Ło matko, ale mnie nostalgło, szukałem pewnego utworu i mi się przypomniało #anime które kiedyś mi się nawet podobało.
Ciekawe jak bym je odebrał dzisiaj. (strach sprawdzać)
Nie wiem od czego zacząć, raczej nie oglądam donghua - chińskiego odpowiednika anime, wiele mnie po prostu odstrasza, przesadzona animacja komputerowa, która aż razi, modele 3d wyglądające jakbym oglądał letsplay jakiegoś tekena.
Odbiór chińskiej kultury jest dla mnie trudny, jeśli się zdecyduje już na przeczytanie lub obejrzenie czegoś, to albo mamy niezrozumiałe nawiązania do historii, albo wklejoną w opowieść doktrynę komunistycznej partii chin.
Dlaczego więc zdecydowałem się obejrzeć? Pewnie dlatego że czytałem manhuę.
Release that Witch skupia się na historii inżyniera który pewnego razu budzi się w innym świecie stylizowanym na średniowiecznej Europie jako księciunio i postanawia swoją wręcz czasami encyklopedyczną wiedze przekuć w citybuildera zmieniając tą fantastyczną "Europę" na modłę komunistycznych chin z nutką epoki trzech dynastii.
A no i mamy czarownice i magie, ale to chyba szczegół.
Wyszło tylko 8 odcinków, z planowanych 12, wydawca się wycofał czy coś, ale patrząc na zainteresowanie serią wydaje mi się że zostanie produkcja wznowiona.
@aerthevist Superświnka moje pierwsze amino z dzieciństwa XD nawet miałem pluszaka świniaka, chyba gdzieś jest dalej (ale o byciu bohaterką raczej nie myślałem :>) ( ͡° ͜ʖ ͡°) w sumie po latach strasznie mi się kojarzyło z Sailor Moon, którego nie oglądałem w sumie XD
@LeniwaPanda @michal-g-1 kinówkę trzeba koniecznie obejrzeć bo jest nieodłączną częścią fabuły, a do tego można spojrzeć na unikalną miłość ojca do przybranego dziecka jak i innych dzieci.