Gonimy gonimy z tematem #apartament35mkw . Ponieważ zaraz się zacznie, ale nim się zacznie musimy przerobić jeszcze trochę rzeczy, oraz etapów pracy.
No i co, czas leci robota ubywa. Mając gotową podłogę oraz szkielety ścian, trzeba by się wziąć i je postawić. No i to już potrzebne było trochę więcej rąk do pracy, niż tylko cztery.
Ściany były podzielone na elementy tak aby było je lżej postawić, ale niestety wysokość 5 m robi jednak wrażenie. Do pomocy, zaprzęgnąłem niezastąpionego @myoniwy, braciaka oraz kumpla ze studiów. Z taką ekipą to można góry przenosić, albo stawiać domy, co kto woli.
Przygotowania zaczynamy od sprawdzenia kątów ścian. Jako że drewno używane było dobrej jakości i mierzone dwa razy, to trzeba jedynie złapać przekątne oraz ustabilizować łatą po przekątnej aby się nie przekosiły.
Po logistycznym rozplanowaniu układania ścian, przystępujemy do ich stawiania. Podwalina Dolna została przygotowana i przykręcona do podłogi. To podwaliny dolnej przykręcamy podwalinę górną która jest dolnym elementem ścian. Stawiamy wszystko ręcznie bez użycia ciężkiego sprzętu, jedynie przy pomocy dłuższych łat do samego wznoszenia w najbardziej wrażliwych momentach, oraz potem do ustabilizowania w pionie aby się nie przewróciły.
Wszystkie ściany po kolei są stawiane i przykręcane zarówno do podłogi jak i do ściany sąsiadującej. Najgorzej było podnieść ostatnią ścianę ponieważ ją trzeba było stawiać z zewnątrz do środka co było trochę niewygodne ale daliśmy radę.
Poszycie dachu, było zrobione adekwatnie do podłogi, co obecnie w moim mniemaniu jest delikatnym błędem, ponieważ można było zrobić od razu skośny dach. Natomiast wewnątrz zrobić podwieszany sufit w którym można było ukryć jakieś instalacje typu rekuperacja lub inne elementy. No ale jest jak jest. A jest ... https://youtu.be/BbR6oG6Hsak
Jak rzecze porzekadło: głową muru nie przebijesz, to w tym przypadku gdyby się dobrze postarać, przyłożyć odpowiednią prędkość z odpowiednią masą, to kto wie kto wie?
Po podłodze przyszedł czas na ściany.
Trzymając się obranej technologii ściany w #apartament35mkw … będą szkieletowe.
Drewno jakie to było do tego użyte to dobrze znane c24 145*45 mm czterostronnie strugane.
Ściany zostały skręcone, na podłodze w kilku elementach, aby było wygodniej je później postawić. A skręcane dlatego że całość konstrukcji zmontowana jest na wkrętach ciesielskich. I tu ważna uwaga nie kupujcie marketowych wkrętów na krzyżaki tylko dobre wkręty na torxa. Dobre bity też się zdadzą, np: https://youtu.be/fCbaKnTLqf8
Belki na ścianie rozmieszczone są co około 62,5 cm. A dlaczego to tyle? A no dlatego żeby przykręcić zewnętrzne poszycie z płyty OSB. A biorąc pod uwagę to że, płyta OSB ma wymiary 125 na 250 to tak wychodziło. I nie wolno się tu pomylić z płytą karton gipsową, ponieważ ta ma inny standard wymiarowy. Skąd to wiem? Wiem.
Po zaznaczeniu miejsc słupów na oczepie oraz podwalinie, czyli dolnej i górnej poziomej belce, kręcimy najpierw jedną stronę a potem kręcimy drugą. Czasem słupy mogą być delikatnie skręcone. To na to też jest metoda można użyć takiego małego klucza drewnianego do naciągnięcia desek.
Nie zapominajmy też o narożnikach które, muszą być wzmocnione dwoma słupami. A także wszystkich otworach okiennych lub drzwiowych. Gdzie muszą być dodatkowe słupy podtrzymujące samo okno, słup podtrzymujący nadproże, oraz słupek ściany. Więc miejscami potrafią być trzy deski obok siebie.
