Podwieczorkowy obiad dla jego:
Makaron
Boczek
Pieczarki
Groszek
Śmietanka
Trochę dodatków:
Pieprz
Szalotka
Ostra papryczka
Odrobina soku z cytryny.
#gotujzhejto #jedzenie #dieta #chlopskakuchnia

Podwieczorkowy obiad dla jego:
Makaron
Boczek
Pieczarki
Groszek
Śmietanka
Trochę dodatków:
Pieprz
Szalotka
Ostra papryczka
Odrobina soku z cytryny.
#gotujzhejto #jedzenie #dieta #chlopskakuchnia

Zaloguj się aby komentować
Typowe śniadanie chłopskie środowe w wersji na upalny dzień.
Normalnie chłop nie jada śniadań wstaje o 7:30 i pije podwójne espresso ok 8:30, a ok 12:30 spożywa drugą kawę i pierwszy posiłek.
Dziś o 12:30 spożył tylko drugie podwójne espresso bez cukru, bo termometr w cieniu pokazuje 32^C i jeść się nie chce dla jego.
#postprzerywany #dieta #kawa #upaly #ankieta

Zaloguj się aby komentować
Projekt "Zaar" - boska sylwetka. Etap 2. Podsumowanie.
No siema.
Poniżej wrzucam podsumowanie drugiego etapu przygody z odchudzaniem i zbudowaniem wymarzonej sylwetki. Etap ten trwał 4 tygodnie.
TL/DR: Otóż nie tym razem!
Samopoczucie.
Przez cały okres czułem się bardzo dobrze, nie zauważyłem żadnych negatywnych zmian. Czuję dobrze, nawet jak mam niewiele snu, mam więcej energii niż dawniej.
Zdrowe ciało.
Podobnie jak z samopoczuciem, wszystko jest git, czuje się lekki i sprawny. Nie licząc kolana i przedramienia lol, ale to już wspominałem wielokrotnie, teraz będę miał parę dni przerwy to musi wystarczyć na regeneracje.
Diety(a).
Większość czasu 2000-2100kcal, jak robiłem półmaratony to zdarzyło mi się zaszaleć i zjeść miedzy 2200-2300 kcal. Trzymałem sumiennie dietę przez cały ten czas. Dla zainteresowanych jechałem na bardzo wysokiej ilości białka miedzy 190-240g, (50-70 tłuszczy, 120-150 węgli), wiec realna wartość spożytych kalorii była nawet niższa. W sumie dotarło to do mnie wczoraj wieczorem i musze skorygować moje obliczenia na kolejny etap. Jem nudno, ale to mi nie przeszkadza, bo z czasem zaczyna się doceniać jedzenie, smak się zmienia. To co wcześniej było średnie, teraz jest smaczne, to co smaczne, jest pyszne, a pyszne to just another level. Czujesz jak mózg zaczyna produkować endorfiny, śmieszne uczucie.
Jednak, jeżeli cos jest średnie i mega ciężko strawne, to już prędzej się unika. Komfort lekkości w diecie jednak się docenia i ciężkostrawne jedzenie jest irytujące.
Trening.
Siłownia średnio pięć razy w tygodniu, Push-Pull. Sam trening zajmował około godziny, skupiałem się na barkach i ramionach. Widać efekty na zdjęciach, plecy i klatka dostały bardziej po d⁎⁎ie przez katabolizm, jednak wybór był świadomy, lubię duże ramiona, a dużymi partiami zajmę się przez zimę na masie. Plus, generalnie początkowo przez zbyt szybkie chudniecie, były spadki, pod koniec jak zwiększyłem liczbę treningów do 5-6 udało mi się spadki zatrzymać, ale nic nie zyskiwałem w powtórzeniach. Brzuch robiłem średnio 4 razy w tygodniu, 30x4 brzuszków i 30x4 wzniosów kolan w super serii (leząc). Myślałem, że regres będzie mnie demotywował, a zupełnie tak nie miałem, wiedziałem, że trenuje, żeby zminimalizować efekty katabolizmu i regres, więc jak udawało się powtórzyć liczbę powtórzeń i ciężar to już byłem zadowolony (co nie zawsze się udawało).
