrza konkurencję.
Oprócz trudności w Chinach, Tesla mierzy się z wyzwaniami w Europie, a jej wizerunek traci na znaczeniu także w Stanach Zjednoczonych. Rosnące protesty w salonach Tesli w USA wynikają częściowo z zachowania Elona Muska, który jako szef kontrowersyjnej inicjatywy DOGE w Białym Domu ma coraz gorszą prasę.
W dodatku jego zaangażowanie w politykę Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz wspieranie skrajnie prawicowych ugrupowań podważa zaufanie do firmy na tych rynkach. Sytuację komplikują też nowe, tańsze i coraz lepiej oceniane samochody elektryczne, które odciągają część dotychczasowych klientów Tesli.
Potwierdzeniem zniżkowej tendencji może okazać się raport kwartalny dostaw, który Tesla poda w kwietniu. Już teraz bank inwestycyjny JPMorgan zredukował prognozy sprzedaży do 355 tys. samochodów w pierwszym kwartale, co oznacza 8-proc. spadek rok do roku i aż 28-proc. spadek w stosunku do wyników z czwartego kwartału poprzedniego roku.
Nowa prognoza jest znacznie niższa od wcześniejszej oceny JPMorgan, wynoszącej 444 tys. pojazdów, a także od konsensusu Bloomberga na poziomie 418 tys.
W reakcji na tak negatywną perspektywę bank obniżył cenę docelową akcji spółki z 130 do 120 dol. Analitycy zauważają, że tak drastyczny spadek wartości marki, i to w tak krótkim czasie, jest zjawiskiem rzadkim w historii motoryzacji, przywołując za przykład jedynie japońskie i koreańskie marki, które traciły udziały na rynku chińskim w latach 2012 i 2017 z powodu dotkliwych wojen handlowych.
Aktualna kondycja Tesli stanowi złożoną mieszankę czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Z jednej strony to kwestie czysto techniczne związane z autonomiczną jazdą i konkurencją, z drugiej — działania Elona Muska i wzrastające kontrowersje polityczne. Wszystko to razem przekłada się na wyraźne osłabienie pozycji rynkowej spółki.
@Bystrygrzes Po pierwsze to obecne elektryki są co najmniej tak dobre jak Tesla a często nawet lepsze. To już nie te czasy kiedy branża nie wiedziała co robi.
Po drugie to są jeszcze hybrydy o zasięgu 100 kilometrów na prądzie więc można mieć auto do miasta i na trasy. Jeżeli ma być tylko elektryk to wybór samochodów jest ogromny w porównaniu do tego co ma Elmo. No i teraz wyszło że po zrezygnowaniu z LIDARu to Tesla nie widzi pieszych w ulewnym deszczu ani ścian jeżeli te zlewają się z otoczeniem. W pogoni za cięciem kosztów Musk jest obecnie dalej od autonomicznej jazdy niż 10 lat temu.
Kiedy miał najlepsze baterie i silniki to rosło ale teraz kiedy przewaga technologiczna znikła to konkurencja go dojedzie. Mają lata doświadczenia w bezpieczeństwie, projektowaniu wnętrza i karoserii. Przez 100 lat każdy z każdym się napierdala o klienta, teraz Tesla musi mieć coś więcej niż medialnego CEO.
Sytuacja marki Tesla w Niemczech wygląda już na przesądzoną. Niechęć jest powszechna i według mnie proces odwrócenia tego trendu będzie trwał długie lata, jeśli jakiekolwiek czynności zostaną poczynione w kierunku odwrócenia złego PR.
W ostatnich dniach przeprowadzono badanie na 100 000 osobach w Niemczech i 94% wyraziło zdanie, że nie rozważa zakupu samochodu marki Tesla.
Jeszcze ciekawie wygląda sytuacja tej marki mając na uwagę fabrykę w okolicach Berlina. Wstrzymano wypłatę wynagrodzenia chorym pracownikom i próbuje zmusić ich do podpisania umów o rozwiązaniu umowy o pracę.
Już kiedyś Walmart podjął się walki z niemieckim prawem pracy i większość może domyślać się, korporacja poniosła porażkę i wyniosła z tego rynku.
@Jurajski_Huncwot ok, ale w sumie to niewiele mówi bo jak ma się to 94% nie planujących zakupu Tesli w porównaniu do np. innych, nie-niemieckich producentów aut elektrycznych?
Jeśli w Niemczech około 13% sprzedawanych aut to pełne elektryki a 6% populacji rozważa zakup Tesli to znaczy, że prawie co drugi chętny na elektryka nadal rozważa Teslę.
@Stashqo Nie. Upraszczasz tą kalkulację. Musialbys najpierw przebadac ilu Niemcow rozwaza zakup auta elektrycznego. Wyjdzie wiecej niz sprzedaz bo rozwazanie to jeszcze nie zakup. Dopiero z tej liczby mozna kalkulowac realnych nabywcow Tesli.
@100mph tak, upraszczam, ale jak już wspomniałem ww. 94% mówi bardzo niewiele jeśli nie mamy żadnego punktu odniesienia. Wpis się poniósł, wszyscy szydzą z Melona (nie żal mi go nic a nic :D) ale może tak naprawdę niewiele się zmieniło?
No i jak już dłubać statystyki to trzeba by zapytać ile z przebadanych w tej ankiecie osób w ogóle kupuje samochody. Może kilkadziesiąt % z nich w ogóle nie jest zainteresowane zakupem?
Herz hejtował Teslę zanim było to modne, mieli 10% w swojej flocie i wszystkie wystawili na sprzedaż, ze względu że trudno oszacować wartość rezydualną na koniec finansowania tzn nie wiadomo za ile € znajdzie się drugi frajer, który odkupi to co zostało po pierwszym właścicielu, zresztą to problem wszystkich nowych przehypowanych elektryków, po roku - dwóch nie odzyska się nawet 50% ceny zakupu, bo nie ma chętnych na używane auta elektryczne, teraz Tusk naszymi pieniędzmi robi dobrze Niemcom, wymyślając te durne programy na używanego elektryka. W tym samym czasie niektórzy sprzedają swoje 2-6 letnie auta spalinowe często uzyskując 100% ceny zakupu co jest wręcz absurdem, abberacją wynikająca z wyjątkowo dużym ich opodatkowaniem i braku podaży normalnych nowych aut w ludzkich cenach.
@festiwal_otwartego_parasola obawiam się, że jak tylko usuną go z administracji to zaraz pokaże jakąś konewkę z miotaczem ognia albo całkowicie nowy i rewolucyjny wygaszacz ekranu w tesli. Nie minie tydzień a fanboje znowu zaczną go w siusiak lizać.
Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Przekonał się o tym sam Ketaminowy Elon. Po tym, jak publicznie poparł skrajnie prawicową niemiecką AfD, sprzedaż aut Tesli w Niemczech gwałtownie spadła (a wybory i tak wygrała CDU). Hitem natomiast okazały się antypiżmowe naklejki, które wymyślił pewien przedsiębiorca z Pforzheim nazwiskiem Schneider, posiadacz takiego wozu, który spotkał się z jego powodu ze złośliwymi komentarzami i postanowił zademonstrować, że nie ma z Muskiem ani z jego poglądami nic wspólnego.
Dałem link do angielskiego tłumaczenia (polskie ssie), oryginał w języku szprache.
@kitty95 tak naprawdę to chodzi tylko o skojarzenie z obecnymi zwolnieniami grupowymi w administracji USA. Jeśli pan z wąsem podejdzie pod narrację, to napisze o nim poemat.
Wie, że może traktować swoją publiczność jak debili, bo nikt mu nie może nic zrobic