Nadproża, robione były różne ale za każdym razem zgodne ze sztuką oraz spełniające swoje zadanie. Najprostszy to skręcenie trzech desek ze sobą tak aby tworzyły (I-ownik) podwójny teownik, Chcąc zrobić coś mocniejszego dajemy dwie deski w środek, wtedy mamy jakby profil zamknięty (o-ownik). Ale mogą też być takie u-kształtne (u-ownik)
Największa belka bo podwójna była nad przesuwnym oknem tarasowym. Tam też zostały zastosowane podwójne słupy z każdej strony aby móc utrzymać całą ścianę.
Cała konstrukcja piętra/antresoli nie posiada wieńca tylko drewniane deski od samej podłogi do samego szczytu. Taka technologia to technologia Balonowa, pozwala ona uzyskać większą wytrzymałość na wiatry. Przynajmniej tak gdzieś wyczytałem. I taka też została zastosowana.
Niestety tego etapu nie mam zbyt dużo zdjęć, za dużo roboty było. A jak widać na jednym z nich w oddali @myoniwy też macza w tym projekcie palce.
Jak już pewnie się domyślacie, #apartament35mkw jest wzniesiony i ma się dobrze, przeżył już pierwsze ulewne deszcze, wiatry i widział też śnieg. Krótko mówiąc zarówno prace jaki jego wykonawcy mają się bardzo dobrze. W sumie prace nie aż tak dobrze. Ale nie ubiegajmy faktów.
Ostatni wpis zakończył się na konstrukcji podłogi, gdzie już wiemy że został popełniony mały błąd. Mianowicie rozstaw belek zamiast 60 cm powinien być co 42 cm. Poprawiłoby to stabilność rusztu podłogi. Pazerny dwa razy traci. Ale jest na to sposób. Od spodu na środku, wzdłuż całej konstrukcji podłoże jeszcze bloczki fundamentowe i podeprę belką. Powinno być cacy
Podczas pracy nad podłogą wykonana została izolacja termiczna w postaci wełny mineralnej ułożonej na krzyż, aby zniwelować mostki termiczne. Po długości od dołu ułożona wełna o grubości 5 cm a między belki podłogowe 15 cm. Co do samej wełny a dokładnie jej cięcia używałem takiej oto piły jak na zdjęciach, naprawdę bardzo dobrze się nią cięło, a kupiłem ją chyba w Castoramie za jakieś 50 zł. Dobra, wracając, od dołu całość została zamknięta dość dobrą wiatroizolacją. Taka by ochronić od przedmuchów oraz aby podłoga była otwarta dyfuzyjnie do zewnątrz dla pary wodnej.
I zatrzymajmy się tutaj na chwilę. Bo aby zrobić to w miarę rozsądnie, wstępnie wiatroizolacja została rozłożona normalnie od góry. Przyczepiona takerem do belek. Następnie całość podłogi nie była ze sobą scalona, a była dwóch kawałkach. Dzięki temu mogliśmy łatwiej ją przewrócić do góry nogami czyli już normalnie i ustawić ją na bloczkach betonowych a następnie ze sobą złączyć.
Pod spód została jeszcze podwieszana siatka przeciw gryzoniom na całej powierzchni. Bo przecież dla nich to byłoby jak w raju.
Całość podłogi została zamknięta płytą OSB o grubości 22 mm. Oraz została przykryta folią aby nabrała mocy urzędowej i dojrzała do dalszych prac.
Na zdjęciach kilka słonecznych dni, chodźby nawet dla poprawy nastroju w tym szarym pluchawym krajobrazie.
Trochę wolnego na Święta, trochę czasu spędzonego w garażu i oto mam domowej roboty podkładki z drewna. Robione z odpadków jakie mi zostały po projektach i paru co bardziej egzotycznych kawałkach dla kontrastu. Gatunki to głównie orzech, dąb i klon, z dodatkiem wiśni, purpleheart, wenge, zebrawood i padouk.
Wymiary to 10x10x1cm. Klejone, puszczone przez grubościówkę, docięte na wymiar i przejechane papierem ściernym 80-120-220. Na to olej do desek do krojenia. Wyszło git, w sumie zrobiłem jakieś 60 sztuk dla siebie i na prezenty do rodziny i znajomych.
W tle deska do krojenia wykonana parę lat temu w podobnym stylu.