Oprócz tego biegałem codziennie trochę ponad 10 km, w sumie ponad 360 km zrobiłem przez ten czas. Takie tam, przebieżki heh.
W związku z biegami i mega redukcja zrezygnowałem z treningu nóg i martwego, nie było imho sensu, wrócę na masie.
Ciekawostki.
Szybko się kupuje spodnie, wchodzę i pytam o 28 w pasie.. lub 27 hah.
D⁎⁎a bez tłuszczu większy problem niż myślałem, na twardych krzesłach po prostu.. ciężko się siedzi, bolą poślady
Golenie klaty zajęło mi 1h, ileż się umęczyłem! Plus parę dni mi zajęło przyzwyczajenie się, czułem się... goły. Jednak teksty, 'haha chodzisz w swetrze' są bardziej prawdziwe niż mi się kiedykolwiek wydawało.
Całkiem fartownie schodzi mi tłuszcz, nie licząc "oponki", ale jednak na nogach zostało najwięcej, więc nie mogę narzekać.
Na moje oko i tego co się interesowałem to mam około 14% tłuszczu.
A teraz pora na..
DANE.
Etap 2.
Wiek: 37 (TEORETYCZNIE 36 JESZCZE) Wzrost: 175 cm
Start: 12.06.2023 Waga startowa: 72,4 kg
Koniec: 10.07.2023 Waga docelowa: 67,4 kg
Co się udało osiągnąć na dzień 10.07.2023 (po 4 tygodniach):
Waga obecna: 66,8 kg Waga startowa: 72,4 Różnica: -5,6 kg (więcej niż planowałem o 0,8 kg!)
Pomiary ciała, wykonywane rano po przebudzeniu, bez pompy. Pomiar obecny: [cm] Pomiar poczatkowy (etap 2) [cm] Rożnica [cm]
Szyja: 38 cm | Było: 39 cm (-1 cm)
Klatka piersiowa: 100 cm | Było: 104 cm (-4 cm)
Biceps: 37 cm | Było: 38 cm (-1 cm)
Talia: 74 cm | Było: 78 cm (-4 cm)
Brzuch 79 cm | Było: 85 cm (-6 cm)
Biodra: 81,5 cm | Było: 84,5 cm (-3 cm)
Udo: 52 cm | Było: 55 cm (- 3 cm)
Łydka: 37 cm | Było: 38 cm (-1 cm)
FUCK YEAH.
Bonus, porównanie pomiarów obecnych do pierwszych jakie zrobiłem 09.03.2023:
Szyja: 38 cm | Było: 39 cm (-1 cm)
Klatka piersiowa: 100 cm | Było: 110 cm (-10 cm)
Biceps: 37 cm | Było: 39 cm (-2 cm)
Talia: 74 cm | Było: 88 cm (-14 cm)
Brzuch 79 cm | Było: 96,5 cm (-17,5 cm)
Biodra: 81,5 cm | Było: 91 cm (-9,5 cm)
Udo: 52 cm | Było: 58 cm (- 5 cm)
Łydka: 37 cm | Było: 38 cm (-1 cm)
Następne plany:
W tygodniu przerwa, wyjeżdżam do PL, w weekend spędzam czas z kumplami, więc dieta i treningi idą w odstawkę. Nie planuje się obżerać, nie warto, już miałem te przerwy i wniosek miałem jeden: żeby było warto, a nie obżeranie dla obżerania, bo 'mam przerwę w diecie'.
W przyszłym tygodniu od środy wracamy na pełnej k.
ETAP 3. redukcji
Czas: 6 tygodni.
Cel: - 4kg, 63 kg...
Od dawna już planowałem, że przede wszystkim chce znaleźć ten magiczny punkt krytyczny o którym słyszałem. Zero libido, złe samopoczucie, testosteron spada na łeb na szyje, brak energii, ciągły głód. Chce do niego dobić, chce zobaczyć na jakiej wartości mogę komfortowo żyć, a kiedy to przegięcie. Zakładam, ze obecnie mam około 14% tkanki tłuszczowej, wiec utrata tych 4kg spowoduje już zejście naprawdę nisko.
Plus chce zacząć kontrolować odchudzanie i je spowolnić, tak do tych około 0,7 kg na tydzień. To nie sztuka chudnąc szybko na maksa, to jest akurat obecnie łatwe dla mnie, ale czy uda mi się precyzyjnie to zrobić? Nie wiem, chce spróbować brzmi ekscytująco. Plus ograniczę katabolizm, który i tak niechybnie wystąpi.
Elegancko i ciśniemy dalej!
#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara #pokazforme i trochę też #pokazmorde
@rain obiecane "gołe" foty :ddddd





@e5aar D⁎⁎a bez tłuszczu większy problem niż myślałem, na twardych krzesłach po prostu.. ciężko się siedzi, bolą poślady
Oj tak, o tym się nie mówi, a po mojej pierwszej konkretnej redukcji musiałem wymienić krzesła i fotel w mieszkaniu
A co do przemiany to choć regularnie czytałem Twoje wpisy, to nie spodziewałem się tak spektakularnych efektów. SZOK!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Saudyjczyk Khalid bin Mohsen Shaari, w 2013 roku okrzyknięty został najcięższą żyjącą osobą na świecie i drugą najcięższą na świecie. Ważył 610kg, a do miana najcięższej osoby w histori świata zabrakło mu 15kg. Z nakazu króla Arabi Saudyjskiej, zabrano go szpitala na leczenie. Nie trudno domyslić się, że sam transport go z jego mieszkania do szpitala był sporym wyzwaniem logistycznym. Na początku czekano na specjalnie skonstruowane łóżko sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych. Aby wyciagnąc go z pokoju, wyburzono część ściany mieszkania i za pomocą dźwigu oraz wózka widłowego wydostano na zewnątrz najgrubszego człowieka świata. Potem przewieziono specjalną karetką na lotnisko, gdzie za pomocą podnośnika, łóżko wraz z młodym mężczyzną wstawiono do ładowni transportowca.
W szpitalu wykonano na nim operację bariatrycznyą mająca pomóc mu zrzucic parę kilo, zapewne później miał równiez operwacje usuwania nadmiaru skóry. Po 4 latach media poinformowały, że Khalidowi ubyło ponad 500kg (pół tony obywatela mniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)) Po całej walce w otyłością ważył 68kg.
#ciekawostki #dieta