Jedynym za czym trochę będę tęsknił przy klasycznym paleniu w piecu będzie rąbanie drewna. Czynność ta pozwala na dostarczenie wysiłku fizycznego przy jednoczesnym odstresowaniu się, w otoczeniu pięknego aromatu uwalnianego przez drewno.
Ja to kominek będę odbudowywał w przyszłym roku, raz miałem awarię gazu, pobudka o 3 w nocy i szukanie elektrycznej farelki bo już było 12 stopni w domu to nic fajnego
Popełniłem kilkanaście podkładek pod szklanki z resztek drewna jakie miałem pod ręką. Rozmiar około 10x10x1cm. Drewno to dąb, klon, wiśnia, orzech i purpleheart. Ludzik Lego dla skali.
Zrobiłem kilka lampionów na Halloween. Fronty wycięte na CNC, reszta na pile stołowej. Wysokość około 25cm, podstawa 16x16cm. Od tyłu jest slot na wrzucenie światełka LED do podświtlenia na noc. Oczywiście można wsadzić świeczkę jak ktoś lubi zapach palonego cedru lol.
Drewno to mieszanka cedru i sosny. Nie kładłem żadnego oleju ani bejcy, ile wytrzyma tyle wytrzyma.
@CzosnkowySmok Więcej niż 180 do drewna nie ma sensu jeśli chcesz żeby chłonęło (bejcę, wosk lub jak w tym przypadku olej. Drobniejsze ziarno papieru ściernego = drobniejszy pył. Praktyka pokazuje, że przy >180 pył zapycha pory drewna i nici z dobrej penetracji.
Dlatego dzisiaj wrzucę co innego, mianowicie łyżkę z wiązu. Drewno bardzo "łykowate", z tego co pamiętam lubiło się ukruszyć z długą drzazgą. Fajna szkoła zwracania uwagi na kierunek ziarna i cięcia wynagrodzona miłym dla oka efektem.
@wombatDaiquiri wiąz, jest jedynym mi znanym drzewem, którego kolejne przyrosty biegną w przeciwnych kierunkach. Bardzo niewdzięczne w obróbce. Stolarze go unikają. Podziwiam, ze ci się chciało. Korzyści nie widzę.
2. Zająłem sobie czas bo mam ADHD i kocham robić rzeczy
3. Mam łyżkę z ciekawym usłojeniem i endgrainem (mają ładny połysk na żywo)
Gdybym miał coś robić zawodowo, to na pewno nie w tym drewnie. Ale żeby robić w mieszkaniu syf trocinami to ma małe znaczenie jaki jest efekt końcowy albo włożony wysiłek
Orzech to absolutnie przepiękne drewno. Mam taki projekt mordy leśnego dziada (jak w Pocahontas, tylko w wersji dla początkujących), spróbuję w orzechu zrobić myślę że będzie super.
Próbowałem jakiegoś bardziej fikuśnego kształtu, wyszło jak widać. Miękkie drewno, słoje podobne do lipy choć lepiej widoczne, kolor odrobinę bardziej pomarańczowy.
Chyba dobry kandydat na "drewno ogólnego użytku" w przypadkach kiedy lipa jest zbyt krucha (o tym wkrótce).
Tomki, piszę, żeby się pochwalić moim weekendowym dziełem. Moja rodzinka pojechała na wakacje beze mnie, więc musiałem wykorzystać wolny czas i wziąć się za projekt, który już od dawna mi w głowie siedział - strugnica. Zrobiłem ją w +/- 3 popołudnia zgodnie z planami Rexa Kruegera na English Jointer's Bench. Drewno to sosna konstrukcyjna, niemiłosiernie wygięta. Jeszcze nie jest wykończona w 100%, ale chciałem się podzielić już teraz z wami procesem powstawania. Nie mam oczywiście wszystkich kroków, ale wrzucam migawki ☺️
Panie Wombacie, Umypaszka mnie tutaj odesłała, bo właśnie se od dzisiaj zaczęłam też dłubać w drewnie.
Jakieś przemyślenia rok po wpisie i po grzybkach?
Również bardzo mnie ciekawi, co było pod tymi usuniętymi komentarzami, skąd wzięli drewniane dildosy XD
Pozdrawiam cieplutko