Zaloguj się aby komentować
Moja mama ostatnio usłyszała, że na odchudzanie dobre są ziemniaki zamiast kasz czy ryżu bo mają niski indeks glikemiczny. To prawda? #odchudzanie #dieta
@Dudlontko Niestety, ale jest odwrotnie. Wszystko też zależy od sposobu przyrządzania oraz dodatków. Jeśli będziesz jadł kaszę, ryż czy ziemniaki z tłustymi, kalorycznymi sosami to Sos będzie miał więcej kalorii I wiekszy indeks glikemiczny niż produkt podstawowy.
Na odchudzanie zawsze pomoże liczenie kalorii i aktywność fizyczna. Spożywanie produktów o niskim indeksie glikemicznym jest zaletą i ma duże właściwości prozdrowotne.
@Dudlontko Jezeli czyims celem jest odchudzanie, to teoretycznie nie ma to zadnego znaczenia. Jak juz napisala @Suodka_Monia prawie jedyna zasada jest jedzenie mniej kalorii niz sie potrzebuje. Oprocz tego jeszcze warto:
nie schodzic ponizej 50-70g tłuszczy na dzień (raz na jakiś czas sie nic nie stanie), zeby byc zdrowym - za malo tłuszczy dlugofalowo moze doprowadzic do np. niewydolnosci watroby i wielu innych niefajnych rzeczy.
nie schodzic poniżej 50g wegli na dzień, zeby mozg sprawnie pracowal, a i dla miesni tez starczy jak nie pracujesz fizycznie
Cała reszta teoretycznie nie ma znaczenia. W praktyce wszystko polega na utrzymaniu tego deficytu kalorycznego. I tak rozne osobe lepiej znosza rozne diety. W tym caly trick, znalezc taka diete, ktora danej osobie jest najlatwiej trzymac i w niej trwac. To wszystko. Cala reszta to pierdololo ktore nie ma wiekszego znaczenia na deficycie. Wlasciwie na zdrowym plusie kalorycznym (czyt. niewielkimm) tez nie ma znaczenia. Tylko jak jemy narpawde duzo xD A to i tak jest zle.
Ah odpowiadajac na pytanie, bo oczywiscie zapomnialem
Ziemniaki (SAME, BEZ MASELA, BEZ SMIETANY, BEZ DODATKOW, tylko sol co najwyzej) sa fajne na diecie bo maja duzo wody, zajmuja sporo "miejsca". Sa kaloryczne, to dobre zrodlo wegli, ale porownaj sobie ile to jest 100g ziemniakow i 100g ryzu. Ciezko tyle ziemniakow w siebie wcisnac co wcisniesz ryzu bez problemu.
Zaloguj się aby komentować
Co łączy mnie i Arnolda?
Obaj mamy cztero-pak, a nie sześcio-pack
TL/DR: W tygodniu -1,4 kg. Cel zrealizowany z lekka nadwyżka. Dzisiaj tylko podsumowanie tygodnia, do środy wrzucę podsumowanie całego etapu i będzie pokaz formy.
Life goes on.
Zyciowo spokojnie, troche mniej stresu. Pare wymian zdan z zona w sprawie zabrania ostatnich rzeczy. Proby ogarniecia spraw poza treningowych. Wciaz moj 'backlog' jest tak zapchany, ze to jakis kosmos. Tyle do ogarniecia! I doskonale zdaje sobie sprawe, ze pewnie ktos inny ogarnalby to w moment, dla mnie to wyzwanie, ale malymi krokami, ide do przodu, rozpedzam sie. Jestem dobrej mysli. Zaczalem monitorowanie czasu jaki spedzam na kazda aktywnosc, chce dokladnie wiedziec i wykorzystac to do motywacji i zwiekszenia efektywnosci. Zobaczymy czy sie uda, bede dawal znac
W ten weekend wypad ze znajomymi, plus pare chillowych spotkan mnie czeka, troche dobrego jedzonka do zjedzenia
Trening.
Bieganie poszlo na tip-top, wszystko zgodnie z planem, challenge zrealizowany (prawie 88 km zrobione w tydzien). Silka zgodnie z planem rowniez - 5 razy. W tym tygodnie bylo roznie, ale nie zaliczylbym go do spadkow, raczej stabilnie, nie moge narzekac. Nie liczac tego lewego przedramienia, ktore boli podczas niektorych cwiczen. W tym tygodniu treningu bedzie zdecydowanie mniej, planuje tylko 2 przez wyjazd do Polski, bedzie czas na regeneracje.
The Diet-y.
Elegancko utrzymana, pelna kontrola. 2000-2100 kcal, raz 2300 kcal jak zrobilem polmaraton. Waga zleciala, ja nie chodze glodny. Nic tylko cisnac dalej hah. Czasami przeginalem z białkiem, bo momentami nawet ponad 240 g wchodzilo. Szybka matemytka - ponad 3.6 g/kg masy ciała. Dopoki duzo pije i uprawiam sportu jest ok, ale jednak przekraczac te 3g/kg nie planuje.
Specjalnie nie pisze nic co dalej, to bedzie w podsumowaniu.
Jak jestes mocno owlosiony na klacie, to jej ogolenie wcale proste nie jest haha, zajelo mi to chyba z godzine. I wtedy mym oczom ukazal sie on szesciopa... a nie zaraz, co to? Mam czteropak... Jak Arnold
A teraz pora na..
DANE:
Projekt Ares ("Zaar").
Cel: Boska sylwetka.
Etap 2.
Start: 12.06.2023
Koniec: 10.07.2023
Waga startowa: 72,4
Waga docelowa: 67,4
Wiek: 37 Wzrost: 175
Trening: https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokskasie-i-kokstomki-w-dzisiejszym-poscie-postanowilem-wrzucic-moj-obe
Zmiany w treningu:
cardio - biegi codziennie 10 km
dopóki biegam, nie robię treningu nóg - już i tak ciężko z regeneracja
przerwa z martwymi - uszkodzone przedramię plus biegi daja w kosc
Tydzien 4. Podsumowanie
Dane na dzień 10.07.2023:
Dane: obecny_pomiar(roznica_pomiaru_z_zeszłego_tygodnia)
Waga: 66,8 kg (-1,4 kg)
Obwody:
Szyja: 38 cm (bez zmian)
Kl. piersiowa: 100 cm (-1,5 cm)
Ramie/biceps: 37 cm (bez zmian)
Talia: 74 cm (-1,5 cm)
Brzuch: 79 cm (-2 cm)
Biodra: 81,5 (-1 cm)
Udo: 52 cm (-1,0 cm)
Łydka: 37 cm (-0,5 cm)
Elegancko i ciśniemy!
#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara
Zaloguj się aby komentować
Sobotni grill chłopski na ukojenie nerwów po całym tygodniu pracy w trudzie znoju.....
#gotujzhejto #jedzenie #dieta #chlopskakuchnia #grill



Zaloguj się aby komentować
Dziś chłop prezentuje ryż z wołowiną w pomidorach. Bardziej by do tego sosu jednak pasował makaron ale za często je makaron więc ugotował ryż. Sos pyszny ale mięso twarde bo z biedronki, nie miał czasu iść do mięsnego.
A jutro idzie z kolegami na miasto wyrywać Juleczki i wychodzić z przegrywu.
https://warsawnow.pl/wydarzenia-warszawa/co-robic-w-tym-tygodniu/
#gotowanie #gotujzhejto #dieta #chlopskakuchnia #wychodzimyzprzegrywu




Zaloguj się aby komentować
Posiłek chłopski postny wtorkowy.
Prócz składników widocznych na zdjęciu, czosnek dodany został do strawy jego.
Amen.
#gotowanie #gotujzhejto #dieta #chlopskakuchnia #ryby


Zaloguj się aby komentować
18 086,11 + 1,00 = 18 087,11
Dzisiaj masakra.
Od 16 walczyłem z koszeniem trawy. Z racji tego, że przesunąłem już trening 2 razy z powodu wyjazdu w weekend, poszedłem pobiegać.
I co? Pół kilometra i tętno 180, kłucie w klatce itd.
Musiałem usiąść. Odpuściłem trening. Ale w miarę szybko się uspokoiłem i mówię może spróbuję jeszcze raz...
I d⁎⁎a... Tempo wyższe ale znów ból w klatce i jakieś jazdy.
Waga też + 2 kg mimo trzymania miski... Więc generalnie po prostu taki ciężki dla mnie czas. Mam nadzieję że jutro będzie lepiej.
#bieganie #garmin #dieta
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/


Zaloguj się aby komentować
Quo vadis Fitatu?
TL/DR: -1,7kg względem zeszłego tygodnia (-4,2 kg na przestrzeni 3 tygodni). Został tydzień do końca i 0,8 kg. Nawet z wahaniami wagi powinno się udać
Co to za życie?
Tydzień raczej zapracowany, dużo różnych rzeczy do roboty. Przede wszystkim bym powiedział, że całkowicie nieefektywny, zaczyna mnie bardzo mierzwić jak dużo czasu marnuje i mógłbym lepiej go pożytkować. No cóż będziemy nad tym pracować, MAM PEWIEN PLAN.
Psychicznie było w miarę ok, dopóki się "żona" nie odezwała o jakieś bzdety. Coś kombinuje, tylko nie mam pewności co. Może dotarła do niej moja oficjalna odpowiedź na wniosek rozwodowy i zrozumiała, że tak naprawdę mam duże szanse na rozwód z jej wyłącznej winy? Nie wiem. Dzień w którym to wszystko się zakończy, będzie cudownym dniem.
Nie ma opierdalania, śjeeee.
Było bardzo dobrze. W biegu 107 km zrobione. Dodatkowo 6 razy na siłowni. A/B po 3 razy. Cztery razy ciągłe spadki, przez katabolizm, jednak 5ty i 6ty trening pojawiły się przyrosty, ciekawe. W tym tygodniu chce to powtórzyć i zobaczymy, czy to był tylko jakiś krótkotrwały wybryk organizmu, czy intensywnością nadrabiam to co tracę przez zbijanie wagi? (wątpliwe).
Fitatu, co Ty odpier.. ?
Dieta w pełnym porządku, 2000 kcal na tygodniu, 2230 około w weekend, ale to przez pół maratony, trochę więcej węgli przyjąłem na wszelki wypadek. Więc bajeczka.
ALE zauważyłem jedną rzecz, co mnie zaniepokoiło. Nie wiem jak Fitatu zlicza kalorie. Jak pokazuje sume kcal zjedzona, nie zgadza sie ona z wartosciami z mikroskładników. Np. w sobote mam takie podsumowanie z całego dnia: 2233 kcal (219,4g białka; 67,4g tłuszczu, 177g węgli). Jak przeliczymy kcal z makro wychodzi 2192,2 kcal. Znowu w niedziele pokazało sume 2234 kcal a makro było 220,7g bialka, 65,7 tłuszczy, 192g węgli. To daje 2241 kcal! W tym pierwszym przypadku to, "aż" 40 kcal, kawka z mlekiem różnicy i nie mam pojęcia skąd to wynika. Dzisiaj do nich napisze, bo jestem niezmiernie ciekawy skąd ta różnica. Jak nic nie odpiszą, to szukam innej apki, gdzie będę porównywał wartości (chyba nic innego z duża baza produktów oprócz myfitnesspal nie ma). Zakładam, że czegoś nie wiem dotyczącego odżywiania i dlatego MUSZĘ się dowiedzieć
Znowu mocno waga w dół
Waga elegancko poszła w dół, ale nie ekscytujmy się zbytnio, w skali 3 tygodni wszystko się mniej więcej zgadza. Zapewne w najbliższych dniach trochę 'postoi' w miejscu. Jak zachowam obecną intensywność, powinienem te 0,7- 0,9 kg stracić i zaplanowany cel osiągnąć
Ciało samo w sobie zaczyna wyglądać dobrze.. xD Coraz więcej żył na wierzchu, jak się pozowałem przed lustrem na siłce to jakiś gym bro powiedział "Du siehst stark!", miło
Jednak widzę, że będzie jeszcze 3 etap zbijania wagi... Ale o tym za tydzień
Obwód mojego brzucha jest pierwszy raz mniejszy niż bioder! Woohooo
A teraz pora na..
DANE:
Projekt Ares ("Zaar").
Cel: Boska sylwetka.
Etap 2.
Start: 12.06.2023
Koniec: 10.07.2023
Waga startowa: 72,4
Waga docelowa: 67,4
Wiek: 37 Wzrost: 175
Trening: https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokskasie-i-kokstomki-w-dzisiejszym-poscie-postanowilem-wrzucic-moj-obe
Zmiany w treningu:
cardio - biegi codziennie 10 km
dopóki biegam, nie robię treningu nóg - już i tak ciężko z regeneracja
przerwa z martwymi - uszkodzone przedramię plus biegi daja w kosc
Tydzien 3. Podsumowanie
Dane na dzień 03.07.2023:
Dane: obecny_pomiar(roznica_pomiaru_z_zeszłego_tygodnia)
Waga: 68,2 kg (-1,7 kg)
Obwody:
Szyja: 38 cm (bez zmian)
Kl. piersiowa: 101,5 cm (-1,5 cm)
Ramie/biceps: 37 cm (bez zmian)
Talia: 75,5 cm (-1 cm)
Brzuch: 81 cm (-2 cm)
Biodra: 82,5 (-0,5 cm)
Udo: 53 cm (-1,0 cm)
Łydka: 37,5 cm (-0,5 cm)
Elegancko i ciśniemy!
#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara
Fitatu mi szybko odpisało. W skrócie jezeli dobrze zrozumialem (hah), to wartosci te potrafia sie roznic na opakowaniach, czyli na opakowniu masz oddzielnie kcalorie i makro, i te juz sie nie zgadzaja. O kaloriach wiedzialem, ze sie nie zgadzaja. Nie wiedzialem jednak, ze odddzielnie przelicajac kcal, a podaja makrosy (Stad te potem drobne roznice). Sa roznie normy w zaleznosci od kraju, rozne rzeczy trzeba brac pod uwage i to tez ma wplyw. Genralnie odpisali szybko, ja to strasznie uproscilem, ale starali sie wytlumaczyc pi*oko, wiec nie szukam alternatywy. Doceniam dobra obsluge klienta.
Co jeszcze mega istotne, nie liczyłem BŁONNIKA! A, że jem go więcej stąd mogą być różnice. Ciekawe, ekscytujące, jeszcze tyle do nauczenia się
"W zależności od przepisów obowiązujących w danym regionie lub woli producenta danej żywności, przyjmuje się, że kaloryczność błonnika jest zerowa, wynosi 2 kcal/g lub tyle ile zwykłych węglowodanów, czyli 4 kcal/g. W Stanach Zjednoczonych przyjmuje się, że rozpuszczalny błonnik ma 4 kcal/g, ale nierozpuszczalny błonnik 0 kcal/g. Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej z 25 października 2011 od 13 grudnia 2016 włącznie producenci żywności będą mieli obowiązek przyjmowania, że kaloryczność błonnika wynosi 2 kcal/g. Do 12 grudnia 2016, włącznie, informacje te będą przekazywane na zasadzie dobrowolności. "
Zaloguj się aby komentować
Pół godziny temu skończyłam drugi w moim życiu 24-godzinny post, tylko na wodzie, niesłodzonej herbacie i kawie bez żadnych dodatków (pewnie jakby była to kawa piernikowa, to jeszcze urosłyby mi od tego mięśnie. #pdk) Wiadomo - dla bardzo wielu ludzi to będzie żaden wyczyn, ale i tak #chwalesie Bo dla mnie taki post to jest pewne osiągnięcie. Jeśli chodzi o głód, to chyba tak naprawdę w ogóle go nie czułam, choć przez kilka godzin przed upływem zamierzonego czasu postu, nachodziły mnie myśli "kiedy wreszcie będę mogła zjeść :(" Ale nie były raczej podobne do głodu, a wydawały się mieć całkiem dużo wspólnego z odczuciami, jakie się ma np. gdy postanowisz sobie, że nie będziesz przez cały dzień siedział w internecie, a jest to twoja ulubiona czynność. W zasadzie czuję, że mogłabym pociągnąć tak jeszcze spokojnie do jutra. Ale jako że to mój w ogóle drugi taki post w życiu, a teraz czeka mnie trudny tydzień jeśli chodzi o pracę, nie chciałam na razie stawiać sobie dużego wyzwania. Ale może jak już wszystko się uspokoi z pracą to jeszcze w tym miesiącu zrobię post 48-godzinny. W każdym razie - nie rzuciłam się oczywiście na żarcie gdy minęło te 24 godziny.
#intermittentfasting #dieta #przemyslenia
Zaloguj się aby komentować
Okuratny sobotni grill chłopski...
...bo chłop lubi pojeść.
#gotujzhejto #jedzenie #dieta #chlopskakuchnia



Zaloguj się aby komentować
Chłop leczo ugotował ale zapomniał kupić paprykę, śmiechu warte.
Na cały garnek miał jedną sztukę. Trochę nadrobił proszkowaną ale będzie musiał jutro dokupić dwie i dokroić do gara.
#gotujzhejto #jedzenie #dieta


Zaloguj się aby komentować
Cześć,
Dzisiaj bawiąc się rządowa apka mojeIKP trafiłem na coś, czego się zupełnie niespodziewanem - NFZ ma dla nas rozbudowane diety.
Podajemy swoje dane, wybieramy sobie rodzaj diety (jak np. cukrzycowa, Hashimoto, odchudzanie, rodzinna itd), następnie kaloryczność i generuje się na lista przepisów, lista zakupów itd.
Jest to dobrze zrobione. Przepisy w telefonie, lista zakupów na 2 tygodnie itd. bardzo mi się to podoba.
Aż jestem w szoku, że nas rząd robi cokolwiek dla obywateli.
A jeszcze ciekawsze są książki w formacie pdf do pobrania z przepisami, z poradami, z dietami na różne choroby.
Jestem w szoku że co takiego zrobili i chwała im za to. Tylko to trzeba trochę rozpropagować wśród ludzi.
#dieta #bieganie #ciekawostki #nfz





Ja bardzo polecam jak chcecie lecieć gdziekolwiek za granicę to wbijacie "Polska za granicą Ghana" i trafiacie na:
https://www.gov.pl/web/nigeria/ghana-idp
I jest podsumowanie polityki wjazdowej, ile można być bez wizy, przykład wyżej od razu mówi, że Ghana nie ma ambasady w Polsce i trzeba jechać do Berlina żeby wizę zrobić, większość krajów ma informację czy biorąc ze sobą wnuka trzeba mieć papier od notariusza z potwierdzaniem, jak był Covid potężniejszy to były informacje o testach, kwarantannach, kto jest uważany za zaszczepionego i jaki papier trzeba mieć żeby to potwierdzić itd.
Bardzo użyteczna baza danych dla Polaków, i bardzo na bieżąco, podejrzewam, że większość jest tworzona przez ambasady RP w tych krajach, bo można zauważyć różnice w stylu, a raz gdzieś widziałem nawias [tutaj wpisać dane o covid] czyli tekst z instrukcji który nie został usunięty.
Zaloguj się aby komentować
siema sportowe świry… Znaczy osoby którym nie chce się/nie mają czasu/nie chcą gotować codziennie.
Kojarzycie czy są firmy cateringowe które dają określone menu na dany dzień na różne posiłki i dodaje się do koszyka tylko to co chce? Pojedyncze dni bez deklaracji na długość i ilość posiłków?
Szukam zdrowszej opcji niż kanapka kupiona po drodze do pracy i zamawiane obiady, a nawet wychodzi to taniej. Na razie znalazłam u brokuła taką opcje i jaki model mi chodzi, ale chciałabym mieć większy wybór gdy opcje na jakąś datę mi nie pasują.
#catering #dietapudelkowa #dieta #mikrokoksy #zdrowie #jedzenie #jedzzhejto #pytanie #kiciochpyta
Zaloguj się aby komentować
Balans we wszechświecie.
TL/DR: +0,1 kg. ALE JAK TO MORDO PRZYTYŁEŚ NA REDUKCJI? Nie, nie przytyłem, podaje wam dane z danego dnia, w poprzednim tygodniu wartość była nierealna, pewnie odwodnienie spowodowane regularnym bieganiem. Teraz również wartość jest "zakrzywiona", jestem opuchnięty od opalenizny (bieganie bez koszulki, zazdro mordo? XD) i zrobieniu wczoraj 20 km w biegu. Więcej szczegółów poniżej + screenshot wagi z 2 tygodni w obrazkach.
Podsumowanie tygodnia - życie.
Tydzień pracowity, szczególnie, ze musiałem na 2 dni pojechać do biura. Jednak według mnie bardzo owocny, teraz trzeba utrzymać momentum które udało mi się zbudować w zeszłym tygodniu i cisnąć dalej. Psychicznie jest nieźle, oceniam poziom stresu na jeden z najniższych w ostatnich miesiącach (codziennie przed snem zaznaczam w apce). Niestety wiadomo wciąż tęsknie za życiem, które już nie wróci. Wciąż często mam ochotę położyć na ziemi i zwinąć w kłębek. Ale ciśniemy, idziemy do przodu i nie damy się, pi⁎⁎⁎⁎lić przeciwności.
Klata, plecy, barki.
Biegi na tip top, wszystko zgodnie z planem. Trening oporowy już mniej, przez delegacje i odzywające się kolano zrobiłem tylko dwa, ALE celem jest redukcja, wiec był to wybór świadomy. Obecnie spadki są za każdym razem, już w praktycznie każdym ćwiczeniu. Jedynie triceps nie poszedł w dół. Teraz tylko dotrzymać te 2 tygodnie kolejne, które zostały i zdecyduje co dalej.
"Diety" czy diety?
Tutaj elegancko, nawet w delegacji byłem zadowolony z utrzymania jej. W dni, gdy mam trening i bieganie zwiększam do 2300, w niedziele w nagrodę za 20 km, nawet 2500
Jednak w tym tygodniu planuje wrócić do 2000kcal, zobaczymy jak to wyglądać będzie. YOLO.
Waga w górę, ale w dół.
Pomimo, ze teoretycznie waga wzrosła, w praktyce mówimy o utracie -2,5 kg w ciągu 2 tygodni. Jest to naprawdę dobry wynik, jestem zadowolony, plus jutro pewnie będzie znowu mniej, podejrzewam, ze opuchnięty jestem od opalenizny i przebiegnięciu 20 km. Widać to w załączonym obrazku z waga z całych 2 tygodni
Plus wymiary się zmieniły - na moją korzyść
A teraz pora na..
DANE:
Projekt Ares ("Zaar").
Cel: Boska sylwetka.
Etap 2.
Start: 12.06.2023
Koniec: 10.07.2023
Waga startowa: 72,4
Waga docelowa: 67,4
Wiek: 37 Wzrost: 175
Trening: https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokskasie-i-kokstomki-w-dzisiejszym-poscie-postanowilem-wrzucic-moj-obe
Zmiany w treningu:
cardio - biegi codziennie 10 km
dopóki biegam, nie robię treningu nóg - już i tak ciężko z regeneracja
przerwa z martwymi - uszkodzone przedramię
Tydzien 2. Podsumowanie
Dane na dzień 26.06.2023:
Dane: obecny_pomiar(roznica_pomiaru_z_zeszłego_tygodnia)
Waga: 69,9 kg (+0,1 kg)
Obwody:
Szyja: 38 cm (bez zmian)
Kl. piersiowa: 103 cm (-0,5 cm)
Ramie/biceps: 37 cm (-0,5 cm)
Talia: 76,5 cm (-1 cm)
Brzuch: 83 cm (-0,5 cm)
Biodra: 83 (bez zmian)
Udo: 54 cm (-1,0 cm)
Łydka: 38 cm (+0,5 cm)
Elegancko i ciśniemy!
#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara
ps. na zdjęciu wartości na czerwono są teoretyczne, nie ważyłem się wtedy, wpisałem coś, żeby mi się obliczenia nie pogmatwały w arkuszu.

Zaloguj się aby komentować
Sobotni uczciwy i sprawiedliwy grill Chłopski.
Nietradycyjny bo nie ma wołowiny dla jego. Nie było ładnych steków w biedronce więc pojechał do mięsnego ulubionego gdzie najlepszą karkówkę mają i jeszcze kiełbasę wiejską wziął.
#gotowanie #gotujzhejto #dieta #chlopskakuchnia #grill


Zaloguj się aby komentować
Nikt nie pytał, więc oto jest - dzisiejszy trening. Dorzuciłam po 2.5 kg w hack squat i MC, oraz 2 kg w wyprostach na ławce rzymskiej. To był kolejny raz, kiedy czułam się całkowicie wypompowana z sił jeszcze na samym początku treningu. Nie wiem, może mam za słabą regenerację? Przez większą część dnia czułam się potem zmęczona i obolała.
Jeśli chodzi o wagę - ostatnie 2 dni trochę zawaliłam sprawę - wpadło za dużo jedzenia, głównie węgli i efekt w postaci skoku wagi widać.
#silownia #dieta
Apki to: Strong, Hevy i Zdrowie Huawei



@rain o jak świetnie!
Ale mnie kusi pobranie tej aplikacji
Ja byłam na weekend w rodzinnych stronach i wskoczyłam na Tanitę u koleżanki xD Upały, okres, stres, mało wody w dzień, trochę przetworzonego jedzenia i co? 62,4kg xD Dlatego tak rzadko się ważę. Ale fajnie wskoczyć na taką wagę, bo masa mięśniowa wyszła bodajże 46kg. Ani trochę nie przejmuj się tymi cyferkami
Mam bardzo podobny zjazd energetyczny! Chciałam być taka obrotna i wszystko mieć poukładane, ale czasami trzeba zwolnić. Mi baterie naładował ten wyjazd do rodziny, taki zupełni inny wymiar wypoczynku
Zaloguj się aby komentować